Fallout to jedna z moich ulubionych serii. Mimo wątpliwości co do zmian jakie zaszły w trójce, kupiłem, zagrałem i byłem zachwycony. Zaraz po premierze "czwórki", podreptałem po konsolę (tak gram na Xbox) i właśnie ową grę. Po 10h gry dało się zauważyć sporo nowości, ale również sporo młodzieńczych błędów. Z nadzieją patrzę w przysłość, bo przypomniając sobie Skyrim'a wiem, że Bethesda, w miarę upłwu czasu, potrafi załatać grę. Szkoda, że tym razem nie nauczyli się na błędach poprzedniczki. Poza tym gra podoba mi się bardzo. Świat jest jeszcze bardziej otwarty, a zarzuty co do "simsowania" nowej odsłony są moim zdaniem bezpodstawne. Osobiście mi ten pomysł bardzo się podoba (być może dlatego, że jestem taką osobą, która przechodzi każdą grę w 100% nie zostawiając na niej suchej nitki - a budowanie kolejnych osad, pozwala na spędzenie z grą jeszcze większej ilości czasu). Z reszta, czego by nie wydali pod nazwą Fallout i tak bym to kupił. Pozdrawiam wszystkich fanów serii!