"Równie ważny jest zarzut o rzekome korzystanie przez Interplay ze sławy Fallouta 3" BUHAHAHA wiadomo, że wydanie kontynuacji sprzyja ponownemu wydaniu poprzednich części ale stwierdzenie, żę kultowy F1 i F2 żeruje na co najwyżej dobrym F3 zakrawa o kpinę.
Był taki sklep... to znaczy był bliski ideaowi Fulko... na krakowskim rynku, nazywał się "dom gracza" czy jakoś tak. Niestety updał, idea jest fajna i szczytna ale obawiam się że taki sklep się długo nie utrzyma. Przegra konkurencje cenową z MM które często sprzedaje gry z prawie zerową marżą. Gracz może i przyjdzie do takiego super sklepu pogadać i popróbować pograć w różne gry ale kupi tam gdzie będzie najtaniej, a w takim "wypasnym" sklepie... nigdy nie będzie najtaniej :(
jest to dość żenująca sytuacja, rozumiem żę wysyłają później bo nie doszedł jakiś element edycji kolekcjonerskiej... skoro stać ich na dodanie koszulki to czy nie lepiej było by wysłać grę do użytkowników w "ratach"? Oczywiscie mówię tutaj o pre orderach bo z wysyłką do sklepów rzeczywiście musieli się wstrzymać. W każdym bądź razie ciesze się, że obawiając się o date wysłki mojej wersji kolekcjonerskiej ściągnąłem pirata, mogę sobie spokojnie grać czekając na nadejście wersji oryginalnej... która pewnie będzie gorsza bo będzie wymagała trzymania płyty w napędzie... paranoja :(
mi się demo bardzo podobało, grę już zamówiłem na ebay-u, mam nadzieje, że się nie zawiodę. Recenzje jakoś do mnie nie przemówiły, drobne niedociągnięcia fizyki czy mało inteligentne mięso armatnie nie wydaje mi się wystarczającym powodem do tak niskich ocen... inaczej sprawa się ma z monotonnoscią która może zabić każdą grę... poczekamy zobaczymy
Ci co kupili oryginał mają problemy, a piraci sobie beztrosko grają... po raz kolejny widać w kogo tak naprawdę uderzają tzw. "zabezpieczenia antypirackie"...
Gratuluje tekstu, jak by nie było napisane, że tekst pochodzi z konkursu a nie od redakcjii to bym się nie zorientował :-)
"Lordareon" -> przyznam, że tylko przeleciałem przez tekst bo do pracy muszę iść, ale jeśli szukasz ciekawych gier to zawsze coś się znajdzie, grałeś może w Gisha?
Skoro już wymieniacie klasyki polskich gier to jako "senior" dorzucił bym coś jeszcze starszego: Robbo, Misja... Fred chyba też był polski.
Yupix - "kiedys tytuly byly czyms nowym, swieze, rewolucyjne pomysly - GTA, Black And White"
Widziałeś może filmiki z gry Porta" a;bo grałeś w demo "call of juarezz" świeże tytuły nadal powstają tylko świeże tytuły to zawsze tylko jakaś część rynku. Postęp techniki często umozliwia powstawania świeżych tytułów np. "Silent Storm" takie gry teoretycznie już były (" np. "ufo", jagged alliance") ale możliwości techniczne umożliwiły pełną dewastację terenu przedstawionego w 3d co otwiera zupełnie nowe mozliwości taktyczne. Wiadomo trzeba suię ustrzegać przerostu formy nad treścią. Też wole stare gry RPG a z nowych podoba mi się tylko "Vampire:: M. Bloodlines" tylko że trzeba mieć do niej baaardzo dobry sprzęt i najnowszy nieoficjalny patch. Według mnie na rynku rpg zwycięży ktoś kto będzie umiał robić takie gry tylko bardziej dopracowane. Morrowinda przeszedłem w obliviona grałem ale to nie jest to co fallout planescape czy vampire. Brakuje przedewszystkim poczucia humoru i naprawde dobraj fabuły. Ale wszystko zależy od tego czego czlowiek szuka w takiej grze na pewno jest duzo fanów bethesdy którzy uważają Obliviona za najlepszą grę RPG. Ja czekam na "Gothica 3" i na Fallouta (z dużymi obawami).
Porównanie do klasyków literatury byo bardzo trafne, trudno się konkuruje z klasyką te tytuły mają już swoją wyrobioną opinie pewien prestiż i nawet gry lekko lepsze od nich nie odbiorą im palmy pierszeństwa.
Tak samo jak nie mozna porównywać Masłowskiej do Dostojewskiego tak samo nie ma sensu porównywanie nowych gier z klasykami gatunku. (dla mnie rpg - fallout; fps - duke nukem 3d, half life 1; rts - starcraft i bitw o śródziemie chociaż ciężko to nazwać klasyką, przygodowe - oczywiście "monkey island" :-) )
stg+ --> dwie z wielu:
1) Battlefield 2
2) Lord of the rings: Battle for middle earth
Krzych Ayanami -> Jakich zapowiedziach? Bo jesli chodzi Ci o tą konkretną zapowiedzź to z niej dokładnie nic nie wynika więc nie wiem skąd ten pomysł.
Maevius -> Podejżewam, że zmienili nazwę na Vista ponieważ jest krótka i łatwiej ją zapamiętać, albo z jakiś innych marketingowych powodów. (mi też się Longhorn bardziej podobał ale w sumie to nazwa nie ma przecież żadnego znaczenia).
Bardzo ciekawe komentarze. Trochę przypominają mi te z http://www.penny-arcade.com/. byle tak dalej :-) A może ktoś w redakcji lubi rysować komiksy? :-)
namówiłem ziomka do powrotu do dziadka (z dziadkiem rozmawiałem ziomek przyszedł i poszedł na tyły parkingu)... i co dalej, nie mogę znaleźć żadnej nowej lokacji, czy ktoś mógłby mi wskazać gdzie dokładnie się trzeba udać??? Pomóżcię prosze.
$heyk --> "nie wiem co może zaprezentować takiego dobrego HL 2, ale na pewno wiem co nieco o Stalkerze, i na razie to ten zapowiada się najbardziej rewolucyjnie."
Moim zdaniem HL2 już zrewolucjonizował rynek, chodzi mi o zastosowanie "fizyki" na dużą skalę odzwierciedlanie fizyki w grach rozpoczelo się po prezentacji możliwości HL2 i po wycieku bety... może to tylko przypadek ale wydaje mi się, że część twórców zauważyła jak badzo się to podoba i że nie jest top takie trudne jak by sie wydawało i daodała "fizyczny świat" do swoich gier... może nawet wykorzystując skradziony kod. Mniejsza o to faktem jest, że HL2 bedzie pierwszą grą która wprowadzi możliwość interakcji z tym "fizycznym światem" na naprawdę dużą skalę (np. Manipulator Gun).
Co do porównań z Doomem 3 to dal mnie to zupełnie inne gry, wydaje mi się, żę fabuła HL2 będzie bardiej rozbudowana i ogólnie na wyższym poziomie niż D3... chociaż d3 mnie pod tym względem mile zaskoczył. Może takie moje małe zestawienie tego na czym moim zdaniem skupili sie twórcy tych gier d3-> zamknięte przestrzenie, super realistyczne cienie, KLIMAT hl2-> otwarte przestrzenie, fizyka, fabuła, AI (lub jak ktoś woli SI), zupełnie inny ale... KLIMAT!!! :-)
Filevandrel -->
"coraz mniej czekam na HL2 a coraz wiecej na Stalkera i You are empty..."
I am NOT!! ;-) ... nic nie słyszałem o tej girce, za to o stalkerze sporo ale tylko jeden filmik z tej gry mi się podobał reszta jakoś niczym specjalnym sie nie wyróźniała, ale poczekamy zobaczymy
a to to znaczy to tajemnicze "release candidate" na forach www.hl2fallout.com myśleli, że tu chodzi o przesłanie Vivendi propozycji daty premiery ale wasz tłumaczenie wydaje się być znacznie sensowniejsze. Co do reszty to czyste spekulacje tak naprawdę nic o premierze gry nie wiadomo, i o ile rok temu Valve zachowało się wyjątkowo bezczelnie do ostatniej chwili twierdząc, że gra jest właściwe gotowa a w rzeczywisości mając source engine i trochę niedokończonych mapek. To jednak należy powiedzieć, że od tego czasu nie podało żadnej daty do publicznej wiadomości (oprócz "MAMY NADZIEJĘ, że przekażemy gotową grę do Vivendi pod koniec sierpnia") Ja mam nadzieję, że gra ukaże się niedługo i mam pewność, że tak samo jak gracze chcą mieć już tą gre tak samo pracownicy Valve chcą już ją skończyć. Mam nadzieję, że Vivendi nie będzie zbytnio kombinować z datą premiery i nie wydaje mi się żeby mialo to duży wpływ na wyniki sprzedaży.
peanut, mark24 --> przykro mi ale mnie do tego nie przekonacie, grałem w troche MMORPG (Neocron, SW: G, Asheron's Call 2) i w żadnym z nich nie zaznałem fabuły, lini dialogowej chociażby w 1/4 tak dobraj jak w "Baldurs Gate 2" nie mowiąć już o Falloutach. Teoretycznie możliwe jest stworzenie takiej gry ale ludzie odpowiedzialni za MMORPG koncentrują się właśnie na cehcach jakie wymieniał Mark24: housing, crafting, itd. bo tegio szukają gracze onlinowi. Interesuje się RPG od bardzo dawna jak po raz pierwszy usłyszałem o mudach byłem ich pomysłem niewiarygodnie zafascynowany ale jakiś czas później dane mi było pograć sobie w to coś i rozgrywka okazała się być dość żenująca ("chodzmy zapolować na gobliny; go N; go N; atack goblin"). Potem usłyszałem o ultuimie Online nie miałem jednak w nią jak zagrać, aż w końcu pewnego dnia zobaczyłem na półce grę Neocron na pierwszy rzut oka przypomniała mi ona klimatem fallouta, kupiłem zagrałem, wyrzygałem. Następnie testowałem różne masivy (najlepiej wspominam Time Of Defiance Masive multiplayer RTS, ale strasznie dużo czasu pożerał) czekając na SW: G gdy wyszło zamówiłem kopie w angli wydałem na tą grę 270zł!!! i po dwuch tygodniach stwierdziłem, że nie będe się męczył dalej tylko dlatego, że wyrzuciłem kupę kasy, odinstalowałem. Ostatnim MMORPG w jaki dane mi było zagrać był Guild Wars i nawet mnie zainteresował. Dwa tygodnie temu przeszedłem Arcanum (wcześniej dysk mi padł pod koniec) i mogę spokojnie powiedzieć, że dobre gry cRPG nadal powstają, może żadko ale powstają. Jestem przekonany, że jeśli Bloodlines troiki będzie choć w 50% tak dobre jak się zapowiada żaden MMORPG nie będzie mnie w stanie od niej odciagnąć. W MMORPG nie może być fabuły trzymającej się kupy i dobrego klimatu ponieważ każdy gracz włączający się do gry może powtarzać zrobione przez ze mnei questy, często ja je moge powtarzać co zupełnie nie ma sensu!!!!! Jak komuś się podoba MMORPG to proszę bardzo niech sobie gra ale niech nie mówi, że cRPG to namiastki MMORPG bo na końcu się zabija smoka! a tak wogóle to I HATE MMORPG BUHAHAHA... przepraszam poniosło mnie to przez demop Evil Genius :P
pozdrawiam bronko
Mark24 --> "Dokładnie świat mmorpg to taki papier i ołówek. Tylko, że nie trzeba tabelki ze skillami wypełniać ręcznie bo programiści o to zadbali, i nie trzeba sobie wyobrażać świata bo programiści o to zadbali. Nie trzeba rzucać kostką bo program za nas losuje. No i nie jest tak jak na typowej sesji RPG - 5 osób i GM - tutaj gra nawet 5000 osób jednocześnie na serwerze i zawsze plącze się kilku GM-ów" no nie całkiem może i MMORPG jest bliższy papierowym RPG niż cRPG ale jeszcze duuuuużo mu brakuje. Podstawą papierowych RPG jest nicym nie skrępowana wolnosć właśnie dzięki obecności MG który decyduje co Ci się udało a co nie (stąd zapewne pomysł TrzymishePL na przygody prowadzone przez MG w MMORPG). W SW: G np. nie mogę wykopać dołu w ziemi i z niego prowadzić ostrzał, albo coś bardziej specyficznego... obsikać wroga żeby obniżyć jego morale :-)
Co do opłat to są one uzasadnione ale faktem jest też to, że MMORPG to najbardziej dochodowy rodzaj gier na rynku czyli opłaty są za duże, z drugiej strony mamy kapitalizm więc jak ktoś uważa, że są za duże to niech zrobi tańszgo MMORPG (ja mam nadzieje że tak się wkrótce stanie).
Co do Simsów to zapewne chodziło o simsonline które mają dużo wspólnego z MMORPG.
Co do tego że w Masivach jest wszystko to co w cRPG.... to jest to po prostu nie prawda z tego co wiem jest jeden MMORPG który się da ukończyć... jest w PRODUKCJI. Jak gry się nie da zakończyć to co to za fabuła, fabuły zazwyczaj mają początek i koniec chyba, że jest to never ending story typu "Klan". Dobra jak dla mnie EOT przynajmniej w kwestji MMORPG czy cRPG, bo chyba już wszystko zostało powiedziane.
pozdrowienia Michał Bronkowski
Soldamn --> Strife... heh... grałem w to kiedyś ale wymiękłem :-) żałuj System Shocków, naprawdę świtne gry.
zarith --> nie wiem czy czytałeś wcześniejsze moje wypowiedzi na ten temat.
"a dobrymi grami fpp w konwencji crpg są na przykład system shock 1 i 2, deus ex"
zgadzam się w 100% ale ja mówię o idelanej symbiozie przez co rozumiem walka i grafika jak w FPS a fabuła (nieliniowoś wielowatkowość) jak w cRPG. System Shok-i i deus ex to jedne z moich ulubionych gier ale pod wzgledem swobody gracza we wpływie na fabułe duzo im brakuje do Baldurs Gate a co dopiero do króla FALLOUTA :-)
Soldamn --> heh, nie zgodzę się, chyba, że uznać że widok z oczu to jedyna rzecz jaką można wymagac od gry fpp, według mnie gry takie jak Morrowind czy Might&Magic (strasznie nie lubię tej seri) wyglądają zbyt sztucznie żeby można je nazwać dobrymi grami FPP. Chyba, żę chodzi Ci o jakies inne tytuly w takim wypadku, słucham.
Mark24 --> wiem, że to wszystko tam jest ale to wszystko tylko tak ciekawie brzmi a wrzecywistości wieje nudą. Zaciekawiłeś mnie tym Final Fantsy, może spróbuje. W AO grałem tylkochwile więc może pomówmy o SW: G. Housing a owszem pełno domów w tym większość pustych i po co to komu. Polityka nigdy nie miałem na tyle wysokiego poziomu żeby jej zasmakować. PvP i RvR to było w miare zabawne w Planetside w MMORPG w jakie grałem walka przypomina diablo: klik klik klik nieżyjesz, może na wyszszych poziomach można stosować jakieś strategie ale ja nigdy nie miałem cierpliwości żeby je zdobyć. Crafting wyjątkowo dziwna rzecz jakoś nie jestem w stanie zrozumieć crafterów, jaką przyjemność oni mają z gry, no chyba że taki crafter craftuje żeby sprzedać za realne pieniądze na aukcji w tedy to "normalna" praca. Housing po raz dugi... ty chba naprawde lubisz SIMSY ;-) (just kidding, no hard fealings) Handel no jest czy to plus tych gier trudno mi powiedzieć nawet podoba mi się bazar w SW: G ale czy nie powiedziałbym, ż miożliwość handlu z żywym graczem jest jakimąś wspaniałą rozrywką wyciągającą MMORPg ponad cRPG. kantyny i szpitale tutaj sytuacja podobna do crafterów siędzą tacy gracze i klikają tańcz tańcz tańcz i jak ktoś i ch ogląda żeby się wyleczyć to zdobywają doświadczenie równocześnie mogą ze sobą rozmawiać czyli taki urozmaicony chat. Ale to mnie właśnie wkurza w MMORPG aby awansować trezeba wykonywać w kółko te same nudne czynności, w dobrm cRPG nie ma takichg sytuacji. Dobra teraz wracam do LIONHEARTA wyjątkowo denny cRPG ale skoro już kupiłem to skończe i sprzedam a potem może FFXI w oczekiwaniu na bloodlines :-)
Pozdrawiam Michał Bronkowski
Mark24 --> wszystko ok, wszystko o czym mówisz jest w grach RPG, tylko. Po pierwsze Ty przedstawiasz to jak z plakatu reklamowego a w rzeczywistości wszystko wygląda trochę inaczej. Pomińmy to jednak, mówisz że MMORPG mają wszystko co mają gry cRPG a więc pytam ponownie co z Fabuła wciągającą opowieścią z początkiem i końcem. Zaraz pewnie odpowiesz, żę historie w cRPG są nudne ale to już w 100% zależy od konkretnego tytułu ja osobiście uważam, żę gry takie jak Fallout czy Arcanum mają bardzo dobrą fabułę chociaż ja nadal czekam na coś lepszego coś na poziomie wysmielitej książki lub filmu z zakończeniem wbijającym w fotel niczym zakończenie Mafii. skoro już o zakończeniu mowa to jak się ma zakończenie fallouta 1 do twojej teori zostania mega bosem na końcu... chyba, że nie grałeś w tą grę wtedy jak dla mnie nie wiesz o czym mówisz. No właśnie mam do ciebie pytanko, w jakie cRPGi grałeś i jktóry z nich Ci się najbardziej podobał a który uznajesz za najgorszy? No i pamiętajmy też, że każdy lubi coś innego. W 100 osobowej bitwie nie brałem udziału ale w powiedzmy około 10 osób wypełniałem pewne questy w Asheron Call 2 i było to całkiem ciekawe, jednak wydaje mi się, że tego typu zabawa lepsza jest w grach koncentrujących się ściśle na tym aspekcie czyli battlefield, counter-strike, Operation: typhon Rising sun (czy coś w tym stylu). Na koniec jeszcze jestem ciekaw w jakiego? (jakie?) MMORPG aktualnie grasz?
Pozdrawiam Michał Bronkowski
Trymisie --> ja jednak pozostane człowiekiem wiary :-) Wydaje mi się, że zawsze znajdą się studia tworzące ambitne gry. Nie atakował bym też całego pokolenia (zresztą może z niego jestem, mam 23 latka), po prostu teraz coraz więcej osób ma komputery i coraz więcej powstaje gier chcących trafić do masowego odbiorcy (nigdy nie zapomnę wywiadu w którym Peter Molynux mówiąc o powstającymn Black&White zanegował moje ulubione hasło "By gamers for gamers" twierdzącz, że gry powinny być robione tak aby każdy mógł w nie zagrać... swoją drogą ciekawe, że mimo tej zasady udaje mu się robić gry ciekawe B&W, Fable). Tutaj pojawia się problem, ponieważ podstawą jaest zadowolenie klienta a jak taki "kolo" :P się zatnie w grze i nie będzie w stanie jej ukończyć to zamiast zadowolenia mamy frustracje. Czyli do im większego grona ma trafić gra tym powinna być prostsza. Jednak nie każdy musi robić gry dla wszystkich, tam gdzie Black Isle wypuszcza 10 gier dla ogromnej liczby odbiorców tam Troika może zrobić jedną dwie dla bardziej wymagającychg graczy i wszyscy będą zadowoleni.
Ja osobiście wierze, że ktoś... kiedyś... :-) zrobi w RPG porządny system rozmowy z możliwością zadawania pytań poprzez ręczne wpisanie co nas interesuje (fallout to chyba ostatni RPg w którym próbowano, wcześniejsze to np. jedna z moich ulubionych seri Magic Candle). Szczególnie denerwóją mnie zagadki w Baldurs Gate. Z jednej strony są jedną z niewielu okazji do myślenia w tej grze z drugiej jednak myślenie okazuje się zbędne z powodu pojawiania się możliwych odpowiedzi czyli rozwiązanie zagadki w najgorszym wypadku wymaga kilkakrotnego podejścia. Czy tak trudno było by aby ktoś powiedział zagadkę na którą odpowiedż trzeba by napisać. Wymyślenie dynamicznego drzewka dialogowego było pewną rewolucją ale ogranicza ono myślenie gracza, gdyż komputer decyduje co możemy powiedzieć na podstawie tego co nas wcześniej spotkało a nie my na podstawie tego co wiemy.
Dobra kończe bo chyba odszedłem za daleko od tematu. Jestem przekonany, że gra Troiki będzie grą dobrą i mam nadzieję że gra Bethesdy też będzie na poziomie (Dagger Fall czy Morrowind to bardzo ambitne gry, jak się nad tym dłużej zastanowić to nie miał bym nic przeciwko Falloutowi w takiej konwencji, ale musiał by być zrealizowany z rozmachem bllodlines tzn: jeśli już idziemy w pełne 3d i elementy zręcznościowe to niech będą one na najwyższym poziomie a jeśli nas na to nie stać to róbmy 2D)
Jeszcze tylko mała dygrasja do gier przygodowych. Upadek 2D w przygodówkach już dawno został ogłoszony, jednak nadal powstają gry w dwuwymiarowe, dzieje się tak ponieważ dwa wymiary mają wbrew temu co się mówi wiele zalet a głowne z nich to przejżystość i mniejsze koszty. To tak samo jak z upadkiem radia po telewizji i telewizji po internecie, każde z tych mediów ma swoje wady i zalety i daltego będą one jeszcze długi czas koegzystować tak samo będzie z grami 2 i 3 wymiarowymi:-) ... mam nadzieję :-)
Pozdrowienia Michał Bronkowski
peanut: "nie zmienia to faktu, ze mmorpg przewyzsza zwykle gry o eony lat pod wzgledem zaawansowania technologicznego, jak i mozliwosci kontaktu z 'zywym' graczem. co do tego nie ma sensu sie spierac..."
Jest sens :P Dla mnie MMORPG to co najwyżej inny gatunek i nie ma mowy o wyparciu cRPG przez "bardziej zaawansowane" MMORPG
Mark24 --> Och Mark trochę przegiołeś... a miałem nie bluzgać MMORPG ;-) Teraz czuje się wywołany do tablicy. Zgodzę się, żę cRPG zalatuje ostatnio nudą, chodzenie i rozmawianie z każdym aby wykonać questy typu "przynieś mi rybę żebym mógł zrobić sałatkę to zapłace Ci 5zł monet" są denerwujące (wiem nie muszę ich robić, ale przejście tylko głównej lini fabularnej jest jakoś mało satysfakcjonujące). Mimo to najlepsze cRPG nadal uważam za bardzo dobrą rozrywkę w przeciwieństwie do MMORPG grałem w różne i jedyny w który chciało mi się grać dłużej to Asheron Call 2 ale wtedy w Polsce nie było takiej możliwości (chyba że ktoś ma kartę kredytową w zagranicznym banku). A teraz po krótce co mi się nie podoba w MMORPG, fabuły albo nie ma albo jest bez sensu (ten drugi przypadek to np. Asheron Call 2. Przykład Questa młynarzowi zepsuł się młyn i potrezbuje zapasowego koła, stada graczy biegają z zapasowymi kołami i co sekunde naprawiają młyn niektórzy wykonują pare razy tego samego questa żeby nabijać XP... ŻENADA). Po prostu gra w MMORPG często sprowadza się do biegania od "terminala z misjami" do potworków i wykonywania tej samej "misji" (w 99% zabij potworka) aby potem awansować i móc zabić potężniejszego potworka. To jest dopiero NUDA! Jedynym plusem są ludzie, ale żeby bawic się z innymi nie opotrzebuje płacić 10$ miesięcznie wystarczy, że wyciągne z szawki Warhammera i przygotuje przygodę :P Mam pewne nadzieje związane z "Tabula Rasa" i "Guild Wars" ale jak na razie wszystkie MMORPG są tylko nieco bardziej rozwiniete niż "stara jak świat" Ultima Online.
pozdrawiam Michał Bronkowski
to prawda FO2 to legenda. Problem polega międzi innymi na tym, że jeżeli ktoś zrobi FO3 który będzie ogólnie lepszy to dla fanów FO2 bmoże on być doświadczeniem wtórnym przez co już nie tak wspaniałym. Ja jednak uważam, że z legendą mozna się zmieżyć i wyjść z tego zwyćęsko, wszystkich nigdy nie zadowoloisz ale zawsze można zadowolić większość (patrz DOOM 3). Uważam również, że TROIKA ma największe szanse na odtworzenie ducha Fallouta bardzo żałuje, że nie udało im się po prostu zdobyć do niego praw. Nie przepadam za produktami Black Isle (może poza Planscape Tourment) które według mnie dają graczą trochę za mało swobody. Natomiast Arcanum Troiki uważam za produkt rewelacyjny, nie jest on dopracowany w 100% ale Troika przynajmniej stara się tworzyć coś nowego, lepszego a nie produkować seryjnie cRPG. No ale do realizacji tego projektu jeszcze dużo czasu ja na razie czekam na Vampire the Masqarade: Bloodlines. Może komuś w końcu uda się połączyć moje dwa ulubione gatunki FPS i RPG nie tworząc RPG ala FPS (Morrowind) ani FPSa z elementami RPG (DeusEX) tylko idealną symbioze :-)
Thun --> Ja jakoś ze STEAMa ściągnąłem (tylko jak mi pisało żebym spróbował za kilka godzin nie brałęm tego zbytnio do siebie i spróbowałem po paru minutach... i poszło) a pre-load jest właśnie po to by wszyscy to sobie spokojnie do (mam nadzieje) 30 września spokojnie ściągneli.
jak dowiedziałełem się, że informacja jest nieprawdziwa zrobiło mi się trochę smutno, ale zaraz się rozpogodziłę mczytając dalej, że zhackowanie konta Gaba Newella polegało na dogadnięciu jego hasła które brzmiało.... "gaben" LOL. Chciałbym tylko żeby Valve podało jakieś konkrety dotyczące daty premiery. Ostatnie ich doniesienia mówiły o oddaniu gry Vivendi pod koniec śerpnia. Śierpień się kończy więc chyba czas na następny krok!
Elrond -> chciałem zapytać skąd masz te informacje? Na na stronie steama nie ma jeszcze takich informacji no i wmoim steamie zaopatrzonym w kod z "ati bundle card" nie ma hl2 preload. Jeśli info się potwierdzi to SUPER!!
Pozdorwienia
mbronkowski
Na początek chciałem powiedzieć, że to co jest przedstawione w tej grze bardzo mi się nie podoba, ale to co zrobiła redakcja UWAGI z materiałem dotyczącym tej gry to idealny pokza szmatławego dziennikarstwa. Wypowiedzi Cenegi były na 99,9% obcięte, nie było tłumaczeń, że to pokazanie wojny od strony żołnieża i propagandy jaka do niego docierała. Przedstawiciel Cenegi w reportażu Uwagi powiedział tylko, że w grze jest wszystko OK a media rozdmuchały tak tą sprawę. Dla mnie to co jest pokazane w tej grze to skandal ale nie przedstawianie argumentów drugiej strony to wredna manipulacja. Na koniec mam jeszcze jedno pytanko, czy ktoś wie jak sprawa wybuchu wojny przedstawiana jest w innych kampaniach? Według mnie jak w innych kampaniach powiedziana jest prawda to wszystko jest OK. A jeśli nie to powinni albo zaznaczyć że to była propaganda w grze (np. filmik w którym ukazani są niemcy przebierający się za polaków atakujący radiostacje po czym ktoś piszący propagandową notatkę którą potem otrzymuje gracz) albo dołączyć do gry w Niemczech tą broszurkę którą przygotowali Polacy.
Pozdrawiam
mbronkowski
heh wszystko ok, ale co z kafejkami, właściciele będą patrzyć Ci przez ramie czy przypadkiem nie uruchamiasz jakiegoś cheata żeby im komputera nie zbanowali??!!
Gierka rządzi!!! Do opisu przejścia chciałem dodać możliwość ewakułowania pułkownika samochodem z garażu. Garaże znajdują się na północny zachód od miejsca startu, najlepiej wysłać tam jednego człowieka po pierwszej fali ataków. Drzwi do garażu otwieramy strzałem (najlepiej z tomsona albo granda bo jak strzeliłem z Brena to rozwaliłem odrazu samochód), przed wejściem do samochodu trzeba zabić niemców chowających się w pobliskich budynkach, koniecznie tego w budynku tuż obok garaży, jeden ich celny strzał i samochód nadaje się tylko do naprawy. Zasadniczo dość trudno jest to zrobić ale się opłaca bo wtedy do końca misji przejmujemy się już tylko zdrowiem naszych żołnieży i altyleria niemiecka staje się przesto dużo mniejszym zagrożeniem. No i tak przy okazji wczoraj udało mi sie w końcu przejść na medium, chociaż w pewnym momencie miałem jeden czołg bez amunicji i niemiecką altylerie która lada moment miała zniszczyć dom w którym leży ranny pułkownik. Udało mi się gdyż zdesperowany pojechałem czołgiem na niemieckie pozycje i staranowałem altyrie :-) Ta gra daje naprawde duzo różnych mozliwości!! Już nie moge doczekać się na polską premiere (skandalicznie późną, ale przynajmniej tanio i po polsku).