@ Daess Wybacz drogi forumowiczu, ale wypowiadasz się i walczysz w tematyce, o której jawnie nie masz zielonego pojęcia. W marketingu od lat funkcjonuje pojęcie strategii cenowej, polegającej na jej dopasowywaniu do realnej wartości nabywczej pieniądza w danym regionie polityczno geograficznym. Idąc za Twoimi durnymi paragrafami, większość przedsiębiorców z całego świata musiałaby "siedzieć". Ale, to jeszcze mało istotne. O Twojej ignorancji przemawia fakt, iż posługujesz się pojęciem kosztu produkcji bez elementarnej wiedzy, czym ów koszt jest. Wg. Twojej opinii, sprzedaż gry w cenie 125 zł daje przychód, a 50 już stanowi wielkość poniżej kosztów produkcji?! Czyli, że co - produkcja oprogramowania wyniosła 100 zł? Co to za idiotyzmy. Ewentualny koszt, znajdujący tutaj uzasadnienie w przypadku wersji pudełkowej, to koszt jednostkowy, który również wynosi przy obecnych nakładach max 1.00 zł na każdy egzemplarz produktu. Dlaczego gry kosztują tak dużo? Ponieważ wartość postrzegana jest taka, a nie inna. Gracze przyjmują takie ceny, wydają na nie swoje pieniądze - i tyle. Nie da się do oprogramowania dopasować zasad tradycyjnej ekonomii, bowiem ten segment operuje na abstrakcyjnych zasadach. Gdyby gracze nie kupowali - to szybko zmieniono by politykę cenową.