Muzyka w grze podwaja wrażenia, które od samego początku są niesamowite, jednak nieco później poziom troszkę spowalnia. Bardzo fajnie gra się z kimś w kooperacji. Grafika i fizyka w grze jak dla mnie na wysokim poziomie. Rozbudowa postaci, dostępne bronie także w porzadku, chociaż tak porównując do poprzedniej części, zdaje mi się, iż była tam większa frajda pod tym względem.
Gra jest naprawdę nudna.
Wrogowie pojawiający się bez końca (ciągle ci sami), powtarzające się zadania już na początku rozgrywki, uboga rozbudowa postaci.
Całkiem przyjemna gra wieloosobowa, jednak aby coś tam więcej osiągnąć, trzeba spędzić nad tą grą bardzo wiele czasu, grając cały czas w te same mapy, robiąc w zasadzie to samo - co po jakimś czasie zaczyna nudzić.
Bardzo niesamowita gra multiplayer.
Grafika, audio, ogromny świat, mnóstwo zadań, fabuła, crafting, itemy, rozwój postaci - jest tam cała masa wszystkiego i ciągle dodają coś nowego.
Średnia odsłona i choć nie ma tu się za dużo do czego przyczepić, to też nie ma czego zbytnio chwalić. Grafika w porządku, fabuła całkiem okay, mamy parę pobocznych misji, trochę ulepszeń postaci. Jak to się mówi, w sam raz na raz.
Pad raz działa, innym razem nie działa. Gra z epic games, gdzie nie potrafią ogarnąć serwisu jak steam. Co do samej gry, to nie mogłem przebrnąć przez początek.
Fajna gierka w mrocznym klimacie. Styl podobny do RE, co przypadło mi do gustu. Widać, że czerpano z tego przy produkcji Warframe. Fajnie jest zobaczyć coś a'la prequel popularnej gry online.
Bardzo dobra gra akcji, muzyka w tle dodaje emocji w rozpieprzaniu wszystkich wokół.
Gra z potencjałem, ale czegoś tu brakuje. Po dość krótkim czasie staje się nużąca. Jak ktoś już zauważył, wojska często stoją, nic nie robią, są trudności z wydawaniem konkretnych rozkazów taktycznych, da się tylko na pałę polecieć do przodu i tyle. Ile razy chciałem przeprowadzić nieaktywne wojska z tylnej części aby osaczyć wroga i niestety nie ma takiej opcji, stoją czekając na swoją kolejkę, aż te przed nimi polegną.
Miałem możliwość zagrać parę lat temu i rzeczywiście jest godna polecenia nawet dziś, fanom starszych pozycji.
No cóż. Na tej platformie grałem wcześniej w Fifę 22 i nowa odsłona nie jest lepsza pod każdym względem. Są pewne poprawki, acz w wielu miejscach widać niedociągnięcia. Gra nie chodzi płynnie, przykładowo animacje i negocjacje kontraktów w trybie kariery to katorga. System obrony i reakcje zawodników są również bardzo spowolnione. Piłka w powietrzu i zawodnicy wariują, gubią piłkę, w ogóle nie chcą wybijać piłki głową z własnego pola karnego, przez co przeciwnik może sobie ot tak uderzyć na bramkę z różnego, jak mu się podoba. Dobrze, że mogłem przetestować grę za darmo, gdyż nie widzę potrzeby kupna tak zmarnowanej kolejnej odsłony.
Mi akurat nie przypadła zbytnio do gustu. Ciężko jest znaleźć drużynę kompletną, czyli 4 graczy, co jest bardzo ważne, gdyż rozgrywka nie należy do łatwych, a zanajomienia się z nią nie ułatwia nawet samouczek, który to podczas owego "treningu" nie pokazuje dokładnie jakich należy używać klawiszy do poszczególnych akcji (na samym starcie jest tylko info, że aby otworzy drzwi, trzeba trzymać "e"). Resztę należy ogarnąć samemu. Nawigacja całkiem toporna, kręcenie się w kółko, wszędzie ciemno i mało amma - no ale to akurat właśnie tak miało być. Reakcje wrogów natomiast nie są dla mnie do końca zrozumiałe, przez co używanie broni białej to katorga i utrata większej ilości hp. Nie czuję zachwytu nad tą grą, tym bardziej, iż sceneria typu "obcy" również nie cieszy się u mnie uznaniem. Tyle.
Gra jest przyjemna, jednakże na dłuższą metę nie będzie tam po prostu co robić (no chyba, że dadzą jakieś update'y). Wbijamy lvl'e, tworzymy rzeczy, jest parę zwierząt do ubicia, zbieramy zasoby, ulepszamy postać. No i w sumie tyle.
Moje oczekiwania, to solidna ósemka. Zdążyłem zagrać już w ową grę i myślę, że będzie trzymać poziom. Można by tu dodać kilka trybów, by monotonia nie wkradała się zbyt szybko. Poza tym, mamy tu całkiem rozbudowany system awansu i różnorodność postaci, pod względem broni itd. Ja lubiłem grać medykiem. Z jednej strony fajnie wziąć udział w wojnie z około 250 ludźmi jednocześnie na mapie, z drugiej jednak bywa, iż ginie się dosłownie w chwilę, co po czasie irytuje - no ale taki realizm! Na uwagę zasługuje również możliwość prowadzenia pojazdów naziemnych, jak i tych powietrznych. Miny, granaty, bandaże i apteczki! Całkiem sporo jest już w owej grze, czekać tylko na urozmaicenie rozgrywki.
Tak jak większość osób pisze, gra na samy początku wzbudza duży zachwyt, gdyż jest to taki symulator średniowiecza na wysokim poziomie, aczkolwiek monotonia wkrada się po jakimś czasie i rzeczywiście nie da się grać zbyt długo - tak było w moim przypadku. Dodatkowo system walki koniec końców bywa irytujący.
Tak jak w komentarzach, które czytałem - u mnie podobne odczucia. Nudna gra, gdzie tylko czytamy i klikamy. Ciekawe czy te dialogi w ogóle robią jakąś różnicę? Pewnie nie.
Gra klasy b, jak to się mówi. Biega się z miejsca na miejsce, szuka przedmiotów i odkrywa fabułę, na tejże małej, ciemnej mapce.
Po wersji demonstracyjnej, którą właśnie ukończyłem, mogę rzec, iż niestety nieco odbiega od klimatu prawdziwej serii Gothic. Mam ogromną nadzieję, iż nie będzie to gra nastawiona na liniówkę, a świat otwarty i eksplorowanie go, odkrywanie miejsc, szukanie rzeczy... Tutaj niestety jest to nieco za bardzo ograniczone, mamy o wiele mniej luzu, niż w pierwowzorze. System walki jest ciekawy, choć wymagający - jednakże podoba mi się. Zobaczymy co to będzie później, choć dużo już czasu minęło i gra jakby stoi w miejscu.
Na początku gra jest bardzo trudna, jednak później (o ile się nie zniechęcimy) można ją bardzo docenić - i tak było w moim przypadku. W moim odczuciu, unikatowy system walki i przechodzenia gry, a także świetnie wykreowany świat, który przypadł mi naprawdę do gustu. Ta gra, to naprawdę ciekawe doświadczenie.
No jest to typowa gra online tego rodzaju, które do mnie niekoniecznie przemawiają, a to ze względu monotonii, zwykłej powtarzalności.
Co do tego tytułu, to na pewno grafika jest bardzo ładna i gameplay również przywoity, jednakże no jak wyżej już wspomniałem - po zagraniu dwóch meczów - odczuwam sytość. W trybie kooperacji, gracze kontra AI, mecz jest również tak krótki, że nie zdążę się rozkręcić, a już trzeba zaczynać od nowa.
No dobra giereczka, skradanie bądź rozpierducha - wedle wyboru. Do tego całkiem sporo usprawnień postaci, zdecydowanie tych użytkowych podczas walki i ciekawa fabuła. Gra z naprawdę ciekawym klimatem, a w tej wersji mamy również i wszystkie 3 DLC, które moim skromnym zdaniem, wcale nie ustępują podstawówce, wszak mamy tam możliwość zagrać postacią, z którą już skrzyżowaliśmy oręż.
Szczerze powiedziawszy, to gra polega na wciskaniu gazu i wychylaniu się do przodu, bądź w tył, no i tyle. W takie coś, to można pograć za darmo na stronie z grami online typu flash.
Porządna gra, która daje naprawdę sporo możliwości pod względem walki, odkrywania, sposobu przechodzenia, rozwoju postaci itd.
Szczerze, to nie wiem czemu ta ocena jest aż tak niska. Ciężko znaleźć gry, w które można pograć w kooperacji z kimś obok, no i The Ascent jest jedną z nich. Świat przyszłości, rozpierducha i dobra muzyka - to najtrafniejsze słowa, opisujące ową grę. Nie braknie również monotonii, przez chodzenie z miejsca w miejsce, lecz możliwość pogrania w dwie osoby, rekompensuje ewentualne niedociągnięcia. Ogólnie jest to gra dla funu, do której należy podejść lekko.
Ładna grafika zwiastowała możliwy klimat, którym niestety nie napawałem się długo, ze względu na znużenie kijowymi skryptami, które to zdają się być również zbugowane. Chowam się do szafy przed "pomocnym", on wchodzi do pomieszczenia, rozgląda się, stoi, później przechodzi obok i cap! Wyciąga mnie z szafy, mimo, iż nie widział jak tam wchodzę. Odpuściłem sobie ową grę. W ogóle śmieszna akcja, że po pokonaniu przeciwnika, nie mogłem podnieść jego broni palnej, a w innym miejscu, tą samą broń mogłem zacząć używać dopiero po znalezieniu jej na stole. F**k logic, no nie? Alien - jako skradanka, nie jesteś dla mnie.
Mnie wkurza, że jak wejdę do szafy, to "Pomocny" zawsze mnie znajduje, mimo że nie widzi jak tam wchodzę. Najpierw przechodzi obok, a później mnie wyciąga. Albo to jakiś bug albo po prostu gra jest niedopracowana...
Można sobie przetestować za free na steam, tak więc pobrałem i... rzeczywiście nawet odpalić się nie da tejże niesamowicie odświeżonej gry. Wyskakują jakieś bugi. Dziękuję, nie kupuję.
Grałem sobie online w nieco ponad godzinkę i było spoko, aczkolwiek nie sądzę abym kiedykolwiek dał tej grze więcej niż 7. Grafika jest ładna, dopracowana. Sterowanie też bardzo przystępne, a grałem sobie na padzie. Nie zauważyłem żadnych bugów, tak więc nie mam się do czego przyczepić. Obawiam się tylko, że przy dłuższej rozgrywce, zacznę się coraz bardziej nudzić poprzez powtarzalność.
Niegrywalna, maksymalnie mam jakieś 20, 30 fpsów, zaniki dźwięku i w ogóle zacina się nawet w menu, gdy wejdę w opcje, a później chcę rozpocząć grę. Bug na bugu. Zgaduję, iż stąd taka słaba ocena, nie mam nawet możliwości zagrać w ową grę. W razie pytań, laptop z serii katana, na którym luźno chodzą o wiele lepsze gry, nie wiem więc ocb.
Dwa podejścia i gra ani trochę mnie nie wciągnęła. Więcej czytania niż grania, system walki jakiś sztywny, interfejs zawalony czym się da, ciężko to wszystko pogodzić, by cieszyć się rozgrywką.
Gra dla młodszych graczy, ocena zdaje się być zawyżona, gdyż nie ma tam nic nadzwyczajnego.
O tej grze można powiedzieć, że jest to kawał dobrej produkcji z kategorii "na chwilę". Siejemy chaos, sterując małpą, by końcowo wydostać się z danej lokacji. Gra posiada kilka map, z ciekawymi przeciwnikami.
Bardzo unikatowa produkcja, w której oprawa dźwiękowa powala na kolana. Najlepiej gra się na słuchawkach i gdy wjeżdża muzyka, bądź jakieś przerywniki głosowe, to jest to tak świetny efekt, że sam opis nigdy nie będzie wystarczająco odpowiadał wrażeniom - trzeba zagrać, by to poczuć. Poza tym szybka akcja, rozwałka na całego, mocno dynamiczna rozgrywka.
Grałem w demo przedpremierowe w chmurze na Switchu i wygląda to bardzo nieźle, zarówno graficznie, jak i dźwiękowo. Wersja demonstracyjna jest bardzo krótka, jednak daje świetny przedsmak, zapowiada się super!
Z jednej strony spoko gierka, jednak z drugiej wkurzająca produkcja.
Fajna grafika, ciekawa historia i spoko system walki, który na początku wydawał mi się nie do ogarnięcia, aczkolwiek jak się już załapie, to leci z górki. Na minus praktycznie zerowy exp po pokonaniu randomowych przeciwników, czających się wszędzie, bez sensu jest z nimi walczyć. Wkurza też ciągłe zwiększanie się lvli tychże wrogów i bieganie po tych samych lokacjach, bez możliwości szybszego przejścia do danej lokacji.
Zbyt wiele tu myślenia nie ma, gra na zasadzie pasjansa i otoczki historii w tle.
Na pewno jest to ciekawa gra, łącząca karciankę z elementami walki, fajne historie i ładna oprawa graficzna, ale całkiem szybko się nudzi poprzez tryb mini gier. Nie ma tu ciągłości rozgrywki, zaś tylko pomniejsze gierki, po których zaczyna się w pewnym sensie od nowa. Dla mnie więc jest to produkcja na chwilkę, kiedy mam ochotę rozegrać jedną potyczkę i być może powrócić do kolejnej za jakiś czas. To tak jakbyśmy usiedli do stolika z kolegami i zagrali sobie w karty w jeden wieczór.
Fajna grafika, ciekawa alternatywna historia i spoko akcja, lecz czegoś jakby ciągle brakowało, przez co momentami nieco przynudzała. Może to też przez to, że nie jestem fanem gier o robotach...
Miałem ochotę zagrać sobie w tenisa, gdyż grałem w jeden na Nintendo Switch (co mi się podobało) i bardzo rozczarowałem się tą tutaj produkcją. Do wyboru nie mamy zbyt wielu zawodników, graficznie nie powala na kolana, zaś gameplay jest po prostu do dupy. Przeszedłem samouczek, później próbowałem swoich sił w szybkim meczu, aby nieco się podszkolić i wziąć udział w jakimś turnieju, lecz nie udało mi się wygrać ani jednego razu. Brak tam wyboru poziomu trudności, przez co nasz przeciwnik tak napier..., że w połączeniu z topornością owej gry, zniechęcenie bierze górę. Gameplay jest naprawdę dziwnie nieprzystępny, ciężko wycelować uderzeniem w konkretne miejsce, używając równocześnie większej siły, zaś nasz przeciwnik praktycznie zawsze trafia i to czasami takie bomby, iż nim się ruszysz, straciłeś punkt.
Jak dla mnie coś nowego, całkiem ciekawa produkcja z - powiedziałbym - swoim własnym klimatem, no i fajnie gra się na dużym ekranie tv. Nie jest zbyt długa, da się przejść w jeden wieczór, aczkolwiek jest tam kilka ukrytych smaczków dla wytrwałych poszukiwaczy osiągnięć. Wbrew pewnemu komentarzowi, w moim odczuciu świetnie sterowało się padem i nie było z tym żadnych problemów.
Na początku gra trochę ciężka do ogarnięcia, po przejściu tutoriala dołączyłem do sesji online i chodziłem po prostu za innymi, bo nadal nie ogarniałem gdzie co jest. Później jak już trochę się oswoiłem ze wszystkim, to mogę stwierdzić, iż gierka nie jest z tych łatwych do przejścia, czasami bossy zdają się być bardzo silne, a o śmierć wcale nie tak trudno, można zginąć w jednej chwili. Jeżeli byłaby to wyłącznie produkcja typu single player, to już bym ją odinstalował, a tak wchodziłem już do niej dwa razy i myślę, że pogram jeszcze chwilkę, acz zaczyna mnie nieco nużyć po zbyt długiej sesji, w której po prostu naparzamy do potworów i co jakiś czas ulepszamy ekwipunek zdobytymi materiałami.
No ja bym powiedział, że spoko gra, jednak jak już ktoś stwierdził - i ja podpisuję się pod tym - głównie ciągle robisz to samo, a wcale nie ma tam tak wiele do zrobienia, tylko zabawa kilkoma głównymi komponentami. Zatem wniosek z tego taki, jak i moje odczucie pełną piersią, iż nie jest to produkcja na dłuższą chwilę, acz coś jako ciekawe doświadczenie.
Ogólnie gra nie jest zbyt śmieszna w mym mniemaniu, raczej głupkowata.
Jedynie polskie akcenty w tej grze urozmaicają ją, a tak poza tym, to bardzo średniawa liniówka.
No i ja sobie trochę w nią pograłem, wystarczająco, aby mnie nie wciągnęła.
Graficznie i pod względem historii, jest to gra dla tych młodszych graczy (co da się odczuć w każdej wręcz minucie gry).
Biegamy po mapie, coś tam mamy znaleźć, komuś czasem przywalić, niby jest coś do zbierania i craftowania, acz bez polotu.
Zacząłem sobie grać, no i pierwsze co mi się rzuca w oczy, to na dzisiejsze czasy nieco toporne sterowanie, gdzie ciężko trafić wroga, zaś my dostajemy strzały z dużej odległości, a także przez ściany. Jest trochę bugów, które można by przetrawić, aczkolwiek jeśli gra mi się zacina całkowicie i muszę zacząć przez to od ostatniego save'a, to rzeczywiście mnie zniechęca. Nie grałem w tą grę kiedyś, tak więc nie mam sentymentu, jednakże te nowsze części urzekły mnie bez dwóch zdań. Pogram sobie jeszcze kilka razy, o ile wcześniej owe bugi nie zniechęcą mnie całkowicie i wystawię stosowną ocenę na dzień dzisiejszy.
Patch działa nawet przy grze z Microsoft Store, acz tam nie ma co podmieniać, po prostu się wrzuca do folderu z grą.
No dokładnie, gra jakoś zniechęca poprzez powtarzalność i tą ogromną mapę, na której mało co da się tak naprawdę robić. Ponad to, sami przeciwnicy nie dają expa, ani możliwości zebrania loota... A co najbardziej mnie wkurza to crashowanie gry, wywalanie do pulpitu (gram przez epic games - albo i już nie gram).
Mój pierwszy film z Jake'iem i od tego czasu nigdy mnie nie zawodzi.
Co do produkcji to jedna z niepowtarzalnych psychodeli.
O Keanu bardzo często słyszy się pozytywne rzeczy, czy to odnośnie życia osobistego, czy też z planu filmu - jak widać w obydwu miejscach można być taką samą pozytywną osobą.
Ja bym dodał przede wszystkim "Die young" - to dopiero klimatyczna i piękna gierka.
Kiedyś trochę grałem i miałem niezły fun, jednak teraz z tego co słyszę jest to powiązane ściśle z płatnościami.
Graficznie prezentowała się ciekawie, zaś pod względem gameplay'a to także pozytywne doświadczenie. Minusem było to, że statystyki piłkarzy były na zasadzie rozdania punktów dla każdego po równo, więc jeśli chciało się stworzyć nowego zawodnika, to niczym się tak naprawdę nie wyróżniał od innych.
Ładna oprawa graficzna, jednak sama gra bardzo szybko się nudzi, gdyż mamy za zadanie chodzić, podnosić notatki i czasami trochę pobiegać (w międzyczasie wpadnie jakaś zagadka do rozwiązania). Co do klimatu, to w ogóle go nie poczułem, jest niezwykle toporny i nużący.
Moje oczekiwania co do tej gry są takie, iż będzie gówno jak zwykle - powiedziane wprost.
Podobnie mam wiele takich sytuacji, że czasami mogę sklepać ładną akcję, bo podania rzeczywiście idą tam gdzie chcę, a innym razem jakby włączył się tryb chaosu, gdzie wszystko dzieje się na odwrót. Dlatego tak wku**ia mnie ta gra, którą kupiłem na przecenie, iż już mnie po prostu nudzi. Nie da się jej brać na poważnie.
Jak dla mnie, gra trudna niczym skur**syn. Główną historię przeszedłem dosłownie na styk, jeszcze jeden dzień i nadzieja poszłaby do piachu.
Gra na pewno jest bardzo dopracowana, fajna grafika i sporo możliwości, jednak nie wciągnęła mnie na tyle, aby to kontynuować.
Co jeszcze mogę powiedzieć, to że podczas rozgrywki ciągle ma się wrażenie, jakby balansowało się na krawędzi, każda decyzja musi być trafiona, inaczej mróz nas pochłonie.
Ja też jakoś na początku w ogóle nie wiedziałem co i jak i szybko okazało się, iż zmierzam ku przegranej... bo po prostu nie zdążyłem ogarnąć podstaw rządzących światem gry, właśnie przez brak instruktażu.
Fajna grafika i krajobrazy, aczkolwiek fabuła niezbyt mi podchodząca, momentami wręcz się niecierpliwiłem, kiedy już skończę kolejny rozdział, gdyż tematyka niezbyt trafiająca w mój gust...
Fajna turówka w świecie postapo, bywa nierzadko wymagająca w starciach z przeciwnikami. Fabuła liniowa, dostępne mamy później pięć postaci, aczkolwiek sterować można tylko trzema równocześnie. Osobiście używałem tylko trzech pierwszych i za ich pomocą doszedłem do końca gry. Gierka na jeden raz, wszak nie ma co tam więcej robić.
Całkiem fajna historia, zaś grafika wręcz niesamowita. Oprawa wizualna to na pewno coś, co wyróżnia tę grę i choćby dla samego podziwiania lokacji warto jej się przyjrzeć. Skradanki to nie jest mój faworyt, jeśli chodzi o gry, jednak ta oryginalna produkcja sprawiła, iż przeżyłem ciekawe doświadczenie, a co najważniejsze - nowe. Niektóre elementy fabularne urzekają, dialogi są tak realne, iż da się odczuć emocje przeżywane przez bohaterów. Prócz unikania wrogów, mamy do dyspozycji także możliwość różnorodnej konfrontacji. Gra jest podzielona na rozdziały i każdy zapewnia coś nowego - stąd nie odczuwa się żadnej monotonii, a wręcz odwrotnie.
Ja usunąłem, bo w Belgii i Holandii gra jest niedostępna z powodu lootboxów, które naruszają prawo o hazardzie... przez co da się zainstalować, ale już nie odpalić.
Na początku myślałem, że będzie bardzo słabo, gdyż klimat kosmosu jakoś nie bardzo mi przypada do gustu, aczkolwiek po którymś tam odpaleniu gierki zacząłem się nieco wciągać, poznając mechanikę gry i liznąwszy element fabularny. Ogólnie gra oferuje całkiem sporo ciekawych rozwiązań i po jakimś czasie gra się naprawdę spoko. Gierka na jeden raz, nawet szczerze nie chce mi się rozpoczynać dlc, gdyż mam nieco przesyt poprzez późniejszą bieganinę w kółko, szukając konkretnych rzeczy, aby posunąć się dalej, czy wykonać misję poboczną. To, co również nieco irytuje, to napływ nowych przeciwników, gdy opuścisz lokację i za chwilę do niej wrócisz. Monotonne staje się to strzelanie do tych samych celów, robienie amunicji i tak w kółko. Na koniec miałem też buga i mogłem dokończyć grę na jeden sposób, mimo, iż otworzyłem sobie drogę do wyboru...
Końcowo, ciekawe doświadczenie z mniejszym arsenałem broni, fajną grafiką i kilkoma małymi smaczkami, jak np. przemieszczanie się w skafandrze wokół statku bez grawitacji.
Pierwsze udostępnione materiały z gry są zdecydowanie poniżej moich oczekiwań, aczkolwiek artykuł zawiódł mnie jeszcze bardziej poprzez stronniczość i uprzedzenie do tego, na czym gra ma być wzorowana. Czytając tekst, ma się wrażenie, iż powstałby w taki oto sposób niezależnie od tego, co sama gra miałaby oferować. Ciągłe nawiązania do gustu autora względem książek J. Piekary i próba zdyskredytowania wszystkiego, co ma związek z autorem książek...
Wypada chyba się śmiać, bo płakać nie ma co.
Jedna z gier dzieciństwa na konsoli psx, ze świetną oprawą dźwiękowa i ciekawymi lokacjami. Sterowanie bardzo przystępne, co dodawało większej frajdy podczas odkrywania kolejnych map. Graficznie jak na tamte czasy bez zastrzeżeń. Do dyspozycji było też naprawdę wiele czołowych postaci ze świata skateboard'u. Można także było pograć na dwa pady, na współdzielonym ekranie, w różnych trybach. Pamiętam też tryb edycji mapy, do tworzenia własnych lokacji.
Dziwnie okrojona Fifa, a co mam na myśli to to, że brak tam np. trybu World Cup, bądź Euro Cup. Puchary trzeba tworzyć manualnie, za co ogromny minus. Już w pierwszych PES'ach był taki tryb, z całą oprawą po zwycięstwie, fajnymi animacjami itp. A tutaj gra po tylu latach i jakby dopiero pierwszy raz mieli do czynienia z tworzeniem tego typu pozycji. Menu również nie jest jakieś zachwycające, trzeba latać wszędzie, aby coś znaleźć - nieintuicyjne. Graficznie, jak na rok wydania, sam Lewandowski wygląda jakby spalił się na słońcu, a przecież zawodnik topowy, więc raczej wymagający lepszego dopracowania wizualnego. Fifa nigdy nie przebije starego PES'a.
Nawet fajna do popykania na dwie osoby, aczkolwiek parter w porównaniu do poprzedniej części jest nieco niezrozumiały.
Graficznie spoko, jednak minus jest taki, że podczas walki ciosy czasami nie wychodzą, bądź są wykonywane jakby z opóźnieniem. Problem powstaje przy przejściu z gardy do ataku, do czego zawodnik potrzebuje nierzadko nierealistycznie długiego czasu, co jest irytujące na dłuższą metę.

Jak dla mnie gra bombowa przede wszystkim pod względem graficznym. Sama historia, wokół której wszystko się kręci, też zasługuje na uznanie, klimat jak z jakiegoś archiwum x. Na pewno jest to produkcja oryginalna, której nie mam nic do zarzucenia, a jeszcze nawet pochwalę za misję z labiryntem, która wyzwoliła we mnie szereg pozytywnych emocji - coś pięknego.
No i cóż ja mogę rzec? Daję 1, a nie 0, ze względu na licencje. :D
Fifa zawsze była drewniana i taka pozostanie, jednakże to, co najbardziej irytuje, to sprzedawanie od jakiegoś czasu co roku tego samego, tylko z nowymi składami.
Bardzo ciekawa gra, wyróżniająca się pod względem niesamowicie dopracowanej grafiki, świetnej oprawy dźwiękowej i mrocznego klimatu, ujmującego swą oryginalnością.
Produkcja ta, to wybitnie interesujące doświadczenie, surrealistyczny koszmar senny.
Gra wydana w 2019, mamy 2022, a nie da się grać padem, z powodu rozłączania.
Bardzo ciężko się gra na Switchu, to nie jest produkcja na tego typu urządzenie.
Graficznie i dźwiękowo wypada w porządku, jednak jest to pewnego rodzaju FPS, gdzie rywalizacja z graczami na pc to coś niemożliwego.
Bardzo dobra, oldschoolowa gra z klimatyczną grafiką i udźwiękowieniem - polubiłem od samego początku. Produkcja świetnie naśladuje pierwowzory, fani gatunku na pewno się nie zawiodą.
Nie mam w sumie do czego się przyczepić w tej grze, historia jest opowiadana ciekawie, można poczuć się jak na prawdziwym dzikim zachodzie.
Jest to liniówka z całkiem fajnymi zwrotami akcji, można sobie postrzelać niczym kowboj.
Jak na indie game, po prostu wymiata pod względem grafiki, klimatu i nie tylko. Czasami trzeba się trochę nagimnastykować, aby ogarnąć co dalej, podoba mi się to, że wszędzie tak naprawdę można coś znaleźć, jakąś wskazówkę, bądź kawałek historii z fabuły albo trupa. ^^
Bardzo ładna grafika, to to co rzuca się w oczy, jednakże pod względem rozgrywki, jest to głównie chodzenie w mroku i szukanie właściwej ścieżki, co czasami staje się wręcz irytujące, jeżeli krąży się w kółko...
Gra definitywnie na raz, po skończeniu odczuwa się ulgę, iż nastał koniec i nie trzeba obijać się o ściany domu, bądź drzewa...
Pies, który jest naszym kompanem, to postać, która na pewno urozmaica przygodę - bez niego całość wypadłaby o wiele gorzej.
Historia całkiem ciekawa, acz do przewidzenia.
Jako fan filmu Blair Witch Project, nie mógłbym nie zapoznać się z ową pozycją, innym wielbicielom polecam choćby ze względu na klimat i lokacje, rodem z ekranu tv.
Średnia ta ocena użytkowników i rozumiem w czym rzecz, otóż gra nie oferuje nic nadzwyczajnego, prócz ciekawej grafiki. Jest to typowy slasher, gdzie strzela się do mas zombie, w międzyczasie podnosząc upadłych współgraczy. Nie mam na myśli, iż gra jest słaba pod tym względem, aczkolwiek w moim odczuciu szybko się nudzi - nie mój typ, gdzie przeciwnicy to niekończąca się chmara wciąż napływających wrogów. Wolę produkcje bardziej wymagające, jeśli chodzi o walkę, gdzie skupiać się trzeba na pojedynczych przeciwnikach, a nie na nic nieznaczących chmarach i tonach ołowiu na podłodze.
Spoko slasher, w stylu Warriors Orochi.
Na pewno znajdzie uznanie wśród fanów gatunku, którzy lubią klikać szybko przyciskiem przez całą rozgrywkę. Mnie osobiście trochę to męczy, aczkolwiek pod innymi względami, oceniając obiektywnie - gra wygląda w porządku.
Nic nadzwyczajnego, chyba że ktoś lubi klikać raz prawym, a raz lewym przyciskiem na zmianę.
Zagrałem sobie właśnie w wersję demonstracyjną i muszę oznajmić, iż nijak ta gra jest wciągająca, ani zachwycająca - najwidoczniej tematyka platformówek o kosmosie i przyszłości nie jest dla mnie.
Solidny symulator, można poczuć się jak prawdziwy farmer. Jest to gra, przy której dobrze bawiłem się w trybie kooperacji online. Rąbanie drzew wymiata!
Na NS, ta gra nie jest wcale zachwycająca, ani pod względem graficznym, ani ze względu na grywalność.
Myślę, że spodziewałem się czegoś lepszego, czegoś co przypomina TES, choćby z otwartego świata, niestety tutaj tego nie ma.
Sam system walki jest dziwny, nie można walczyć wedle wyboru, a tylko z jednym przeciwnikiem na raz. Podchodzisz do niego, następnie oboje stoicie w miejscu i uderzacie w siebie - wtf?
Poza tym wykonuje się powtarzające się misje, odbudowuje miasto, no i tyle. Można też ulepszać postać, jednak nie ma z tego jakiejś frajdy, gdyż wszystko i tak opiera się ciągle na tym samym.
Nie polecam.
Ciekawa odmiana, coś nowego i na początku całkiem mocno wciąga, jednak jest to nowy tytuł i pomimo dużej ilości dodatków, które można zdobyć aby upiększyć swojego avatara, to odnośnie samych pokemonów i rozgrywki - nie ma tego zbyt wiele.
Tryb rankingowy bardzo ubogi, tak tylko awansujemy, jednak nie ma z tego większej frajdy i ciekawi mnie, czy na koniec sezonu będą jakieś nagrody.
Jak zobaczyłem, że Alan Wake jest według Ciebie nudny, to już nawet nie czytałem dalej artykułu, dowiedziałem się więcej z komentarzy... Rozumiem, że opinia subiektywna, aczkolwiek są takie gry, które naprawdę nudzą.
Na dzień dzisiejszy, nie znam lepszej gry tego typu.
Prosty interfejs, szybko można się wszystkiego nauczyć, bardzo ciekawa rozgrywka, wciągająca od samego początku i niezliczone ilości rzeczy, których już nie będę opisywał.
Kto nie zna, niech żałuje.
Wypasiona gierka z obłędną grafiką i świetnymi efektami, naprawdę mocno klimatyczne postapo z wielkim, otwartym światem.
Po pewnym czasie może być nieco monotonna, ale taką grę zapamiętuje się na zawsze.
Nie grałem we wszystkie gry z artykułu, ale podzielam zdanie większości użytkowników, że np. taki Mad Max był zrobiony wręcz świetnie. Od niedawna pykam sobie w Wiedźmina 3 i raczej tą grę wytypowałbym jako posiadającą duży pół otwarty świat, jednak nie tak bardzo obfity w atrakcje - większość to roślinki do zbierania. :D
Gram na Nintendo Switch, ale oceniam na Androidzie, gdyż brak tu zakładki Switch'a.
Asphalt 9: Legends to bardzo emocjonująca gra, ze wspaniałym podkładem muzycznym i świetną oprawą graficzną. Sterowanie również jest bardzo przystępne. Mamy tu ogromną ilość wyścigów, eventów, single i multi, a także dzielony ekran. Przy tej grze nie da się nudzić, ogromna gama prawdziwych pojazdów, wciąż aktualizowana.
Jest to druga samochodówka po Forzie, która mnie naprawdę wciągnęła i zachwyciła. Zwykle nie byłem wielkim fanem tego typu gier.
Nie jest to zła strzelanka, aczkolwiek nie wybiega poza ramy podstawowego FPS'a, dodatkowo sterowanie jest nieco dziwne.
Bijatyka w stylu anime, fanom DB pewnie się spodoba, aczkolwiek ja nie oglądałem anime i oceniam jako zwykłą grę. Po prostu naparzanka, z różnorodnymi postaciami i stylami walki.
Naprawdę fajny slasher w klimacie azjatyckim. Różnorodność bohaterów, gdzie każdy ma swój styl walki i broń. Całkiem sporo misji, gdzie naparza się ostro na polu bitwy, aczkolwiek po pewnym czasie, wszystko staje się monotonne i to jest minus.
Po zapoznaniu się z Forzą na Xbox'ie, nie mogłem się powstrzymać, by nie spróbować i na Androidzie.
Niestety nieco się zawiodłem, acz do rzeczy.
Graficznie wygląda bardzo fajnie, prawdziwe samochody, których jest naprawdę sporo i wciąż dodawane są nowe.
Jazda polega na wciskaniu i puszczaniu gazu, a także doładowaniu nitrem - i tyle.
Niezbyt zachwycające sterowanie, jest rekompensowane różnorodnością wyścigów, eventów i modyfikacji.
To, co najbardziej psuje grę, to optymalizacja. Każdy update to seria disconnectów. Obecnie, po aktualizacji "Audi", dosłownie nie ma możliwości zagrania. Szkoda, bo gdy już się wkręciłem, przepadną mi rozpoczęte eventy, dzienne nagrody itp.
Ciekawa gra, przypomina nieco Max Payne'a (zwolnione tempo).
Nie jest zbyt długa, ale można się wkręcić, zabijając przeciwników na różne sposoby, przy użyciu różnorodnych broni.
Minusowa sprawa to kamera, której nie da się samemu naprowadzać w daną stronę, czasami nieco wariuje.
Zakończenie zasługuje na wyróżnienie pod względem historii.
To moje pierwsze zetknięcie z grą Forza Horizon i jestem pewien, że nigdy nie grałem w tak fajną pozycję, o tematyce wyścigowej. Gra na dużym tv, to po prostu bomba. Niesamowita grafika, efekty i możliwości. Wiele trybów, rodzajów wyścigów, a także multum pojazdów... Ciężko to opisać, wrażenia nie do opisania.
No cóż, tyle czasu minęło i nadal brak kontynuacji, zatem jest już pewnie pogrzebana, a trafiwszy tutaj przypadkowo, podekscytowałem się, iż jest jakaś druga odsłona gry Daemonica. Niestety... rozczarowałem się, widząc informację o jej anulowaniu.
Bardzo dobrze wspominam ową grę, była niezwykle klimatyczna i wciągająca. Podczas rozgrywki, szukałem wszelkich możliwości, aby niczego nie przeoczyć i zbadać mapę świata do cna, a także jej zagadki.
Solidna, dopracowana kolejna odsłona Shadowrun'a.
Obszerna historia, wiele możliwości i ciekawy asortyment, a także szerokie możliwości rozwoju postaci.
Na uwagę zasługuje również dodatek, który dopełnia historii naszych shadowrunnerów.
Ogółem fajna jatka, nie skąpiąca krwi na ekranie.
Grając w Dragonfall'a, można się po części poczuć tak, jakby się czytało książkę, bądź komiks - tak bardzo jest tu rozbudowana historia.
Ogólnie to kawał porządnego cRPG'a, nie spodziewałem się, że będzie aż tak długi, jako że nastawiałem się, iż będzie to "rozszerzenie", a to po prostu kolejna odsłona. Za nic nie nazwałbym tego żadnym dodatkiem, ani niczym w tym stylu.
Jedyny mankament to to, że gra czasami zawieszała mi się, gdy następowała kolej wroga i musiałem wczytywać... iście irytujące. Poza tym, nie mam zastrzeżeń.
W tej grze posiadamy naprawdę spory wpływ na przebieg wydarzeń i to jest ciekawe. :)
Fajny turowy RPG, z nieźle rozbudowaną historią.
Zdaje mi się, że 50% czasu spędziłem na czytaniu dialogów w tej grze.
Wprost niesamowita gra, bardzo zapadająca w pamięć.
Jakość była ponadczasowa i ten azjatycki klimat.
Nowe, ciekawe doświadczenie, a może spojrzenie na prawdę, tudzież to, do czego zmierza świat?
Bardzo fajna strategia turowa, z możliwością kooperacji.
Wciąga od pierwszych minut.
Różnorodność przeciwników i ekwipunku przykuwa uwagę, zaś rozwój postaci (opierający się na zwiększaniu poziomu, bez drzewka umiejętności) zachęca do potyczek z pobocznymi przeciwnikami.
Kolejna polska gra i kolejny konkret na rynku gier.
Powiew świeżości, unikat ze świetną grafiką, udźwiękowieniem i ciekawą fabułą.
Klimatyczny surrealizm w mrocznym wydaniu, to temat przewodni - me gusta.
Jestem naprawdę pod wrażeniem, że Polacy ciągle wydają perełki i dosłownie zgniatają konkurencję pod względem kreatywności i jakości. Observer definitywnie zasługuje na duuuuuży plus.
Bardzo ciekawa gra, aczkolwiek moja przygoda z nią zaczęła się, gdy serwery już opustoszały, przez co dobieranie drużyny było bardzo niezbalansowane, jeżeli chodzi o poziom umiejętności graczy - z uwagi na to, zniechęciłem się bardzo szybko.
Grałem w tą grę, gdy była na becie, a obecnie już i w alfę.
Poprzednio jak i w czasie teraźniejszym, jestem po prostu tą grą zachwycony. Pykam sobie na swoim serwie w małej grupce osób i nie mogę się doczekać kolejnych update'ów, co tam jeszcze twórcy dodadzą, gdyż klimat i możliwości są w tym świecie niesamowicie powalające!
Widowiskowa, emocjonująca gra o tematyce mitologicznej. Pierwsza część, w jaką zagrałem i muszę przyznać, że pozostawiła pozytywne wrażenia. Da się odczuć przypływ adrenaliny, krew i brutalność to również domena owej gry. Co jakiś czas, trzeba też trochę pogłówkować aby przejść dalej. System walki jest różnorodny, w miarę postępu odblokowują się nowe ciosy, combsy itd. Wysoka ocena, świadczy o popularności i jakości tejże serii. Osobiście, podpisuję się pod większością użytkowników.
Raczej nie byłem nigdy ogromnym fanem tego typu gier, ale owa produkcja wrzuca wyższy bieg w swojej kategorii. Bardzo podobała mi się grafika, mimo upływu lat nadal wzbudzająca podziw. Ta gra łączy w sobie wiele elementów jak np.: skradanie czy dynamiczna walka. Fabuła, dialogi, jak i filmiki, również są smakowite dla uszu i oczu. Nie da się nie polecić, choćby w ramach nowego doświadczenia.
Przyjemnie było powrócić do tego mrocznego świata i znów wcielić się w Alana, tudzież razem z nim stawić czoła ciemności. Pozytywny dreszczyk przeszywa ciało, na wspomnienie poprzednika, aczkolwiek to wydanie ustępuje nieco pod względem długości gry i scenariusza. Jednakże na pewno nie powiedziałbym, iż sama historia jest zła, nazwałbym tę produkcję raczej "mini gierką".
Bardzo fajna gra, wciągająca w odkrywanie fragmentów historii, w której centrum znajduje się Alan. Widoki, lokacje, tajemnicza atmosfera - to wszystko wkomponowane w mroczny klimat. Można się naprawdę wczuć w rolę bohatera, łaknącego dowiedzieć się, co jest tak naprawdę fikcją, a rzeczywistością i powodem przerażających, niekończących się wydarzeń!
W tej grze wcielamy się w dziewczynę, która wraca do rodzinnego miasta i odkrywa, że posiada umiejętność cofania czasu. Od nas zależy, w jaki sposób i kiedy wykorzystamy (albo i też nie) nowo nabytą zdolność. Trzeba zaznaczyć, że wszystko będzie miało wpływ na przyszłe zdarzenia - czyli dokładnie tak, jak w prawdziwym życiu. Pod tym względem gra jest naprawdę ciekawa, bogato okraszona w dodatkowe wybory. Po pewnym czasie dosłownie zżywamy się z postacią, pisząc wspólnie historię.
Nie mam nic do zarzucenia, widać, że twórcy przyłożyli się do roboty i zadbali o pomniejsze szczegóły.
Jako, iż "Episode 1" jest darmowy, polecam zapoznać się z tym produktem, gdyż na pewno on nie zawiedzie, lubujących się w produkcjach tego typu.
Nie znalazłem w tej grze nic, co bym mógł wytknąć twórcy - tak - stworzył to jeden człowiek. W swojej kategorii, zajmuje naprawdę wysokie miejsce, pod względem fabuły, efektów graficznych, czy też dźwiękowych. Czasami mamy możliwość chwilę pogłówkować, aczkolwiek gra nie jest jakoś mocno wymagająca. Przez całą rozgrywkę, ani przez chwilę się nie nudziłem. Polecam gorąco fanom gatunku.
Kolejny raz zombie i kolejny raz Polacy = następna gra, która zostawiła porządny ślad w świecie rozrywki!
Jak najbardziej produkcja godna polecenia i obowiązkowa wręcz fanom tejże kategorii.
Otwarty świat, możliwość kooperacji z przyjaciółmi lub randomami, wiele broni, ciekawe misje, lokacje, modyfikacje i ulepszenia - a także o wiele więcej, za dużo by wymieniać.
Jedyny minus, to w moim odczuciu, iż w pewnym momencie staje się monotonna, gdy katuje się ją bez przerwy.
No ja podobne odczucia miałem odnośnie matchmakingu, mój team trafiał na potwora o wiele bardziej zaawansowanego w grze i z doświadczeniem, gdy ja dopiero zaczynałem. Bezsens, taka rozgrywka nie dawała frajdy.
Swego czasu grałem trochę w tą grą i mogła by być niezła, aczkolwiek wspomnienia końcowe są wręcz fatalne. Matchmaking wręcz rujnował tą grę. Koleś, który grał potworem, był jakimś zaawansowanym pro playerem, kontra nowicjusze go ścigający. Ostatecznie nie podobała mi się rozgrywka pvp, a gdyby była możliwość zwykłej kooperacji - wtedy pewnie pograłbym dłużej.
Fajna, bardzo kolorystyczna i miła dla oka gra survivalowa, jednakże raczej jednorazowa, gdyż po dłuższym czasie, zaczyna zawiewać monotonią. W czasie całej rozgrywki, towarzyszył mi też bug, gdzie nie mogłem używać menu podręcznego z kategorii 'pożywienie'. Pomijając to małe niedociągnięcie, całość oceniam pozytywnie. Crafting, eksploracja, upgrade - te elementy jak najbardziej na plus.
Z początku uznałem, że może być fajna, ale później okazało się, że to mega dynamiczna gierka, gdzie akcja przyprawia o adrenalinę! Allle akcja!
Jedynie sterowanie byłoby do lekkiej poprawki, gdyż brak wyśrodkowania ekranu na postać względem obracania widoku. Trzeba najechać aż do krawędzi ekranu celownikiem, aby ekran się obrócił.
Porządna ósemka, mając na względzie, że jest to amatorska produkcja, która może onieśmielić bardziej zaawansowanych producentów niezrzeszonych.
Pamiętam, gdy zobaczyłem trailer tej gry po raz pierwszy - zaparło mi dech i wzbudzało mocne emocje. Później, gdy można było pograć sobie z kolegą - również niesamowite przeżycia. Po jakimś czasie, gra staje się nieco monotonna, aczkolwiek była to zdecydowanie przełomowa produkcja, no i polskiego studia! Wszystkie najlepsze gry o zombiakach, pochodzą z POLSKI!
Na początku bardzo mocna gra akcji, ze świetnie dopasowaną muzyką, później zaś nieco się nudzi, aczkolwiek wiele dopracowanych aspektów zasługuje na uwagę, tudzież duży plus.
Gra bardzo mi się podoba, jest ogromnie rozbudowania pod względem ras i ich drzewek możliwości. Realizm również zasługuje tu na plus, w przeciwieństwie do Heroes, gdzie komputer dosłownie cheatował.
Minus, jaki nasuwa mi się na myśl, to że nie mogę edytować swoich składów, a dokładniej wymianę pojedynczych oddziałów, pomiędzy bohaterami albo zostawianie ich w mieście, tudzież odłączanie od całego zespołu.
Bardzo porządna gra akcji, przesiąknięta krwią, rozwałką i dozą osobliwego (czarniejszego) humoru zarówno!
Gra dzieciństwa, która stała się prekursorem piłki nożnej w świecie gier.
Dawno nie grałem w tak dopracowaną grę, pod względem grafiki, dźwięku i możliwości, a także wyborów, mających ogromny wpływ na dalsze losy historii. Jestem pod wrażeniem odrestaurowania minionych czasów, które dodatkowo umilają oko. Klimat tajemniczości, zagadki i intryga - to wszystko razem, oddaje efekt niezwykle rewelacyjny.
Całkiem ciekawa pozycja, aczkolwiek ja bym nie nazwał tego do końca grą, gdyż nie mamy tam praktycznie żadnego wyboru, a raczej możemy tylko zapoznawać się z przebiegiem historii, poprzez przewijanie kolejnych wydarzeń.
Gra wydaje się nawet zachęcająca (przynajmniej na początku), aczkolwiek jest całkowicie niegrywalna poprzez lagi i często napotykane bugi... Zatem definitywnie nie polecam, jeżeli ktoś oczekuje płynnej rozgrywki.
Grę tą otrzymałem podczas eventu i zrobiła na mnie ogromne wrażenie, otóż jest bardzo realistyczna, tryby misji są bardzo ciekawe, a także oprawa graficzna i dźwięk są na bardzo wysokim poziomie. Bardzo dopracowana gra, gdzie nacisk kładzie się na realizm. Nie ma tu miejsca na rambo, który skacze jak w csie, niczym małpa, czy spamuje strzelając na oślep - tutaj aby wygrać, liczy się opanowanie, celność i taktyka, a także współpraca z innymi graczami. Tryb vs AI dostarcza bardzo wiele wrażeń, jedna zbłąkana kula może zakończyć żywot żołnierza...
W Risenie odnalazłem podobieństwo do Gothica, a dopiero później spostrzegłem się, kto brał udział w jej produkcji. :D
Oby więcej takich gierek, gdyż właśnie dzięki nim, świat ma znaczenie!
Definitywnie niechlubna próba zarobku na świetnej serii. Jak można było zrobić grę i nazwać ją używając słowa "gothic", a tym samym zrezygnować z otwartego świata i wyboru dialogów, które mają znaczenie podczas przebiegu akcji? Nawet nie dałem rady tego ukończyć. Takie coś napawa mnie odrazą, gdyż ani trochę nie przypomina poprzedników.
Ja zacząłem swoją przygodę od Gothica 3 (wcześniej tylko widziałem jak kuzyn grał w 1 część ) i od tego czasu pokochałem ową serię, prócz Arcanii, która nijak ma się do serii.
Na początku wydaje się trudna do ogarnięcia, jednak po dłuższej chwili okazuje się, że nie ma tam wcale zbyt wielu opcji ani urozmaicenia. Po opanowaniu kilku schematów, gra staje się monotonna, acz do tego czasu można sobie trochę pograć, nim okiełzna się wszelkie możliwe opcje.
Jak dla mnie, gra na jeden raz. Przeszedłem samouczek, na którym zauważyłem, że kampania może nie być taka wciągająca, więc wybrałem tryb wolny i po osiągnięciu wszystkiego co było możliwe, nie odczuwam chęci po ponowne do niej sięgnięcie.
Bardzo porządna gra sieciowa, z ogromnym światem, ogromem możliwości i przeogromną społecznością - zawsze znajdzie się ktoś do wspólnej zabawy.
Nie wiem skąd takie niskie oceny, ale mi się gra bardzo fajnie. Lepszej darmowe gry nie widziałem.
Jedna z moich ulubionych gier na PSX. Niestety musiałem dać ocenę na platformie PS3, gdyż brak jest innej możliwości. Pisałem już zawiadomienie w tejże sprawie, jednakże bez rezultatu. Tak czy siak - gra wymiatała.
O ile wcześniej była całkiem grywalna, dostarczała rozrywki, to po przejściu na F2P, stała się jednym, wielkim zbiorowiskiem hakerów, na których nie pomagają żadne anty cheaty...
Pierwsza gra online tego typu, która wciągnęła mnie po pas. Towarzyszę jej od początków, czyli od stadium bety i muszę przyznać, ze cały czas się rozwija. Miewa również słabsze chwile, jak problemy po aktualizacji, gdzie gra przestaje być chwilowo grywalna, aczkolwiek po pewnym czasie wszystko wraca do normy. Podoba mi się ogromny wybór bohaterów, ich różnorodność, jak i również system walki. Co do map, również nie mam zastrzeżeń, w grze można czasami też zdobyć rare itemy dostosowujące wygląd postaci, czy profilu bez konieczności pakowania prawdziwej kasy. POLECAM!
Nie grałem w Half Life'a w czasach, gdy był nowością, tak więc oceniam bardziej na podstawie teraźniejszych odczuć, mając też trochę na względzie wiek tejże gry i muszę przyznać, że mimo upływu czasu, gra nadal posiada całkiem przyzwoity poziom, zaś wyobrażając sobie ją w dniu premiery - na pewno musiała to być pewnego rodzaju bomba, która zmiotła konkurencję. Przyznaję, że zasłyszane opinie i nostalgiczne wspomnienia innych ludzi, nie są wcale przesadzone.
Pierwszy raz mam styczność z grą Polanie II i muszę stwierdzić, że jest ona naprawdę dobra, a do tego całkowicie polska, w jak najbardziej polskim klimacie. Po przejściu kampanii, która była dobrym samouczkiem, gra nie kończy się, gdyż można grać jeszcze w tryb RPG, ewentualnie online z innymi graczami. Nie jest to tytuł, po którego przejściu odinstalowuje się go i pozostawia w zapomnieniu, a wręcz odwrotnie - można grać przez naprawdę długi czas. Jestem pod wrażeniem produkcji i cieszę się, że (całkiem przypadkowo) na nią trafiłem, wszak pomimo upływu lat, cały czas trzyma wysoki poziom.