Słowiańska konwencja to jest to, co wyróżnia Wiedźmina na tle rzeszy masy innych RPG-ów osadzonych prawie zawsze w nudnym i generycznym świecie anglosasko-nordyckim. Ja się w niej zakochałem. Zakochał się w niej cały growy świat, z wyjątkiem kilku malkontentów.
@EnigmaN7
Nie wyobrażam sobie modów fabularnych do Wiedźmina 3. Byłby zbyt duży kontrast w porównaniu do świetnej jakości (dialogi, dubbing, kamera) vanilli. Strasznie kłułoby to w oczy.
W Skyrim sprawa jest prostsza... W vanilli dialogi i dubbing są słabe (wręcz ułomne), więc mody wyglądają jakby były już zaimplementowane w podstawowej grze.
Szkoda, że to remake pierwszej części. Jedynkę zapamiętałem jako masakrycznie słabo zbalansowany rts. Balans nacji nie istniał. Panowie deweloperzy ewidentnie leczyli swoje kompleksy narodowe, robiąc z Ukrainy nację OP (serdiucy + hetmani). Ekonomia i rozwój nacji też był słaby. Ulepszanie jednostek było bez sensu.
Za to druga część była całkiem-całkiem. Bardziej taktyczne podejście do tematu.
Nie pokładam w ten tytuł wielkich nadziei.
Ludzie... co wy biadolicie? Grałem w izometryczne rpg-i jak Fallout, Fallout 2 czy serie Baldur's Gate, ale minusem tych wszystkich tytułów jest system walki. Albo turowy i mało dynamiczny (dodajmy - kiepsko zbalansowany), albo "na żywo", ale też miałki. Fallout 3 miał średnią mechanikę, ale dał pole do popisu moderom. Graliście w FWE (Fallout Wanderers Edition) pod Fallout 3 , albo w Project Nevada pod Fallout New Vegas? Te gry zaczynają błyszczeć światłem odbitym z brylantu.
Poza tym widok izometryczny jest przeszłością. Można z powodzeniem prowadzić fabułę, z klimatem i genialnymi postaciami z FPP i TPP co pokazał Wiedźmin 3.
Jedyne co mogę podpowiedzieć twórcom. Patrzcie się na twórczość moderów! Tam jest morze podanych na tacy, świetnych pomysłów i rebalanców.
Fallout 4? Życie jest dobre, piwo w lodówce zimne, karkówka z grilla genialna, a dobre gry wychodzą w nieprzerwanym strumieniu. Czego człowiek może chcieć więcej?
Panowie, najpierw obejrzyjcie wywiad, a potem się wypowiadajcie. Było tam stosunkowo mało populizm (nie oszukujmy się... parafrazując klasyka: polityka bez populizmu jest jak zupa bez pieprzu - bez smaku), a dużo merytoryki.
Według mnie wielka inteligencja Mikkego to uliczny mit. Ktoś inteligentny powinien się umieć dobrze wysławiać - płynnie, logicznie z sensem. Ja czasem nie jestem w stanie go zrozumieć. Coś tam sobie mruczy pod nosem, coś tam sepleni, jakieś niepełne urywki zdań, brak pełnej wypowiedzi, angielski na żenującym poziomie. To że ktoś gra w brydża nie oznacza, że jest inteligentny. Pewnie można i nauczyć grać orangutana na pianinie, tylko trzeba zainwestować odpowiednią ilość bananów.
Ja nie chcę zagłosować na SLD. Ja chcę zagłosować na Magdalenę Ogórek. Dla mnie to jest różnica.
Co do zarzutu o niewykształconych mężczyznach. Ja robię lekarski.
Cały czas powtarza, że jej program nie jest programem SLD, a Miller zgodził się na jej kandydaturę, bo pewnie chce zmienić wizerunek partii. Widocznie nie mieli w swoich szeregach nikogo odpowiedniego.
Gdyby Ogórek wygrała, to by się tak czy siak wypięła na Millera. SLD ma być tylko trampoliną, zapleczem.
Może właśnie taka kandydatura odbetonuje/odmłodzi SLD i w końcu całkowicie się odetnie od tych komuchów z PZPR? W kraju potrzebna jest i lewica i prawica. PIS to nie wiadomo co. Niby tacy prawicowcy, a poglądy na gospodarkę żywcem wyjęta z partii lewicowych/populistycznych.
Muszę zrewidować swój wybór. Dzisiaj Magdalena Ogórek popisała się świetnym wywiadem w TVP. Pełnym merytoryczności, profesjonalizmu i przystępności. Jeżeli będzie się tak prezentować do dnia wyborów, to ma mój głos. Jej poglądy są dobre - wyważone i z sensem. Wyobraźcie sobie minę całego świata, gdyby zobaczył jaką Polska ma Panią Prezydent...
Tutaj jest wywiad. Reklamy jak na Polsacie. Jednak warto poczekać. Choćby dla samego uśmiechu ;)
http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/dzis-wieczorem/wideo/28032015-1953/19161574
Już widzę te komentarze typu "chorągiewka!". Cóż... Oczarowała mnie erudycją i taktem.
W pierwszej turze na Komorowskiego nie zagłosuję, ale jeżeli druga tura będzie pojedynkiem Komorowski-Duda, to już wybiorę Komora. Najgorsze co może dostać Polska, to bycie reprezentowaną przez marionetkę tego fałszywca, Kaczyńskiego.
Smutna konkluzja z tego wątku jest taka, że i tak cokolwiek byśmy nie zrobili (my - świadomi), to i tak będą nami rządzić albo głupcy, albo populiści. Powinno być jak w Atenach. Może cenzus majątkowy-wykształceniowy-uznaniowy zmieniłby sytuację? W końcu podręcznikowy profesor z uczelni miałby głos, a menel spod sklepu już nie... ale wtedy odchodzimy od demokracji i cały świat nas nie lubi ;p
Do dziwnych wniosków dochodzę :D
Zależność: niskie podatki - rozwój gospodarki jest oczywista jak 2+2=4. Chyba się w tym zgodzimy... Nie rozumiem w takim razie, dlaczego większość krajów Europy utrzymuje dosyć wysokie podatki (w dodatku PIT-y progresywne - żeby najbogatszych jak najbardziej oskubać). Nie trzeba geniusza, żeby stwierdzić, że jest to oczywiste działanie na szkodę gospodarki i tym samym kraju. Czy chodzi tu tylko o zapewnienie sobie dostępu do koryta i banie się wprowadzenia reform?
Ostatnio PO nawet o 1% VAT podwyższyła w dobie kryzysu, zamiast konsolidować budżet i eliminować niepotrzebne wydatki.
Tu chodzi o najbardziej logiczne rozwiązanie. Za małe podatki - źle, państwo nie jest w stanie opłacać swoich bieżących wydatków; za duże podatki - jeszcze gorzej, gospodarka się nie rozwija, przedsiębiorcy i jednoosobowe firmy nie mają pieniędzy na powiększanie swojej działalności, gospodarka jest w stagnacji.
Masz po części rację. Powinna istnieć kwota wolna od podatku PIT "głównego", tak żeby ci z minimalną krajową pensją płacili np. symboliczne kilkadziesiąt złotych. To i tak nie są duże pieniądze dla budżetu, a mogą rozwiązać sporo problemów społecznych. Za to np. podatek progresywny propagowany przez socjalistów uważam za rozbój w biały dzień. Dlatego tyle osób ucieka właśnie z Francji do innych krajów np. Gérard Depardieu.
Sam zarabiałem dorywczo w wakacje. Teraz studiuję. Prawda jest taka, że zarobki wynikają bardzo mocno z wykształcenia. Niektórym się chce zrobić coś więcej, innym nie koniecznie. Szkoła średnia/technikum/zawodówka im wystarcza. Ja bardzo poważnie podszedłem do matury i napisałem ją świetnie. Dostałem się na dobre, dosyć ciężkie studia. Moi rodzice to typowa klasa średnia i wiedzą co to ciężka praca i nauka. Ja też. Nie baw się w komunistę i nie próbuj odbierać uczciwie zarobionych pieniędzy ludziom.
Dobra. Czyli uważasz, że system proporcjonalny jest lepszy? Kiedy 10% faktycznych głosów na partię wcale nie oznacza 10% miejsc w parlamencie?
Według mnie podatek dochodowy jest sprawiedliwy. Każdy płaci taką samą część swoich dochodów np. 10%. Biedny Jasiu krawiec ze swoich 2000 złotych zapłaci 200złotych, a Bogaty Wacław prawnik ze swoich 10000 złotych zapłaci 1000 złotych. W obu przypadkach nie są to duże pieniądze dla podatnika. Jak dla mnie na jedno wyjdzie, czy ktoś zapłaci te łącznie 10% podatku jako PIT, czy może tylko VAT, czy łącznie po 5% VAT-u i 5%PIT-u. Zgodzimy się za to, że niskie podatki to szybszy rozwój państwa. To samo dotyczy CIT-u. Szczególnie właśnie CIT musi być niski. To przyciąga zagranicznych inwestorów. Irlandia na niskim CIT-cie zbudowała swoje prosperity.
Co do zasiłków też jestem zdania, że powinny zostać zniesione. Wszystkie pieniądze, które są topione w Powiatowe Urzędy Pracy i zasiłki dla bezrobotnych, powinny zostać przekazana na Fundusz Robót Publicznych. Wtedy pieniądze byłyby raz że właściwie wykorzystane (porządek, budowa infrastruktury), to jeszcze napędziłyby faktycznie gospodarkę (były bezrobotny zarabia i kupuje). No i wiadomo. Redukcja urzędniczych etatów to podstawa. Lepsza jedna miła urzędniczka zarabiająca jak dwie, niż 10 wrednych bab zarabiająca tyle co teraz. Niektóre urzędy w Polsce to kpina. Czuję się gorzej niż w mięsnym za PRL-u, albo polski chłop w pruskim urzędzie z XIX wieku. Jedyne co w nich pracuje na 100% możliwości to ekspres do kawy.
Każdy ma lewicowe serce i chciałby, żeby inni też mieli dobrze... ale prawicowy umysł mówi, że liberalizm ekonomiczny i mało socjalu po prostu działa. Patrz Irlandia, USA, Chile...
Masz może jakiegoś lepszego kandydata? Ja nie mówię, że Kukiz jest święty. Ja mówię, że będzie on najmniejszym złem dla Polski. Inna sprawa, że Komorowski tak naprawdę złym prezydentem nie jest....
W Senacie jest taki podział, bo ludzie uważają Senat (i słusznie) za nic nie wartą izbę. To coś i tak nie ma nic do gadania. Ludzie nawet się nie interesują kogo wybrać, tylko głosują wg. schematu PIS lub PO.
Według mnie w JOW-ach będą wygrywać w okręgach najprzyzwoitsi ludzie. Nie będzie żadnych spadochroniarzy z innych regionów Polski. Człowiek głosuje wtedy na NAZWISKO, a nie na partię. Przynajmniej człowiek z IQ większym od inteligencji średnio rozwiniętego orangutana.
Podatek dochodowy jest konieczny w jakiejś przyzwoitej formie (np. 10%). Jak inaczej chcesz rozwijać infrastrukturę, utrzymywać urzędy, policję, straż pożarną, szkolnictwo itd itp? Co z systemem emerytalnym, który dostaliśmy w spadku po PRL. Nie da się tak ot zrezygnować z podatków.
Inna sprawa, że ten najwyższy poziom trudności to sztuczne bonusy dla AI na mapie kampanii i boosty do statystyk w bitwach. Osobiście nie przepadam za innym, niż normalny poziomem trudności.
Gra potrafi dojść do absurdu, gdzie Stara Gwardia ma problemy z pokonaniem zwykłej piechoty liniowej. Gdzie tu logika?! Panowie z CA powinni się przynajmniej postarać, żeby AI nie było tak perfidnie idiotyczne. W czym problem zrobić odpowiednie skrypty. Nawet moderzy z TWCenter.com mają lepsze osiągnięcia w tej kwestii, niż koderzy Creative Assembly (chyba Increative...).
Zależy jak na sprawę patrzeć. W gruncie rzeczy ten mąż kiedyś się oświadczył swojej żonie i ślubował jej miłość aż do śmierci przed ołtarzem. Mógł się nie żenić, skoro jest tak chwiejny emocjonalnie. Na pewno jest niesłowny ;p
Nie jest, bo Total War (jak i większość strategii, może nawet wszystkie - z wyjątkiem szachów) mają ułomne AI, które daje się wymanewrowywać jak małe dziecko.
Poza tym, artyleria jest niezwykle OP wobec kawalerii. Jedna salwa potrafi cały oddział wykosić. Jest absurdalnie niezbalansowana.
Dajcie spokój. Tak się nie gra w Total Wary. Tu trzeba serca, a nie maksymalnego wykorzystywania ułomności AI (casus fregat i kul łanuchowych; nadużywania artylerii).
Ustaw swoje wojsko w formacji typowej dla tego wieku i manewruj jak Książę Marlborough w bitwie pod Blenheim. Wtedy to ma sens. Inaczej to jest jak wypijanie jednym haustem dobrego piwa, kiedy trzeba się delektować.
Tak samo w Rome 2 Total War nie widzę innego sposobu grania SPQR jak przy pomocy Acies triplex: z hastati na przodzie, principes w drugim szyku, a triari w obwodzie.
Na Kukiza! A co...
Uparcie walczy o jednomandatowe okręgi do Sejmu, a to jest jedna z podstaw wyprostowania polskiej sceny politycznej. System proporcjonalny jest niesprawiedliwy i nie oddaje woli narodu. Wiem, że prezydent nie miałby tu prawa decyzji, ale mógłby wywrzeć presję na PO w tej kwestii. Pamiętam, że kiedyś mieli taki postulat, ale coś przycichli.
Poza tym to prawicowiec pełną gębą. Niskie podatki (podatek dochodowy liniowy np. 10% dla każdego, niskie podatki dla firm, niski VAT) , rozwój gospodarki, budowa infrastruktury, umiarkowany konserwatyzm społeczny, patriotyzm, logiczna polityka zagraniczna, spluwa w każdym domu (Texas FTW), większe prawo obrony koniecznej, sprawiedliwy system karny (kara śmierci dla zwyrodnialców pokroju Trynkiewicza) itp. itd. Czego chcieć więcej?
Co do Korwina. Ma dobre poglądy, ale jest dziwakiem. Nie pasuje mi na prezydenta.
Jestem 20+.
Pewnie doszły do was słuchy, że pre-order GTA V będzie miał bonus w postaci wielkiej kasy na starcie gry (milion baksów czy coś). Dla mnie największą frajdą we wszystkich częściach były właśnie początki gry, kiedy nie mieliśmy gotówki, a te 100$ zdobyte na nieświadomej ofierze w ciemnej uliczce wywoływały uśmiech na ustach (brzmi jak napisane przez psychola, ale to w końcu GTA...). Potem, te dziesiątki tysięcy $ na jednej misji już nie miały żadnego smaku (ot... kolejne zera do konta). Nie rozumiem tego zagrania ze strony Rockstara. To jest tani marketing skierowany do gimbusa, który pogra kilka godzin, przejdzie jednym pędem grę i ją wyrzuci. Gdzie tu frajda? Gdzie zachęta dla koneserów mozolnego wdrapywania się na szczyt przestępczej drabiny? Wpisz sobie cheat na tonę forsy i będziesz miał ten sam efekt. Pewnie gracze ze Starej Gwardii mnie zrozumieją.
Teraz nie wiem, czy składać pre-order, czy czekać na premierę i dopiero potem zamówić. Te milion baksów to będzie specjalny kod, który potem trzeba wklepać? Czy to będzie przyznawane automatycznie?
O kurczę. Dopiero teraz zobaczyłem. Wysłali mi z 6 maili, i ten najstarszy miał klucz. Nie spodziewałem się takiego zagrania. Dobra, sorry za bezczelne zawracanie du**. Można usunąć temat.
Do tej pory tak zawsze robiłem. Tylko Przez te 15 lat uzbierał się cały wielki karton i się kurzy na strychu. Jeszcze te wielkie pudła mi się walają, w które były kiedyś zapakowane gry. Gracić, graci, ale nie mam serca tego wyrzucać. Klucze są jednak wygodniejsze i tańsze.
Witam.
Kupiłem klucz do gry Attila Total war na stronie sklepu gry-online o 16.32 w piątek za pośrednictwem paypal.
Mam pytanie... Do tej pory nie dostałem klucza na maila. Sklep GOL nie wysyła kluczy w piątek po 16.00 i w weekend? Szkoda, że nie napisali tego na stronie sklepu. Przyszedł do mnie tylko mail od Sklep GOL potwierdzający zapłatę. Ktoś? Coś?
---> ogryzek1989
Co ty znowu wydziwiasz? Dobry pecet to duża droższa opcja niż konsola. Moc obliczeniowa kosztuje. Na zachodzie właśnie to konsole mają wszyscy, bo są tanie, a pecety optymalne do gier to zabawa dla bogatszych. Brzmisz jak elitarny posiadacza autka "mini" - ważne, że na zachodzie nim jeżdżą, a to że ma osiągi nie lepsze od melexa? Nie ważne... -.-
Co ty się tak martwisz o zarobki Rockstara? Możesz im wysłać paczkę z suchą żywnością, konserwami i kocem.
don't feed troll rule broken :(
----> Jenot
Widzę, że leczysz swoje kompleksy, jak właściciel Fiata skarżący się jakie słabe są te Audice, szczególnie A8...
Nie wiem tylko czy jesteś rzeczywiście taki głupi, czy tylko udajesz. Take-Two to typowa korporacja, której jedynym celem jest pewny zysk. Nie ma w tym żadnej łachy, że robią grę pod PC. Po chryi z portem GTA IV zrozumieli swój błąd i nie zamierzają go drugi raz popełnić. Od tego zależą wyniki sprzedaży na PC - od rzetelnej roboty wydawcy i producenta. Na blaszaki tylko frajerzy kupują niedorobiony produkt w dniu jego premiery. Tu liczy się jakość i uczciwość. A nie wersja ostateczna z 30 fps w porywach... Prawdziwy Gracz patrzy sceptycznie na produkt, a nie kieruje się hypem z reklam i plotek.
Pozdro dla kolesi, którzy specjalnie kupili ps3 lub xboxa 360 pod tę gierkę. Wrażenia z tych prawie 30 klatek na sekundę musiały być ogromne. Teraz prawdziwi gracze, którzy inwestują w swoje blaszane cuda grube tysiące i są świadomymi konsumentami, zagrają jak prawdziwi ludzie z 60 fpsami, świetną grafiką, najwyższą rozdzielczością na swoim wygodnym krześle, w zaciemnionym pokoju z kilkoma zimnymi, dobrymi piwkami w lodówce. Dobre gry się celebruje. Trochę tak samo jak noszenie się w dobrym garniturze w teatrze. TAK TRZEBA!
Dlaczego seria Battlefield idzie w taką bezmyślną CoD-podobną młóckę? Za mało jest w miarę realistycznych, ale zbalansowanych FPS-ów. Jedyny tytuł warty uwagi z ostatnich lat to Red Orchestra 2. Reszta to klony CoDa dla przygłupich nastolatków, dla których liczy się tylko efektowność.