barder90

barder90 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

01.09.2012 00:09
😍
odpowiedz
barder90
1

Niewiele osób zapewne kojarzy taką grę jak Grouch - pochodziła ona jeszcze z czasów, kiedy wymierające dziś platformówko/zręcznościówki znajdowały większe uznanie wśród szerszego gremium graczy. Prosta historia zwykłego barbarzyńcy, który ma uratować wybrankę swego serca, porwaną i więzioną przez zastępy orków wiąże się dla mnie z najtragiczniejszą historią moich pierwszych podrygów w świecie elektronicznej rozrywki. Samo wspomnienie tych chwil wyzwala we mnie nie tyle, co agresje a głębokie zażenowanie i świadomość nieuchronnej zguby. Prosta mechanika rozgrywki polegająca na wciskaniu klawisza myszki odpowiedzialnego za atak i wybrania kierunku, w którym ma on zmierzać, jakże trywialna powiecie, okazała się groteskowym śmiechem samego diabła z najniższych czeluści piekieł!!! Otóż zawsze, ale to zawsze następował moment, w którym, po spotkaniu z podstawowym przeciwnikiem (niestanowiącym w zamyśle twórców żadnego wyzwania dla naszego dzielnego bohatera) - szczęka zaciskała mi się niczym imadło a o czy wychodziły wściekle z orbit. Dochodząc do meritum - w grze istniała możliwość pozbawiania napotkanych adwersarzy kończyn zarówno dolnych jak i górnych pojedynczym cięciem miecza... Moim problemem było to, że po odrąbaniu obu nóg przeciwnik nie umierał - to by było za proste... wlókł się za nami po ziemi nie odpuszczając niezależnie jak daleko w głąb mapy się udawaliśmy, jednocześnie waląc nas toporem, jeśli tylko pozostawaliśmy w jego zasięgu. Powiecie, że "można go przecież ubić mieczem"; niestety twórcy nie przewidzieli zadawania ciosów w dół/ku ziemi!!! A więc, za każdym razem już po pierwszej walce byłem notorycznie śledzony przez niedobitka, który niczym Czarny Rycerz od Monty Pytona nie zważając na stan fizyczny swego ciała nadal chciał walczyć. Ucieczka bezcelowa, wieczne fatum nad moim losem oraz długo nawiedzające moje sny znajome szuranie zwiastujące, że ON wciąż za mną podąża!!!
To były w swoim czasie moje granice frustracji, jako 12 latka, tortura niewyobrażalna i oby nikt jej już nie doświadczył...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl