"Dwa miesiące temu otrzymaliśmy obietnicę od firmy Sega odnośnie wydania ostatniej odsłony serii Yakuza na PC. Słowa dotrzymano [...]" - błąd, chodzi o przedostatnią grę w serii. Ostatnią jest Yakuza 6, a SEGA ani nie zapowiedziała pojawienia się jej na pc, ani tym bardziej jej na tą platformę nie wydała.
@qazplm632 - Ale jeżeli się nie mylę to właśnie Rockstar ma teraz prawa do Max Payne'ów.
Poza tym trójka też była świetna, zupełnie inna, ale naprawdę dobra..
Warto zaznajomić się również z grą "Pocket Mortys" na licencji serialu "Rick & Morty" - jest to klon pokemonów na licencji animacji.
Zaraz, czy ty mówisz, że bayonetta ma normalny poziom trudności i bossów przechodzi się gładko?
W tytule "słaba gra", ale ocena pozytywna.. Powinniśmy odchodzić od schematu w którym 8 to jest oceną neutralną.
Ludzie chcą remastera na pc... ale dobrze by było gdyby po takim czasie zrobili już RDR3.
A ja czekam na Lego Star Wars: The Force Awakens, młodzieńcze lata spędziłem oglądając starsze części SW i choć nowa trylogia nie była zbyt dobra, zagrywałem się w poprzednie części serii Traveler's Tale. Obecnie seria lego zeszła trochę z toru, ale ma świetną okazję by powrócić w dawnej chwale - premiera The Force Awakens może pozwolić wrócić serii do korzeni.. a mi to pasuje - Przebudzenie było bardzo dobre i czekam by zobaczyć tą historię, zagraną przez plastikowe ludziki.
Warto wspomnieć jeszcze m.in. o:
Experience 112 - Gdy nie graliśmy w grę jakiś czas to bohaterka to negatywnie komentowała po naszym powrocie.
Wspomniany już wyżej przez innych MGS3 i śmierć The End'a ze starości.
Pathologic - gra trwa 12 dni. Niezależnie od tego co gracz robi czas ciągle leci, a gra kończy się na dniu dwunastym.
@aro1999 - to zdecydowanie Dear Esther, nawet masz wzór chemiczny estru na ścianie.
3:52
Z tymże funkcja łączenia dwóch obiektów liną pojawiła się już w Just Cause 2 :D.
Dla ludzi marudzących na driftowanie Hondą Civic przez Kacpra - chciałbym zwrócić uwagę, że faktycznie nią driftował, wygrał wyścig na drift, a sama gra go skłaniała do driftu tym autem. Polecam się ogarnąć i jak na coś narzekać to na grę, nie na Kacpra.
No komentarze Arasza wygrywają wszystko. :D
Ja z kolei w MGS'ach mam nawyk ryzykowania życia i statusu wykrycia tylko po to by zdobyć np. karabin, którego i tak nie użyję.. Jedynie usypiam przeciwników.
@Mwa Haha Ha ha
Ja nie rozumiem tylko jak ktoś komu się nie podoba jakaś gra uznaje wywalenie jej twórcy jako coś co ją polepszy.. Skoro nie podobają ci się główne założenia serii to po co wgl się nią interesujesz?
Do tego podajesz "kulawy gameplay" za "niewykorzystany potencjał".. Skoro lubisz gry które rozgrywkę mają skopaną to nie dziwię się, że tak podobał ci się SC.
Od siebie dodam tylko, że fabularnie gra jest poważna.. Po prostu często kieruje się zasadą "zabawa > realistyka".
A skoro ciężko u ciebie ze zrozumieniem fabuły (jak to ująłeś) to raczej świadczy to samo za siebie..
@Up - Znaczy temat jeszcze jakoś by przeszedł gdyby nie masa błędów i fałszywych informacji. Ogólny poziom tekstu po prostu mierny.
@UP - Też czekam na DX12, a co do reszty wypowiedzi - CDP jest firmą która blaszaki ceni, ale nie wszyscy twórcy tacy są. Np. wspomniane wcześniej Volition pierwsze Saints Row zrobiło wyłącznie na xbox'a 360. Postanowili, że drugie wydadzą też na pc, ale nie zajmowali się tworzeniem tej wersji, a zajął się nią właśnie CDP i wykonał robotę bardzo nieudolnie.
Co do Saints Row 2 - warto dodać, że gra nie obsługiwała panoramicznych rozdzielczości, a oprócz grafiki, optymalizacji i dźwięku miał również bardzo kiepskie sterowanie (szczególnie w wozach).
Do tego w materiale powiedziane było, że Volition nie patch'owało to gry - prawda to jest, ale trochę źle przedstawione, rzuca złe światło na studio, podczas gdy cała wina leży u naszego rodzimego CDProjektu, które się tym portem zajmowało.
Ale Life is Strange było dobre i chciałem być nim oczarowany, ale po pięknych momentach gra przywalała mnie górą tandety i zdecydowanie nie mogę powiedzieć, że może konkurować z telltale, bo u nich wszystko wydaję się być naturalne.
@MrocznyKapturek - Z tymże gone home opowiadało jedną historię i to płytko - klimatu była tu garść. Dear Esther i Vanishing of Ethan Carter to gry oparte na eksploracji, które mają do zaoferowania coś więcej niż "ogarnij tą przeciętną historię, ale zamiast ją przeczytać na raz to musisz ją znaleźć na kartkach porozrzucanych po całym domu". W tych grach jest bardzo gęsty klimat, a historia nie jest jednoznaczna (szczególnie przy Dear Esther). Dlatego nie ma po co tu wspominać o Gone Home.
Chciałbym zwrócić uwagę na parę błędów w opisie:
1. "Tym razem dwójka bohaterów trafia do schorowanego staruszka o imieniu Johnny Wyles, który zawsze pragnął dostać się na księżyc."
Nieprawda - marzenie to u Johnny'ego pojawiło się niedawno i gdyby było "zawsze" to nie doświadczylibyśmy 3/4 piękna tej gry.
2. "Całość dopełnia klimatyczna ścieżka muzyczna skomponowana przez Jamesa Q. Zhanga."
O ile pierwszy błąd był zrozumiały, to tu już nie wiem skąd to jest. James Q Zhang nie skomponował ani jednego utworu do tej gry.. Cały soundtrack wykonany jest przez Kan'a Reives'a Gao i Laurę Shigiharę (tą od plants vs zombies).
Nie to żebym narzekał na czyjąś pracę - reszta opisu jest zrobiona świetnie, po prostu trochę uwiera gdy już któryś raz z rzędu widzę, że ktoś przypisuję pracę Kan'a komuś innemu.
"[...] aż tu przyszedł Rockstar i zlecił w sumie przeszło ośmiuset osobom (!!!) zrobienie gry przeszczepiającej sandboxową mechanikę Grand Theft Auto na wypalony słońcem grunt granicy między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem." - Chcę tylko zwrócić uwagę, że nie tak nagle, bo wspomniany wcześniej Red Dead Revolver miał podobne założenia, a również został zrodzony przez studio gwiazd rocka.
Kina lat 30-tych? Niby początki, ale 40-tych by bardziej pasowało bo to właśnie była śmietanka filmów Noir.
Ja tutaj troszkę pobronię chociaż nie jestem też jakoś wielce przekonany.
1. Strzelanie - Możesz strzelać za pomocą "B" ale ono jest głównie do walki wręcz. Normalnie celujesz RT, a strzelasz LT i dziwię się, że Dell tego nie zauważył. Do tego czułość gałek można zmienić w opcjach.
2. Zaczynam dopiero grać (ten etap co Dell) ale narazie jestem na plus i sklonny jestem przymknac oko na mniejsze błędy bo w wersji pc doświadczałem ich dużo więcej (np. Dzwięk znikal po prostu i trzeba było resetowac gre) niż tu. A oko mogę przymknąć bo dodanie do gry checkpointów, autosave'ów, ikonek u fryzjera itp. czyni produkcję trochę bardziej przystępną na obecne standardy. A błędy są zrozumiałe - nie jest to konwersja na której skupia się rockstar, a same konwersje i tak są trudne do zrobienia - do tego nie zauwazylem wiekszej ilości błędów niż na pc.
Tak więc dążę do ponownego ukończenia i na razie jestem na tak.
A do tego co bardziej wkurza: gdy na komputerze wywala nam gra i wiemy że nie zapisaliśmy i musimy przechodzić kilka misji od nowa, czy gdy dzieje się to na x360 wiedząc, żemielismy chcheckpointy i nic nam nie ucieknie?
@psn - oczywiście, że jest słowo "responsywny", ale tak - jest zapożyczeniem z angielskiego, ale nie chodzi tu o czułość czy wrażliwość, tylko bardziej "elastyczność", pochodzi od "response" (odpowiedź) - określa tutaj zdolność do reakcji i dostosowywania się. Język polski nie pozwala na oddanie wszystkiego i czasem trzeba używać zapożyczeń, bo właśnie np. "responsive" jest słowem przydatnym, a niemożliwym do przetłumaczenia jednym słowem (chyba, że użyjesz właśnie "responsywny").
Jeśli chodzi o "korzenie serii" to po prostu przyjęło się tak mówić (i to nie tylko w kontekście gier), autorzy mogli by używać "geneza" ale wtedy to właśnie to słowo stałoby się wkurzające.
Zaś "smaczki" nie są moim zdaniem nadużywane bo często wykorzystuje się zamienniki (np. akcenty)
Jeśli chodzi o "protagonistę" to myślę, że to dobre słowo i wolę by było używane to niż np. "główny bohater" czy "postać którą sterujemy".
Ale w pełni rozumiem twoją frustrację bo każdy ma coś takiego - ja np. nienawidzę nadużycia słowa "miodne". Po prostu to dla mnie nie brzmi i nie pozwala skupić się w pełni na materiale, chociaż nie narzekam.
Pozdrawiam :D
Materiał, oraz użycie Sigur Rós w trailerze zdecydowanie przekonał mnie do ogrania serii :D
Moim zdaniem prezentowaną przez panie cechą jest "magia dźwięku". Widać to po obecnych na wszystkich zdjęciach słuchawkach podłączonych do notebook'a, oraz dwóch ujęć pań z różdżkami. Zdjęcia wyraźnie reklamują dźwięk, który jest zapewne krystalicznie czysty.
Anita wyraźnie reklamuje dźwięk w laptopie, jednak robi to po prostu pokazując laptopa ze słuchawkami i zwyczajnie pozując do kamery - brakuje tu słowa "magia". Modelka Magda radzi sobie zdecydowanie lepiej wcielając się w kogoś w rodzaju "wróżki dźwięku" - siedzi z różdżką obok laptopa i słuchawek co daje wyraźny przekaz. Moim zdaniem najlepiej radzi sobie Greta. Modelka nie dość, że prezentuję magię dźwięku dotykając matrycy notebook'a różdżką (mając założone słuchawki), to jeszcze prezentuję swój zachwyt dźwiękiem zamiast zwykłego pozowania.
O miej zepsuty komputer przez jakiś czas, a potem dowiedz się, że wychodzi zremasterowane The Last Of Us (niestety na nową konsolę sony, podczas gdy ty na razie posiadasz starą microsoftu), nowy Oddword, trylogia Ratchet'a & Klanka w HD, DLC do Dark Souls II, gdy wciąż męczysz część pierwszą i rozszerzona edycja Guacamelee do którego zamierzałeś przysiąść, ale okazji nie było, później komputera również. Ze wszystkich interesuje mnie ostatnia pozycja bo przyciąga mnie klimatem i stylistyką jako fana m.in Grim Fandago, czy tych starych, dawnych kreskówek na Cartoon Network. Rozgrywka też mi pasuje przypominając o starych grach czy np. nowszych platformówkach (Shank, Rayman Origins i Legends) łącząc to z meksykańską stylistyką zapasów i ogólną otoczką legend z nimi związanymi i to wszystko w super edycji, w której sama stylistyka napisu przyciąga. Dla mnie super!
@SsMokePL - I co z tego? Spójrz na nazwę materiału - to nie są "Gry okropne" tylko "Gry których wstydzili się sami twórcy", a prawda jest taka, że Piotruś Molyneux wstydził się Fable III.
To wideo utrzymało mnie w przekonaniu, że ten cały "hejt" na Jordana jest bezsensowny - świetny redaktor tworzący niebanalne i ciekawe materiały w sposób ładny dla oka i miły dla ucha.
@secretservice
Jeśli masz przebranie konkrentej postaci z filmu/serialu/komiksu/gry to pozostaje przebraniem, ale to również Cosplay.
U.V. Impaler ---> Ale przecież w dzienniku w drugiej części gry było napisane, że Desmond pochodzi z rodu assassynów orłów (posiadających orli wzrok), do którego należeli też Altair, Conor i Ezio.. Nie chcesz chyba powiedzieć, że jakimś cudem dwa rody dysponujące tą umiejętnością jakoś się złączyły...
I żeby było jasne, nie próbuję czegoś udowodnić i kogoś obrazić :P próbuję to sobie jakoś poukładać.. Jestem fanem redakcji, a UV, jesteś świetnym redaktorem i moja wypowiedź nie ma na celu rozpoczęcie kłótni :D. Pozdrawiam
Ale skoro tak wygląda ten stopień pokrewieństwa to w takim razie może to jednak nie być zła gra, przepraszam za poprzednią wypowiedź, którą pisałem późno gdy nie miałem już siły myśleć.. Myślę jednak, że pokierujemy znowu Conorem, gdyż nie znamy jego dalszych losów, a powinien jeszcze żyć podczas francuskiej rewolucji.. Dodatkowo postać na trailerze ma ciemną karnację a w tytule nie ma "V" ale to tylko moje przypuszczenia :P
Na razie zapowiada się najgorsza część c:
Analizując trailer, daty wydarzeń w serii i brak w piątki w tytule łatwo wywnioskować, że po raz kolejny będziemy grali Conorem, więc Ubisoft ponownie szykuje nam odgrzewanie starych postaci, tym razem jeszcze starszych.. A co jeśli to jednak nie Conor? Dwie możliwości
1. Naciągnęli fabułę tak, że ród Ezio skrzyżuję się z jakimś losowym Francuskim rodem, który jakimś cudem też jest rodem assasynów (prawdopodobieństwo - 10%), który jakimś cudem też ma wzrok orła (prawdopodobeństwo - mniej niż 1%) - fabuła naciągana, Deus Ex Machina, duży minus po ocenie
2. Zrezygnują z rodu Desmonda, rezygnując z głównych założeń serii i przestaną prezentować jego rodzinę co będzie co będzie słabe.. - jeszcze większy minus po ocenie
Assassin's Creed się właśnie kończy
Niestety błędnie oceniłem grę, co jest winą mojego telefonu, wypowiem się więc tutaj. Gra oczarowała mnie fabułą i ciągłą chęcią pięcia sie dalej, jest to jedna z gier nieśmiertelnych i zdecydowanie nalepsze RPG które ukończyłem.
Hmm - wybór pomiędzy Thief'em a nową Castlevanią jest trudny, gdyż na obie gry czekam, a trudno je porównywać ze względu na odmienne style rozgrywki. Decyduję się jednak na Castlevanię, gdyż jestem fanem slasher'ów, oraz serii, a The Lords of Shadow 2 oferuje nowoczesny, otwarty świat zatopiony w mrocznym i gotyckim klimacie. Wreszcie przed ostateczną potyczką z Szatanem będę mógł powozić się po mieście i pokazać śmiertelnikom jak bawi się prawdziwy Lord Ciemności.
Thief również wprowadza gotyckie klimaty jednak łączy je ze steampunk'iem.. Jest to świetnym połączeniem, jednak jeśli ma wybierać pomiędzy szpanem przy mojej maszynie parowej, którą właśnie ukradłem, a bujaniem się przy nowym aucie w tym gotyckim płaszczu i gołą klatą to wybieram to drugie.
Hmm, myślę, że największym twardzielem z wyżej wymienionych.. jest Edward - człowiek wiodący prawdziwe męskie życie na łodzi, nie zhańbiony dobrami współczesnego życia, dla którego skalpowanie i zabijanie jest jak parzenie herbaty.
Gdy tylko zobaczyłem pierwszą klatkę z "Little Big Adventure" wiedziałem, że przyszła kolej na Dell'a ;)
Dell jakie synchro z ekranem na początku filmu :D akurat gdy Dell wspomniał o Doom'ie, na ekranie za nim pojawił się napis "Doom" xD
@Dariusxq
Nie zapominaj, że mimo pojawienia się State Of Decay na PC'ty, dalej pozostaje on lepszy na swoją pierwotną platformę - PC. A poza tym nawet gdybym dostał wymienione w filmie tytuły na PC i tak używałbym pada od X360 do gry, gdyż pozostaje mega wygodnym rozwiązaniem sterowania, który uważam za o wiele lepszy niż pad od PS3. Jednocześnie nie chcę obrażać posiadaczy innych platform, gdyż każda ma swoje dobre strony - PS3 ma świetne exclusive'y i system internetowo/abonamantowy, zaś PC'et to PC'et i tutaj chyba wypowiadać się nie muszę :P. Nintendo zaś jest dla gracz które robią old-schoolowe gry w stylu mario. Pozdrawiam i wesołych świąt :D
Ja najbardziej wyczekuję drugiego sezonu The Walking Dead.. powodem jest chyba to, że niewiarygodnie wsiąkłem w sezon pierwszy i szybko zacząłem się przejmować losami małej Clementine. Powrót dziewczynki i poznanie jej losów jest jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie doznań growych, a jestem osobą która w grach najbardziej ceni fabułę, dlatego moim ulubionym dziełem jest To the Moon.. The Walking Dead: Season 2 powinien być największą przygodą w kończącym się roku i na początku następnego, o ile nie zostanie pobite przez 'The Vanishing of Ethan Carter' czy 'A Bird Story' (które mimo oficjalnej daty premiery najprawdopodobniej wyjdą na początku 2014, razem z pozostałymi epizodami The Walking Dead).
@Tolo87 Nie mam zamiaru krytykować twojego zdania, bo je szanuję, ale z tymi dwoma utworami do dowaliłeś..
"Adrian Chmielarz teraz ogląda ten materiał i.. jest dumny" - Mój ulubiony moment - program powinien być jak najbardziej kontynuowany, brawo Hed.
Nie zaskoczę wybraną przeze mnie grą - GTA V, ale trudno się dziwić - mi w grze wystarczy dobra fabuła, gameplay stawiam na dugim miejscu, a na grafikę praktycznie nie zwracam uwagi. Ale z zapowiedzi wynika, iż kolejna odsłona Wielkiej Kradzieży Aut zawierać będzie wszystkie 3 wymienione wyżej elementy na wysokim poziomie (grafika jak na starą generację - rewelacja). Jednak dalej czekam na moim zdaniem najlepszą grę zapowiedzianą na ten rok - "A Bird Story" i gdyby jego premiera schodziła się z premierą nowego GTA, to bez wahania najpierw bym sięgnął po Ptaszą Opowieść.
Nie jestem zbytnio przekonany do horrorów, po prostu nie odczuwam satysfakcji w strachu. Jestem jednak wielkim fanem Dear Esther, więc może jednak popróbuję się zabawić w nową Amnesie. Najbardziej gorąco oczekuję jednak nowej odsłony Wielkiej Kradzieży Aut.. GTA V zapowiada się znakomicie zarówno pod względem Gameplay'owym jak i fabularnym. A jeżeli gra opowiada dobrą historię to nie potrzebuję już jakiś wielkich możliwości, a zapowiada się, że nowe GTA dostarczy nam obu. Czekam też na konkretną datę premiery "A Bird Story" (według mnie zapowiada się gra roku.
Świetna gra ze świetnie wykonaną narracją, w paru momentach się łezka w oku kręci.. Opowieść zawierająca trochę humoru, jednak bardzo dojrzała i świtnie wykonana. Serdecznie polecam
"Tryb multiplayer jest stosunkowo nowym elementem serii Grand Theft Auto, bo pojawił się dopiero w jej czwartej odsłonie z 2008 roku." COO? Ogarnijcie się - nie pamiętam czy multiplayer był w GTA 1, ale w GTA 2 był na pewno... Ale nieee, oczywiście, dopiero w 2008 roku.. sprawdzajcie informacje..
@kamilaskamilas
Jeżeli dalej nie będziesz rozumieć dlaczego chciał polecieć na księżyc - otóż:
spoiler start
Gdy miał pierwsze spotkanie z River (nie to w szkole, tylko to prawdziwe pierwsze spotkanie) ona zapytała się go co będzie jeśli się nie zobaczą, a on odpowiedział, że zawsze mogą spotkać się na księżycu. Potem zapomniał o tym bo brał beta-blockery, ale gdy ona umarła podświadomość mówiła mu, że spotka ją na księżycu, jak jej obiecał na festynie.
spoiler stop
Wejdź we "Wszystkie komentarze by zobaczyć odpowiedź ;) pozdrawiam
Witam, dołączam się do osób, które wstawiają pracę na ostatnią chwilę, ja ją nawet na późno zacząłem :P
Nie spodziewam się wygranej, ale lepiej się czuję wstawiając to
http://img163.imageshack.us/img163/8753/praca1i.png
Z jakiejś przyczyny nie mogę wstawić obrazka bo wyskakuje mi błąd...
W tym od Techlandu są tłumaczenia które nie oddają do końca sensu wypowiedzi... Często są żarty, które są przetłumaczone za nie śmieszne co jest zmienione w spolszczeniu zatwierdzonym prze Freebird Games i które jest świetnie zrobione i moim zdaniem wystarczy do oddania pełni gry.
Widziałem całą grę zarówno z jednym jak i z drugim spolszczeniem i śmiało mówię, że nie opłaca się grać na oryginalnym techland'owskim w którym czasami ogólny sens wypowiedzi może być lekko zmieniony podczas gry.
Pozdrawiam.
Don't starve - Ponieważ pokazuje nowe podejście do survivalu i pozwala klimatycznie spędzić czas walcząc o przetrwanie. Klimatu tytułowi dodają według mnie piękne odcienie ognia który w nocy często staje się naszą jedyną opoką i przyjacielem. Wierzę, że twórcy Shank'a oraz Mark of the Ninja po raz kolejny mnie nie zawiodą i wydadzą na rynek klimatycznego i porządnego "indyka". Pozdrawiam.
http://www.mediafire.com/?3wcgd2x207ogtv0
oto spolszczenie, bo zapomniałem dać w poprzednim poście. Spolszczenie jest w pełni legalne.
Radzę używać tego spolszczenia, jest naprawdę świetne i poparte przez twórców gry w przeciwieństwie do tego od techlandu o którym twórcy nawet nic nie wiedzieli.
Sama Gra - Polecam, wzrusza i śmieszy, bo głębokiej interpretacji mogę powiedzieć, że nigdy nie widziałem tak głębokiej fabuły.