
Uwaga spoiler w obrazku!
Nie wiem kto wam projektuje te strony ale na prawdę jak was lubię, to ostatnio robicie dosłownie wszystko by się to zmieniło. Dziś wchodzę sobie poczytać jakieś wiadomości ze świata na tel i co mnie wita? Mój ulubiony serial, czuję się jakby ktoś właśnie dał mi w mordę.
Jaki jest sens bojkotowania takich gier? Małe studnia mają do wyboru robić projekt 3D i wydawać większość kasy na grafikę żeby wyszła kupa bo powiedzmy sobie szczerze co 20 osób może zrobić z ograniczonym budżetem? Nic. Pójście w pixel arty to jedyna opcja by gra miała swój klimat i nie była odpychająca. Bo gorsze od brzydkiego pixelartu jest tylko słaba grafika 3d wraz z drewnianymi animacjami.
mage wars - to się nie znudzi gwarantuję, jednakże ta gra jest wyłącznie dla 2 osób
Dodam jeszcze, że trudność w pozyskiwaniu surowców na wenus jest nieporównywalnie większa niż na marsie.
Mi się wydaję, że problem leży nie w braku odpowiedniej technologi bo koncepcji latających baz na wenus jest multum i wiele ma sens. Uważam, że problem tkwi w samowystarczalności tych baz. Na marsie wszędzie dookoła masz surowiec, zrobienie koloni, która będzie zaspokajała swoje potrzeby wydaje się o wiele łatwiejsze, niż to samo dla podniebnego miasta, które aby zdobyć materiał będzie musiało nurkować w dół do skrajnych warunków.
Wydaje mi się, że z rządowego punktu widzenia kosmos to środek poprzez który można uzyskać dominację na ziemi i w gruncie rzeczy o militaryzm tu chodzi, dlatego programy rządowe pakują w to pieniądze.
Co się tyczy Marsa, nikt oprócz Elona nie chce tam lecieć, a że chłop ma kasę i głowę na karku to spełnia swoje marzenia.
Widać, że komentarz opierasz na swojej podejrzliwości, że cały świat spiskuję. To nie jest tak, że NASA wykłada po cichu pieniądze, a SpaceX zarabia i chwali się przed światem. Na każdy lot musi być ogłoszony przetarg, w którym są jasne kryteria do spełnienia i stawki. W przypadku pieniędzy na rozwój nowych technologii, które NASA też rozdaję, również nie jest tak łatwo, dziesiątki stron dokumentów co trzeba zrobić, na kiedy i w jakiej cenie ma być produkt. I teraz najważniejsze, tego przetargu nie może wygrać tylko jedna firma, ponieważ prawo amerykańskie jest przeciwko monopolom, a konkurencja na rynku zapewnia wiele korzyści. Dlatego pieniądze na jeden cel są rozdysponowywane na parę firm. Elon się wkurza, że ma najlepsze oferty dla NASA, a oni czasem z budżetu dają jakiejś innej firmie, która nawet nie ma latającego prototypu. Kiedyś było powiedzenie, że aby zarobić miliony na lotach w kosmos, wystarczy wydać miliardy, a potem pojawił Elon "gość od internetu" - tak się z niego podśmiechiwali w branży rakietowej.
Ten Elon agent musi być geniuszem, skoro zaplanował ogrom porażek jakie występowały podczas prac nad jego rakietami, tylko po to by ludzie to łyknęli. Ale to jest nic, najgorsze są światowe rządy, które ukrywają prawdę o płaskiej ziemi, a Armstrong był co najwyżej w studiu Kubricka, a nie na księżycu. Dobrze gadam
Wydaje mi się, że ten trend, który widać coraz częściej na GOLu ma na celu jasne określenie kto piszę dany materiał bez zagłębiania się w niego. Widzisz ziomeczka, myślisz sobie: lubię to co piszę/nie lubię gościa,więc czytam/olewam newsa. Mnie akurat to nie razi, a niektórym z pewnością ułatwi poszukiwanie ciekawych wiadomości do poczytania.
https://www.gry-online.pl/newsroom/tagi/gry-za-darmo-promocje/zf126f - ja mam przypięty do zakładek ten tag, i zawsze jak wchodzę poczytać rzeczy na gry online odpalam przez tą zakładkę i wiem na bieżąco co jest darmowego :D
Oj doczekać się nie mogę, tak mało dobrych seriali sci-fi teraz wychodzi, a to zapowiada się interesująco!
Na jakiej podstawie sądzisz, że z nadejściem wiosny ta choroba przeminie? Koronawirus jest odporny na temperatury i zraża zarówno na Islandii jak i w afryce?
Szanuje Obsidian, POE to moja ulubiona gra RPG, ale przez to co zrobili z POE2 to nie dałbym im do zrobienia BG3. Znowu by wpadli na jakiś poroniony pomysł i cała gra byłaby do kosza. A tak mimo że będzie klon DOS to uważam, że będzie to smakowity klon.
Wydaje mi się, że zmiana kolorów nie za wiele pomoże. To jest wina silnika i tego jak są zrobione modele 3d, takie trochę plastelinowe (Takie mam wrażenie). Ale nie przesadzajmy, jeśli fabuła i mechanika będą trzymały poziom to nawet grafika tego nie zepsuje. Dodatkowo można stwierdzić, że kolory są jak najbardziej w porządku, bo dzięki temu zabiegowi możliwy jest większy kontrast między spokojnymi a mrocznymi lokacjami co może korzystnie wpłynąć na klimat i odbiór. Ale jak wyjdzie w praktyce to zobaczymy.
Zacznijmy od tego, że wielki zawód, który wylewa się z komentarzy jest z powodu, że ludzie obawiają się, że skoro wizualnie tak bardzo przypomina DOS 2, to w innych aspektach te gry również będą bliźniaczo podobne. Nie uważam, żeby twórcy chcieli skopiować swoją wcześniejszą produkcje. Oni przecież zdają sobie sprawę z podobieństwa tych produkcji, i wydaję mi się, że mimo podobnej stylizacji to postarają się zrobić ją unikatową i o wiele bardziej rozbudowaną w innych aspektach tak by po chwili gry było wyraźnie czuć różnice między obiema grami. Więc dajmy czas twórcą przecież to dopiero alpha i dużo elementów ulegnie zmianie.
Co do płaczu i komentarzach typu, że mogli tej gry w ogóle nie robić, proszę mi poddać jeden sensowny argument dlaczego? Przypominam "sensowny argument". Wszyscy zawsze marzyli o BG3, jest studio, które odniosło ogromny sukces za swoje wcześniejsze RPG, gra będzie we wczesnym dostępnie by gracze mieli realny wpływ na końcowy efekt, więc dlaczego nie dać kredytu zaufania?
Nawet jeśli gra okaże się średnia i bez klimatu oryginalnych BG to co z tego? O co cały ten płacz? Jeśli im się nie uda to świat się skończy? Jeśli 3 część będzie zła to wpłynie to na jakość wcześniejszych BG? Na prawdę staram się zrozumieć całą tą histerię ale nie potrafię. Co więcej mimo, że jestem osobą, której również przeszkadza stylistka BG3 to bardzo się cieszę, że ta gra powstaje. :)
Pozdrawiam.
PS. Łysy z brazzers wraz ze swoim Boo byli ch... znaczy najgorsi.
Od premiery chciałem spróbować zagrać w kingdom, ale bałem się, że nie przypadnie mi do gustu i stracę kasiore na grę, w którą nie będę grał. Ale teraz to już nie mam wymówki by nie spróbować :D
Może gdy usłyszą żalenie się fanów, to wprowadzą możliwość stonowania kolorów w opcjach, a jeśli nie to zostaje czekać na mody.
Na moje, mogli dodać higienę, która zaniedbana mogłaby powodować jakieś plagi chorób w mieście. Wiesz ogarnianie kibla, pryszniców i miejsca składowania odpadów dla 500 osób to byłoby wyzwanie. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Miałem tak samo, i powiem więcej dalej mam gdy wracam do tych gier. Pierwsza myśl "Czy to naprawdę tak strasznie wyglądało", potem wkurzam się, że wszystko trąci drewnem. Ale w moim przypadku gdy tylko zmuszę się i pogram tak z 3 godzinny, zaczynam chłonąć te doświadczenie i gram tak często jak tylko mogę. Uwielbiam stalkera, myślę, że gdyby nie ten drewniany styl to nie osiągnięto by tak brudnego i mrocznego klimatu. Jedyną dużą wadą, która irytuje przez całą grę jest AI, które no niestety jak na te czasy zestarzała się strasznie i troszku nie ogarnia :D
Czy jak pobiorę daną grę, a w kolejnym miesiącu ona zniknie z listy dostępnych gier, to będę mógł dalej w nią grać mając ją na komputerze?
Na czym oglądałeś? HBO GO? To nie dziw się.
Ja oglądałem na rocznym laptopie z matrycą matową (nawet nie ips). Wszystko widziałem, nie miałem ani jednego momentu w którym bym narzekał i aż się zdziwiłem że ludzie serio tak hejtuja ten odcinek.
No i na to czekałem! Już od jakiegoś czasu dodatki czekają na dysku do zagrania ale jakoś tak motywacji nie było, a teraz to co innego. Chętnie przetestuję. Brawo obsidian!
Jestem ogromnym fanem pierwszej części pillarsow i doslownie odliczalem do premiery. Zaś divinity 1 mnie znuzylo i koniec końców nie przeszedłem.
I to pojawia sie plot twist.
Pillars 2 początek epicki trzymający się kupy. Jednakże później uważam że fabuła sie rozmywa. Jest dalej na bardzo wysokim poziomie ale przez system wysp i pływania statkiem traci to wszystko napięcie. Od wyspy do wyspy czyszczenie questow.
Zaś divinity 2 to miazga, dziś właśnie skończyłem przygodę i juz planuje kolejne podejście. Nie będę dużo pisał o tej produkcji bo nie trzeba, zacznij przygodę a już po pierwszych godzinach zrozumiesz ten cały zachwyt.
Tak więc wybrałbym divinity 2. Zdecydowanie.
Gram na poziomie mistrz bez widocznego celownika. Nie jestem maniakiem gier ale jak gram to lubie wyzwanie. Jest trudno to prawda, niektóre posterunki robie po kilkanascie razy bo zawsze gine ale nie można powiedzieć żeby przeciwnicy byli mocarni. Ten twój problem z zabiciem kundla jest dziwny. Wystarczy wycelowac mniej więcej w głowę i strzelić w razy ze strzelby i pada. Zombie są mega wytrzymałe tu rozwiązanie identyczne trzeba trafiać w głowę. Jestem dopiero na wysypisku mam akm 74 który dostałem na początku gry, dbam o niego i co chwile w miarę możliwości naprawiam i nie zacial mi sie ani razu. Jeśli masz problem z jakąś bronią to moze spróbuj kupić od handlarza nowy taki sam model. Bugi - ciężko się nie zgodzić że ich nie ma, bo jest ich cała masa, jednakże co to do crashu to miałem narazie tylko jeden i sądzę że to przez mój komputer bo gram na strasznym zlomie. Poszukaj patchy i może jakichś modow które pomogą. Bo szkoda się męczyć przez jakieś błędy w tak świetnej grze.
Kraina marzeń - quest
Tyle czekalem na dokladny poradnik przejścia questa kraina marzeń. A kiedy w koncu jest to jest napisany z błędami.
Juz o tym wspominałem wcześniej ale napiszę by nowi odwiedzający widzili. Nie trzeba walczyć na końcu questa z nekromanta wystarczy zrobić tego questa w akcie 3 i możesz sprawić ze dołączy do Ciebie flota nieumarłych za żywą adre(musi to być akt 3), druga opcja to przyjaźń z lowcami niewolników, dzięki temu jest możliwość zaoferowania mu niewolnikow za flotę nieumarłych.
Tak, jest taka opcja. Na pewno można mu zaproponować niewolników z wyspy łowców niewolników. Z tym że już wszystkich tam wybiłem i uwolniłem więźniów. Gdzieś na anglojęzycznym forum wyczytałem również że można mu zaoferować esencję z żywej adry z jakiejś tam wyspy, ale nie ma co do tego potwierdzenia bo żadna inna osoba o tym nie pisała, nie ma też namiarow na tą wyspę, więc tak czekam aż gdzieś ktoś o tym napiszę, a zaraz będę miał 3 akt więc chyba nie zdążę się dowiedzieć. :o
Hej, mam problem z misją kraina marzeń. (Uwaga spoilery) Chodzi mi o moment w którym po wyrżnięciu sobie drogi na sam szczyt krypty, przychodzi mi rozmowa z Władcą nieumarłych (Mazzage czy jakos tak). I można mu zaproponować essencje życiową w zamian za flotę nieumarłych. Z tym że potem mam dwie opcje dialogowe 1. Że nie bede przywozil mu ludzi 2. Ze cos wymyślę jak pozyskać tą esencje w jakiś inny sposób.
No i chce poszukać tego innego sposob ale nie moge bo po wybraniu opcji 2 on mi nie wierzy oraz rzuca sie na mnie. I nici z floty nie umarłych. Ktoś może coś wie jak to zrobić?
PROBLEM!
Mam problem, importuje sobie swoje wybory z pierwszej części i niby wszystko cacy. Później w czasie gry zagajam rozmowe z Ederem i pytam go co robił po zakończeniu dziwactwa, a on odpowiada, że dołączył do grupy która wyznaje jego Boga. Problem leży w tym, że moje wybory z pierwszej części były takie że został sołtysem wioski i był bardziej sceptyczny do swojego Boga. I tu pojawia sie pytanie, czy moje wybory się nie wczytaly ? Teraz nie wiem czy grać dalej czy zacząć od nowa. Miał ktoś podobny problem?