Witam przypomniało mi się gra z dzieciństwa ale nie pamiętam tytułu jedyne co pamiętam to rozpoczęcie gry to była misja w jakiejś Chińskiej lub Japońskiej lokalizacji miasteczko pod koniec misji wybuchł jakiś posąg chyba lwa i po tym budzimy się w szpitalu gra jest podobna do cyberpunka ale starego i jeszcze szczegół ze nasz bochater ma bardzo widoczne żyły na przedramieniach jak by był wstrzyknięty niebieski święcący płyn