Aż musiałem się zarejestrować czytając ten wpis...
Czytam Cie i śmiać mi się chce xD.
TO SĄ GRY!
Jakim paradoksem jest wymaganie realizmu i 100% logiki w grze akcji, która nie jest żadnym symulatorem.Wymagasz cudów, piszesz, co Ci twórcy gry natworzyli...ciekawy jestem, jak wyglądałyby gry spod Twoich rąk :) Jaki byłby efekt Twojej pracy, bośty przecie wielki znawca realizmu. Niesamowicie mnie to bawi – a najlepsze jest to, że to pitolenie na gry często zniechęca innych do grania w dany tytuł. Niekoniecznie właściwie.
Zawsze sądziłem, że gra ma sprawiać przyjemność, być odskocznią od realizmu itp. itd. W życiu nie przyszłoby mi do głowy (o ile takie „smaczki” same nie waliłyby po oczach), żeby tak realistycznie oceniać jakąkolwiek pozycję otagowaną jako gra akcji. Czy w ogóle grę. Jakby był super-ultra realizm, to byłby hałas, że gra jest zbyt trudna i skomplikowana. Zresztą to otwarty świat, który wymaga pewnych wyrzeczeń, czy nie tak? Jak nie podoba się taka forma, to olej i graj w wysoce realistyczne symulatory, bo brzmisz momentami jak skrajny masochista.
Zamiast wyluzować i cieszyć się, że macie czas i możliwości, żeby się relaksować w ten sposób, to jęczycie, krytykujecie i wprowadzacie pesymistyczny nastrój.