<<Nie da się zarobić na grze AAA z gigantycznym (jak na polskie warunki) budżetem, kierując ją wyłącznie do fanów książkowego oryginału>>
Nie chodzi tu o kierowanie gry wylacznie do tych, ktorzy ksiazke czytali i polubili. Chodzi o zachowanie wszystkiego, czym ksiazka zachwycila i nie dodawanie na sile watkow tylko po to, aby sie komus przypodobac.
Green Hell mi sie podobalo i czekam na sequel, ale ta nowa gra to totalnie nie moje klimaty. Jak to ktos juz ujal "nijakie". Gry w kosmosie sa zwykle strasznie ubogie jesli chodzi o otoczenie. Nie kreca mnie szare planety, kurz i skaly.