Cóż, i tak i nie. Bardzo lubię gry z serii Legend of Zelda, mam do niej ogromny szacunek, boli mnie, że ludzie grający w Genshin, zachwalający jaka ta gra jest świetna, tak naprawdę nie wiedzą dlaczego taka jest. Sami twórcy powiedzieli, że czerpali inspirację z Breath of the Wild, ale właśnie "czerpali". Genshin jest dokładną kopią Zeldy, mapy, mechanika, walki z bossami, świątynie, ruiny i wszystkie skrzynki, latanie na paralotni (w GI na skrzydełkach), wspinaczka. To już było. Nie dostaliśmy nowej gry, tylko kopiuj wklej z innych serii. Jakiś czas temu spotkałem się, że dziewczynka patrząc na postać z anime "Pretty boy detective club", gdzie manga jest z 2015 roku, widząc jedną z postaci zawołała "DILUC". Jeane wygląda niemal identycznie do Violet Evergarden, również postaci z anime, a główne postacie (te pierwsze) to bliźnięta Kagamine ze zmienionym kolorem oczu. Moja ocena jest więc jasna. 0 dla Genshin Impact. Gra jest ładna, owszem, ale nie wnosi nic nowego. Zrobiono ogromny szum wokół i nic po za tym. Dochodzi Pay to Win, choć może lepiej nazwać to PAY DLA SZACUNKU. Nie masz szczęścia i nie możesz wylosować ukochanego Diluca czy innego szmuka? to nic, kup życzenia i ciesz się szacunkiem fanów Diluca. Inaczej zdychaj w samotności. Taka jest prawda o Genshin. I wiem co mówię, mam aktualnie 30 poziom adveture, i 40 lvl wszystkich postaci, więc trochę pograłem.