Black Desert to jedno z najlepszych MMORPG w jakie przyszło mi zagrać na przestrzeni ostatnich 10 lat. Począwszy od kreatora postaci, który jest moim zdaniem, aż za bardzo rozbudowany, poprzez poznawanie mechaniki gry, świetna oprawę graficzną, muzykę, poznawanie zasad handlu, craftingu, budowaniu obiektów, zatrudnianiu robotników, łowienia ryb, skończywszy na standardowym zabijaniu mobow nie można mówić o 8 godzinach gry, jak zrobił to kolega poniżej. To oczywiście nieprawda.Gra zachwyca oprawa od samego początku i chociaż na wstepie atakuje mnogością możliwości, w których można czasami najzwyczajniej się pogubić, uważnego gracza prowadzi jednak w taki sposób, by zrozumieć i nauczyć się jak sprawnie poruszać się w świecie gry. Handel, crafting, budowanie własnej rezydencji, czy też pomieszczeń przemysłowych wydaje się z początku skomplikowane, lecz później przynosi prawdziwa satysfakcję. O wszystkim dowiadujemy się z questów, które prowadzą nas przez kolejne tajniki gry. W grze występują mikroplatnosci, ale z pewnością nie faworyzuja one graczy, którzy wydają na grę prawdziwe pieniądze. Co można zatem zakupić? Na przykład skiny do broni, różnego rodzaju outfity. Bardzo to przypomina cartel market z SWTOR, a zupełnie nie przypomina sklepu z Archeage 'a gdzie model pay2win był, aż nadto widoczny. Jeżeli szukacie gry, w której nie chcecie być uszukiwani przez wydawcę i zmuszani do wydawania realnych pieniędzy by mieć broń, czy set podobny do najlepszych, jeśli lubicie handlować, tworzyć własne przedmioty , system point and click zaczął Was męczyć to zdecydowanie powinniście dać szansę temu tytułowi.