Najdroższy budżetowo dodatek, bo do żadnego innego dodatku nie zatrudniali aktora tej klasy. Do tego dochodzi oczywiście inflacja i marketing. Prawdopodobnie dostaniemy bardzo dobrą fabułę ale to tyle. Cdpr pokazał że fabularnie mało kto może się z nimi równać, tak samo jak w oszukiwaniu klienta i partaczeniu gier od strony technicznej.
Tak. Po prostu tak. W końcu znalazłem kogoś kto ma takie same odczucia jak ja. Ta gra to jeden wielki skrypt. Nie ma tutaj miejsca na intuicyjną grę czy zaadoptowanie się do sytuacji. Piłkarze cierpią na ciężką chorobę umysłową i muszą się zastanowić parę sekund zanim łaskawie zrobią to o co prosisz, napierdalaj*c w przycisk na padzie. O kooperacji obrony i bramkarza nie ma o czym mówić. Dziesiątki razy zdarzyła mi się sytuacja w której obrońca przepuszczał piłkę do bramkarza, który pomyślał, że w sumie od tego jest obrońca no i czekał aż ten się sprawą zainteresuje. Dodam tylko, że nie miałem kontroli ani nad bramkarzem ani nad obrońcą, który był najbliżej piłki. Ta gra to jeden wielki oskryptowany, drewniany WYLEW. W życiu tak nie żałowałem wydanych pieniędzy a do tego Konami pluje mi w ryj bo wypuszcza tą grę za darmo w wersji LITE. Można za darmola grać w tryby online a nie można w niektóre tryby OFFLINE. Ja chyba po prostu nie łapie japońskiego poczucia humoru.
Myclub, Liga online no i gierki z botem. Jak masz szybki internet to warto, co ci szkodzi a nuż ci się spodoba.
Polska. Jeszcze 150 lat temu była najpotężniejszym i największym krajem w Europie. Jak wiele może się zmienić w tak niewiele czasu gdy jakiś kraj staje się niewygodny i wychyla się zbyt bardzo. Gdy przyczyniliśmy się do pierwszego rozbioru sądziliśmy, że to wystarczy aby Polska swą potęgą przestała zagrażać naszym interesom. My templariusze mamy pewną wadę. Mianowicie dosyć rzadko uczymy się na własnych błędach. Tak samo było i tym razem. Potraktowaliśmy Lechistan zbyt łagodnie a niektóre persona nadal stanowiły dla nas problem. Może byli wspierani przez tych cholernych asasynów? Nieważne, nie mieliśmy czasu na takie rozważania, musieliśmy działać szybko i skutecznie. Naszym głównym celem było dalsze wspieranie szlachty i niszczenie tego państwa od środka, gdyż jak twierdziliśmy, nikt nie rozbierze Polski lepiej niż Polacy. Postanowiliśmy, że najpierw będziemy podburzać szlachtę przeciwko królowi a gdy sytuacja w kraju znacząco się przez to pogorszy, dokonamy kolejnego rozbioru, tym razem ostatecznego. Skoro mowa o władcy, niejakim Auguście, szczerze mówiąc do dzisiaj nie wiem, czy był tak słaby i uległy czy po prostu dowiedział się o naszym planie i był świadomy, że nie może nic zrobić. W 1788 roku atmosfera bardzo sprzyjała reformom i udało nam się zainicjować Sejm Czteroletni podczas którego doszło do wielu zmian, które jednak w rzeczywistości nie miały znaczenia bo tak naprawdę gra toczyła się o konstytucję i to nie byle jaką bo pierwszą w Europie i drugą na świecie! Ależ to dumnie brzmi, ależ to pełne nadziei i wszelakiego optymizmu! Dokładnie o to nam chodziło. Kompromis między szlachtą a królem, naszymi dwoma kukiełkami, który był świętowany przez długi czas. Gdy o tym piszę najbardziej chyba szkoda mi zwykłych obywateli. Jakie to paradoksalne, że wierzyli, że ich głos ma znaczenie i byli przekonani, że władza jest po ich stronie. Mam nadzieję, że powstanie więcej tych konstytucji bo przynajmniej od czasu do czasu człowiek się uśmiechnie. Powracając do tematu Polski. Jedni cieszyli się z Konstytucji i nowej Rzeczpospolitej a drudzy chcieli bronić wolność zagrożoną jej treścią. Gdy już podzieliliśmy zdania w kraju, przystąpiliśmy do realizacji „Targowicy”…