Wizardry: Proving Grounds of the Mad Overlord - już jakiś czas minął od premiery i stąd pytanie: czy ktoś już grał i może podzielić się opinią? Ja czekam na przecenę w Nintendo eShop.
https://www.gry-online.pl/gry/wizardry-proving-grounds-of-the-mad-overlord-1/z5676b
Witajcie. Na Steam znalazłem dziś na wyprzedaży Underworld Ascendant, reklamowany jako następca Ultimy również Underworld. Ze względu na cenę - 16 zł. z groszami i tak kupię, ale przezornie zapytam - czy ktoś w to grał i jakie ma wrażenia (na Steam ma sporo negatywnych opinii)?
W Anvil of Dawn grałem wieki temu i wspominanego buga nie pamiętam. Może mnie jakoś ten problem ominął albo został rozwiązany... pamiętam za to, że wokół Stonekeep'a (też polecam) krążyła pogłoska, że w pewnym momencie można uniemożliwić sobie ukończenie gry, ale w praktyce okazało się, że problemu nie było.
Do Eob'a podchodziłbym ostrożnie, dziś pewnie jest dużo łatwiej i poradniki można znaleźć w sieci, ale na początku lat dziewięćdziesiątych bez mapy to była tragedia. Mapę rysowało się na kartce.
Z tytułów z tamtych lat to przede wszystkim Betrayal at Krondor, dla mnie obok Might and Magic: World of Xeen to cRPG młodości.
Poszukaj w sklepach internetowych np. X-com, Komputronik laptopa z RTX 3060. W tej cenie są dostępne sensowne konfiguracje. Na laptopie z taką kartą w Cyberpunka zagrasz bez problemu w wysokich ustawieniach grafiki (wiem, bo sam gram).
Używam firmy BIG BEN, jest ok.
Zelda to jedna najlepszych gier w jakie grałem. Polecam.
Joycony są uniwersalne i pasują do każdej wersji Switcha. Natomiast w wersji OLED Nintendo (podobno) poprawiło problem driftowania. U mnie nie występował, więc nie jestem w stanie tego potwierdzić.
Mam obie wersje Switcha i OLED robi wrażenie lepiej spasowanego, w poprzedniej wersji Joycony nie przylegały solidnie do konsoli, całość była jakaś rozklekotana, teraz wszystko trzyma się solidnie, same Joycony też robią wrażenie lepiej wykonanych. Może to subiektywne wrażenie, ale moje dziecko które grywa w handheld i z którym często gram w różne gry w coopie ma te same odczucia.
Zdecydowanie OLED. Większy ekran lepszej jakości robi dużą różnicę, a cała konsolka - w tym Joycony - jest lepiej wykonana.
U mnie na początku świetnie sprawdziło się Super Mario Party. Potem Luigi's Mansion 3 ze znakomitym trybem kooperacji. Możesz rozważyć również Super Mario Odyssey, gra ogólnie rewelacyjna, ale grałem i coopie i samodzielnie - raczej polecam to drugie.
Z innych gier do wspólnego grania polecam też 51 Worldwide Games.
Ogólnie rzecz biorąc na Switcha gier do grania w kooperacji jest bardzo dużo - sporo z serii Lego, jak grałem też w Resident Evil Revelations i Diablo 3.
W zakupach w Nintendo eShop warto wykazać się cierpliwością, zawsze są jakieś przeceny i każdy tytuł da się upolować w niższej cenie. Aktualnie jest przecenionych jest trochę znanych tytułów , ja np. kupiłem Dragon Quest XI przecenione o połowę.
Wersja konsoli - OLED jeśli oczywiście jest dostępna, nie jestem z tym tematem na bieżąco. Wcześniej czy później, ale i tak będzie grać w trybie handheld, a różnica w jakości obrazu jest spora.
Spokojnie możesz kupić Super Mario Odyssey - na pewno się spodoba. U mnie młodsi przechodzili też Lugi's Mansion 3 i Spongeboba (ale ta gra jest za trudna na początek). Niedawno wyszły też Smerfy, ale to akurat mamy jeszcze nie ograne.
Jednym z kilku składników sukcesu rynkowego Switcha jest właśnie możliwość ogrania w trybie przenośnym dużych, poważnych gier. W tej formie grałem m.in. we Wiedźmina, Skyrim, Diablo II, czy Borderlands. I jest to rewelacyjne doświadczenie. Bardzo często mając do wyboru TV albo wersję handheld wybieram to drugie. Dla grania w pomniejsze produkcje kupowanie przenośnej konsoli nie ma sensu, wystarczy zwykły smartfon.
Niemniej gabaryty Steam Deck mogą potencjalnie okazać się dla części osób problemem. Ja np. dokupiłem sobie wersję Lite Switcha, bo jego normalna wersja jest już na pograniczu ergonomii, a dodatkowo Lite można bezproblemowo ze sobą zabierać prawie nic nie waży, miejsca nie zajmuje.
W Greyhawk nie grałem, bo AD&D i rzut izometryczny to nie mój klimat, ale faktycznie uważacie, że walki w Wizardry były trudne? Według mnie były tylko koszmarnie uciążliwe ze względu na respawn przeciwników i powolne poruszenie się (co zdaje się jakiś patch poprawiał). Edit - z serii Wizardry grałem tylko w VII Gold, ale tam walki też jakieś przesadnie trudne nie były.
Przyczyn może być sporo. Z własnego doświadczenia polecam następujące działania (w dowolnej kolejności):
- odinstalowanie wszystkich programów dodanych przez producenta, często różne aplikacje do zarządzania komputerem potrafią go skutecznie spowalniać.
- odinstalowanie programu zabezpieczającego (antywirusa) - jeśli jest.
- wyłączenie w PowerShell hibernacji,
- poeksperymentowanie z ustawieniami wydajności w ustawienia - system - informacje - zaawansowane ustawienia systemu - wydajność.
Po pierwszym nieudanym podejściu dałem drugą szansę Operencia the Stolen Sun i tym razem gra totalnie mnie wciągnęła. Ma parę mechanik irytujących, kilka świetnych, ale jest fantastycznie grywalna i takich gier należy życzyć sobie w nowym roku. Szczególnie podoba mi się, że można w dowolnym momencie tj. przy ognisku zresetować postać i od nowa rozdzielić punkty i wypróbować inne rozgałęzienia drzewek umiejętności. Do tego kilka postaci na ławce rezerwowych - można w zależności od lokacji wykorzystywać inne zdolności bojowe. Na minus system sekretów - w pierwszym podejściu nie da się odkryć wszystkich, bo się czegoś nie umie albo nie posiada. Ma to ten skutek, że po przejściu całej lokacji bez sięgnięcia do netu nie wiadomo czy się jakiś sekretów nie znalazło czy nie są jeszcze dostępne. Na minus też sterowanie (w wersji na Switcha) i momentami kiepska widoczność. Nawet grając na TV łatwo coś przeoczyć.
Ten rok u mnie pod znakiem Zeld. Szczególnie polecam Link's Awakening - tak naprawdę jeden wielki, dopracowany i przemyślany dungeon crawler.
Kupiłem w ostatnich dniach Fenyx - klon Zeldy, po pół godzinie grania zapowiada się rewelacyjnie.
O ile Zeldę oceniam jako grę rewelacyjną, to w stosunku do expansion pass mam mieszane odczucia. Składa się z trzech elementów: 1. trochę gadżetów w tym dwa przydatne: Korok Mask do szukania Koroków oraz dodatek do mapy pokazujący gdzie się było a gdzie nie. Problem w tym, że powinno to być w podstawowej wersji gry, ale to już inna kwestia. 2. 45 aren do walki z przeciwnikami. Nie dla mnie. Dodatkowo gra zapisuje się nie co poziom ale rzadziej. Jak przegrałem na chyba ósmej arenie i musiałem zaczynać wszystko od początku to zrezygnowałem. 3. Dodatek fabularny, który sprowadza się do przechodzenia kolejnych Shrines i walk. Dla mnie średnio interesujący. Przeszedłem połowę i na razie odpuściłem. Dwa ostatnie składniki DLC są do ogrania dopiero po zakończeniu podstawowej wersji gry, ale pierwszy przydaje się od początku (szczególnie dodatek do mapy - dzięki niemu odkryłem, że były spore obszary na które w ogóle nie dotarłem).
Ambitny projekt, któremu jako zwolennik grania w trybie handheld będę przyglądał się z zainteresowaniem (nawet dużym), ale z zakupem poczekam. Za dużo znaków zapytania na horyzoncie. Najważniejsze:
pierwszy - gry do nowej platformy trzeba dostosować. Siedem cali ma swoje ograniczenia, obraz sam się nie wyskaluje. Liczne porty z PS Vity i niektóre ze Switcha pokazują, że przeniesienie gry na mniejszy ekran to jednak praca, którą ktoś musi należycie wykonać. Do tego specyfikacja sprzętowa, sterowanie. Jest tego trochę.
Drugi – paradoksalnie potencjalnie największy atut tej konsolki może być jej największą bolączką. Chodzi o to, że nie trzeba kupować gier, wystarczy biblioteka na Steam. Tylko, że sprzedaż maszynek do grania napędzają z reguły gry w które można na nich pograć. Ile osób zdecyduje się wydać ponad 2 tysiące aby jeszcze raz zagrać w to samo w wersji mobilnej, albo zamiast na zwykłym pc? Pamiętam dyskusje z forów dotyczących Vity z czasów premiery tej konsoli, na których posiadacze PlayStation deklarowali, że jej nie kupią jak zobaczyli listę tytułów otwierających, typowe posty: kupować tylko po to aby zagrać w kolejne Uncharted, kolejne Killzone, kolejne NFS, starocie z PSP itp. a to jednak były gry dedykowane pod tę platformę. Tu muszą pojawić się jakieś dodatkowe argumenty uzasadniające zakup Steam Deck.
Trzeci – czas pracy na baterii to wbrew pozorom poważna sprawa, bo na Switchu bardziej wymagające tytuły ograniczają granie mobilne.
Niemniej jak się okaże, że wszystko jest przemyślane i dopracowane, a Valve nie porzuci projektu jak niegdyś Sony potraktowało Vitę, to może być ciekawie. I Nintendo ma w końcu konkurenta.
Kupowanie Switcha na początek w wersji Lite to moim zdaniem błędna decyzja. Możliwość ogrania co najmniej kilku świetnych tytułów w coopie z dzieckiem to jeden z podstawowych atutów tej konsoli. Gra się na tv więc oczy nie bolą.
Nie zgodzę się z uwagą dotyczącą portów gier - mam ich trochę i jakość jest bez zarzutu. Do takich portów Wiedźmin 3, seria Borderlands, Skyrim, kilka Residentów, czy parę innych strzelanek nie ma się o co przyczepić. Podejście Nintendo do portów dobrze pokazuje Duke Nukem 3D: 20th Anniversary World Tour - wiele rzeczy poprawiono i dodano. Fatalnej jakości porty w dużej ilości to pojawiały się na PS Vita, w zasadzie wszystkie które kupiłem były niegrywalne.
Ceny gier moim zdaniem są ok, a każdy tytuł w eshop można upolować w promocji.
Podstawowy zarzut jakim mam do Nintendo to nieprawdopodobnie uciążliwe rozwiązanie związane z posiadaniem dwóch Switchów podpiętych pod jedno konto.
Drobny face lifting mający zachęcić do zakupu konsolki osoby, które do tej pory tego nie zrobiły.
Mam oba Switche i nie widzę sensu kupowanie kolejnego, szczególnie, że do grania w trybie handheld wersja lite jest dużo praktyczniejsza.
Trochę oczekiwałem na wersję pro, bo potencjalna premiera nowej wersji prawdopodobnie łączyłaby się z grupą tytułów otwierających, a tak zostaje czekanie na Zeldę 2.
Grałem w Wizards and Warriors jakoś zaraz po premierze, grę skończyłem i jakiś szczególnych bugów sobie nie przypominam. Graficznie pewnie już niedzisiejsza, ale całkiem udana produkcja z ciekawym systemem walki.
Czy grał ktoś w Dungeon Of Dragon Knight? Nawet GOL nie ma opisu, a ja dostałem w zawiadomieniu od Steam o wyprzedażach z informacją, że może mi się spodobać. Mam w co grać, nie mam kiedy, ale zawsze można uzupełnić kolekcję.
Gra zacna. Generalnie nie doceniałem GOG, a tu proszę Might and Magic® 6-pack Limited Edition czyli pierwszych sześć części w pakiecie za 10 zł. Stonekeep w promocji i dla mnie najważniejsze Betrayal at Krondor Pack też w promocji. I to kupię. Nigdy nie zagrałem w Betrayal in Antara, gra powszechnie krytykowana, ale z szacunku dla pierwszej części muszę w końcu to zobaczyć. Mam nadzieję, że to wszystko działa pod Windows 10.
Niedzielnie przeglądam wyprzedaże na GOG i znalazłem Wizardry: Labyrinth of Lost Souls, nie wiedziałem nawet, że wyszło coś takiego. Warto to kupić?
W końcu kupię The Bard's Tale IV, ale nie jest dla mnie jasne czym różnią się wersje standard i deluxe, jeśli ktoś wie to proszę o wyjaśnienie.
Z ciekawości sprawdziłem i w eshop UK jest w promocji, ale nie aż takiej.
Generalnie jeśli ktoś jest zainteresowany to Nintendo ma chyba tydzień wyprzedaży cRPG - klasyki jak Planescape, Neverwinter, dwie części Baldur's Gate łącznie czy Skyrim 50 % taniej, a exclusivy jak Xenoblade I czy Fire Emblem 33%. W promocji jest też Operencia i liczne Final Fantasy.
Nie napisałeś na jaki sprzęt.
Gra o której piszesz potwierdza, że dungeon crawlery w trybie FPP to ginący gatunek. Na Switcha są już tylko porty paru gier z innych platform. Nawet na PS Vitę wyszło kilka, które zakupiłem lata temu i w które pewnie nie zagram.
Z gier na PC to przede wszystkim dwie części Legend of Grimrock. Gra o tyle warta uwagi, że przypominała po latach przerwy o tym gatunku, co do dziś skutkuje produkowaniem mniej lub bardziej udanych klonów.
W pierwszym poście znajdziesz parę klasyków, ale nie wszystkie gry na liście to dungeon crawlery.
Grałeś w część drugą Xenoblade? U mnie "dwójka" cały czeka aż znajdę czas. Kiedyś się doczeka ... Nie wiem na czym polega swoisty urok Nintendo, ale o ile gry dedykowane na Switcha bardzo trafiają w moje oczekiwania, o tyle od remasterów z poprzednich konsolek konsekwentnie się odbijam. Czy tak będzie z Xenoblade nie wiem, ale na wszelki wypadek zaczynam od drugiej części.
Jest sporo narzędzi do monitorowania stanu dysków. Warto to robić, szczególnie przy dyskach ze sporym przebiegiem i z tańszej półki. Korzystam z darmowego CrystalDyskInfo.
https://crystalmark.info/en/software/crystaldiskinfo/
Jedyne Uncharted w jakie grałem to Złota Otchłań na PS Vita. Drażniło mnie to, że Spiderman, Rambo i Indiana Jones w jednym nie może wejść na byle murek lub przejść przez płotek... a tu czytam, że to ogólna domena serii. Złota Otchłań to i tak dla mnie jedna z najlepszych gier na Vitę, więc na PC w "czwórkę" chętnie zagram.
Warto zacząć od tego:
https://www.instalki.pl/demonstracje/systemowe/21114-windows-nie-widzi-dysku.html
Posucha na rynku jest od wielu lat, a objawia się mnożeniem tych samych pomysłów i rozwiązań. Jak widzę w opisie, że znowu ruch skokowy i obrót o 90 stopni to dalej nie czytam. Można mieć sentyment do dawnych gier, ale dla mnie pixele, ruch skokowy i 2D się skończyło. Kiedyś kupiłem kolekcję SEGI (na Switch) gier, które pamiętałem z automatów. Myślę w końcu pogram... obejrzałem i na tym się skończyło. Zakup bezsensu.
Natomiast ostatnio przy przeglądaniu zawartości zakupionej na smartfona odnalazłem The Quest. Jeśli ktoś nie miał okazji to polecam. Gra płatna, ale za to dopracowana, bez mikropłatności i zaskakująco rozbudowana i złożona. Tu można zaakceptować ruch jak na szachownicy.
I może mały OT na koniec, ale nie mogę się powstrzymać. Po ponad 5 miesiącach zmagań dotarłem do końca Zeldy Breath the Wild tj. głównego wątku fabularnego, bo do końca docierają zapewne tylko najwięksi zapaleńcy. Jeśli koniec tam w ogóle jest, ale to inna sprawa. Lista zalet jest ogólnie znana i nie dodam raczej nic więcej poza tym, że każdy lubiący dungeon crawlery znajdzie tam coś dla siebie. Są np. trzy spore labirynty, które nieprawdopodobnie fajnie się eksplorowało.
I najważniejsze - początkowo zraził mnie zasadniczo brak statystyk Linka.Okazało się jednak, że rozwój postaci jest, choć ograniczony, ale rekompensuje to z kolei rozwój gracza, który chcąc nie chcąc musi uczyć się różnych mechanik. I to połączenie jest niezwykle udane i dopracowane. I dlatego ta gra mimo wszystko ma bardzo dużo z rasowego cRPG.
Pytanie - jaki jest poziom trudności drugiej części w porównaniu do RE Revelations 1? Pytanie dotyczy wersji na konsole, ale zadaję w je w tym wątku, bo ma najwięcej aktualnych wpisów, a wynika nie ukrywam z pewnych trudności napotkanych w "jedynce".
Od lat gram na laptopach gamingowych, kiedyś uważałem podobnie, ale takie rozwiązanie ma sporo zalet, łącznie z dobrze wykonanym i wydajnym sprzętem do pracy. Raczej nie wrócę do stacjonarnego komputera.
Co do pytania. Do gamingowych Acerów nie jestem przekonany. Cenowo wypadają korzystnie, ale jakość wykonania i kultura pracy dotąd nie były ich mocną stroną. Osobiście preferuję Asus, MSI lub kadłubki, w Polsce obecnie oferowane przez Dream Machines lub Hyperbooka. Te ostatnie dają duże możliwości konfiguracji.
Mam nadzieję, że przy okazji wprowadzania nowego Switcha na rynek Nintendo zmieni system podpinania kilku konsol pod jedno konto. Mam obie wersje Switcha i obecne rozwiązanie oceniam jako wyjątkowo niepraktyczne.
Przeniesienie zakupów na poziom konsoli, następnie zamknięcie e-sklepów, a potem zamknięcie serwerów. W tym kierunku to zmierza.
Czy ktoś sprawdzał czy po przeniesieniu zakupów na poziom konsol zmieniły się ceny, czy też gry np. na Vitę utrzymały poziom cenowy?
Ja to w ogóle nie czytam recenzji. Jak trafi się na nierzetelnego recenzenta to mały problem. Najgorsze przypadki to jak ktoś w pewnym momencie pisze coś w rodzaju gra mi się podobała do połowy gdy .... Czasem oglądam recenzje na Youtube, ale z wyłączonym dźwiękiem od czasu jak opowiadaczowi wyrwało się co jest w zakończeniu. To duża umiejętność napisać coś sensownie bez spoilerów.
Silvaren --> zakup Switcha to zdecydowanie dobry pomysł. Kupowałem raczej do grania w coopie z dzieckiem, a teraz nie gram na niczym innym. Jest kilka dungeon crawlerów do ogrania m.in. Operencia, Heores of Monkey Tavern, Vaporum, a pod koniec marca wychodzi Vaporum: Lockdown.
W zeszłym roku kupiłem w dniu premiery Duke Nukem 3D Anniversary World Tour za niecałe 20 zł. i nie spodziewałem się, że w ogóle zagram, a przeszedłem praktycznie całość w trybie handheld nostalgicznie wspominając dawne czasy. Kupiłem też Strife Veteran Edition - zapomniana gra, która nie zrobiła kariery a do dziś uważam ją za jedną z ciekawszych w jakie grałem. Niestety na Switchu jeszcze nie grałem. Duke zresztą pokazuje podejście Nintendo do remasterów - wszystko za co krytykowano wersję na PC (np. dźwięk) poprawiono.
Co do klasyków i NWN - kiedyś dostępne były mody pozwalające na zagranie w Eye of Beholder (nie pamiętam które części) i być może coś jeszcze. Nawet planowałem w to zagrać, ale z braku czasu nie wyszło i mod mi zaginął, ale płyty z NWN jeszcze gdzieś mam.
Eob to była gra. Nie wiem czy to było przy pierwszej czy drugiej części, ale pamiętam, że graliśmy w trójkę. Jeden chodził po labiryntach, drugi rysował mapę a trzeci próbował wymyślić o co w tym chodzi...
Silvaren --> zdecydowanie polecam Zeldę Breath the Wild. Już trzeci miesiąc nie gram w nic innego (oczywiście z mniejszymi i większymi przerwami). Gra przemyślana, dopracowana i niesamowicie grywalna. Im dłużej gram, tym coraz bardziej wydaje mi się, że ostatni raz tak dobrze grało mi się w tego typu grę ze dwadzieścia lat temu tj. w M&M VI. Gry niby inne, ale mające zadziwiająco wiele wspólnego. Nie zniechęcaj się graniem jedną postacią. Natomiast jest kilka innych rozwiązań, co do których nie jestem przekonany np. broni psujących się na potęgę.
Ogólnie - porzuciłem PC na rzecz Switcha w ostatnim czasie i jestem pełny podziwu dla ludzi, którzy robią gry na tę konsolkę. Zaczęło się od przejścia w coopie z dzieckiem najpierw Luigi's Mansion 3 a potem Oddyse'a. Najbardziej doceniam nie tylko dopracowanie tych produkcji od prawie każdej strony, ale przede wszystkim sięganie do różnych gatunków gier oraz bardzo umiejętne adresowanie gier do ludzi w różnym wieku. Jak ktoś grał już w w latach osiemdziesiątych to szybko się w tych grach na Nintendo odnajdzie, w takim Oddysey chociażby w licznych mini-platformówkach 2D stylizowanych na dawne produkcje. A do Lugiego odesłałbym wszystkich twórców kolejnych Grimrocko-klonów, żeby zobaczyli jak się projektuje poziomy. Ta gra była dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Sądziłem, że szybko znudzimy się łapaniem duchów w hotelu, a tu po typowo "hotelowym" początku gra zaczęła się wyraźnie rozkręcać i dalsze poziomy to dla mnie koncepcyjny majstersztyk.
W Xenoblade nie grałem zbyt długo. Zamierzam zagrać dopiero po przejściu Zeldy, ale po kilku wstępnych godzinach gra zapowiada się IMO ciekawie.
Na PC to będzie ciężko coś znaleźć ... pomyśl o Switchu, tam jest w czym wybierać. I to z gier w pełnym 3D.
drenz, dzięki za informacje.
Jubileuszowo przypominam o stronce z której regularnie korzystam, choć pewnie wszyscy pamiętają.
Adamusie, Bards Tale IV mam już zakolejkowany, a o pozostałych chętnie poczytam. Niestety kolejka rośnie, bo nie nadążam z ogrywaniem tego co mam a do tego od jakiegoś czasu pogrywam głównie w exclusive na Switchu (stąd Operencia przegrała ze znakomitą Zeldą), a Xenoblade Chronicles II leży na półce i się niecierpliwi.
edit: z ostatnich gier na pc to zahaczający o cRPG w FPP to przeszedłem Prey, którego główną wadą było to, że był za długi. A samej grze najbardziej zaszkodziła kategoryzacja strzelanki. Sporo osób zaczynało bo myślało, że to kolejny Doom a tu niespodzianka ...
Serdecznie gratuluję i pozdrawiam.
Przy okazji - czy w ostatnich latach w wątkowej kategorii gier pojawiło się coś godnego uwagi? Ja zatrzymałem się na Grimrocku i kilku mniej lub bardziej udanych klonach tej gry. Ostatnio próbowałem gry pod tytułem Operencia, ale przeszedłem dwa pierwsze labirynty i dalej mi się już nie chciało.
Może to nie ten wątek, ale ostatnio nostalgicznie wspominam M&M VI, a to za sprawą trwających już prawie trzy miesiące wędrówek po Hyrule. Niby Zelda Breath the Wild i Mandate of Heaven to różne gry i różne epoki, ale obie są niesamowicie grywalne, łączą je olbrzymie, otwarte, zróżnicowane i z pomysłem zaprojektowane światy, nieskomplikowana fabuła i masa frajdy ze zwiedzania. Polecam .
Nick--> Dungeon Explorer, Quest Lord, Gates of Skeldal, Deadly Dungeons i jeszcze coś, ale nie mam już tego w telefonie. Nie jestem pewny, czy coś nie jest minimalnie płatne.
W sumie zniechęciło mnie kilka cech jednocześnie - brak opcji konfiguracyjnych, brak możliwości zmian ustawień klawiatury, łażenie po lochach nie wiadomo kim i po co (brak jakiekolwiek info), wygląd taki sobie ...
No nie ...za 12 - 13 euro trzeba się bardziej postarać. A nie, że traci się kilkadziesiąt minut na rozważaniach, czy czasem nie ściągnąłem jakiejś bety (alfy?) i czy aby na pewno tak to powinno wyglądać.
Na Androida znalazłem parę fajniejszych produkcji for free.
"The Fall of Dungeon Guardians" był od tej strony przemyślany i dopracowany; mnie nie podszedł, ale trudno w jego przypadku o zarzut, że ktoś chciał po prostu zarobić na sukcesie Grimrocka.
Kolejny zwrot na Steamie zrobiony. Tyle w temacie Crystal Rift ...
Crystal Rift - pierwszoosobowy i jednocześnie jednoosobowy dungeon crawler na Steamie zmienił status z "gry z wczesnym dostępem" na "ukończony". Aktualnie jest w promocji.
Właśnie go kupiłem. Jak znajdę czas to podzielę się pierwszymi uwagami.
Szczególnie cieszy mnie jednoosobowa rozgrywka bo niestety w "The Fall of Dungeon Guardians" nie podołałem systemowi tank - heal - coś tam z uwagi na zbyt duży chaos na polu walki ...
Adamus --> znaczy to, że jak planuję zagrać w nadchodzące dungeon crawlery to muszę zmodernizować sprzęt (co zresztą mam w planach). Zabawne jest tylko to, że mój gamingowy laptop oparty o GeForce 850 gtx nieźle radzi sobie z różnymi Crysisami, Far Cry itp. z przepiękną grafiką a tu w lochach z paroma szkieletami musiałem obniżyć rozdzielczość z FHD do HD+ bo miałem pokaz slajdów.
SebaAnaco --> w tej grze tekstu jest tak mało i jest tak mało istotny, że jakość tłumaczenia nie ma większego znaczenia. Ogólnie - teksty i niby dialogi są ok choć sprawiają wrażenie sztucznych. Od czasu do czasu trafia się jakoś ciekawie przetłumaczone słówko. Większym problemem jest za to okiełznanie nie tyle systemu walki, co samych walk. "The Fall of Dungeon Guardians" nie jest też rewelacyjnie zoptymalizowany ...
Nie zgodzę się z przedmówcą, Wizards&Warriors to całkiem fajna gra. Jej przejście sprawiło mi sporo zabawy. Nie ma w niej nic dziwacznego - no może poza miastami - które są statycznymi obrazkami, na którym klikamy gdzie chcemy wejść (coś jak w Heroes of M&M). Gra jest w pełni liniowa, ale drobne niedomagania rekompensuje świetnymi dungeonami i zagadkami na przyzwoitym, nie przesadzonym, ale i nie uproszczonym poziomie.
Walka odbywa się w fazowym systemie - nie jest to ani w pełni tryb turowy, ani rzeczywisty. Szybko można go ogarnąć i całkiem nieźle się sprawdza.
Generalnie polecam. Dla mnie gra była dużo mniej męcząca niż poprzednia produkcja D.W.Bradley'a czyli Wizardry, gdzie respawn wrogów dawał nieźle popalić ...
Warto poczekać. W połowie roku zapewne będą już w sprzedaży laptopy z nową generacją kart graficznych. A to znaczy, że obecne mogą stanieć albo za te same pieniądze kupisz coś nieco wydajniejszego.
Przejrzyj też oferty "składaków" clevo - są dostępne w kilku sklepach i niekiedy wypadają korzystniej od MSI, czy Asus.
_Luke_ --> niedawno szukałem tej gry na Steamie i nie znalazłem. Oglądałem też gameplay na Youtubie, gdzie walił po oczach pixelami, a tu proszę jakby M&M WoX w FHD. Podoba mi się to ...
NicK --> czyli Ruzar nie taki straszny, jak mi się wydawało. I bardzo dobrze ...
Ja z kolei jestem po pierwszym poziomie w "The Fall of Dungeon Guardians". Przede wszystkim widać, że twórcy gry odrobili lekcję z Grimrock'a - walki są bardziej taktyczne niż zręcznościowe (nie trzeba skakać po polach by komuś przywalić lub uniknąć ataku) a zagadki takie jakby ich nie było. Tylko, że poziom wygląda na rozbudowany tutorial.
Gram domyślną drużyną, ponieważ wolałem nie eksperymentować z nieznanym mi systemem walki. Na razie nie mam problemów, nawet boss kończący level padł przy pierwszym podejściu, choć po 2 - 3 godzinach grania nie jestem do końca przekonany do tego systemu. Po wyłączeniu pauzy dużo się dzieje - 4 postacie z drużyny walczą zazwyczaj z 4 przeciwnikami i trochę trudno to ogarnąć w trybie rzeczywistym. Wbrew pozorom lepiej walczyło się z bossem, bo było wiadomo kto co robi. Jak przeciwnicy zrobią przegrupowanie po zgonie jednego z członków grupy robi się niezły bałagan. Dlatego na początek (ja dopiero po 2 godzinach to zrobiłem) warto podłubać w opcjach walki i włączyć aktywację pauzy w momentach gdy coś się zmienia np. gdy uda się pokonać jednego z wrogów. Postać, która go atakowała nie wykazuje samodzielności - stoi i nic nie robi. Także healer bez rozkazu nie wpadnie na to by leczyć postać z najmniejszą liczbą punktów życia.
Generalnie jest ok. Choć np. nie rozumiem dlaczego postacie z drużyny rozwijają się w różnym tempie. Niby wszyscy są aktywni, a postać rzucająca czary ofensywne jest najbardziej zapóźniona, mimo, że według moich obserwacji miała duży wkład w wygrane walki. A taki healer - niby najmniej aktywny i w ogóle nie ofensywny - zarabia pokaźny exp. po każdej walce.
W przyszłym roku zapowiada się sporo premier dungeon crawlerów. Czekam na premierę Crystal Rift i jestem bardzo ciekawy StarCrawlers - gra typowa dla gatunku, tylko, że nie w realiach fantasy, ale science - fiction.
NicK --> może za szybko ją skreśliłem? Niektóre gry nagradzają cierpliwość ...
Tak czy inaczej twórcy bardzo szybko wyrazili via mail zainteresowanie moimi problemami, dowiedziałem się o zwrotach na Steamie (gra już została usunięta z mojego konta, czekam na zwrot kasy) i chcąc nie chcąc w wolnej chwili zabieram się za "The Fall of Dungeon Guardians". Zrobiłbym to wcześniej ale jak czytam o systemie walki tank/damage .. coś tam to na razie nie chce mi się sprawdzać na czym polega granie rodem z MMO.
Miłej zabawy z Ruzar. Napisz co tam ciekawego jest dalej.
drenz --> o dwóch ostatnich tytułach nie słyszałem. "Dungeon Kingdom: Sign of the Moon" zapowiada się ciekawie.
Z tych trzech tytułów brałbym "The Fall of Dungeon Guardians" - gra jest skończona i zbiera pozytywne recenzje, nawet w rodzimym CD Action. Natomiast wczesny dostęp wiąże się z ryzykiem, że gra będzie niedopracowana, z błędami i czasem nawet nie da się jej ukończyć albo nawet i się da ale część lokacji nie jest dostępna. Chyba, że lubisz bawić się w beta testera i jeszcze za to płacić ...
Możesz sięgnąć również do innych produkcji, starszych (np. Arx Fatalis, seria M&M) lub młodszych (Legend of Grimrock).
USSCheyenne -> nie wiedziałem. Wielkie dzięki. Udało mi się znaleźć odpowiednią opcję i wystąpiłem o zwrot.
Kupiłem "Ruzar - the crystal of life stone" i generalnie jestem rozczarowany.
Niewydarzone wymagania, trudności w dokonaniu zmian w sterowaniu (niby się da, ale co drugi klawisz nie działa), fatalny wygląd oraz ogólnie poczucie wydania bezsensu 10 euro spowodowały, że po godzinie dałem sobie spokój. Gra niby wygląda na finalną wersję, ale w praktyce to chyba wczesna beta.
Za to z satysfakcją wysmażyłem maila do autorów, być może dostanę jakąś odpowiedź.
Póki co odradzam, bo za bardzo nie da się grać ...
Adamusie, że DC to wiem, chodziło o coś więcej.
Obejrzałem gameplay na Youtubie - pada śnieg, skoki jak w Grimrocku i jedna postać z walką w trybie rzeczywistym.
BTW. przeglądając owe "wczesne dostępy" (dawniej nazywano to alfa lub beta) na Steamie wyraźnie widać, że w przyszłym roku grozi nam atak klonów Grimrocka.
Oby udanych!
Czego wszystkim a także Wesołych Świąt życzę!
Na Steamie ruszyły wyprzedaże- trafiłem na Ruzar the Life Stone. Gra wygląda na ukończoną więc nie ma naciągania na tzw. wstępny dostęp. Czy ktoś już w to grał?
7/13, ale z tego dwie gry z Amigi, której nigdy nie miałem i Revolt of Don’s Knights o którym nigdy nie słyszałem. Dwa pechowo chybione strzały ... ogólnie jestem z siebie zadowolony...
edit:
świetny test
Typowa segmentacja rynku - źle kombinujesz; dyski SSD są zarezerwowane dla droższych modeli, zresztą w każdej kategorii, więc albo kupisz sprzęt z satysfakcjonującą specyfikacją, ale bez takiego dysku, albo musisz wydać więcej kasy.
Poza tym, jak słusznie ktoś napisał, zawsze trzeba sprawdzić co to za dysk.
Sorry za offtopic, ale ja nie wyobrażam sobie kupowania gier w innej formie niż cyfrowa. Poza oczywistymi zaletami Steam ma jeden niepodważalny atut - wyprzedaże. Nie zlicze Skyrimów, Bioshockow i innych Wiedźminôw kupionych w pakietach za 2-3 euro. Szczególnie w okresie noworocznym można za niewielkie pieniądze uzupełnić kolekcje
overseer -> w Wizardry 7 była mapa, trzeba było tylko znaleźć sprzęt do rysowania i wyszkolić jakąś postać w odpowiedniej umiejętności. W "szóstce" nie wiem, nie pamiętam.
Miniu-> to w takim razie spróbuję, podobnie jak The Fall of the Dungeon Guardians. Tylko kiedy w to grać?
BTW. Miło zajrzeć na forum po kilku miesiącach przerwy i zobaczyć, że wątek non stop na topie
Napisz coś więcej, nawet na GOLu nie ma informacji o tej grze. Np. co to znaczy (cytat ze Steam): nowoczesny system walki oparty na trójpodziale “tank/damage dealer/healer”.
Iselor -> grałem tylko w Shadows over Riva, gra ciężka, zamotana jak mało, ale wciągająca z fajnym system walki. Nie udało mi się jej ukończyć, choć nie pamiętam dlaczego. Podobnie jak smoków które mi Hellmaker wypominał, ale to było dawno temu ...
Miniu -> czy znaczy to, że Blade of Destiny jest już grywalna? Wersja premierowa była spaprana koszmarnie, więc sobie odpuściłem.
Z nowszych produkcji jest jeszcze Dungeon Lords - gra twórcy W&W. Gra się jedną postacią, walki są w trybie rzeczywistym. W sumie dość ciekawa gra, choć recenzje ma kiepskie.
Nie, walka w W&W to coś na kształt turówki, choć jeśli mnie pamięć nie myli można się przełączać między trybami ...
Mnie gra sprawiła sporo frajdy, choć już lata temu nie wszystko było ok np. miasta czy sterowanie.
Jak lubisz antyki z całym dobrodziejstwem inwentarza, to polecam!
edit
M&M IX odradzam, lepiej zagrać we wcześniejsze części (antyki do potęgi, ale świetne) albo część dziesiątą - denerwuje uproszczeniami i budżetowością, ale gra się całkiem fajnie ...
Jeśli dodam w telefonie numer do listy blokowanych połączeń to dzwoniący spod tego numeru ...no właśnie: otrzyma jakiś komunikat, będzie oczekiwał na odebranie połączenia, będzie miał sygnał zajętości...
pytanie w temacie uwalniania się od uciążliwego telemarketingu.
Nie zaskakuje mnie to...
system płatności w PSN nie wzbudził mojego zaufania - zamiast po prostu wykonać płatność, trzeba podpinać kartę. Dodatkowo moja "kredytówka" nie działa - a Pani z infolinii wyjaśniła, że część kart tak ma i jedyne co mogę zrobić to wystąpić do banku o wydanie nowej (!).
A karty za 100 zł. doładowujące konto można kupować w sklepach w wersji elektronicznej - kod po minucie przychodzi mailem
Bez karty pamięci i gier nie ma sensu kupować. Trzeba zainwestować przynajmniej w 4gb kartę.
W PS Store jest sporo gier - warto przejrzeć przed kupieniem konsoli - choć za darmo prawie nic, chyba że demo.
Ogólnie jest w co grać, regularnie pojawiają się nowe gry, choć ze znanymi tytułami jest raczej kiepsko.
Warto rozważyć XNOTE W230SS z matrycą 13'3 lub MSI Ge40 z 14'1- może kombajny do gier to nie są choć GTX 860/850 nie jest zły - za to świetne matryce, ogólnie dobra wydajność, szybkość (szczególnie z dyskami SSD) i bardzo mocne baterie.
Do tego komputerki są lekkie i zgrabne.
Bredni, że nie da się grać na takich matrycach raczej nie słuchaj...
Na Steamie Skyrim był wczoraj po 3 euro z groszami ... trzeba śledzić wyprzedaże a nie marudzić
edit: a dziś już po 7,50.
Instalacja Maxa 3 przez Steama to faktycznie mordęga - u mnie też miał problemy z aktywacją i dość długo walczyłem z tym Social Club - zasadniczo pomógł restart wszystkiego (steam, social, windows).
nie wszystkie firewalle chronią tak samo, więcej: często to właśnie on różnicuje faktyczny poziom ochrony (poniżej link do najpopularniejszego testu). Widać to na przykładach testów AV-tests i AV-comparatives.
http://www.matousec.com/projects/proactive-security-challenge-64/
Ekspert powyżej nie wspomniał, że większość pakietów próbuje przeciwdziałać nowym formom zagrożeń na różne sposoby. Najpopularniejszy to ochrona w chmurze. Bardzo zaawansowane narzędzie w tym zakresie posiada Kaspersky, pozwalający na ciągłe monitorowanie procesów nie mających statusu zaufanych.
Problem też właśnie trochę w tym, że między EoB i innymi tego rodzaju tytułami, raczej już dziś nie grywalnymi było parę fajnych, choć już albo zapomnianych albo w ogóle niedocenionych tytułów; ostatnich Wizardrów nie przywołuję, ale był przecież Arx Fatalis, dla mnie znakomite Wizards&Warriors, całkiem fajne Dungeon Lords, Demise do dziś żyje jako chyba już zupełnie osobny gatunek...
Recka ok.
Byłem entuzjastą części pierwszej i broniłem jej, choć w wątku o seriach M&M, Wizardry ... ostrzegano mnie, że nie dam rady, odpuszczę ... adwersarze mieli rację. Gdzieś na 2/3 "głębokości" faktycznie odpuściłem.
LoG po prostu zabił radość z eksploracji, autorzy stworzyli grę ambitną, choć IMO zbyt skondensowaną. Za każdym zakrętem puzzle, dźwignie, zapadnie, przedmioty które pewnie do czegoś służą, przyciski które coś otwierają itp. Autorzy dobrze odrobili lekcje z dawnych dungeon crawlerów, choć mam wrażenie, że dawniej jednak było jakoś inaczej. Ani EoB, ani LoL ani Betrayal to IMO nie jest. Choć faktycznie choć przez jakiś czas można ulec fascynacji.
Fundamentalne zdanie z recenzji "gdyby nie to, że mam za sobą mnóstwo przygodówek ..."
Generalnie jestem na "nie".
Bardzo słuszna uwaga powyżej; w M&M X można w trakcie walki nawet odebrać telefon ... (edit: a nawet spotkać się z rozmówcą). Tryb turowy ma jednak swoje zalety.
Pierwsze godziny w M&M X za mną... takie tam uwagi....
Grimrock to nie jest, raczej prostota szóstki z klimatem i systemem poruszania się z WoX.
Szkoda, że od początku widać mały budżet: już w szóstce po miastach łaziły tłumy ludzi, a w WoX prawie w każdym domu ktoś mieszkał. Gra się jednak fajnie i przyjemnie.
Jak to jest z tą mapą w LoG II - obejrzałem gameplay na GOLu i mają tam mapę, a czytałem teksty, że nie ma mapy wyspy (wg. jednego z tutejszych redaktorów).
To gratulacje Luke! Może i na mnie przyjdzie czas...
na razie zakupiłem M&M X i pierwsze pół godziny przypomniało mi dawne potyczki ... heh trochę jak i WoX jak i i M&M VI (które nota bene dostałem na Steamie i jakimś Uplay co mi się doinstalował w pakiecie)
Dla mnie w końcu nadchodzi czas na M&M X...
_Luke_ dwie rzeczy mnie interesują w LoG II:
- jak wygląda konstrukcja gry; czy otwarty świat oznacza coś na kształt Anwil of Dawn (dungeony do wyboru) zamiast złażenia coraz niżej w ramach jednego pionu?
- poziom walk się podobno podniósł a jak z całą resztą? Zagadki nadal za każdym zakrętem jak w jedynce, czy coś zmieniono (IMO) na lepsze?
Dawno, dawno temu broniłem LoG I w tym wątku, ale generalnie nie zdzierżyłem w 2/3 i dałem sobie spokój. Za duży hard core dla dinozaura ...
Jak wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane, to nie zapowiada się ciekawie ...
mniej więcej od połowy część pierwsza robiła wyjątkowo koszmarna pod tym względem i IMO, ale też wielu głosów w necie twórcy przesadzili z poziomem trudności. Ja mam nadzieję, że raczej poluzowali ...
Z Grimrockiem 2 to poczekam, zobaczymy co z tego zrobili. W jedynkę tłukłem z dużym zapałem, który niestety malał z każdym kolejnym poziomem ... trochę przesadzili z ilością i natężeniem zagadek. I tak gdzieś w 2/3 zawiesiłem rozgrywkę
Mam natomiast inne pytanie - czy wiadomo coś na temat ewentualnych patchy do M&M X - powoli dojrzewam do kupienia, ale z początku donoszono o masie bugów. Czy już z tym coś zrobiono. Na oficjalnej stronie trudno coś znaleźć na ten temat ...
Gwarancja liczy się zazwyczaj od daty zakupu, więc na tagach niekoniecznie są wiarygodne informacje - Dell często czas gwarancji łączy z datą produkcji.
Nowy Inspiron o takich parametrach kosztował zapewne około 2800- 3000 zł. Dwuletni - maksymalnie połowę tego, choć można wziąć taniej.
Jak był odpowiednio przechowywany bateria powinna być ok.
Właśnie! Trudno matrycę z laptopa głównie do pracy zestawiać w ekranami smartfonów lub dużymi monitorami.
Wiem jak to jest z FHD na większych ekranach i dlatego mam dylemat dotyczący "trzynastki".
Witam,
czy ktoś pracował na laptopie z matrycą FHD 13'3 i może zdać relację ze swoich doświadczeń?
Muszę kupić nowego mobilnego laptopa i interesujący mnie model występuje tylko z matrycą FHD, a przy tej wielkości i rozdzielczości mam pewne wątpliwości dotyczące komfortu codziennego użytkowania.
Pytanie dotyczy CLEVO W230SS .
Problem: wczoraj wyszła nowa wersja firmware do PS Vita, a po instalacji przestały mi działać gry z PSP (kod błędu C1-2858-3). Na infolinii doradzili przywrócenie systemu, ale wiąże się to utratą savów lub wysłanie do serwisu (konsola jest na gwarancji). Pytanie: czy problem dotyczy tylko mojej konsoli, czy aktualizacja wywołała raczej globalny kataklizm. Bo jeśli to drugie, to jest szansa, że Sony naprawi problem kolejnym updatem, bo tak już bywało z tym błędem w przeszłości.
hmm...
pogrywam na PS Vita w Elminage Orginal - obowiązkowa propozycja dla wszystkich próbujących wskrzesić produkcje nazywane oldschoolwymi (Elminage wydano w połowie 2013 r.). Połączenie Wizardrów (ale w wersji 7) z Anwil of Dawn: z Wizardrów wędrówki po lochach, statystki, walka i znikąd wyskakujący wrogowie z nieśmiertlnym "encounter", a z Anwila olbrzymia mapa świata na której wybieramy lokację do zaliczenia. Do tego prosta fabuła, zagmatwane sterowanie i sporo ogólnych niejasności w systemie rozgrywki ... czyli to jest to.
edit
- link z fragmentem rozgrywki z youtuba dla zainteresowanych (jeśli ktoś tu w ogóle zagląda)
https://www.youtube.com/watch?v=QXhFIJwhPlg
Dzięki.
Generalnie jest tego sporo, choć niestety dominują japońskie produkcje, ale może w końcu poznam bliżej "legendarną" serię Final Fantasy...
edit:
przypomniałem sobie o stronce JRK - tam też jest sporo informacji.
Generalnie większość gier z PSP jest dostępna na Vitę, choć nie wszystkie. Sony podaje, że tak około 80%, przy czym dziwnym trafem nie zrobiono wersji na PSV paru znanych tytułów jak PESa, Silent Hilla i czegoś tam, ale np. różne Star Warsy są.
Pustki ...
jako antidotum na brak czasu i skonsolowienie peceta przerzuciłem się na mobilne granie kupując PS Vitę a tam Panie i Panowie cała mas fajnych rzeczy za które sukcesywnie się zabieram:
- Elminage Orginal - mobilne Wizardy, drużynowy dungeon crawler z turowym systemem walki
- Demon Gaze - to samo tylko bardziej żywiołowe i w stylu jrpg
- Dragon's Crown - to samo tylko w stylu platformówki
- Muramasa Rebirth - średnio roplejowe ale za to śliczne i platformowe.
Problem mam tylko ze sterowaniem, bo nigdy nie grałem na padzie, a poza klawiaturą tylko na dżojstiku na Atari i Amidze. Czasem też za dużo dzieje się na małym ekranie i nie ogarniam całości.
Może ktoś jeszcze coś poleci fajnego?
Zamierzam kupić PS Vita i jako osoba kompletnie niezorientowana w tematyce konsol mam pytania (już jakiś czas czekam na odpowiedź od Sony, ale widocznie problemy są dość skomplikowane):
- czy gry z cyfrowej dystrybucji można bezproblemowo kupować w innych sklepach niż w polskim? Niektóre tytuły w PL nie są dostępne, a ceny są często lokalnie zróżnicowane.
- czy kupioną w wersji cyfrowej grę można wielokrotnie pobierać w ramach jednego konta (np. jak w Steamie)?
- czy z w związku z tym z kart pamięci można wykasowywać skończone gry?
- czy w ramach tego systemu kont Sony zakłada się osobno konta dla każdego kraju, czy jest jedno "globalne" konto?
Tu raczej już nie. Ale dawniej bywali ci, co nawet go ukończyli.
Kto teraz znajdzie czas na dziesiątki godzin łażenia po lochach ...
Gra ktoś w M&M X - podobno premiera odsunięta na 2014 rok?
Nie śledzę aktualnych tendencji, ale pomysł żeby wypuścić betę po szyldem "wczesny dostęp" i zbierać kasę na tym etapie wydaje się rewelacyjny, wręcz genialny. Widziałem także przypadki płacenia za coś czego nie ma, ale powstaje ...
Po premierze M&M X wątek odżyje. Bywalcy wrócą, pojawią się nowi ...
Adamusie, jak "dziesiątka" odniesie jakiś tam sukces, to na pewno znajdą się naśladowcy. Bo w końcu gatunek ma spory potencjał.
Problemy są jednak dwa.
Raz, że trzeba zrobić naprawdę dobrą grę, która przyciągnie kogoś więcej niż starszych graczy z westchnieniem wspominających godziny spędzone nad klasycznymi tytułami. A remaki w stylu RoA niestety temu nie służą. Nawet Grimrock, nad którym męczę się od nie wiadomo kiedy - ale za to ambicjonalnie - bez poradników, był zbyt hermetyczny i za trudny. Dlatego powrót do skokowego poruszania się to dla mnie regres. Od "szóstki" przecież łaziło się jak chciało.
Dwa, że teraz to robi się nieco inne gry. Konsole rządzą, a w grach ogólna macdonaldyzacja. Ma być łatwo, prosto i przyjemnie...
Od trzech dni na Steamie M&M X do kupienia - choć tylko jako "wczesny dostęp". Ktoś się skusił, czy po klęsce Realms of Arkania brakuje odważnych? Ja poczekam do premiery finalnej wersji ... dawniej za beta testy raczej płacili, niż się płaciło, ale cóż czasy się zmieniają.
Lenovo nie są słabo wykonane. Kto ma ten wie ...
Dell Vostro - matowa matryca, niezła wydajność, gwarancja NBD
Można by samemu poszukać ...
Szukam tytułu filmu - thrillera s-f - w którym bohater ma zapobiec zamachowi w pociągu (metrze lub czymś takim) i kolejno wciela się w różnych pasażerów na niewielki czas przed wybuchem. Akcja jest pokazana tym samym z różnych punktów widzenia
Ten wątek to nie zagadka, ale objaw postępującej demencji ... pół godziny spędziłem dziś w wypożyczalni DVD i nie byłem w stanie przypomnieć sobie tytułu, aktorów itp. I dalej nie wiem jak ten film zidentyfikować.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie ... będę wdzięczny za pomoc.
Dawniej niektóre gry miewały system znany z Wiz7 - trzeba było znaleźć sprzęt do rysowania i rozwijać określoną zdolność, która wpływała na szczegółowość mapy.
W Wizardry akurat nie mam ochoty grać. Pomijając hardcorową 7, ósma część była za męcząca - respawn wrogów dawał nieźle popalić - pamiętam jak łaziło się po jakiejś krainie zlokalizowanej na drzewach - jak zapomniało się czegoś to powrót praktycznie oznaczał walkę z tymi samymi hordami. I tak było przez całą grę. Do tego wrogowie, jeśli dobrze pamiętam, dostosowywali się poziomem do aktualnego poziomu drużyny, co gwarantowało trudne walki.
Zacząłem śledzić co dzieje się na tym GOG-u. Jeszcze nic nie kupiłem, ale kto wie co jeszcze się tam pojawi ... kuszą mnie gry, w które nie zagrałem - np. dalsze części Betrayala i Lands of Lore, Ultima IX ...
Mnie w Dungeon Lords grało się całkiem fajnie - mam polską wersję wydaną w jakiejś taniej serii. Przestałem grać chyba w połowie, bo przerzuciłem się na coś innego, a poza tym gdzieś utknąłem.
Ale na razie kupowanie chyba nie ma sensu. Odpaliłem wczoraj Steama i okazał się, że mam tam parę promocyjnych, nieruszonych rzeczy, w tym ostatniego Deusa za niecałe 3 euro ...
Czy ktoś grał w Dungeon Lords MMXII - odświeżoną wersję DL. Podobno parę rzeczy dodano, kilka innych poprawiono. Jak to się ma do pierwszej wersji?
edit
do kupienia w wersji elektronicznej
http://sklep.gry-online.pl/KartaProduktu.aspx?id=4830
i tak pewnie kupię.
btw. ktoś tu jeszcze zagląda?
Nad M&M X dzielnie pracują i tak się zapatrzyli w poprzednie części, że podobno poruszać się będziemy skokami co 90 stopni ... no nie - to może jeszcze vga i kiepskie sterowanie dorzucą? Grimrock i cały ten workshop jeszcze ujdzie, ale "oldschoolowo" to można sobie np. Anvila niedawno wrzuconego na GOG-a kupić. Dla mnie tamte gry to klimat, pomysły, fabuła, ciekawe zagadki, niekiedy wymagające sporo czasu, w pewnym sensie nowatorstwo, ale nie ograniczenia wynikające z możliwości sprzętowych. Zdaje się za "oldschool" wzięli się ludzie którzy World of Xeen znają z obrazków ...
Oby tak było.
Parę rodzynków sprzed lat tam jest, choć niekiedy drogo. Blood'a chętnie bym odpalił, ale zakładając, że paliwa "sentyment" wystarczy na kilkanaście minut grania, 10$ to trochę sporo. Ale są wszystkie części Lands of Lore, Betrayal in Antara czy Return to Krondor, w które nie grałem. Ciekawa oferta, choć raczej dla dinozaurów.
Ten GOG wygląda na fajną rzecz, ale pod warunkiem, że faktycznie to wszystko działa pod Win7 64b.
Możesz to potwierdzić SpecShadow?
Parę gier kupiłem na Steamie, a potem się okazało, że działa ale w okienku na 1/5 ekranu, wysypuje się po paru minutach grania, albo to i owo szwankuje ...
To dobra wiadomość Adamusie.
Problem w tym, że muszą M&M X skończyć - to raz. I musi coś z tego sensownego wyjść - to dwa.
Zawsze mogą zrobić z tego kolejną "dziewiątkę" albo wykorzystać konsolowe trendy w rodzaju automatycznej regeneracji zdrowia za rogiem i podświetlania wrogów na czerwono, żeby się nie pomylić ...
Dzięki.
Poczekamy, zobaczymy... strony nie powalają zawartością.
Pamiętam jak kiedyś czekałem na remake Bard's Tale. Po latach wyszedł gniot jakiś mało.
zarith --> Grimoire ma jakąś oficjalną stronę? Bo szczerze mówiąc szukać się mi nie chce, a googlowanie prowadzi na dziwne ścieżki. Też pamiętam ten tytuł.
Im dalej, tym bardziej dziwią mnie zarzuty, że Grimrock nudny. Nakombinować to się trzeba. Noo.. chyba, że ktoś się nudził, bo jakaś solucja w tle ... nie nie na pewno nie ... po prostu szło się do przodu. A tylko ja nie radząc sobie ze sztampowym remakiem dawnych przebojów kolejną godzinę spędzam w tej samej lokacji bo nie wiem jak ruszyć dalej ...
E... tam marudzenie, już jestem na czwartym poziomie i jakoś się nie nudzę.
Za to na Steamie wyświetla mi się jakiś "warsztat" - czego oni tam nie robią Dungeon Master, Mordor, Wolfenstein, nawet Pac Mana.
Faktem jest, że edytor daje sporo możliwości i być może w morzu mniej lub bardziej udanych pomysłów, parę remaków okaże się godnych uwagi.
Twórcy Grimrocka udostępnili edytor - już wystartowały prace nad remakiem Eye of Beholder, tak a propos oczu.
Z mapą to się może skuszę by trochę połazić ...
edit:
choć może najpierw wypadałoby skończyć samego Grimrocka
Garak -> gra faktycznie ogólnie jest świetna, kiedyś miała nawet powstać część druga.
Pierwszą przeszedłem, choć mnie o ból głowy przyprawiał komp ,który nie dawał rady przy starciach i w lokacjach z dużą liczbą postaci. Dlatego chętnie zagrałbym raz jeszcze ...
He he, ja z kolei konieczność kupienia nowego netbooka wiążę z przyjemną perspektywą odgrzebania paru staroci w kartonowych pudłach z piwnicy. Wychodzi mi na to, że nowe MSI Wind z Radeonem 7340 pozwoli zagrać w Arx Fatalis (na Steamie za parę euro), a być może nawet w niedokończoną Ultima IX. Problem polega tylko na braku napędu w netbookach, ale na szczęście nie wszystko wymaga płyt po instalacji.
A post JRK niezbyt optymistyczny ... spodziewałem się większego entuzjazmu ...
Z taką kartą za wiele nie pograsz. Limit finansowy nie daje niestety zbyt wielu możliwości. Ale jeśli dobrze poszukać
http://www.x-kom.pl/p/73304-notebook-laptop-15,6-msi-gt683-686xpl-i5-2430m-4gb-500-dvd-rw.html
Do tego trochę ramu, unikanie pokazywania się z agrotuningiem msi publicznie i można grać.
NicK --> nie ma co narzekać. Dobrze jest, że w ogóle jest o czym dyskutować. W drugiej części będzie lepiej ...
SpecShadow--> to może być ten mod. Wymaga zdaje się wszystkich dodatków do NWN.
http://nwvault.ign.com/View.php?view=modules.detail&id=4028
NicK --> z lochów może wiać tylko stęchlizną, nie świeżością... choć może i masz rację, tylko, że zapotrzebowanie na nowe pomysły pojawiłoby się gdyby takich gier było dużo. A nie ma wcale. Najtaniej i najbezpieczniej jest takie coś odtworzyć - młodzi nie znają, starsi się ucieszą.
Inna sprawa na czym ten wiatr odnowy miałby polegać? Na kolejnych przejawach konsolizacji i macdonaldyzacji? Dzięki.
A z odpalaniem staroci to już zupełnie inna sprawa. Nie sądzę, by wielu osobom się chciało. Ja lata temu, dla przykładu, kupiłem jakiś dodatek do Neverwinter Nights, bo ktoś zrobił moda w postaci remake'u EoB'a (chyba dwójki) , ale nawet go nie zainstalowałem...
NicK --> i za to należą się twórcom wielkie brawa!
Tu chodzi o to, by raczej przypomnieć (oby wskrzesić) niż cokolwiek wnosić. Przez te różne "wnoszenia" to w ostatnich lata ciężko trafić nawet na zwykłą strzelankę fpp. A gry (c)rpg zawędrowały w takie rejony, że przestałem w nie grywać.
Pograłem, według steama prawie dwie godziny i jestem Grimrockiem zachwycony. I wreszcie mam grę rpg w której nie ma chwytającej za serce fabuły i masy dialogów... tylko lochy, lochy, lochy ...
Kupiłem Grimrocka ... wow...całe lata czegoś takiego nie widziałem. Jak tylko będę miał więcej czasu ...
Kto wie może to światełko w tunelu wskazujące na wskrzeszenie gatunku? Czy może wybryk paru dinozaurów?
Adamus --:> faktycznie, nie zauważyłem, że już zdążyłeś skończyć Grimrocka. Ile czasu zajmuje przejście tej gry?
Tak czy inaczej kupić trzeba. Grać za bardzo nie mam kiedy, ale z uwagi na sentyment i unikalność warto mieć.
Pozdrawiam wszystkich bywalców.
Hej Panie i Panowie,
trafiłem na informację o niedawno wydanym (tj. miesiąc temu) klasycznym, jak to mówią, dungeon clawlerze - Legend of Grimrock.
Można toto kupić przez steam za niecałe 11 euro. Podobno trudne, nie ma fabuły, za to lochy, drużyna i fpp ...
Dinozaur po latach przerwy postanowił kupić grę - pod wpływem reklam padło na Wieźmaka2. I jest wyraźnie rozczarowany. Uruchomiłem grę i
- nie działa kierowanie strzałkami
- obsługuje tylko format monitorów 4:3. Na zwykłej 19 g... widać.
- w porównaniu do filmiku Bagińskiego z pierwszej części, dwójka atakuje początkiem na poziomie telenoweli.
Szkoda, że pieniądze wydane na reklamy nie poszły na dopracowanie tej gry. I szkoda, że w większości (choć nie wszystkich gwoli sprawiedliwości) recenzenci się nie zająknęli się na ten temat.
Dobrze chociaż, że w Vobisie W2 był po 79.90.
Ale ogólnie - Panowie z CDP - tak się nie robi.
Ponad trzy tygodnie wcześniej zapowiedziana podwyżka - przecież chodzi o to, by wszystkich niezdecydowanych skłonić do kupienia gier zalegających w hipermarketach. Gdyby chodziło tylko o premierowe produkcje, to pewne argumenty z dyskusji o rosnącycg kosztach wynikających z kryzysu można by przyjąć. A jakie tu koszty, jak większość produkcji objętych podwyżką jest od dawna w sprzedaży?
Witam,
dwa pytania:
- o co chodzi ze sterowaniem w tej grze? Od czasu do czasu czytam różne narzekania. Czy różni się czymś od klasycznych strzelanek TPP?
- można zapisywa grę w dowolnym momencie, czy są jakieś check-pointy?
dowiedziałem się n.p. że w jakimś tam miejscu tracę cały sprzęt
Teraz to paru postów nie można przeczytać, by nie dowiedzieć sie czegoś o grze. A przecież jest możliwość umieszczania spoilerów.
Jak się straci sprzęt i nie wiadomo czy to bug to zawsze można zasięgnąć informacji.... czytanie takich postów to gorsze niż strata sprzętu w Stalkerze
Spoilerowate recenzje to zmora tego serwisu. Lepiej nie czytać...
Do rosyjskiej wersji gry wyszły już patche. Gra wygląda na solidnie zabugowaną w pierwotnej wersji. Ciekawe czy jakieś poprawki zaimplementowano do polskiej wersji
Czyli coś w sam raz na laptopa. W wolnej chwile ściągne demo. Dzieki Panowie
Czy ktoś mi wyjaśni na czym polega rozgrywka? Co się robi na tych planszach zamieszczonych na screenach w galerii? Czy ta gra to coś na kształt komputerowej wersji Magic: the Gathering lub wariacje na temat Etherlords.
Jak ja lubie takie infa encyklopedyczne - niby strona tekstu, a jednak bełkot
Gram już jakis czas i zgadzam się z opiniami, że to wyjątkowo niedopracowana, niskobudżetowa produkcja.
W szczególności drażni mnie:
- marny klimat. Jak czytałem zapowiedzi o alternatywnej historii ZSRR to pomyślałem o epizodzie z dodatku do Painkillera, a tu na razie jest kiepsko. Wariatkowo z Painkillera dla pierwszego levelu tej gry to nie ta liga.
- ingerencje w system
- wysypywanie sie od czasu do czasu
- na moim średnim sprzęcie gra wyglada kiepsko i do tego czasem rzęzi. Prey wyglądał wiele razy lepiej i nie rzęził.
Tyle doniesien z pola walki.
Ile ta gra ma poziomow? DObrnął ktoś do końca?
Grało się przyjemnie, choć po długości epizodu i zapowiedzi kolejnych części jest to dla mnie zwyczajne naciąganie graczy. Za Episode One zapłaciłem 45 zł. i pozostalych nie kupie. Zamiast zrobić jeden porządny dodatek (albo trzecią część) to tak co pół roku sprzedaje się kilka poziomów za polowę ceny całej gry. Lubię H-L2 ale po doświadczeniach ze Steamem i dodatkami na razie dziękuję
W Q4 jest tyle tekstu, ze tłumaczono średnio jedno zdanie na tydzien i tak im zeszło ponad pół roku. Przypuszczam także, że nie mogli sobie poradzic z niektórymi sformułowaniami, bo chyba z 15 razy przesuwali datę premiery. Wynika to ze złożonej fabuły i licznych dialogów z podtekstami.
ps.
tyle sie wyczekałem, że zrezygnowałem z kupienia tej gry. Za podobną lub niższą cenę są lepsze strzelanki
aż padnie.
Walcząc dobrze jest robić uniki. Wykorzystaj też fakt, że im dłużej trzymasz wciśnięty klik, tym mocniej uderzasz (kwadracik na dole zdaje sie to sygnalizuje)
Dołączam do grona rozczarowanych demem. Pograłem trochę, ale zupełnie nie czuję klimatu. Miasta takie sobie, bitwy nie przypadły mi do gustu, może ogólnie mapa jakoś ujdzie... ale ogólnie wszystko jakieś takiej nieprzejrzyste i toporne.
Nie kupę HoM&MV do czasu wydania w extra klasyce, albo czymś podobnym.
Kawałek świetnego cRPG. Polecam wszystkim lubiącym dungeon crawlery, trudne zagadki i ewentualnie pamiętającym klimat Ultimy Underworld.
Warto zajrzeć na poniższą stronkę - jest tam szczegółowa solucja (czasem się niestety przydaje), informacje na temat wielu "smaczków" w grze i w ogóle wszystko o Arxie (łącznie z mapami)
mineral --> premierę Quake4 przesuwają co najmniej od grudnia, nie za bardzo wiadomo czemu. Nawet lokalizacją nie da tu się bronić. Dodatku do Dooma3 nie wydali, a jak ktos ma wersję PL tej gry... Z Gunem podobnie jak z Q4.
Może jeszcze jakimś graczom czymś sie podłożyli. Mnie tylko tym. Ale to wystarczy.
Lubie, tak co jakieś 2-3 miesiące dopisac się do tego wątku, aktualnie: data premiery jeszcze nie podana.
Też nie rozumiem tego minusa w postaci braku pauzy. Po co komuś pauza jak walka jest w systemie turowym?
Grę będę miał prawdpododobnie jutro, bo znalazłem dziś awizo w skrzynce. Pogram to się wypowiem.
CIekawi mnie jedno - czyżby autorzy gry nie przewidzieli żadnych dungeonów. Wędruje się tylko po otwartych przestrzeniach?
I jeszcze jedno pytanie - ile godzin gry zapewnia Gods?
O, widze, ze chcac kupic Q4 w normalnej cenie musze poczekac do 26 lutego.
LEM to jednak moja ulubiona firma. Zaraz za TPSA.
Zamówiłem Gods'a.
Zastanawiam się nad tym Vivisectorem. Wygląda na ciekawą strzelankę. Słyszał ktoś o niej?
Gods jest w sklepach wysylkowych. Własnie zamawiam w Wirtusie. Byłem w Empiku - tam nadal nie ma.
Mnie klimacik dema bardzo się spodobał. Grafika nie najwyższych lotów, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Od fajerwerków będzie Oblivion. Fakt, demo jest wyjątkowo niedopracowane (np. w ogóle nie ma dostępnych opcji gry), ale pamiętajcie, że ukazało sie dość dawno. Grę na pewno kupię. Najwyżej okaże się niegrywalna. Za 30 zł. można zaryzykować, szczególnie, ze konkurencji praktycznej żadnej.
Tylko niech ktoś to wyda w Polsce. DL to kolejne cRPG (po Arx Fatalis) jak na razie przegapione przez rodzimych wydawców.
U.V. Impaler --> jeżeli jest na opakowaniu to ok. Zwracam honor. Nie wiem, co jest napisane na pudełku Q4. W grę nie grałem, czekam na polską premierę, a na dostępnej wersji angielskiej wyczytałem tylko cenę (mam nadzieję, że nie posądzasz mnie o kradzież, prawda?)
U.V. Impaler --> trudno. Stało się. Jednak nie czytając Twojej recenzji, pewnie bym o tym nie wiedział i grałoby mi się lepiej. Chyba, że to rzeczywiście nie jest tajemnica i można o tym przeczytac na opakowaniu lub w instrukcji.
BTW. drażnią mnie spoilerowate recenzje jakich na GOL-u było i jest sporo. To zdaje się tu przeczytałem, że w Doomie3 jest poziom w którym nie ma oświetlenia i biega się z latarka w dłoni. Od tego czasu nie czytuje tych, które dotyczą gier w które chce zagrać.
Poprzez czytanie recenzji na GOL-u można sobie nieźle popsuć zabawę. Po przeczytaniu recki Quake4, obiecałem sobie, że zajrzę do tekstu dopiero po skończeniu gry. Co mnie skusiło? Czytam: super poziom, fajne zakończenie - opiszę wam jak wyglądają takie poziomy... dno...
I-Ninja trafił jednak do Clicka. Wbrew deklaracjom red. Smugglera sprzed prawie roku.
Taktyka polega na radosnym wędrowaniu przed siebie i strzelaniu (ekhm.. może jednak zmienić wpis w encyklopedii?)
Właśnie nabyłem w kiosku za 6.90. Przyjemnie odstresowuje, nie wymaga myślenie, choć wygląda ... tak sobie
Jestem coraz bardziej zachwycony polityką wydawnia gier w naszym pięknym kraju. Quake4 dopiero w nowym roku, z dodatku do Dooma3 w ogóle zrezygnowano, mimo, iz miał pojawić się w grudniu, za to H-L2 można sobie kupić za 139zł.
Staje się coraz wiekszym fanem firmy LEM. Dodatku do Dooma3 u nas jednak sie nie pojawi. Q4 wyleciał już na styczeń. Gratuluje.
To chyba żart. Dodatek miał pojawić się w polskich sklepach w grudniu, a tu widzę "brak planów wydania". Kto tak u nas walczy o klienta? LEM?
Gdzie Encyklopedię można kupić?
W Krakowie tylko w jednym kiosku były tylko dwie wersje cd.
Ktoś zdaje się nawala z dystrybucją?
Ceny, polonizacje, opóźnione premiery itp. - to głównie wymówki. Ludzie kupują piraty, bo czują się bezkarni. Nie boją się konsekwencji, bo ich praktycznie nie ma. Czy ci, co przynoszą gry z giełd lub bazarów, równie często wynoszą piwo pod kurtką z hipermarketów lub kupują podejrzany spirytusik w melinie? Sądzę, że nie - bo tu muszą liczyć się z możliwością neagtywnych skutków.
I istnieje niestety dość duża sfera społecznego przyzwolenia na piractwo. Często nie dostrzega sie, że jest to zwykła kradzież.
Ujawnienie w recenzji co stanie sie z graczem w połowie gry, chyba mi trochę popsuje zabawę, jak już Q4 kupię.
A kupię na pewno.
Grafikę mozna poprawić patchami. Mapę ściągnąć z sieci. W sumie żadna rewelacja - chyba że ktoś chce obejrzeć jakiś teledysk lub film z prac nad grą.
Nie kupię. Choć Painkiller to naprawdę świetna gra.
Instalacja Half-Life2 zajęła mi wczoraj 4,5 godziny - większosć czasu to łączenie się z siecią i dekodowanie albo updatowanie gry. Koszmar. Nie miałem nawet kiedy zagrac
MatteoDA --> mnie się marzą pełne wersje bez zbędnych czasopism. CDA cenie sobie tylko za zdobycie sporej ilości pełnych wersji - od Betrayal at Krondor i Stonekeepa poczynając. Szkoda, że ostatnie w co pograłem to Chrome sprzed roku. Ale może będzie lepiej.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-09-01 22:24:32]
Wszystkim chcącym przypomnieć sobie dawne dzieje polecam moda do Neverwinter Nights - można zagrać w remake EoB'a. Trzeba tylko posiadać oba dodatki do NWN.
Ale numer. Rzeczywiście coś takiego ma sie ukazać. Wreszcie jakiś erpeg w trybie FPP.
Ciekawe... pamiętam, że uczestniczyłem w dość interesującej dyskusji dotyczącej tej recenzji - padło tam wiele krytyznych opinii tym tekscoe ... szkoda, że nie zachowała się dla potomności.
Nie wiedziałem, że komentarze (krytyczne) są po jakimś czasie usuwane.
Psycho_Mantis --> według mnie Painkiller był grą genialną. Właśnie dzięki swojej prostocie. Ale zależy kto co lubi. Przypominał mi Quake lub Shadow Warriora - takich gier jednak jest teraz mało.
Nie jestem zbyt dobrze zorientowany w tym co się aktualnie wydaje, ale czasem zdarza mi sie kupić jakąś grę i często jestem katowany jakąś fabułą i dialogami. Albo jest to tzw.taktyczna gra akcji - koszmar.
Ostatnio dobrze strzelało mi sie w Max'a Paina 2 - przy czym konsekwentnie ignorowałem linię fabularną.
I dobrze.
Strzelanki w których chodzi tylko o to żeby sobie bezstresowo postrzelać, są towarem deficytowym.
Skąd wiadomo, że tryb multiplayer jest wciąający skoro gra się jeszcze nie ukazała? Grał już ktoś?
Wyłączenie bohaterów z bezpośredniego uczestnictwa w walce wygląda na regres.
Pewnie i tak kupię. I pewnie tak, jak "czwórkę" odłożę na półkę po kilku godzinach grania.
Poczekamy na Lordów co najmniej do połowy maja.
Może w tzw.międzyczasie znajdzie się polski wydawca.
Chyba macie nienajlepiej skonfigurowane komputery. Grałem w rozdzielczości 800x600 przy reszcie ustawien w okolicach medium ze wskazaniem na high i nie miałem żadnych zgrzytów.
A paramerty mojego sprzętu wyraźnie odstają od najnowszych trendów.
Jak to co nieładnego?
Na screenach nie wygląda jak Doom3, czy Half-Life2, a to znaczy, że nieładne.
Na szczęście nie jest to gra adresowana do wszystkich. Tylko do tych co lubią pograc w ciekawe cRPG, a nie patrzą na to, czy aby obsługuje ona najnowsze parametry kart graficznych.
Mnie demko sie podobało. Czekam na tą gre. I na pewno zagram w pełną wersję.
Brrrr... Adamusie, lepiej było pozostać przy fantasy... ta gra to jakiś koszmar. Kto wypuścił takie coś??? Kilka ciekawostek:
nie ma żadnych opcji dotyczących grafiki. Nic.
idiotyczny system sterowania - można wprawdzie przedefiniowac klawisze, ale cóż z tego skoro ruch może odbywać sie za pomocą tylko i wyłącznie klawiszy oznaczonych literami.
nie ma savów
to wystarcza na sam początek.W moim przypadku nie będzie juz dalszego ciągu.
A... i specjalne wydanie ŚGK wydaje się trzymać poziom tej gry.
Wszystkim zalecam trzymania się za daleka od tego badziewia. Chyba, że ktoś już nieszczęśliwie wywalił 15 zł jak niżej podpisany.
To cudo jest już w kioskach z jakimś pismem. Kupiłem, ale nie miałem czasu obejrzeć. Niemniej kowbojskie klimaty w FPP to jest to.
rothon ---> i wszystko po to, żeby zagrac w nową wersję EOB'a??? Dwie stówy... dziekuję, jednak na razie nie skorzystam.
Dzięki za info.
Nieźle, ile kosztuje to Neverwinter Nights???
Bardzo brakuje mi starych dungeon crawlerów.
Lucas_the_Great --> Gamestar nr 2/2005 od początku do końca. Przejrzałem i generalnie wieje nudą. Jak dacie kiedyś jakąś fajną grę to Was kupię, a jak nie, to nie. To tyle. Miłej pracy nad kolejnym numerem.
Kupiłem dla Arcanum. Pierwszy numer Gamestar w ogóle. Pisemko to IMHO kolejny kolorowy gadgecik dołączony do pełnej wersji gry. Zapowiedź wydania kolejnego numeru w czerwcu wyraźnie o tym świadczy. Nudne teksty, zero polotu, stylistyka rodem ze szkolnych wypracowań. Może lepiej ograniczyć się do samej gry. Znowu jakiś rolpleik????
Przeszedłem kiedys kilka leveli, potem gdzieś przeczytałem, że udało mi sie dobrnąć aż do połowy. Kiepsa i bezpłciowa gra, dobrze, że kupiłem za 10 zł w jakimś hiper-markecie.
Ta recenzja na GH jest mało przekonująca - gość generalnie marudzi.
Podobnie jak Ty - Maevius. Nikt nigdzie nie pisze, że Space Hack to wybitne dzieło popychające rozrywkę komputerową do przodu. Gra jest ciekawa, przyjemna, momentami nudna. Zagrać warto. A to, że wyszła z CDA za relatywnie niską cenę jest tylko jej zaletą.
Przeczytałem w pewnej receznji, że miał pojawić się patch wprowadzający możliwość dokonywania quciksavów. Czy to prawda?
I czy ów patch działa z wersją PL, bo przypuszczam, iż tylką taką można kupić w naszych sklepach?
Dagger --> dość sporo. Niepamietam dokładnie, ale u mnie ten cały Steam wołał o parę giga.
Brawo za optymalizację kodu, na mojej karcie HL2 wygląda świetnie i chodzi bardzo dobrze.
Ściągałem kilka godzin, żeby zagrac kilkanaście minut, ale warto było.
Trzeba będzie kupić pełną wersję... najlepiej DVD.
Ciekawi mnie ta gra. Cena - praktycznie z najwyższej półki. Reklamy żadnej, opinii niewiele, w sumie mnie też sie nawet dema nie chciało ściągnąć.
Miał ktoś okazję zagrać w to cudo???
Cieszy wesja DVD, niemniej nie za bardzo rozumiem ideę - HL2 leży na półkach, w MediaMarkcie po 119 zł.
Ryslaw --> jeśli nie byłeś, to przepraszam za pomyłkę. Jakoś Cie z nimi kojarzyłem.
Ryslaw --> wypowiadasz sie jako osoba prywatna, czy pracownik CDP, którym - jeśli mnie pamieć nie myli - kiedyś byłeś? Bo nie rozumiem powodów twojej nerwowości???
To skakanie rzeczywiście doprowadza do szału. Po co takie kretyńskie zabawy w ogóle wprowadzono?
Mimo to warto zagrać.
W sumie masz dużo racji, niemniej z ostateczną oceną poczekam aż dobrnę do końca, a jestem gdzieś w połowie.
Eeeeeeee tam. Malkontentom mówimy "nie".
Mnie tam się podoba. Szkoda tylko, że zapowiadane 20 godzin można włożyć między bajki.
_Luke_ --> rzeczywiscie tak Ci się nie podoba???
Czy dostęp do zablokowanego poziomu (ów) otrzymuje się dopiero na poziomie "Trauma"????
Jeśli tak, to będzie ciężko.
To, że jest na początku to oczywiste. Niemniej nie lubię takich spoilerów. Jak widać twórcy gry przygotowali całkiem niezłą niespodziankę, tylko, że już nie dla mnie, bo zacząłem czytać ten tekst. Szkoda.
W pewnym momencie główny bohater traci przytomność w wyniku eksplozji pobliskiego granatu. Przypuszczam, iż bardziej nerwowi gracze w tym konkretnym momencie spróbują wczytać poprzedni stan gry. A nie, nie wolno. :-)
Nie wiem, w którym momencie gry następuje to wydarzenie, ale na nim zakonczyłem lekturę recenzji. To chyba jest rzeczywiście poradnik. Żenada.
Dotarłem do labolatorium. Na razie gra trzyma poziom podstawki. I zdecydowanie mi się podoba.
Grafika jest bardzo dobra, choć musiałem powyłączać trochę różnych efektów, bo moja karta graficzna nie dawała rady.
Dla mnie znakomita kontynuacja linii Duka, Shadow Warriora, Blooda i Quaka - żadnych skomplikowanych fabuł, zagadek, skradania się tylko radosne booommmmm. I tak trzymać.
Do intelektualnych rozgrywek to służą szachy, a Painkiller to rozrywkowo-odstresowująca strzelanka.
Mnie się podoba. Sierociniec taki sobie, ale zabawa w "smutnym" miasteczku jest całkiem wesoła. Polecam!!!
Jak na warunki mojej wspaniałej karty graficznej, to jednak podkręcili tochę gierkę, bo musiałem się nadłubac w opcjach. Pierwszy levelek całkiem klimatyczny, ale dopiero zacząłem grać.
Spokojnie, testowałem demo tego nowego enginu - wystarczy coś tam obniżyć w opcjach grafiki i wszystko wraca do normy. Co - tego dokładnie nie pamiętam.
Napiszcie na czym polega i jak wygląda to zakończenie. Nie mam ambicji kończenia tej gry na najwyższym poziomie trudności. Bezsenność absolutnie mi odpowiada:-)));DDD
Też mi trudno uwierzyć, że jedną misję trzeba będzie przechodzić dwie godziny, chyba, że na najwyżyszym poziomie trudności.
Sposób wydania w Polsce zasługuje na najwyższe pochwały.
Pewnien popularny anglojęzyczny serwis już zrecenzował dodatek do Painkillera. Ogólnie, podobno, jest bardzo dobrze. Dwie lokacje wciskają w fotel, kilka jest na poziomie podstawki, o reszcie lepiej szybko zapomnieć. Nowe potworki też zapowiadają się całkiem przyzwoicie. I dźwięk. Tu - jak można przeczytać - postarano się.
Czekam z niecierpliwością. Jeszcze dziewięć dni.
A - w USA p dodatek kosztuje 20$
Po raz n-ty potwierdza się stara prawda, że nie należy się spieszyć z zakupami nowych gier.
Ktoś bawił sie demem tej gry, albo słyszał cokolwiek na jej temat?
Nasuwają mi skojarzenia z Deusem, ale nie wiem na ile są uzasadnione.
A... i czy wydawanie słabiutko reklamowanej gry w cenie o 40 złotych niższej niż Half-Life2 mniej więcej w tym samym czasie to sensowny pomysł??? (Wydawca ten sam).
Jestem bardzo ciekaw dodatku do IMHO jednej z najciekawszych strzelanek nie tylko w ostatnim czasie, ale w ogóle. Nowe screeny z cyrku wyglądają niezwykle zachęcająco.
Pytanie: czy autor recenzji ukonczył HL2???
Nie jestem zwolennikiem recenzji pisanych "na gorąco"; ten tekst bardziej kwalfikuje się do kategorii "pierwsze wrażenia", niż recenzji, która IMHO powinna być bardziej wyważona.
Aczkolwiek jest nieźle, bo autor nie zdradza za wiele z samej gry, w przeciwieństwie do np.spoilerowatej recki Doom'a3. Niemniej pisząć takie peany naraża się także na zarzuty braku obiektywizmu. Oby gra była tego warta...
Można było przewidzieć po tm, jak nie wydali dema w zapowiadanym terminie.
Może to i dobrze - nie mam teraz czasu na granie.
Cieszy zapowiedź 20 godzin rozgrywki i zróżnicowanych lokacji.
Oby dodatek utrzymał bardzo wysoki poziom podstawowej wersji.
Zostały 2 tygodnie...
Herosi już mi sie zdecydowanie przejedli, a w jakąś sympatyczną turówkę fantasy można by zagrać.
Ciekawe tylko, co z tego wyjdzie, bo na razie niewiele wiadomo. Stronka producenta zaczęła wyświetlać jakieś animacje, nawet nie chciało mi się tego oglądać.
hmmm... wygląda ciekawie, dlaczego nie wiedziałem nic wcześniej o tej produkcji.
Czy ta data wydania (11 listopada) jest w miarę pewna?
Nie tak dawno figurował 15 października, dlatego zajrzałem.
Konkrety?
Odpuść sobie. Kogoś Chrome zachwyci, kogoś nie. Mnie powiewa nudą. W połowie gry mam wrażenie, że wszystko juz widziałem, wszędzie byłem... mapy rzeczywiście duże i robią wrażenie, ale jak ktoś po raz kolejny wysadza mnie w tak samo wyglądająch krzakach i każe iść do tak samo wyglądającej lokacji i strzelać do tak samo wyglądających gości to za każdym kolejnym razem już mi sie chce coraz mniej.
Teraz szczęśliwie wylądowałem w jakiejś bazie, ale tylko pozornie jest lepiej. Bo zupełnie niepasuje mi koncepcja, że po wykryciu przegrywam misję. Szczególnie, ze od pewnego momentu można powrócić i wszystkich powystrzelać. Wcześniej w jakiejś bazie też tak było.
Chrome nie jest zły. Mimo wszystko trzyma przy monitorze. Ale dużo punktów zarabia u mnie Deus, a Chrome jest dużo, dużo niżej.
Nie udało się, trudno. Trzeba dalej próbować. Tego dotyczył mój komentarz. Przypadek Painkillera dowodzi, że poziom komplikacji nie musi przekładać sie na ogólny poziom gry.
Może zrobią coś lepszego niż orginał...
Gram właśnie w Chrome (misja siódma) i przyznam się, że coraz więcej przemawia za odłożeniem gry na półkę. Jedyne co urzeka mnie w tej grze to lasy, rzeczywiście wykonane świetnie. Cała reszta - wygląda jak niskobudżetowa hybryda Deus Ex z Red Faction. Ogólnie nic ciekawego, po wielu entuzajstycznych recenzjach spodziewałem sie więcej. Dużo więcej.
Pobawiłem się chwilkę demem. Utknąłem w dość upierdliwym tutorialu, którego niestety nie da się ominąć. Zabawy z pochodniami przekroczyły moją poranną cieprliwość. Ciekawostką jest to, że można też grać w trybie FPP, aczkolwiek nie wiem jak będzie sprawdzał się w praktyce.
Nurtuje mnie jedna sprawa - w demie nie było możliwości savowania. Czyżby znów twórcy gry chcieli nam zafundowac wspaniały patent z jakimiś checkpointami, czy czymś takim. Ktoś może ma jakiejś bliższe informacje. Bo jeśl tak, to grę sobie odpuszczam...
Poprawili, wierzyłem, że to zrobią:-)
BTW. gra zapowiada się bardzo ciekawie, jak uporam się z zaległościami to może ją kupię.
Martio --> masz dużo racji, ja też mam nadzieję, że z czasem moda na różne warianty trybów 3D minie. Niemniej gry z tej listy też mogą okazać się bardzo dobre, przyznam się, że wiążę duże nadzieje z Dungeon Lords - wprawdzie w trybie TPP którego za bardzo nie lubię - ale jest szansa, że będzie to cRPG w starym dobrym stylu i łatwiej przełknę ten sposób prezentacji świata.
Trzeba tez pamiętać, że obok mody i chęci korzystania z możliwości najnowszych kart graficznych są takze prawa rynku - robi się to co się sprzedaje...
Uzupełnienie do infa:
cytaty z Clicka: "potężne rozczarowanie", "słaba strzelanka"itp. Ważne, że argumenty recenzenta przekonują. Polecam wszystkim zainteresowanym kupnem lekturę tego tekstu. Zniechęca do wydania pieniędzy.
Już ściągam. To były czasy, pierwszy posiadany komputer, półgodziny wgrywania z kasety...
Maevius --> do ExtraKlasyki trafiła tylko podstawowa wersja, więc reszta pewnie pozostanie po staremu. Choć może będzie jakaś obniżka ceny
Tak przy okazji spytam - warto kupić Tactical Ops? Chodzi mi o tryb dla pojedyńczego gracza.
Mr.Kalgan --> strategia CDP jest IMHO bardzo przemyślana. Ci, którzy chcieli kupić Morrowinda juz dawno to zrobili. Tu chodzi o tych wszystkich, którzy go kupią tylko dlatego, że jest tani. A wydaniem za 50 zł. przypadkowego nabywcy raczej się nie przyciągnie.
Mr.Kalgan --> przesadzasz: edycja zawierająca Morro i oba dodatki od dawna jest w sprzedaży.
Nie widze też potrzeby dodawania modów, jest tego takie bogactwo, że każdy musi sam znaleźć sobie w sieci (nawet siedząc w kawiarence), to co mu najbardziej odpowiada, by zbudować świat według własnego uznania.
Morrowind, Icewind2 ... za 19.90, trzeba przyznać, że polityka wydanicza CDP robi duże wrażenie. Jak najbardziej pozytywne.
Szkoda.
Swoją drogą, żałuję też, że D.W.Bradley dał się ponieść chyba jakiejś ogólniejszej tendencji w cRPG i robi grę w trybie TPP. Dotychczasowe produkcje typu FPP miał niezwkle udane...
A nie przeprowadzono czasem testów na "nieco" słabszych kompach???
Ciekawe ile osób posiada takie karty
Zastanawiam się tylko, czy Doom3 nie podzieli losu kilku bardzo reklamowanych i gorąco przedyskutowanych tytułów. Jak zmieniłem sobie kompa, to ze zdziwieniem stwierdziłem np. , że Unreal2 już wyszedł. I pamięć po nim zagnięła, mimo, że debat było naprawdę sporo.
Swoją drogą też zamieszenia zrobiło sie z tym Doomem - niby nie działa pod Win98, a tak naprawdę trzeba zmienić tylko cztery cyfry w pliku doom.exe. Tez zastanwiające...
Shadow Warrior, Blood, aktualnie Painkiller, choć dotarłem dopiero do połowy... pełna satysfakcja.
Nie wiem o co tyle dyskusji, jednym się podoba, innym nie. Nie rozumiem wprawdzie dlaczego recenzent tak zachwyca sie latarką, czy malejącym poziomem wytrzymałości w trakcie bieganie - motywami dobrze znanymi z innych gier - choć niekoniecznie strzelanek FPP, ale przecież mogło mu się podobać.
Pewnie, że nie warto się spieszyć z kupowaniem. Nie tylko stanieje, ale wyjdą też wszystkie potrzebne patche
Pewnie, że klasyka.
Ryslaw --> a co Cie tak wzięło na erpegowe refleksje w środku nocy...
A to się narodowi dostało, że w MMORPG grywać nie chce - rzeczywiście wstyd i hańba.
BTW. chłopie, pomyśl trochę zanim coś napiszesz.
Podobno pierwsza część ma być w tej Extra Grze w lipcu, ale poczekajmy, bo nie ma nic na ten temat w oficjalnym planie wydawniczym CDP.
hattab --> tu nie chodzi o żarcie, czy psucie się broni tylko o właśnie o poziom trudności zagadek i konieczność kombinowania. Może dla Ciebie jest nużące kombinowanie i wielokrotne łażnie po tych samych lokacjach, ale dla mnie była to zaleta - wreszcie nie chodziło tylko o to, że by iść do przodu, kogoś zarżnąć, z kimś pogdać, otworzyć drzwi i cieszyć się zaliczniem kolejnego levelu, tylko jak w wielu dawnych produkacjach, spędzało się sporo czasu na znalezieniu właściwego rozwiązania danego problemu. Fakt, że pewne zagadki nie były do końca przemyślane (jak labirynt w krainie wężowych panieniek), ale nie chciałbym aby z drugiej części wyszła gra prosta i łatwa. W końcu tradycja UU zobowiązuje :)
Wszystko wygląda ładnie, niestety martwi mnie obniżenie poziomu trudności. Wysoki poziom zagadek był dla mnie niewątpliwą zaletą części pierwszej.
Mam nadzieje, że polscy wydawcy tym razem nie przegapią tego tytułu.
Cóż... przede wszystkim mało wszystkiego. W zasadzie każdy dział tematyczny aż prosi się o rozbudowę. Odnoszę wrażenie, że sto stron w piśmie, które stawia tylko na "czytelnictwo" jednak nie wystarczy.
Strona graficzna to sprawa wtórna, choć pewne rzeczy można by zmienić - jak te koszmarne tabelki u góry strony, czy umiejscowienie nazwisk autorów. Tekst powinien być podpisany wyraźnie, najlepiej na końcu, ewentualnie na początku, jak było wcześniej, a teraz jest gdzieś z boku, w większosci przypadków w miejscu trudno widocznym, ze względu na kolorystykę.
Generalnie - mogło być lepiej, dużo lepiej...
Już nabyłem - widze, że daliście nieco gorszy papier, ale w sumie to mało istotny detal. Jedynie o lepszej jakości okładce moglibyście pomyśleć :)
Więcej powiem, jak się zapoznam z zawartością.