To aktor Lance Henriksen, z postaci rozpoznałem jeszcze Lin Shaye - grała w wielu horrorach
Tu jest cała obsada:
https://www.imdb.com/title/tt18815410/
@ leokfc - Rozumiem, że nacisnąłeś "play" pod przymusem z nożem przystawionym do gardła ... nie??? Możesz mieć pretensje tylko do siebie, że to obejrzałeś.
Mnie się wydaje, obaj powinniście się kiedyś spotkać przy piwku i o rpg spokojnie porozmawiać. Jestem przekonany, że Wasza rozmowa oko w oko inaczej by się potoczyła, niż ta wirtualna tutaj. Wydaje mi się, że w wielu kwestiach mielibyście to samo zdanie (cały czas mówię o rpg) i obyło by się bez głupich złośliwości, na które niestety można sobie "pozwolić" będąc po drugiej stronie monitora. Sama sytuacja "twarzą w twarz" wymusza jakby większy szacunek do dyskutanta, tłumiąc dążenie do obraźliwych sformułowań.
jeżeli jakakolwiek gra została kiedyś oficjalnie (np. w prasie czy szanowanym portalu, a za szanowane portale uważam m.in. mobygames czy RPG Codex) nazwana cRPG (np. Diablo) to należy uznać ją za cRPG nawet jeśli samemu ma się przed tym opory.
Na tej liście którą właśnie komentujemy połowa gier ma tyle wspólnego z cRPG że Diablo powinno zostać uznane za tytuł definiujący gatunek, ale zaciskam zęby, po co się stresować.
@ Iselor gdybyś powyższe zdanie napisał dużo wcześniej to obyło by się bez późniejszych złośliwości, to samo mówił Oburzony tylko innymi słowami.
Wydaje mi się, że post Iselora:
A teraz do kolegi Oburzonego i całej reszty:
Potrollowaliśmy i było fajnie, ale to...
...należć do grupy "Jesteśmy kolekcjonerami gier".
jest nieśmiałym wyciągnięciem ręki na zgodę więc nie warto tej ręki odrzucać Oburzony
Cóż, myślałem że jesteś mądrzejszy :) Ale wygląda na to że nie. No nic, żegnam. - Iselor nie kończ tego w ten sposób, te słowa są niepotrzebne. Obaj jesteście jeszcze troszkę zdenerwowani na siebie, a tak jest najłatwiej drugiego obrazić. Ja jednak jetem pewien, że "na żywca" fajnie by się Wam rozmawiało.
Z całym szacunkiem do wiedzy jaką posiadasz Iselor, niestety Twoje zachowanie w komentarzach zaczyna robić się nieprzyjemne, zaczynasz sprowadzać dyskusję na tor jakim kroczy "dzieciarnia". Pamiętam Cię z forum CD-Action, ( nie wiem czy nadal tam się udzielasz bo nie zaglądam już tam jako dyskutant) tam też miałeś kary za "szorstki" język jakim się posługiwałeś w dyskusjach. Z racji Twojego wieku nie wypada innych obrzucać inwektywami za to, że ktoś ma inne zdanie niż Twoje. Tym bardziej, że mienisz się , cytując:Adam "Iselor" Wojciechowski - kulturoznawca i politolog. Publikował m.in. w "Action Mag - Książki", "Tawernie RPG", "Games Corner" i "Twierdzy Insimilion". Obecnie bloger ppe.pl i [ link zabroniony ] . Prywatnie bibliofil i kolekcjoner gier video. Interesuje się religioznawstwem, etnologią i historią. . Dyskredytujesz sam siebie takim zachowaniem, niestety.
Zacytuję ponadczasowe - "opinia jest jak dupa - każdy ma swoją". To się tyczy też tego zestawienia. W tytule nie powinno być słowo "najlepsze" lecz "najlepiej ocenione przez społeczność graczy". Tak naprawdę to mnie nie obchodzi czy Jurek, Basia, Paweł uważają jakąś grę za najlepszą, ważne że się przy niej dobrze bawią.
Jak Iselor słusznie zauważył - tu nie powinno być numeracji.
Chyba chodziło Ci o "przeciwników polowania na pikselowe zwierzęta" - nie wszyscy przeciwnicy polowań chcieliby zakazów na wydawanie takiego rodzaju gier. Ja nie mam zamiaru krzywdzić zwierząt w realu, a lubię takie gry. Tak samo ze "strzelankami" - większość w nie grających nikogo by w realnym życiu nie zabiła, a na ekranie masowo "mordujemy" ludzi.To są różne sfery życia i nie potrzeba szczególnych umiejętności by je oddzielić, no chyba, że ktoś ma problemy z mózgiem, wtedy po zagraniu w Manhunt'a wychodzi na ulicę i faktycznie morduje.
Nie tyle hejt z mojej strony co niechęć do słuchania jego niechlujnych wypowiedzi, 70% słów które wypowiada ma "pozjadane" litery, jego język spieszy się/ucieka nie wiadomo gdzie i po co.
" rozkchać, miość, nszych, prdziwym, trzea, wrto, rlacji, postć, pochnć, szśćdziesieciu, pschicznie, pochdzą, zrdzona, lniowy, sprwiła, " itp.
///edit ehh powinno mnie umieścić w odpowiedzi do posta bartosimus122
Pierwsza część była boska, tylko krótka, wciągnęła niesamowicie, zaliczona jednym tchem. Ta jest też bardzo fajna, wydaje mi się, że jest troszkę łatwiejsza od "jedynki" i jeszcze krótsza, niestety. Rzekłbym nawet - cholernie krótka!
Co do podpowiedzi - bywa nawet więcej niż 3, widziałem nawet 5, zależy to od etapu, w którym się znajdujemy. Polecam!
Moim zdaniem na pewno ciekawą serią są przygody Ezio, a więc części : II, Brotherhood i Revelation. Poza tym "Black Flag" jest bardzo wysoko ocenianą. Wg mnie najpierw zagraj sobie w "jedynkę" żeby zobaczyć jak to wszystko się zaczęło, potem przygody Ezio zaczynając od "II" .
Do "dwójeczki" ZAWSZE będę powracał z chęcią, nie ważne ile lat na karku będzie miała. Nie ważne jak bardzo postęp technologiczny pchnie nowe produkcje "naprzód", jak "poprawi" się grafika, mechanika i inne aspekty. AC II jest tym dla mnie czym Morrowind jest dla serii Elder Scrolls; Fallout 2 dla serii Fallout; Wildfire dla serii JA itd. To moje zdanie, oczywiście macie prawo mieć inne :)
Panie Jordan popraw pan dykcję bo zjadasz pan litery w słowach i nie idzie zrozumieć tego "bełkotu".
Ufff... ukończyłem tego fajnego "potworka". Gra jak najbardziej na plus dla osób preferujących skradanki. Daję grze dobrą 8-kę. Gra jest długa jak na dzisiejsze standardy,wciąga- na zasadzie "zagram jeszcze jeden etap", ma fajną oprawę, sympatyczny główny bohater,gra wymusza skradanie, jest trudna momentami aż za trudna, co jest irytujące gdyż czasami trzeba powtarzać etap po kilkanaście razy (tu przydaje się częsty quicksave- dobrze że jest). Walka sprowadza się tylko do parowania i są małe szanse na wygraną i o ile można nawet wygrać starcie z 3 przeciwnikami ( duuuużo szczęścia trzeba mieć) to jeśli wśród nich pojawia się kusznik to można zapomnieć o wygranej potyczce. Przeciwników należy eliminować po cichu z zaskoczenia (szybki cios - hałaśliwy,długie duszenie, rzut nożem, zepchnięcie z krawędzi), ciężkozbrojnych można wyeliminować tylko zatruwając wodę i jedzenie, które spożywają oraz zrzucając na nich żyrandol (bądź kratę z towarami) podwieszony pod sufitem, ogólnie - przeciwników lepiej unikać. Co irytuje: przeciwnicy potrafią cię zauważyć z daleka, a czasami nie widzą z 3 metrów, zbyt szybko tracą zainteresowanie wywołanym przez bohatera hałasem, zbyt szybko zaprzestają poszukiwań gdy znajdą ciało itp. czasami problemy ze sterowaniem - bohater potrafi się odbić od krawędzi zamiast się jej złapać, momentami zbyt trudne etapy, powtórne odwiedzanie lokacji tzn: najpierw pół gry idziesz do wyznaczonego celu, a potem wracasz przez te same lokacje do końcowego etapu gry - na szczęście nie wszystkie lokacje się powtarzają w drodze powrotnej. Odradzam inwestowanie punktów doświadczenia w umiejętności walki np: atak z góry, atak z podwieszenia - w ogóle ich w grze nie użyłem . Lepiej rozwinąć "kieszenie" . Tak w ogóle to z tymi punktami dziwna sprawa - misje są wieloetapowe i moim zdaniem zbyt rzadko wracamy do kryjówki by te punkty w umiejętności zainwestować, dlatego rozważnie trzeba je lokować w coś co się przydaje. Jak już wspomniałem - rozwinąć "kieszenie" co pozwoli na noszenie przy sobie 3X eliksir zdrowia,3X eliksir z bursztynu, 3X butelka kwasu (do szybkiego rozpuszczenia zabitego przeciwnika - jeśli nie chce się szukać miejsca na schowanie ciała), 3X nóż do rzucania. Noże i eliksir z bursztynu BARDZO się przydadzą w późniejszych etapach gry, a zwłaszcza w finalnej walce , ja niestety przed finałem "pozbyłem" się noży na innych przeciwnikach i etap ten musiałem powtarzać z 15 razy. Ktoś powiedział, że gra jest banalna ja tego zdania nie podzielę, przyznam, że gra Samem Fisherem (przeszedłem wszystkie części oprócz "double agent") to przy Styx'ie bułka z masłem. Kiedyś męczyłem się tak przy Death To Spies, przy której Hitman (bardzo lubię tę serię) to "uczniak". Styx'a polecam fanom skradanek, zwłaszcza starym wyjadaczom, którzy z mozołem i cierpliwie planują każdy ruch obserwując otoczenie, a tym którzy nie przepadają za skradankami odradzam grę bo niepotrzebnie będą się denerwować -tej gry nie da się bezstresowo ot tak po prostu "przebiec".