bezlik

bezlik ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

03.03.2018 03:44
bezlik
1

Sorry za post pod postem, ale:
"a co jest kreatywnego w tym, że do gnata, który dźwigamy, dołączy się mordę i jakąś ckliwą historyjkę? Akurat w CoD 4 gracz był takim samym anonimowym piechurem jak wcześniej - i chwała Bogu, bo to najlepszy sposób, aby poczuć, że to ja jestem w środku akcji - a nie jakiś równy chłopak z Teksasu"
Zgadzam się w 100%.
Jeszcze te hollywoodzkie wstawki o fajnych chłopakach, którzy z żartem w ustach, ramie w ramię idą na wojnę są dla mnie wyjątkowo drażniące. Nie wiem, czy to tak kręci nastolatków... Teraz co produkcja, to żołnierze są tacy cool, dowcipkują, grają w gry zręcznościowe z użyciem noża, do tego przeprowadzają zakłady (jak w codzie), a w międzyczasie zabijają Niemców. No jakby z reklamy piwa wyszli... :)
Jakby nie mogli po prostu pójść i wybić w pojedynkę tej całej wrogiej armii. Widać jak kiedyś była moda na super twardzieli i męczenników, tak obecnie na topie są charaktery pozytywnych wariatów i śmieszków.

03.03.2018 03:34
bezlik
1

To jest gra dla mas, a nie IIWŚ. Ci co (rzeczywiście) chcą wojny to nie ci sami, co wstawiają sobie w avatar żołnierza z bfa, a między rozgrywkami np interesują się uzbrojeniem. Nie ma specjalnie kogo uświadamiać, nie bój nic. ;)

03.03.2018 03:28
bezlik
1

Ja nie grałem długo w BF1 i smutno czyta się wasze komentarze. Jak pisałem przed chwilą, Dice przegrywa chyba w starciu z podejściem EA do tytułu. Zróżnicowany opad i prędkość kul zniechęca nowych graczy, a tak każdy może dorwać się do snajperki i cieszyć z gry od 1 chwili, kupować jakieś tam skrzynki, mapy itd. Ta sama przyczyna stoi chyba i za pozostałymi mankamentami. Ma być lekko, łatwo i przyjemnie/satysfakcjonująco. Wymienione przez Was tłumaczenia Dice od razu pachną jakąś tanią wymówką mającą uspokoić, a zaraz dać oręż do walki fanbojom. "To nie zły balans, a dbałość o zgodność historyczną i mityczny realizm w rozgrywce, wow". :)

03.03.2018 03:23
bezlik
1

Pomysły ciekawe, ale wiele tego typu konfliktów albo miało niewystarczających rozmach jak na grę, albo są zbyt mało rozpoznawalne by przyciągać dodatkową uwagę, na czym także może zależeć twórcom.
Gry kiedyś były ambitniejsze? Nie wydaje mi się.
Zresztą temat IIWŚ może oklepany, ale chyba bardziej dla starszych graczy niż młodszych. Ostatnio nie było tak wiele dużych produkcji w tym okresie, aby skłonić takie EA do większej oryginalności.

03.03.2018 03:16
bezlik
1

Niestety, ale możesz mieć sporo racji. Jest się czego obawiać, bo to twoje przewidywania mają racjonalne i logiczne podłoże.
Oby się nie sprawdziły i oby postarali się na miarę BF3, zamiast dalej spłycać serię. Nadzieja umiera ostatnia, ale najprostsze i najbardziej dochodowe będzie lekkie zmodyfikowanie uzbrojenia, map, jakieś poprawi i... liczenie kasy. "Przecież rzucą się na BFa w klimatach IIwś, nie ma innej opcji". Z biznesowego punktu widzenia to pewny zarobek. Oparcie tytułu o podłoże historyczne pozwoli nieco wyciszyć głosy niezadowolenia (o "kotlecie") towarzyszące debiutom BF4 i Hardline. Może właśnie dlatego najpierw dali Iwś. Żeby 2x sprzedać tą samą grę? Przy odwrotnej kolejności byłoby znacznie ciężej.

03.03.2018 03:05
bezlik
1

Historia ma być zgodna z grubsza. To ma być gra, zabawa, efekciarstwo, najbardziej rozpoznawalne elementy. Ściśle trzymać się historii to należy pisząc książkę. Nie popadajmy w paranoję.

"aka wchłanianiem się w korpomyślenie"
Facepalm... korpomyślenie... jak ja nie cierpię takiej niedojrzałej, cebulowej i zakompleksionej retoryki/podniecania się, które tak jest u nas popularne. Nie idź tą drogą. Bez obrazy. ;) Po prostu ostatnio nie mogę już słuchać takich co jak przejadą się przeszkloną windą, to już się czują, jakby w ally mcbeal grali. Całą telewizyjną wizję otoczenia natychmiast sobie w głowie dorabiają. :)

03.03.2018 02:51
odpowiedz
4 odpowiedzi
bezlik
1

Przeglądam komentarze i widzę 2 problemy:
1) Cały czas mnóstwo młodych ludzi żyje przecenia znaczenie Polski podczas IIWŚ, co zapewne jest wynikiem nauczania historii w szkołach, z oczywistych względów kręcącego się wokół naszego kraju. Jasne, że można to pięknie zrobić, ale jak ma być znowu ten spam nacjo-populizmem o braku Polski w BF, to niech lepiej już osadzą go w Sci-fiction którego nie lubię. Komercyjna produkcja dla mass i marginalne wątki polskie... rany...
2) Battlefield zaczyna się staczać pod ciężarem swojego sukcesu. Już z czwórką i Hardlinem lecieli momentami w kulki chcąc jak najmocniej wydoić krowę. BF1, to jeszcze większy skok w kierunku papki dla mas. Zabierają hardcore, uproszczają snajperki, ułatwienia, ułatwienia, ułatwienia. Byle jak najwięcej ludzi dzięki temu złapać. Klimat dobrego BF zanika. Dice potrafi robić świetne gry, ale tutaj chyba coraz mocniej przegrywa z biznesowym podejściem EA.
Mnie szczególnie drażniło wyszukiwanie map. Jak nie miałem potrzeby kupować dlc i słabo orientowałem się w nazwach, to połowę czasu marnowałem na wyszukiwanie mapy z podstawki. Nie wiem czy szło to jakoś przesiać, ale mocno irytujące i głupio-cwane zagranie.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl