Konkurs:
I nastał długo oczekiwany przeze mnie dzień. Każdy chłopak w wieku 25 lat musi przejść egzamin z polowania na smoka, każdy który wejdzie do groty i wróci żywy z głową smoka na tacy zostaje oficjalnie naznaczony orderem Huntera. Staje się łowcą, wybiera jedną z kilku kobiet i dokładnie miesiąc później poślubia ją. Egzamin pokazuje czy jestem godzin założyć rodzinę. Jestem wnukiem najsłynniejszego łowcy smoków, każdy oczekuję że zdam egzamin śpiewająco, jednak nie jest on taki prosty ponieważ średnio jeden z trzech którzy poddawani są takiej próbie wychodzą z groty żywi a jeden na dziesięciu przynosi głowę smoka.
Wchodzę do groty, odnalezienie smoka nie sprawiło mi trudności, tej umiejętności uczył mnie dziadek od kiedy skończyłem 12 lat. Wyciągnąłem swoją niesamowitą katanę i pobiegłem w kierunku oponenta, zadałem mu szybkie ciosy w łapy i szybko uskoczyłem. Smok przewrócił się, schowany miedzy skałami czekałem na odpowiedni moment, kiedy smok wzbił skrzydła w górę szybko wyskoczyłem i rzuciłem się na przeciwnika, kilka mocnych uderzeń w ogromne brzuszysko i kilku metrowa szyja opadła na ziemie. Wtedy ja podbiegłem i ugodziłem przeciwnika w szyje. Pół godziny później wyszedłem z głową smoka na plecach, ludzie wiwatowali na moją część. Cała nauka dziadka przez wiele lat sprawiła że pokonałem smoka w bardzo krótkim czasie. Wieczorem ogromna uroczystość, czyli to na co czekałem, wybór przyszłej żony i odznaczenie orderem Huntera. Piękna niebieskooka blondynka od samego początku na mnie zerkała, była najpiękniejsza ze wszystkich kobiet, wybrałem ją. Teraz sam Rycerz utytułuje mnie, przecież jestem bohaterem, dorosłym mężczyzna.