Co do walki z bossem, to niekoniecznie trzeba od razu szarżować i mieć na około 1000 pająków. Ja wybijałem wszystkie po kolei i potem spokojnie sobie biłem bezkarnie bossa. Są w sumie trzy fale pająków i największy problem to nauczyć się je zdejmować jednocześnie uważając na lecące z góry niebieskie kryształy. Sposób to i może bardziej czasochłonny, ale dla mnie był prostszy niż bicie bossa pośród pająków.