Najprościej w tę część gra się magiem. Wydaje mi się, że w żadnej innej grze z serii souls nie jest się tak potężnym grając nim. Dodam nawet, że gdzieś w połowie gry możesz zdobyć zaklęcie, którym masz bossów na 1-2 hity (serio).
Film jest całkiem udany. Lekki i przyjemny. Moim zdaniem warto go zobaczyć, jeśli się czuje klimaty a' la GTA, choć nie tylko. Masa odniesień do popkultury. Właściwie jest to w pewnym sensie komedia romantyczna, na szczęście ten wątek zgrabnie wplątano w główną intrygę. Jest parę rzeczy do których można się przyczepić, ale w ogólnym rozrachunku to niezły umilacz czasu.
To typowa zagrywka sprzedawców. Możesz z tego zrezygnować bez żadnych konsekwencji.
[143] Próbowałem obejrzeć Revolution ze względu na otoczkę postapokaliptyczną, ale po kilku odcinkach dałem sobie spokój. To, co tam wyprawiają scenarzyści jest nie do opisania. :)
Cholera wie co kieruje twórcami w tej kwestii. Przypomina mi się od razu King's Bounty i ta śmiesznie mała czcionka przez którą musiałem zmniejszyć rodziałkę, jednak na szczęście pojawił się patch, który to poprawia. A mistrzostwem jest tutaj pierwszy Assassin's Creed, gdzie w ogóle nie można było włączyć napisów, a zrozumienie o czym mówią w grze było wyzwaniem nawet dla osób dobrze znających język angielski, jeśli się miało takową wersję językową.
Może kogoś to zainteresuje - na gamingstore.pl jest pudełkowy X-Men Origins Wolverine za 1 zł dla osób, które zarejestrują się w serwisie.
Dzisiaj od 12.00 zacznie się wiosenna promocja na muve.pl, tak można wywnioskować z ich strony na facebooku.
Prometheus - próbowałeś odpalić tę grę na konfiguracji, którą wymieniłeś, że tak twierdzisz? Z autopsji pamiętam, że aż tak różowo z tym nie było. :)
[112] Kto tu jest malkontentem. ;) Może to, co napiszę jest trochę na wyrost, ale z Twojego postu wynika, że bardziej niż granie w daną grę interesuje Cię jej opakowanie, a przecież to tylko przedmiot.
[86] Wydania z Biedronki nie mają papierowej instrukcji, tylko nadruk na wewnętrznej stronie pudełka.
Polaków nie będzie, bo nie mamy kobiet na odpowiednim poziomie sportowym w tej dyscyplinie...
A konkurs pokaże Eurosport, pewnie obejrzę z ciekawości.
To byłoby nawet zabawne gdyby Schliri zdobył złoto tak krótkimi skokami, ale takie mamy czasy, gdzie bardziej liczą się dodatkowe punkty za wiatr/belkę...
A swoją drogą dziennikarze tvp mogliby skończyć w końcu z wręczaniem medali przed końcem konkursu, jest to dość irytujące.
[299]
Ciekawe w jaki sposób mogliby "popsuć" książkę robiąc jej ekranizację... Uwielbiam takie skróty myślowe - przecież serial nie ma żadnego wpływu na jej odpowiednik w formie literatury. :)
Natomiast sam czekam mocno na trzeci sezon, będzie się działo.
W pierwszej części Fable magia była naprawdę potężna - granie magiem było przyjemnością.
Wolałbym żeby Homeland nie ciągnął się jak telenowela, choć póki co finał drugiego sezonu był ciekawy i trzeci zapowiada się nieźle.
Odnośnie kontynuowania tego serialu z innymi bohaterami - nie wyobrażam sobie tego, lepiej niech skończą tę historię jak trzeba domykając całość bez kombinowania.
Gra z niezapomnianym klimatem... aż mi się przypomniało jak kiedyś w nią namiętnie grałem. :) Mechanika gry była taka sobie, ale nadrabiała w innych elementach. Główny wątek był ciekawy, podobnie niektóre questy poboczne. Jak ktoś nie miał okazji spróbować, to mogę polecić.
Nie wiem czy ktoś w tym temacie o tym wspominał, ale dzisiaj między godz. 22-23 HBO będzie odkodowane dla pilota Gry o Tron (dzień po światowej premierze!) w Cyfrze+ i Cyfrowym Polsacie. Fajny sposób na reklamę. :)
Właśnie chodziło o to- przewagę Łan Pieców, Bliczów, Naruciaków i Dragonbalów, które też są tasiemcami, a są bardziej spopularyzowane, mimo, że IMHO nie sięgają Gintamie.
I co w tym złego, że są bardziej spopularyzowane? Wyżej wymienione tytuły takie mają być - tzn. docierać do jak największej liczby odbiorców, w taki sposób są tworzone i to jest ich celem - mają być dla każdego. Gintama nie jest dla każdego i nigdy nie miała być. Aby w pełni zrozumieć dowcipy, aluzje - należałoby być zaznajomionym z klasyką anime i mieć dość specyficzne poczucie humoru. Porównywanie jakby nie na miejscu, bo w kwestii popularności taki tytuł jak Gintama zawsze będzie na straconej pozycji, jeżeli chodzi o masowego odbiorce. Co jednak nie znaczy, że nie uważam go za tytuł dość powszechnie znany.
Hm, bardziej zastanawiają mnie chińskie pornobajki? Faktycznie dobiorcy chińskich hentajów mogą mieć problem z kojarzeniem japońskiego animca beuhe
To takie moje pieszczotliwe określenie anime - nie myślałem, że ktoś to odbierze dosłownie, a jednak. :)
Nie wiem co rozumiecie poprzez popularność, ale nie wydaje mi się, żeby Gintama była tworem niszowym i mało znanym. Jeżeli punktami odniesienia są Naruto czy CG po względem popularności, to ok, zgadzam się. Jednak ogólnie rzecz biorąc, większość osób trochę dłużej siedzących w chińskich pornobajkach ten tytuł chociażby kojarzy.
Na tej skoczni to nic nowego.
Zawsze zostaje Eurosport, pewnie tam będą kwalifikacje.
U mnie prawdopodobnie był to Paperboy na Amstrad - Schneider CPC 464, dzieło niemieckiej myśli technicznej. :)
Pamiętam jak zapraszałem chłopaków, aby pochwalić się moim nowym cackiem. Później przychodziła kolej na Prince of Persia, Lotusa czy innego Saboteura. Ciekawe, niezapomniane czasy.
Natomiast pierwszą oryginalną grą pudełkową jaką nabyłem za własną kasę na PC był Baldur's Gate.
Powrót do przeszłości. :) Reset - pismo legenda, świetne recenzje i przede wszystkim dział o misz-maszowej wiedzy o świecie w pigułce, czyli Odloty.
Gdzieś tam jeszcze u mnie kurzą się numery starego Resetu i nie mam dość odwagi, aby przeciwstawić się nostalgicznym wspomnieniom i się ich po prostu pozbyć.
Być może się zapoznam z tym demkiem, choć na granie w Arcanię zaraz po premierze się nie nastawiam, znając historię premier trójki i dodatku do niej. :)
Chociaż kto wie, twórcy nie obawiają się wypuścić dema i to o czymś świadczy i może chowają jakiegoś asa w rękawie? Marzenia.
Może i jest liniowa, krótka jak jakiś fps i tak naprawdę latasz większość czasu po zamkniętych korytarzach, ale za to ma świetny system walki dający masę satysfakcji.
Nie wiem za bardzo co o tym wszystkim myśleć. Grając w Fallouta 3 cały czas miałem w głowie jego wcześniejsze części, co trochę deprymowało w pełnym korzystaniu z uroków gry. Nie powiem klimat ten tytuł mimo wszystko ma, więc może uda mi się kiedyś w niego zagrać z czystym umysłem, nieprzesiąkniętym wspomnieniami. :)
A póki co, trzeba mieć nadzieję, że New Vegas, tworzony przez osoby maczające palce przy starych Falloutach, sprawi jakąś miłą niespodziankę fanom i będzie tym dla trójki, czym była dwójka dla jedynki. :) Czyli to samo, ale więcej i lepiej.
Chciałbym zapytać, jak to jest z tą płytą z polonizacją Dragon Age? Czy to prawda, że nadal jest coś nie tak z plikami na niej?
Gra jest przednia, jednak w tym przypadku Click dał ciała. Urodzinowy numer i dają drugi raz to samo. Parodia trochę.
Nie od dziś wiadomo, że bez reklamy nie zaistnieje się na rynku. Outcast to przykład gry, o której mimo bardzo wysokich ocen w branży, niemal nikt nie słyszał. Dość powiedzieć, że gry nie ma nawet w spisie tej encyklopedii! Nie wiedzieć czemu jest za to dwójka, która niemal na pewno nigdy się nie ukaże. Bardzo, bardzo dziwne.
Sam tę grę zdobyłem całkiem niedawno. Wspaniała muzyka (a kiedy mowię wspaniała mam na myśli dosłownie wspaniała), urokliwa grafika i bardzo dużo nieliniowość jak na grę action-adventure, z mnóstwem subquestów. Polecam to mało powiedziane.