Z chęcią wypowiem się odnośnie tego RPG'a. Nie jestem typem no life'a, ale 2-3 razy do roku uda mi się znaleźć grę wartą uwagi. W tym przypadku trafiło na Dark Souls, w sumie pograłem jakieś 40h przez 5 dni. Przechodziłem na padzie na PC - sterowanie padem świetne, niestety przy mizernej grafice strasznie niskie FPS i ścinki.
Przez pierwsze 3 dni byłem zachwycony, szczególnie zaprojektowaną mapą terenu (te przejścia i korytarze łączące Firelink, Undeadburg, Blighttown - doskonałe rozwiązanie), poziomem trudności. Niestety po około 20h dopadło mnie znużenie, po tym czasie i kilkunastu minutach przesiedzianych nad Dark Souls wiki doszedłem do wniosku, że odkryłem prawie wszystko jeśli chodzi o rozwój postaci, taktykę walki i 3/4 ścieżki fabularnej. Stworzyłem nową postać ubierając ją w możliwie najlepszy gear i broń, dodając jedyne rozsądne punkty rozwoju i było już mega łatwo - tak więc zero satysfakcji, a fabuła jakoś nie intryguje, by ciągnąć to dalej. RPG godny polecenia na kilkanaście godzin maksymalnie, bo jak już się obczai system walki to nie ma żadnej frajdy.
Co do wersji na PC to jestem w szoku jak ktoś mógł tak surową, konsolową gierę wydać, trochę to nie poważne, gra pracuje tragicznie, nie wspomnę o sterowaniu na klawiaturze i myszy, tragedia.
Poziom trudności wcale nie jest taki duży, należy obserwować zachowanie wrogów i znaleźć ich słaby punkt, o używaniu bugów jak zademonstrowano w tym filmiku to nie mam słów, podobnie jak nabijanie poziomów doświadczenia w Skyrim - ujma dla producentów za brak fixa AI przeciwników (unikanie krawędzi, a nawet brak możliwości upadku dla NPC załatwiłyby sprawę); a gracze którzy to stosują to zwykli oszuści.
Bardzo mi brakowało możliwości zresetowania punktów atrybutów, przez to musiałem tworzyć nową postać - powinna być opcja u tego typa który "rozgrzesza", za nawet wielką ilość duszy można by zresetować statystyki, podobnie przywracanie do życia zabitych NPC przez pomyłkę czy przez niewiedzę newbie.
Jak wynika z moich wypocin, bardziej jestem na nie i faktycznie tak jest. Wypuszczenie tak niedojebanej gry na PC to cios w twarz, szczególnie dla ludzi, którzy kupują oryginały (osobiście wspomagam tylko twórców Crysisa, Stalkera i serii TES). Dark Souls jest dobrym tytułem dopóki nie połapiemy jak zachowywać się w tym specyficznym świecie (15-20h max), później jest już z górki i dopada nuda. Szczerze to szukałem jakiegoś wyzwania, bo poziom trudności dzisiejszych gier jest chyba kierowany do 10latków, na Dark Souls również się zawiodłem, mimo wszystko polecam ściągnąć i spróbować, bo gra jest wyjątkowa.
Do sławnego Fallouta podchodziłem kilkakrotnie i nigdy nie wciągnął mnie na dłużej niż 5h, system rozgrywki przykuł uwagę, niestety w negatywny sposób - wszystko wydawało mi się strasznie nienaturalne i sztywne, samo strzelanie do wrogów to z lekka parodia.
Zapomniałem dodać - interesuje mnie tylko Single.
Odpuśćcie już tego Deus Ex'a, ciężko określić jego gatunek, kiedy jest w nim wszystkiego po trochę. Przeszedłem go jakieś 80% i mnie znudził, głównie przez monotonię i osobiste odczucia, męczyłem go po godzinie dziennie bo dłużej nie miałem ochoty, aż w końcu wywaliłem. Ja wszystkie gry przechodzę na najtrudniejszym możliwie poziomie, bo daje mi to więcej zabawy (do tego czas gry znacznie się wydłuża) i satysfakcji, niż bezstresowy, szybki "lot" - to wyrzucanie pieniędzy w błot, dużo mniej zabawy, ale to moje zdanie.
Jestem wielkim fanem Stalkera, każda część ukończona po 3 i więcej razy, kocham go za klimat i zupełnie odmienny gameplay, świetny system strzelania właśnie, trudny tak bardzo nie jest (po modach 1 strzał = śmierć jest ciekawiej).
Prosiłem, żeby podawać tytuły wydane pow. 2006 bo te wcześniejsze w większości nie oferują dobrego AI przeciwników i są słabiutkie graficznie (są wyjątki - jak Half Life), a to dla mnie też jest istotne i wpływa na realizm, ogólne odczucia, a poza tym to w 90% starych FPS'ów grałem.
I tak - strzelanki typu Stalker, Crysis, CoD, mogą być TPP (jak GoW), bo żeby zaproponować Skyrim'a jako strzelankę bo strzelamy z łuku to śmierdzi mi gimbusowatą napinką :F
Dzięki za tak liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się :)
BiA, Deus Ex, Half Life, Ghost Recon, Battlefield'y, Serious Sam, Gears of War - w to też już grałem.
Po przeczytaniu recenzji i obejrzeniu gameplay'ów zdecyduję się na Lost Planet, nie wiem jakim cudem ten tytuł mi umknął.
Arma II wstępnie też do przetestowania, a w Bulletstorm grałem przez kilka godzin i w ogóle mnie nie porwał.
Hej,
Coś mnie tknęło na dobre gry akcji, w tym tygodniu przeszedłem już Crysis'a 2 i urzekł mnie jego poziom trudności, gra na najwyższym jest trudna, szczególnie gdy "idziemy na żywioł", a w obecnych czasach dorwać wymagającą strzelankę to nie lada wyczyn. Liczę na propozycje tytułów, data wydania nie wcześniej niż 2006, gra musi być kultowa (uznana, popularna) i na prawdę trudna. Będzie ciężko coś znaleźć, bo nie interesują mnie (przejdzione :P):
- Far Cry
- Stalker
- Borderlands
- Crysis
- CoD (syf)
- MoH (syf)
- Bioshock
- Fear
Więcej nie przychodzi mi do głowy, będę wdzięczny za propozycje :)
Risen to była dla mnie doskonała pozycja - klimat gry, mechanika i wszystko inne przypomniały mi kultowego Gothica (szczególnie pachniało mi to drugą częścią), przez co nie mogłem oderwać się od komputera. Pamiętam, że w dzień premiery byłem przeziębiony i tak to prawie bez przerwy w 30h ukończyłem grę. Oczywiście Risen nie jest tak ambitną produkcją jak chociażby Skyrim i dostarcza dużo mniej zabawy, ale to świetny RPG i must-be na mojej liście.
Jednak do zakupu całkowicie odrzuca mnie fakt, że twórcy zrezygnowali z łuków kosztem broni palnej. A ja każde RPG przechodzę w 90% z łukiem właśnie i pamiętam że w pierwszym Risenie był on majestatycznie grywalny i nie wyobrażam sobie by mogłoby tego zabraknąć. Broń palna maksymalnie uprości JUŻ niski poziom trudności, a poza tym zepsuje gothicowaty klimat. Ja tego nie widzę i prawdopodobnie pobiorę pirata, bo jestem zły :P