Nieziemski klimat. Wielki minus za model strzelania, który jest toporny i ociężały jak człowiek po udarze.
Na początku robi wrażenie, ale im dalej w las - szybciej się nudzi i irytuje bardziej. MASA CHEATERÓW!
"Profil czytelnika GRY-Online.pl
założony dnia 12 stycznia 2021."
Piękny tekst. Wzruszający. Taki akurat za 50 groszy. Musisz być pewnie bardzo dumny ze swojej pracy.
Nie pozdrawiam.
Nic tak człowieka nie potrafi zrelaksować - jak strzelanie do nazioli. Polecam!
Przerost formy nad treścią. Za dużo, za bardzo, zbyt intensywnie. Świeżość poprzednich odsłon ulotniła się jak kamfora. To wciąż dobra gra, ale, niestety, to już nie to samo.
Schemat goni schemat. Grafika fajna, optymalizacja świetna, historii - brak. Pierdoalamento spod znaku tęczy i anarchii. Nuda.
Remake Tomb Raider'a - czyli spłukanie w kiblu tego wszystkiego z czego seria słynęła. Z rasowych przygodówek opartych na elementach zręcznościowych nowi deweloperzy przemianowali cykl i zaserwowali nam zwykłą, liniową strzelaninę z dodatkiem survivalu. Gra się dość przyjemnie, ale to już nie to samo. Zdumiony oceną.
Skradanka nie w kij dmuchał. Uczucie zaszczucia jest niesamowite, ale zrobienie z xenomorpha nieśmiertelnego to lekkie przegięcie. Może drażnić.
Żaden ze mnie fan RPG'ów, ale w Diablo II grało mi się wyśmienicie. Archaiczna grafika i model rozgrywki może dzisiaj odstraszać, jednak warto w nią zagrać, choćby dla samego niesamowitego klimatu, który już dawno urósł do rangi legendy.
Kolejny świetny remake. Klimatyczny, ciekawy i dający wiele frajdy - jak pierwowzór. Brak headshotów z prawdziwego zdarzenia wciąż frustruje.
Jak już robić kontynuację - to z pie**lnięciem. Ale czy lepsza od Vice City? Hmm...
Ta gra to styl życia. Pamiętam te czasy, gdy jako ośmioletni gówniak, biegałem po mieście, szlachtując niewinnych cywilów piłą mechaniczną, ku uciesze własnej, skromnej satysfakcji. Ten czar wspomnień...
Bardzo dobry remake. Czasem może się dać we znaki, wkurwić człowieka, ale taka to uroda serii. Mimo wszystko - Capcom dał radę.
Tak jak w Crysisa 1 mogę grać, aż do pożygu, to dwójka... jakoś mnie do tego nie zachęca. Jest w tej grze jakiś brak, który robi z niej dobrą, i tylko dobrą. No i ta jeszcze optymalizacja... Istna katastrofa.
Masa błędów AI. Ogrom! Tyle razy ile koreańczyki-wariatki zakleszczyli mi się w niewidzialnej szczelinie, to nawet nie jestem w stanie policzyć. Chyba komuś się tu za bardzo śpieszyło z wydaniem tej gry...
Ta gra ma już ponad 10 lat. 10 LAT! A wygląda lepiej niż jedna współcześniaczka. Poj****y świat.
Nic nowego, nic zaskakującego. Dodatek na około półtorej, dwie godziny radochy.
Grywalna jak stąd do Kamczatki. Wciąga niesamowicie, choć fabuła jest dość liniowa i uboga. Paradoks.
Króciutka. Najuboższy zestaw broni, brak nowinek - dobrze, że to ostatni dodatek.
Główne cechy: klimat, udźwiękowienie, dość wymagająca (przez to czasem irytująca), cholernie grywalna. Ta gra jest trochę jak film "Obcy" - zazdroszczę osobom, którzy mieli przyjemność doświadczyć jej w czasie premiery!
Trzyma wysoki poziom Asylum. Choć gra jest bardziej rozbudowana, dłuższa, z bogatszym uzbrojeniem, oraz Batmanem bardziej gibkim, to uważam, że część pierwsza nad nią góruję. Nieznacznie, acz znacząco. Taa....
Zasłużona dycha. Od czasu Max Payne'a - nie grałem w tak klimatyczną grę. Fabuła, lokacje, bohaterowie, antagoniści, oprawa graficzna - wszystko spasowane perfekcyjnie. Cholernie udana produkcja!
Niestety - wypad do San Paolo nie wypadł najlepiej. Odrzucenie stylistyki noir, okrojony arsenał, fabuła na poziomie kina klasy Y, brak komiksowych przerywników. Przeciętniak nad przeciętniakami. Szkoda.
Dno. Tak zbugowanej gry to nie widziałem dawno. Dobrze, że nie wydałem na nią żadnej złotówki.
Typowa jednorazówka. Minusy: OPTYMALIZACJA, toporny model strzelania, mdła historia, uboga paleta broni oraz potworów. Na plus: klaustrofobiczny klimat. Ogólnie - nie polecam.
Trochę zawód. Liczyłem na wielkie BOOM, po którym zbierałbym szczękę z podłogi do dzisiaj, ale niestety, nic takiego się nie wydarzyło. Fakt: ogromny świat, dużo znajdziek, gra na WIELE godzin, jednakże nie porwała mnie. Vice City i San Andreas nadal niedoścignięte.
Schemat goni schemat. Niemal to samo, co w poprzednich części, choć ze zdecydowanie najpiękniejszą scenerią w serii. Tyle.
Plusy:
+ Rozbudowana, by przejść na 100% naprawdę trzeba dużo czasu poświęcić.
+ Ameryka w okresie kolonialnym.
+ Hartowanie ducha - niektóre misje naprawdę potrafią doprowadzić człowieka do k*****y...
Minusy:
- Bugów tyle, że ja pier*ole.
- Po dłuższym czasie nudna i monotonna.
- Indianiec irytujący.
Plusy:
- Hakowanie: ciekawy pomysł, ale ma dużo niedociągnięć.
- Minigierki i inne zadania poboczne: bardzo rozbudowane.
- Grafika.
Minusy:
- Model jazdy: KURIOZALNY.
- Misje: schematyczne i do bólu powtarzalne.
- Historia.
- Ubogie online.
- Model zniszczeń.
Świetny klimat, historia, muzyka też daję radę.
Bardzo słaby gameplay, mało broni.
Gra na raz, ale warto zagrać ze względu na historię w którą się wciąga od początku rozgrywki.
Fajna gra którą rujnuje chu*owa społeczność. Najlepiej się gra ze znajomymi wtedy jest kupa frajdy z grania.
Przeciętny Multi, słaba kampania, skaner zerżnięty z Batmana oraz model zatrzymywania bandziorów katastrofalny. Na plus duży wachlarz broni oraz ładna grafika.