0,0001/10 i jestem szczodry choć lubie te klimaty. Kompletna strata kasy i czasu. Jak można było to tak ...... zepsuć. I te najazdy żenada "podpłyń zabij wszystkich odpłyń" w Oddysy i Orgins było coś takiego "idź do fortu zabij odejdz" i nikt z tego super extra mechaniki nie robil no ale. Dno i kilometry mułu. Szkoda bo można było zrobić to dużo lepiej. A dal porównania w Valhalli mam wymuszone 40godz (naprawde sie starałem ja polubić) w Orgins 194godz a w Oddysey 350godz co mogę powiedzieć lubie podbijać i bawić się w "pirata". A do tych którzy się tak Valhalla zachwycają mam pytanie. Czy wcześniej graliście w Oddysey albo choc w Orgins jak nie to zagrajcie i porownajcie te 3 gry. Valhalla to całkowity regres.