Jest rok 2117, a ja wspominam jak to 1998, na długo przed wynalezieniem leku przedłużającego życie, siedziałam na podłodze z pierwszym Pegasusem i strzelałam do kaczek wyłaniających się z krzaków. I tak zaczęła się podróż przez świat Mortal Combat, Crasha, Simsów, Doom i wszystkich części Fallout, aż do teraz, gdy wirtualnie przenosimy się w świat Resident Evil 22. Siedzę właśnie w nowym fotelu przed 120' monitorem i rozpływam się. Tenże fotel jest nie tylko wygodny, ale pozwala nam odczuwać. Czujemy deszcz gdy w grze pada, ciepło gdy zbliżamy się do ognia oraz wszystkie emocje naszej postaci: radość, podekscytowanie, strach czy nawet nienawiść. Oto fotel dbający o komfort, odpowiednio dopasowany do indywidualnej sylwetki użytkownika, ale co najważniejsze sprawiający, że gra staje się przygodą życia.