Wina obecnego pokolenia graczy, od dziecka nastawianych na bezmyślną konsumpcję śmieciowej treści w ilościach hurtowych. Wraz z wejściem na rynek tego pokolenia przemysł gier przestawił się z produkcją z jakości na ilość. Z taką grupą odbiorców nie ma potrzeby się starać i dopracowywać swoich produktów. Po co optymalizować grę skoro można wykorzystać rosnące możliwości sprzętowe i zużyć nadwyżkę mocy do zniwelowania spadku FPSów wynikającego ze słabszej optymalizacji zamiast do poprawy grafiki, fizyki itd w grze. Gra może wyglądać tak samo, ewentualnie doda się parę filtrów i jakichś lekkich efektów, a grupa docelowa to łyknie bez zastanowienia. Po co zmniejszać rozmiar gry na dysku jak można polecieć najniższym kosztem, zostawić wszystko nieskompresowane itd, a takie coś na koniec i tak bez problemu przejdzie u wspomnianego odbiorcy, który na dodatek w większości przypadków nie zwróci nawet na to uwagi.
Oczywiście rozmiar gier rośnie, tekstury 4K itp swoje ważą, ale gdyby twórcy chcieli to ten CoD pewnie mógłby spokojnie ważyć połowę albo i ćwierć tego co teraz, tym bardziej że są na rynku dużo bardziej rozbudowane gry ważące o wiele mniej. Tylko że po co mają chcieć skoro przy takim odbiorcy to jedynie strata czasu, który można wykorzystać do stworzenia kolejnego śmieciowego produktu, który taki odbiorca z pokolenia Steama kupi nawet za wyższą cenę niż kiedyś.
Obrzydliwe zidiocenie całego gamingu w ciągu ostatnich 10-15 lat (wynikające z jego umasowienia w obecnym pokoleniu graczy) będzie powodować coraz więcej takich sytuacji, a są one tylko i wyłącznie winą głosowania portfelami, bo korporacje tylko wykorzystują możliwości dojenia frajerów niskim kosztem. Stąd gry, które wyglądają prawie tak samo jak poprzednie (tylko działają gorzej), stąd gry w których fizyka jest gorsza niż w grach 10 lat temu, stąd gry pocięte na milion dlc, stąd gry które ważą 2-4 razy tyle ile mogłyby, stąd serie śmieciowych tasiemców wydawanych co roku, stąd gry naszpikowane mikropłatnościami, skórkami i inną tandetą, stąd ceny po 350zł za grę itd itp.
Największe korporacje tylko testują na ile mogą sobie pozwolić, z każdym kolejnyn rokiem coraz bardziej przesuwając granicę w stronę absurdu, nawet jeżeli czasem przesadzą i potem muszą zrobić krok w tył, aby następnie mniejszymi kroczkami i tak dopiąć swego. A wszystkiemu winni ci, którzy przyzwalają na to wszystko, bezmyślnie kupując i płacąc za byle gówno jak leci. Z tym się już nic nie zrobi, dlatego jak macie SSD 250GB to lećcie szybciutko do sklepu po nowy dysk za 1000zł na który wejdą 2-3 gry albo znajdźcie sobie inne hobby.