No i stało się, gra jest delikatnie ujmując "spier..ona" bo jak parafrazując napiszę "SONY POMAGAŁO". Jak się oczywiście wszyscy domyślamy tak pomagali aby broń boże gra nie działała i wyglądała nigdzie lepiej niż na świętym PS5. Wnerwia mnie to nieludzko bo kupiłem wersje na XBOX Series X a nie na PS5 i gra jest po prostu nieakceptowalna. Spieprzone jest dosłownie wszystko, framrate poniżej 30 klatek w trybie precyzji i brak raytraycingu. Dosłownie wszędzie widać jak śmierdzące SONY maczało łapska aby gra nie działała lepiej na sprzętach konkurencji. Musze z przykrością stwierdzić, że zagłosuję portfelem i zwrócę grę do sklepu, a następnie kupię ją z drugiej ręki na PS5 za jakiś dłuższy czas jak rozsądnie stanieje. Polityka firmy SONY to gangrena naszych czasów i jak będziemy się na to godzić to nas będą traktować tak samo jak przy premierze God of War Ragnarok bez polskiego dubbingu na płytach. Nie jestem fanbojem żadnej firmy ale to co odwala firma SONY to jest po prostu zagrywka poniżej pasa i jak tego nie popieram.
Więc włączam się do dyskusji - tak jest oficjalny komunikat w MediaExpert aby przyjmować wszystkie kopie nawet otwarte i potwierdzam to - mi przyjęli otwartą kopie God of War Ragnarok na PS4 chociaż początkowo pani musiała sporządzić formularz reklamacyjny. Mimo tego po chwili konsultacji i rozmowy z kierownikiem doszli do wniosku że zamawiany przedsprzedażowo towar nie był zgodny z umową. Powiedziałem w sklepie że naprawa braku dubbingu w formie aktualizacji mnie nie interesuje ponieważ nie posiadam w domu internetu.
A tak na poważnie wracając do tej mega wtopy to uważam z całym przekonaniem, że sony po takiej akcji to powinno przepraszać, dawać Kratosa na konto za friko w wersji cyfrowej jako zadośćuczynienie i to najlepiej na obie platformy PS4/PS5 oraz obowiązkowo wymieniać te zjeb...ne płyty na właściwe i to kurierem do domu, a na końcu zapie....lać na galerach. Koniec tego fanbojostwa niebieskich i koniec spekulacji zakupowej tego mega kloca PS5, którego pieszczotliwie nazwałem YETI. Pracownik marketu EURO powiedział mi że chwilę po tym jak na sklep wjechały PS5 w bundlach z God of War po 3449 zł to wpadł facet i kupił wszystkie 4 sztuki i dodatkowo zażądał faktury. Teraz spekulanci to już oficjalnie firmy mają. Podejrzewam, że polscy fanboje wesprą portfelami biednego Janusza z OLX, który właśnie okazyjnie ma PS5 po 5000 zł. Ludzie otrząśnijcie się bo jak tak dalej pójdzie to będziecie kupować ekstremalnie drogie konsole o przeciętnej możliwości i gry w wersjach cyfrowych od SONY albo od Janusza z OLX. Straszne czasy nastały.
Niestety popieram w 100% użytkownika matib1012. Przykro powiedzieć nawet że ta gra nosi miano kontynuacji. To nawet nie jest FPS, to jest gra opracowana wyłącznie z myslą o graniu na padzie a nie klawiaturze i myszce. Kupiłem na premierę wersję na Xbox One X i na komputer żeby pograć hardkorowo jak na klasyka przystało, ale jak się potem okazało przy tych debilnych parkurach bez pada ani rusz to musiałem się pożegnać z klawą i mychą na rzecz pada. Gra ma przykry gameplay polegający na unicestwianiu niemilców wyłącznie na arenach a poza nimi nic się nie dzieje. Zbieranie znajdziek nie daje satysfakcji bo i tak je zaraz stracisz. Areny trzeba bez końca powtarzać w przypadku porażki nawet na samym końcu walki z ostatnim przeciwnikiem. W tej grze takie bronie co maja celowniki optyczne to nieporozumienie, na nikogo się tam nie można zasadzić. Właściwie powinno się atakować wyłącznie w pełnym zwarciu i z odległości 1m. Jak wspomniałem na początku gra nie jest FPSem tylko parkuro skakanką - po prostu platformówką. Co do zabezpieczeń dodanych to nie wiem co to za syf ale i tak nie gram w multi więc mi to lotto. Kupiłem tylko dla kampanii single i nie mogę jej przejść bo mnie zniechęca. Te areny wyzwań to już zupełnie porażka, po niepowodzeniu znikają i jeszcze na domiar złego tracisz i tak liche zasoby. Rozumiem że ideą twórców było aby nie nosić przy sobie arsenału z setkami magazynków ale 14 sztuk amunicji po mega super giga ulepszeniach do strzelby to przegięcie. Wolałbym biegać z mieczem lub toporem. Po kilku miesiącach mogę spokojnie dać ocenę na poziomie 5.0 Niestety to nie jest żaden oldschool jakim się ta gra reklamowała, zmarnowany potencjał i obietnice, wielka szkoda.
Witam, na wstępie dodam że nie będę oceniał samych gier bo te są super i poza kwestią oceny samego wydania. Co do wydania Bandai Namco gry jaką jest seria Dark Souls to chyba się głową na pewną część ciała pozamieniali ci wielcy tam na górze. Wydanie zasługuję na 2+ na dobre chęci. Trzeba zacząć od tego do kogo adresowane było to wydanie. Bo ja myślę że głównie dla fanów a nie dla tych co poszukują najtańszych okazji. Wydanie fizyczne trylogii które jest tak ubogie, że aż chciało by się powiedzieć żal...... Jedno kartonowe etui z którego wszystko wylatuje bo jest na przestrzał dziurawe, do tego z okropnie brzydko zaprojektowaną okładką. W środku trzy okropne puste plastikowe pudła (niebieskie dla sony i zielone dla microsoft). Wewnątrz pudełek są pojedyncze płyty i nic więcej. Okładki pudełek tak samo brzydkie jak okładka obwoluty. W pierwszym pudle oprócz gry był kod na pobranie zawartości dodatkowej w formie soundtracku dla wszystkich trzech gier łącznie 6 płyt CD. Kod jest wydrukowany na takiej broszurce i przedstawiony tak nieciekawie, ze początkowo myślałem że to reklama jakiegoś sklepu z ciuchami i kod na punkty lojalnościowe za rejestrację. Niestety tym drugim również się okazał. To przykre, że ukoronowanie tak zacnej serii gier odbyło się w tak beznadziejnym wydaniu. Ja bym to widział tak: Wydać trzy gry na trzech płytach w jednym ładnym pudle z fajną mini książeczką z grafikami z okładek premierowych wydań gier. Do tego 6 płytek CD ze soundtrackiem. To się nazywa wydanie trylogii jako zwieńczenie. Polecam tylko ze względu na cenę i do ogrywania na codzień, te lepsze premierowe wydania trzymać na półce i podziwiać.
Albo nie. Dajmy jej chochlę jak w Dark Souls II i niech wymiata jak wielka kucharka co dzieci nie lubi, które nie zjadły kaszki na obiadek.
Przykro mi to mówić ale tym biczykiem to ona się może sama biczować a nie potężnych przeciwników. Jakoś nie widzę mocy w takim hack&slashu. Poprzednicy czyli 1 i 2 mieli ten power bo bronie wymiatały i czuło się to mięsiste przyłożenie. Obawiam się że będzie to tak jak z onegdaj Metroid Prime, Echos, 3 Corruption wszystkie od jednego studia a potem porażka Metroid Other M. Obym się mylił.
Skoro tak to ja poproszę na tym klocku uruchomić STEMA z cała biblioteką gier - przecież nie są na wyłączność.
Z treści komentarzy wynika jasno że ponad 90% oceniających w ogóle w tą grę nie grało a co najwyżej czytało recenzję innych lub oglądało youtube. Ja tę grę przeszedłem całą i mogę powiedzieć że poziom błędów jest zdecydowanie mniejszy niż w jakiejkolwiek innej grze na premierę od Ubisoftu. Na moim komputerze gra wygląda i działa doskonale. Klimat nadrabia niedoskonałościami gamepleyowymi takimi jak strzelanie, ale od tego mam doom lub wolfensteina. Gra była bardzo ambitna w założeniach i należy to docenić dla takiego młodego studia to się liczy. Pod koniec 4 epizodu jest już co najmniej lepiej niż pięknie i miałem ochotę tam pozwiedzać więc krążyłem po ścieżkach raz z lewej, raz z prawej a i tak nie obszedłem całego terenu. Gra ma to coś czego dzisiejszy młody gracz nie jest w stanie zrozumieć. Proponuję grę kupić i przejść w celu oceny a nie wypisywać głupoty w stylu crap.
Gra z początku wydaje się być symulatorem chodzenia, następnie przechodzi w toporną strzelaninę bez tego soczystego miodu jakiego można by oczekiwać.......ale jednak ma to coś, a mianowicie klimat grafiki jest niesamowity, przeciwnicy są dość wytrzymali i niejednokrotnie zdarzało mi się zginąć bo skończyła mi się amunicja na grubszego zwierza. Wyjątkowo wkurzające pieski i mroczne tunele bez latarki z wrogą fauną to jest po prostu nie wykorzystany potencjał na co najmniej dobrą grę. Ja oceniam tę grę na 7 czyli daję ocenę na zachętę bo studio widać że się starało i nie można oceniać całej gry poniżej jej wartości np dając 1 lub 2 jak co niektórzy. Gra została przygotowana w miarę ok, wydanie pudełkowe co prawda nie zawiera całej gry instalacyjnej bo jest tylko jedna płyta dvd ale jest kolorowy albumik z grafiką i to się ceni. Poza tym nie jest droga i zapewnia w miarę 5- 7 godzin grania. Dalsze epizody - 3 i 4 to już sam kunszt grafiki komputerowej i na naprawdę mocnych kompach i7 + GTX1080 jest OK. Polecam w celach sprawdzenia do czego zdolny jest nasz pecet lub zagłębieniu się ten loch.
Witam, musisz uruchomić grę w trybie okienkowym z wyłączoną ramką. Będziesz miał na pełnym ekranie i bez zacinania się dźwięku w filmikach przerywnikowych. Odkryłem to niestety dopiero pod koniec gry ale działa.
Pograłem, skończyłem, oceniam: Gra zrobiona w starym oldschoolowym stylu. Będę długo wracał pamięcią do tych miłych kosmicznych rozpierduch i latania w kosmosie. Gra bardzo dobrze wyreżyserowana, nie nudzi wciąga aż miło. Nareszcie FPS w którym mimo że idę z drużyną to i tak wiem że jestem sam i cała akcja zależy wyłącznie ode mnie. Koledzy z drużyny nie pomagają ale też nie przeszkadzają, właściwie można się nimi nie przejmować i to jest OK. Nie tracimy czasu na bzdety w stylu wydawanie rozkazów oddziałowi w którym musimy się martwić żeby któryś pacan nie zginął. Gra lepsza od ostatniego killzona i gdyby dodali jeszcze obcych to mógłby stanąć do walki z mass effect i halo. Ogólnie jest kilka drobnych niedociągnięć jak grawitacja na planetoidach czy atmosfera na marsie ale największym zgrzytem są filmiki przerywnikowe tzn powinny być w 100% generowane na silniku gry w natywnej rozdzielczości w takiej ilości fps na jaką jest w stanie wyciągnąć karta graficzna. A tak miałem grę w 2560x1440x60fps a filmiki w 1080p/30fps i to widać i słychać. Zacinanie dźwięku w trybie pełnego ekranu na filmikach przerwnikowych doprowadzało mnie do szału i za to jeden punkt mniej. Jest to gra nastawiana na kampanię single i to mi najbardziej odpowiada więc polecam wszystkim którzy lubią kosmiczne strzelaniny.
Masz rację kolego Amadeusz co do jednego, gra jest po części kalką tego co było i wtedy było to OK ale nie tego po prosu się spodziewałem po 23 latach i to zawodzi. Niby oldschool jest ale jakiś taki nie na dzisiejsze realia. To ja już wolę brutal doom bo przynajmniej jest zabawnie. Przez swoją archaiczną grafikę stare gry postrzegane były jako zabawa i przez taki pryzmat należy na nie patrzyć. Natomiast nowe możliwości techniczne sprzętu praktycznie wykluczają ideę starej dobrej zabawy bo to po prosu jakoś nie styka.
No właśnie ty misiuu musisz mieć 12 lat skoro uważasz, że gra oddaje klimat starego Dooma. Klimat tamtej gry jest łatwo oddać bo ona nie miała większej fabuły, bo takie były czasy i ograniczenia technologiczne. Skoro nowy Doom miał być restartem serii to niech zrobią go z klasą a nie na pałę. Mogli się wysilić i dodać wszystko to czego staremu doomowi brakowało. Jak gra typu shooter ma być czymś więcej niż Space Invaders to coś musi napędzać gracza do chęci eksploracji a jak nie to niech przywiążą naszego space marine do krzesła na arenie i zalewają go potokami przeciwników - to będzie wyzwanie. Inaczej mówiąc nie ma w tym doomie nic co by popychało akcję do przodu.
Wiem, że to pobożne życzenia oldschoolowego gracza, ale ja bym to widział tak:
1. Piękne wydanie gry w czerwonym pudełku z czerwoną płytą bluray i logo gry. W środku kolorowe papierowe wypasione drukowane instrukcje, naklejki, artbooki i inne namacalne gadżety. Płyta z audio lub grafiką, filmiki jak robiono dany tytuł itp. Oczywiście gra musi musowo się uruchamiać zaraz po zainstalowaniu czyli produkt finalny a nie beta testy. Pudełko z obwolutką najlepiej metalowe. Wszystko namacalne i pachnące farbą a nie paździerz.
2. Sama gra to oczywiście przede wszystkim klimat i wypasiona fabuła. Niezbyt rozległy świat i nie przeładowany bezmyślnymi znajdźkami, które tylko wpędzają człowieka w depresję. Absolutny puryzm i ascetyzm broni i amunicji (skąd niby w piekle amunicja), wolałbym aby bronie zmieniały się w zależności od lokacji i sytuacji. Np na początku niech to będą improwizowane bronie, sklecone na poczekaniu z tego co pod ręką, np rura, pręt, skalpel, noga od krzesła itp. Potem się rozkręca i po włamie do arsenału mamy dostęp nawet do BFG. Następnie z uwagi na brak amunicji niech to będą powiedzmy piekielne moce i bronie. No dobra poniosło mnie.
3. Soczysty krwawy straszak (ale nie z co chwilę wyskakującym impem), budowana pomysłowo fabuła i z należytym tonowaniem akcji. Zagadki logiczne, system zwrotów do odwiedzonych wcześniej lokacji w celu ponownej ich relokacji gdy np coś zrobimy lub naprawimy. Ogromna siła ognia dla poczucia wyższości nad plugastwem ale amunicja z umiarem.
4. Ciągłe poczucie zagrożenia i zaszczucia. Śmierć czyha dosłownie wszędzie i za każdym rogiem. Granie na emocjach gracza, jak nie ty to nikt nie ocali ziemi przed inwazją, choć jesteś szeregowy i nie jesteś super bohaterem to jednak od twoich decyzji zależy wszystko bo znalazłeś się we właściwym czasie i miejscu więc postaraj się.
5. To co napisałem jest nie do zrealizowania, była by to największa klapa finansowa w dziejach, choć pewnie mógłby to być zacny tytuł. Dlatego, że odbiorą musiał by być człowiek dorosły, który lubi się bać i jest wymagający. A gry pisane są z myślą o gimbusach, wiec standard jest poniżej przeciętnej.
Witam. Na wstępie powiem, że jestem wieloletnim graczem który pamięta Dooma od czasów jego powstania i muszę powiedzieć jedno: Co to kurna za kaszana........prawie deikaszana. Myślałem, że gra pójdzie w kierunku mrocznego Dooma 3 + Resurection of Evil, a tu taki niemiły miks Halo, Prey i Painkillera. No ale niestety grupą docelową nie są gracze 18+ jak sugeruje napis na pudełku tylko 12 latki i dlatego gra nie jest straszna tylko groteskowa. Ja się pytam co to za kolo co po marsie spaceruje bez tlenu, gdzie poczucie zaszczucia, wprowadzenia do fabuły, budowanie emocji. Ta gra to tępy, bezmyślny deadmatch z przygłupimi botami co palą na twój ogień z armaty. Zero klimatu.
1. Na początku o fabule: a jest w ogóle jakaś? Jakiś goguś budzi się w kamiennej trumnie przykuty łańcuchami i od razu chce być pożarty przez jakiegoś diabolika.....no proszę ale emocje. To chyba już bym wolał aby zaczynało się na arenie w piekle i od razu starcie z jakimś wypasionym mega bossem. Taki start od końca. Po samym początku widać, że twórcy nie mieli pomysłu na historię tylko bieganina i strzelanie. Mam nadzieję że przejście kampanii zajmie mi 4 godziny bo więcej to po prosu z nudów nie wytrzymam. 2.Rozgrywka: plastik i landrynki, szkoda że krew i flaki nie są różowe i stanowczo jest ich za mało...powinny być absolutnie wszędzie, wszystko powinno być we krwi i odchodach rozprutych jelit. Kto projektował tą jatkę myślał pewnie ale jest strasznieeee no nieeeee. Ogólnie niestety porażka, wszystko się świeci, miga, błyska, tzw oczojeby dla pobudzania stref odpowiedzialnych za padaczkę, oby tak dalej a wszyscy będziemy się wkrótce leczyć, korporacyjna zmowa. Finiszery i inne bzdety, trochę mi to przypomina gierki na komórkę i wypasione fps na 5 min grania bo potem się gracz kapnie że to i tak on nie gra a gra przechodzi się sama więc się szybko znudzi, to trzeba gracza zawalić efektami, krwią i wybuchami. Bardzo słabo to wygląda i nie tego oczekiwałem po tej grze.
3. Wymagania i technika: No cóż gra nie ma żadnej optymalizacji, bo jej nie potrzebuje. Jest to tylko lekko podkręcony silnik z Dooma 3, więc na mojej gtx 980Ti wszystko włączyłem na uber i gra po prostu lata jak szalona. Myślę że gra powinna mieć niewielkie wymagania aby komfortowo dało się w nią pykać.
4.Podsumowanie: Po dwóch godzinach grania jestem zdegustowany banalnością i groteską. Bezsensowne bieganie po rusztowaniach, zbędne ulepszenia broni i pancerza, coś ala bronie z deadspace 3 (najwięsza porażka tego tytułu), komu potrzebne są te wszystkie pierdoły. Jedynie co ratuje ten tytuł to uwaga..... tytuł tej zacnej produkcji czyli Doom a nie Doom 4 bo to oznacza że jest to duchowy spadkobierca swojego prekursora i w sumie nawet swoją trywialnością do niego podobny a nie kontynuacja serii którą zapoczątkował Doom 3. W kilku słowach, gierka dla dzieci !!!! Nie polecam.
Ps.
Wydanie tej gry na PC to kop w d.. dystrybutora. 2016 rok a my dostajemy grę na jednej DVD, z pseudo instalatorem. Gra zajmuje na dysku prawie 50GB więc gratuluję kompresji na płycie DVD. Na poważnie niestety jest to zwyczajne dymanie klienta bo do zakupionej gry trzeba doliczyć koszt pobrania z internetu brakującej nie małej ilości danych, niestety są to moje koszty, internet i energia elektryczna nie są za darmo więc niech mi nie mówią że 169 zł to wszystko co za grę zapłacę. I ja się z tym nie zgadzam, nie akceptuję takiego stanu rzeczy. Samo wydanie to kolejny gniot, plastik pudełka jakiś taki podejrzanie miękki, w środku żadnej ładnej drukowanej książeczki czy ogólnie czegokolwiek wartościowego. Pojechali po taniości i widać to niestety więc pudełko z grą wśród innych setek tytułów wygląda jak gra z bazaru za 9,99. Wielka szkoda.
Witam graczy, udało mi się skończyć grę za pierwszym razem po 40h grania i osiągnąłem 72 poziom moim ukochanym czołgiem czyli rycerzem. Gra daje sporo satysfakcji, jak nie daje się rady z trudniejszymi przeciwnikami, to ćwiczyłem po kilka razy z łatwiejszymi. Na koniec sędziego pokonałem za pierwszym razem bo miałem prawie 200 w obronie i 280 w ataku. Grałem na PC, i7-4790K + 16GB Ramu + GTX680. Gra nie wywaliła się ani razu, nie miałem z nią ani jednego problemu. Zebrałem praktycznie wszystko, wszystkie portale i cała masa znajdziek. Na konie gry miałem ponad 70 RUN. Czekam na kontynuację. Daję grze 8/10 punktów. Po prostu jest na piątkę z plusem. Na początku chciałem w nią grać jak w Darksiders lub Got Of War ale musiałem zrewidować swoje podejście. Potem było już OK. Efekty graficzne i Phisyx są zacne i mogą się podobać. Dodał bym wątek Handlarza niepotrzebnym żelastwem, dom uciech ala Kratos i mamy pełną 10.
Niestety od kilku dni steam ma problemy z wyświetlaniem ikon w widoku siatki. Jestem na to zły bo mam 78 gier i wszystko było ok do około poniedziałku. Teraz mam kaszankę, poprawnie wyświetlają się tylko kilka gier a reszta są szarymi polami z windowsowymi ikonami w tle. Najśmieszniejsze jest to, że na kilku komputerach ten sam steam wyświetla różnie te same konto. Na jednym kompie mam powiedzmy 10 ikon poprawnie a na drugim tylko 6, czyli coś steam wariuje. Czekam z niecierpliwością aż naprawią ten błąd bo widok siatki jest okropnie brzydki a był to mój ulubiony widok.
Witam, Ja skorzystałem z linka do aktywacji numeru promocyjnego i bingo, po podaniu kodu oraz adresu email i zaznaczeniu platformy od razu na tej stronie pojawił się kod do aktywacji w steam. Od razu go przepisałem do steama i gra się pobrała automatycznie w kilka minut. Potem wszedłem do gry i dałem opcję pliki do pobrania a tam ku mojemu miłemu zaskoczeniu były dwie opcje do wyboru - oryginalna kampania oraz arguls tomb, no i to by było na tyle.. wszystko śmiga aż miło. Pozdrawiam
Witam ponownie wszystkich. Tak więc jak mówiłem nie poddałem się i troszkę poszukałem. Znalazłem łącznie 40 stronic dla Vulgrima i dostałem 4 klucze, 19 podpowiedzi labiryntu szafarza i praktycznie wszystkie głazokęsy. Trafiłem nawet do uroczego miejsca zwanego Kościarnią gdzie aż roi się od skrzyń. Ale mam pytanie do obecnych. Jak wszedłem do czwartego mauzoleum (kraina demonów) to oprócz wszystkich skrzyń po zniszczeniu przedmiotów pojawiła mi się jeszcze jedna skrzynia a po jej otwarciu pojawił się komunikat, że Vulgrim ma dla mnie nagrodę w postaci mapy całego świata z zaznaczonymi woluminami i mam się do niego zgłosić. Więc pognałem czym prędzej do kupca ale on nic dla mnie nie ma i nie rozwija żadnego wątku o mapie. W czym jest problem ?
Dzięki za odpowiedź, niestety lubię się sam pomęczyć więc jeszcze raz spróbuję odszukać wskazówki. Sam do tej pory znalazłem 14 z 20 więc jeszcze 6 muszę odnaleźć, ale i tak dzięki. Co do tych questów pobocznych to nie kumam, dlaczego DLC skoro w grze dostępne są już te niewidoczne potwory czy inne stwory. Jeżeli to DLC to gdzie można to dokupić mam na myśli STEAM, bo jak wchodzę w grze w zawartość do pobrania to co prawda włącza mi się sklep ale nic w nim nie ma do pobrania.
A tak na marginesie to Darksiders 2 wymiata i na pewno kupię wersję na Wii U bo 30 listopada premiera a port na nią ma podobno być najlepszy więc czekam.
Witam wszystkich na forum, jestem tu po raz pierwszy i piszę ponieważ ojciec google nie wywiązał się powierzonego zdania. Otóż gram w Darksiders 2 od 40 godzin (wersja PC -STEAM) i mam odblokowane już wejście do studni dusz ale nie chce jeszcze kończyć gry wiedząc że mam nie pokończone wszystkie misje poboczne. I tu właśnie jest pytanie do szanownego grona: otóż
1. Postacie nie udzielają mi żadnych nowych zadań pobocznych np jak podchodzę do NPC odpowiedzialnego za szkolenie to zamiast mieć w rozwinięciu rozmowy otrzymanie zlecenia zabicia bezcielesnych mam odpowiedź że nie ma dostępnych ulepszeń walki i nic więcej.
2. Nie mogę znaleźć wszystkich miejsc podpowiedzi odnośnie labiryntu szafarza (a naprawdę szukałem wszędzie) - jest nawet takie miejsce jak się wchodzi do pałacu Samaela w krainie cieni i na podłodze jest znak szafarza zaraz obok tego portalu czasu - jednak podpowiedzi nigdzie nie znalazłem,
3. W pałacu Samaela jak włączymy teleport czasu i pójdziemy na wschód to będzie takie miejsce gdzie trzeba użyć rozdzielacza duszy aby wejść do pomieszczenia z teleportem i wybuchającym cieniobuchem, również na podłodze jest namalowany symbol szafarza ale podpowiedzi nie ma żadnej - przynajmniej ja jej nie znalazłem.
Proszę graczy o możliwą odpowiedź co jest nie tak z tymi zadaniami pobocznymi oraz gdzie są te podpowiedzi szafarza.
Pozdrawiam wszystkich