Tej grze trochę zaszkodził zaimplementowany w niej Gwint, wiele osób myślało, że to właśnie tryb single do Gwinta (bo tak początkowo miało być). Gdyby zamiast tych kart starcia wzorowane były na tych z serii Heroes of M&M czy Disciples, gra zyskałaby znacznie większą renomę... CDPR też trochę zawalił z marketingiem tej gry. I teraz trochę szkoda takiego diamentu.
Tylko według Gry-Online i ich ograniczonej perspektywy współczesnego gamingu :P
"Ale bardzo wysoko oceniane są tez porty/ Podmiany silnika." - Podmiany silnika, że co? Chyba nie za bardzo orientujesz się w tym, co piszesz i nie wiesz, co jest wysoko oceniane w VR :P L4D2 najlepszą grą VR? Przecież to był słabiutki port, brzydki wizualnie, toporny, z zerową interakcją, mogę wymienić dziesiątki lepszych VR zombie shooterów... FOV też nie jest najważniejszą rzeczą w tej chwili w VR. Duży FOV wymaga powiększenia bryły gogli, przez co z pimaxem na głowie wygląda się jak rekin młot, a jest to niewygodne i nieporęczne, poza tym rozciąganie ekranu dla większego FOV odbija się negatywnie na PPD. No i poza tym całkowicie zignorowałeś to, że mainstreamem w VR jest platforma standalone, w której dominuje Meta Quest - i tu jest największa baza użytkowników, tu są najlepsze gry (np. Asgard's Wrath 2 czy Assassin's Creed Nexus w zeszłym roku, Batman: Arkham Shadow w tym), tu deweloperzy zarabiają największe pieniądze i opłaca im się wydawać gry, i to właśnie jest przyszłość VRu. A przesył nie ma tu nic do rzeczy, bo niczego się nie streamuje :P
Sorry, ale narzekanie, że Meta niszczy VR to jest taki bullshit, że ja nie mogę. Żadna inna firma nie zrobiła dla branży VR nawet ćwierci tego co Meta.
Po pierwsze, to od ponad dwóch lat nie ma wymogu posiadania konta na FB. Ten wymóg dotyczył tylko Questa 2 i obowiązywał krótko, bo dwa lata.
Po drugie, Facebook kupił Oculusa w 2014 roku i to dzięki niemu możliwe było zrewolucjonizowanie rynku VR. Meta (Oculus/Facebook) wypuściła 8 najbardziej przystępnych cenowo sprzętów do VR, wyprodukowała i sfinansowała setki gier i przez dekadę samodzielnie niosła cały rynek VR na plecach (w przeciwieństwie do takiego Valve, który miał praktycznie monopol na zyski z gier PCVR, a przez dekadę wypuścił tylko jeden headset i jedną grę). Nawet gogle, które posiadasz, powstały w 2019 roku właśnie dzięki pieniądzom Zuckerberga i są sygnowane logiem Oculus from Facebook.
Po trzecie, Meta robi gry na swoją platformę, ponieważ jest najpopularniejsza, przyciągnęła największe grono użytkowników i deweloperzy mogą tam zarobić najwięcej. Quest standalone to jest mainstream w VR, to PCVR nikt się już nie przejmuje. Co więcej, Meta dalej utrzymuje PCVR przy życiu, ponieważ gdyby nie Questy, to liczba użytkowników SteamVR byłaby mniejsza o ponad połowę, a wtedy kompletnie nikt by sobie nie zawracał tą platformą głowy, bo nic by się na niej nie opłacało.
Hitman 3 VR Reloaded był klapą finansową, ponieważ był fatalnym portem, twórcy dodatkowo kłamali o nim przed premierą i nie chcieli za bardzo pokazać gameplayu (poza krótkim trailerem). Skończyło się tym, że ich Hitman 3 został okrzyknięty najgorszą grą VR 2024 roku i uzyskał zawrotną średnią ocen 2,7/5 na Meta Store, a gracze masowo go zwracali (w tym ja). Gdyby port był dobrze zrobiony, to sprzedałby się świetnie, ponieważ na Meta Quest standalone gry sprzedają się najlepiej ze wszystkich platform VR.
Zgadza się, i sprawdził się bardzo dobrze. Co więcej, Conroy nie był do tej gry nawet brany pod uwagę, bo będzie ona bezpośrednim sequelem właśnie Arkham Origin i będzie się skupiała na młodszej wersji Batmana.
Kto? Grę robi Camouflaj, oni zajmują się tylko grami VR. Pretensje miej do WB i Rocksteady, że nie chcą robić takich gier.
Ogarnijcie wreszcie te wprowadzające w błąd znaczniki, gra nie wyjdzie na PC, tylko jest exclusivem na Meta Quest 3...
A gdzie jakikolwiek news o Batman: Arkham Shadow? Ignorujecie, bo VR? Słabo jak na pseudo-poważny portal.
Świetny trailer zaprezentowali, wypełniony po brzegi ester eggami.
"Produkcja o tytule Alien: Rogue Incursion, na której pokaz czekaliśmy blisko dwa lata, zadebiutuje pod koniec tego roku i będzie dostępna na konsoli PlayStation 5 (PlayStation VR) oraz komputerach osobistych" - a wy dalej nie wiecie, co to Meta Quest? Bo gra zmierza tak samo na Questa 3 i wiadomo to od ponad miesiąca...
"Sory, ale jednak gra w azjatyckim kraju z azjatyckimi ludźmi z w ten sposób wyróżniającą się postacią, nie będzie immersyjna, a poza tym psuje odbiór gry, bo ludzie grając w gry o różnych narodach często chcą zagrać właśnie przedstawicielem tego narodu, a nie kimś innym!" - eee, ale przecież w grze grywalną postacią jest też Japonka. Chyba, że dyskryminujesz ją z powodu tego, że jest kobietą, to brawo, rasista i szowinista w jednym.
"Serio chcielibyście również grać kobietą shinobi zamiast kunoichi?" - eee, confused again. Kunoichi to żeński odpowiednik shinobi, więc kompletnie nie wiem, co tu za przekręt myślowy chciałeś osiągnąć...
"każdy Assasins Creed wydany do tej pory miał bohaterów głównych powiązanych realistycznie do epoki i lokacji opartej na rzeczywistości" - każdy, mówisz? Na Karaibach mieliśmy Walijczyka (Black Flag), w Paryżu amerykańskiego potomka irlandzkich migrantów (Rogue), w Nowym Orleanie pół-Francuzkę, pół-Afrykankę (Liberation)... I nikomu jakoś nie przeszkadzało. A przecież w Shadows będzie Japonka. Więc sam nie rób kurtyzany z logiki.
"Dawno nie widzialem tak trafnie dobranego nicka. Pogratulowac."
Ale to do mnie uwaga czy do kolegi? Nie oznaczyłeś odbiorcy, so I'm confused.
"ps. Przy zdaniu ze ten Batman to bedzie "pelnoprawna" czesc serii, oraz ze w grach vr mozna robic wszystko co w zwyklych (i wiecej!) smiechlem."
A co w tym zabawnego? Czemu Arkham Shadow nie może być pełnoprawną grą, ponieważ będzie w VR? Zeszłoroczny Assassin's Creed Nexus pokazał, że się da, ale pewnie ze swoim wyobrażeniem VR zatrzymałeś się gdzieś w 2016 roku i dalej myślisz, że to tylko dema technologiczne. I tak, w grach VR można robić to samo co w zwykłych grach, bo co ma być ograniczeniem, sterowanie? Na kontrolerach ruchowych znajdzie się dokładnie te przyciski co na padzie, żadnych ich funkcjonalności nie będzie brakować. A można nawet wiele więcej, bo kontrolery ruchowe pozwalają na dodatkowe interakcje i mechaniki w świecie gry.
"fragment o tym ze VR nie jest ograniczone, bo ma wyzsze wymagania.... wtf.. co to wogole znaczy? To sa brednie i slowotok, a rzeczywistosc jest dokladnie odwrotna"
Nie jest ograniczone sprzętowo, bo nie działa na gorszych i słabszych podzespołach. Jest ograniczone graficznie, bo najlepszej jakości oprawa graficzna w VR wymagałaby futurystycznego sprzętu albo kosmicznej optymalizacji.
"Uważam, że osoby takie jak Ty bardziej szkodzą niż pomagają w promocji jakichkolwiek inicjatyw."
Ponieważ? Jak już rzucasz takie śmiałymi oskarżeniami, to by chociaż wypadało to odpowiednio uargumentować.
"Ograniczenia sprzętowe to fakt, że okulary niezależne mają być jak najbardziej komfortowe w użytku, a nie dążyć do tego, że będziesz grać z dodatkową jednostka centralną na plecach by osiągnąć większe możliwości. Sprzęt się także grzeje. Takie szczegóły."
Jakie jednostki centralne na plecach, jakie grzanie? Czy ty w ogóle wiesz, o czym piszesz? Nie wydaje mi się :D
"Zaprzeczasz sam sobie we własnych wypowiedziach więc nie planuje dalej kontynuować z Tobą rozmowy w razie gdybyś tego oczekiwał. Zdaje sobie sprawę, że nigdy nie dotrze do Ciebie żaden argument, a tylko zmarnujesz mój czas."
Takie właśnie rzeczy pisze się zwykle, gdy nie chce się kontynuować rozmowy, bo nie ma się żadnych argumentów, więc ok, ucinaj na tym dyskusję :D
Quest 3, na którego zmierza ten Batman to normalna samodzielna konsola jak np. Nintendo Switch - z tą różnicą, że służy do grania w VR (ale nie tylko, bo Gamepassa też obsługuje).
"Jeszcze tylko fanbojstwa w przypadku VR brakuję w przestrzeni publicznej."
VRowe hejterstwo jak widać już jest, więc czemu nie? :P
"Asgard Wrath 2 to chyba aktualnie największa gra na VR i poziom jej złożoności wybija się na tle innych tytułów dostępnych na okularach niezależnych, jednak nadal nie jest to poziom gier RPG akcji dostępnych na standardowych sprzętach."
To jest po prostu INNY poziom, nie GORSZY poziom. AW2 w swojej konstrukcji i mechanikach po prostu skupia się na rzeczach, które są istotne w VR, niekoniecznie zajmując się tymi, które są ważne dla standardowego grania. Nie oznacza to, że jest ograniczony przez samo "bycie grą VR". Czy Skyrim VR albo Resident Evil 4 w trybie wirtualnej rzeczywistości są czymś ograniczone względem ich flatscreenowych odpowiedników?
"Kierunek gier tworzonych na tą technologię jest inny i nie jest on żadną konkurencją dla gier komputerowych, a wyłącznie alternatywą."
Zgadza się, to alternatywa i inny kierunek. VR nie zagraża (bo nie ma takiego zamiaru) tradycyjnemu graniu. I co w związku z tym? Czy przez to należy go ignorować, nie pisać o nim, nie traktować jako poważne medium?
"Ograniczenia sprzętowe są w najbliższych latach nie do przeskoczenia."
Ale jakie konkretnie ograniczenia sprzętowe? Chodzi o to, że gry VR wyglądają gorzej? No tak, wyglądają, pod względem jakości grafiki, efektów i innych wodotrysków jest słabiej niż we flatscreenowych grach (chociaż perspektywa VR sprawia, że się tego nie dostrzega tak jak na ekranie monitora). Nie oznacza to, że VR jest ograniczone, bo to ono wymaga znacznie więcej niż standardowe granie w 1080p i "kinowych" 30 klatkach. Do komfortowego grania VR potrzebuje renderowania dwóch obrazów osobno dla każdego oka w rozdzielczości 4K oraz co najmniej 72-90 klatkach na sekundę. To nie jest ograniczenie względem zwykłych sprzętów, to po prostu wykorzystanie dostępnej mocy w inny sposób.
"Różnica między graniem na VR, a na komputerze czy konsoli to jak różnica między graniem w piłkę nożną czy koszykówkę, a graniem w gry stołowe."
Tak, są różnice, ale dalej pytam - co w związku z tym? Zarówno tradycyjne granie, jak i granie w wirtualnej rzeczywistości należą do jednego wora branży gier elektronicznych. Uważasz, że VR należy z niego wykluczyć i dyskryminować tylko z tego powodu, że jest odrobinę inne i ma obecnie znacznie mniej zwolenników?
W grach VR można robić wszystko to co we flatscreenowych produkcjach + dużo więcej, wystarczy spojrzeć na zeszłorocznego Assassin's Creed Nexus. Na trybie detektywistycznym to było skupione Arkham VR z 2016 roku, kiedy to prawdziwy konsumencki VR dopiero raczkował, przez 8 lat dużo się zmieniło. Dlatego w Arkham Shadow spodziewam się otwartej mapy do swobodnego eksplorowania (również w powietrzu), świetnej walki i systemu skradania się. Tryb detektywistyczny czy zagadki Riddlera też się na pewno pojawią.
A sam teaser sugeruje wiele rzeczy - że akcja gry będzie toczyć się między częściami Arkham Origins a Arkham Asylum, głównym przeciwnikiem będzie prawdopodobnie Ratcatcher, dodatkowo możemy zobaczyć początki przemiany dr Quinzell i Harveya Denta w Harley Quinn i Twoface'a. Ale na więcej informacji trzeba czekać do 7 czerwca i Summer Games Fest.

Na szczęście nową grę z serii Batman Arkham robi Camouflaj, oni podejdą do tego z odpowiednim szacunkiem, a WB nie będzie mogło im się wcinać w pracę. 50-sekundowy teaser Batman: Arkham Shadow miał więcej klimatu i ukrytych smaczków niż całe SSKTJL...
https://youtu.be/XpN_Abd1RQc?si=ZrHorQgbWrVsMNpY
To zależy, jeśli masz pieniądze, to możesz śmiało inwestować w Questa 3, bo obecnie jest bezkonkurencyjny. Jeśli ci trochę brakuje, to Quest 2 w dalszym ciągu jest dobrym rozwiązaniem.
Ale wiesz, że rynek VR dzieli się na trzy zasadnicze segmenty: PCVR, PSVR i standalone, a steamowe nagrody dotyczyły tylko tego najmniej popularnego, czyli PCVR? No i pomijając to, że nie był to najlepszy rok dla pecetowego VRu, to jednak nominacje i główna nagroda to taka sama beka jak w przypadku Starfielda. Zwycięzca, czyli Labirynthine, to nie jest natywna gra VR, tylko gra flatscreenowa z opcjonalnym trybem widoku w VR. Tymczasem na PCVR w 2023 roku pojawiły się takie ciekawe gry jak Ghosts of Tabor, 7th Guest, Grimlord, Propagation: Paradise Hotel, Vertigo 2. Każda z nich bardziej zasłużyła na ten tytuł, choćby dlatego, że są one natywnymi grami VR. Ale niestety, w steamowych plebiscytach liczą się głosy wszystkich, w tym osób, które o VR nie mają zielonego pojęcia i takie są efekty.
Pozostałe dwa segmenty VRu to już zupełnie inna bajka. PSVR2 wyszło w lutym i może ma swoje problemy z ilością dostarczanego contentu, ale jednak wyszło kilka hitów znanych marek (Horizon, GT7, RE4 i RE8). Natomiast standalone jest najbardziej popularną platformą, świetnie się rozwija, a Questy 2 i 3 dostały w przeciągu ostatnich trzech miesięcy całą masę świetnych gier z takimi hitami AAA jak Asgard's Wrath 2 i Assassin's Creed Nexus na czele. Dlatego też w zeszłym roku triumfował w tej kategorii tragiczny port VR Hitmana 3.
VR jest w tym momencie w okresie największego boomu od początku istnienia, więc prognozowanie jego śmierci i porównywanie do Kinecta (albo telewizorów 3D :P) świadczy tylko o ignorancji i kompletnej nieznajomości tematu :P
To nie jest narzędzie dla twórców, tylko dla graczy. Twórcy wiedzą od dawna, jak implementować VR, ale nie robią tego, bo im się to nie opłaca.
Z jednej strony to super sprawa, możliwość ogrania w perspektywie VR setek gier, które już posiada się w bibliotece, no i wreszcie będzie w co grać na PCVR, ale z drugiej... To miecz obosieczny, który tylko pogłębi kryzys segmentu PCVR. Na tych modach nikt z branży VR nie zarobi, a jeżeli nie da się zarabiać, to nie ma po co inwestować. Kolejne natywne produkcje VR będą omijać pecety szerokim łukiem (bo nie wytrzymają konkurencji z tysiącami darmowych modów) i będą robione z myślą o Meta Quest czy PSVR2. Dlatego trzeba mieć świadomość, że mimo wszystkich korzyści płynących z tego narzędzia może ono całkowicie zastopować rozwój branży PCVR i być jego przysłowiowym gwoździem do trumny.
Na pewno sprawdzę jak to działa, mam nadzieję, że równie prosto jak praydogowe mody do Residentów. Ale w tym momencie cały mój wolny czas zajmuje Asgard's Wrath... :P

Obie mają głęboką, bardzo narracyjną fabułę. Warto zagrać obie części, bo są świetne, aczkolwiek dwójka nie wymaga ścisłej znajomości jedynki, a poza grafiką przebija poprzedniczkę pod każdym względem.
Ten Pimax, który okazał się lekką klapą i rozczarowaniem, niewartym zbytnio swoich pieniędzy? Dziękuję, wolę zostać przy swoim Queście Pro i Queście 3 :D
https://youtu.be/D-aQI5v25Ic?si=ZByUUTVriOn15S0J
A co do Lone Echo 2 - tak, było ostatnią grą Mety na PCVR.
Tak, fabuła dwójki jest ściśle powiązana i zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończyła się jedynka. Nie wymaga jednak pełnej znajomości (choć jest mile widziana, bo jest sporo smaczków), a na samym początku jest intro przybliżające wydarzenia z poprzedniej gry. W każdym razie warto kiedyś sięgnąć po jedynkę, bo jest jedną z najlepszych gier VR ever, moim zdaniem trochę niesłusznie była w cieniu HL: Alyx, bo jest od niej po prostu lepsza. Dwójka to już inny poziom i inna bajka, ona bije jedynkę pod każdym (prócz grafiki) wględem.
Aaa, w tym opisie jest błąd, gramy dokładnie tą samą postacią, czyli nordyckim bogiem. W dwójce zostaje on przemieniony w Cosmic Guardiana.
To nie jest czasowy exclusive dla Mety, tylko gra w całości zrobiona i sfinansowana przez Metę (w 2020 Sanzaru zostało wykupione przez Facebooka i jest integralną częścią Oculus Studios). Meta poświęciła ogrom środków na marketing i promocję tej gry (np. wyświetlanie jej reklam na Sphere w Las Vegas), co więcej - nie oczekuje nawet, że to się zwróci, bo dodają ją do każdego sprzedanego egzemplarza Questa 3. To wszystko ma służyć promocji platformy Meta Quest, by pokazać, że ten segment VR daje radę, a gry mogą rywalizować lub nawet przewyższać te z PCVR/PSVR2. Meta kompletnie nie ma teraz interesu w rozwoju PCVR, opcjonalna możliwość łączenia się z komputerem przez Questa i opcja crossbuy dla niektórych aplikacji w sklepie Questa/Rifta dawane są tylko na zachętę, która niewiele kosztuje. Lone Echo 2 sprzed 2 lat było ostatnią grą na PCVR Mety i więcej nie będzie.
I nagle, po tych wszystkich działaniach, Meta miałaby wywalić kolejne pieniądze i zaciągnąć Sanzaru do kolejnych prac nad grą, do zrobienia jej od samego początku, tyle że z grafiką na miarę PCVR, tylko po to, by przy wysokiej cenie sprzedało się w niewielkiej ilości egzemplarzy (na grach PCVR zarabia się nawet 10-krotnie mniej niż na tworzeniu gier standalone), było dodatkowo stratne i nie służyło kompletnie żadnemu z założeń, których obecnie trzyma się Meta?
Sorry, ale nic z tego, nawet nie rozsiewaj takich plotek, bo taka informacja nigdy nie padła. Jestem w tym temacie na bieżąco, a Ty najprawdopodobniej przeczytałeś w googlach fejkową bzdurę napisaną w sieci przez jakiegoś randoma :P
"Zapomniałem dopisać AW2 jest dostępna teraz na Meta3 czasowo w 2024 będzie dostępne dla PC czyli domyślnie dla wszystkich innych" - skąd takie info? :P W życiu to się nie wydarzy, Meta wywaliła mnóstwo pieniędzy na tę grę, by promować swoją platformę, na żadną inną to nigdy nie trafi, tak jak każdy ex, który był finansowany przez Oculusa/Metę :P
Zwracałem GOLowi uwagę na błędne oznaczenia platform jeszcze w 2021 roku przy premierze Star Wars: Tales from the Galaxy's Edge, a ostatnio też przy Assassin's Creed: Nexus... I dalej wolą wprowadzać w błąd użytkowników niewłaściwą platformą sprzętową gier na Questa. Metacritic wreszcie się ogarnął i dodał odpowiednią kategorię, GOL też mógłby się w końcu ogarnąć, gry na platformę Quest wychodzą od ponad 4 lat...
Co tu dużo mówić - to nie tylko najlepsza gra VR na platformie Meta Quest, to nie tylko najlepsza gra VR 2023 roku, to nawet nie tylko najlepsza gra VR ever, strącająca z piedestału Half-Life Alyx - to przede wszystkim jeden z najlepszych erpegów, jakie kiedykolwiek powstały. Nowy punkt odniesienia dla gier VR i całej platformy standalone, ponad 100 godzin rozgrywki (plus niekończący się tryb roguelite), świetny, wymagający i wynagradzający system walki oraz świetnie poprowadzona fabuła. Dla fanów VR pozycja obowiązkowa.
No ale moglibyście dodać w końcu właściwą platformę dla takich gier, to nie jest gra PC, tylko Meta Quest... Metacritic już się ogarnął i wyświetla poprawny sprzęt, teraz pora na was.
Co do eventów w AR, to miałem już jeden taki w tej grze, świetna sprawa :D
Oj, gra aż przytłacza swoim ogromem, wbiłem już z 10 godzin i wciąż mam wrażenie, że jestem na samym początku :O Walka bardzo satysfakcjonująca i wynagradzająca, grając na najwyższym poziomie trudności mam flashbacki z Dark Souls, bo jeśli się chwilę spóźnię z blokiem czy ripostą, to często schodzę na jednego hita :P Polecam, dla takich gier warto zainwestować w VR i nawet jeśli Quest 3 jest poza finansowym zasięgiem, to nowy Quest 2 kosztuje obecnie jakieś 1300zł i na nim ta gra również wygląda fenomenalnie.
"Główną bohaterką gry Assassin’s Creed: Nexus VR jest Dominika Wilk, czyli utalentowana hakerka, która należy do bractwa Asasynów. Pod przykrywką pracy dla firmy Abstergo (Templariuszy), Wilk musi rozwikłać tajemnicę artefaktów ukrytych przez Kassandrę, Ezio Auditore da Firenze oraz Connora Kenwaya, czyli bohaterów wcześniejszych, głównych części serii. By tego dokonać, protagonistka musi zagłębić się w ich wspomnienia." - możecie w końcu zmienić ten durny opis, który chyba z tyłka wyciągnęliście i wprowadzacie ludzi w błąd? Dominika Wilk nie jest główną bohaterką, hakerką czy asasynką, tylko pracującą w Abstergo antagonistką w grze. Trochę researchu, ludzie...
Ubisoft nie robi gier dla PRu, tylko dla zysku :P A Questowi jest bardzo potrzebny taki ex jako system seller, by przestał być w końcu lekceważony przez mainstream.
Czemu? Z prostej przyczyny - gry na PCVR słabo się sprzedają, więc nikt o ten segment nie dba. To, że nie grałeś w nic na samym Queście oprócz czterech darmowych pierdółek to nie znaczy, że nie ma tam wartościowych i dobrze wyglądających gier. Na Queście 3 natywne gry już wizualnie bardzo zbliżają się do jakości PVCR, a rozdziałkę też można sobie wywindować za pomocą Quest Global Optymalizer.
Dla Gier-Online nie istnieje coś takiego jak Meta Quest, wszystkie gry na tę platformę oznaczają błędnie jako PC :P
Jeśli gra faktycznie będzie kosztować 40 dolców (bo takich informacji jeszcze nigdzie nie ma), to znaczy, że dzięki systemowi referrali będzie ona faktycznie kosztować 30 dolców, bo zawsze można sobie załatwić 25% zniżki. System referrali na Meta Store to świetna sprawa, wysyła się komuś link polecenia do gry i bierze się za to 5 dolarów, które można wykorzystać lub odłożyć na kolejne zakupy.
Ale Asasyna VR to ty szanuj, bo wychodzi na najpopularniejszy headset VR w historii, który sprzedał się w ilości ponad 20 milionów egzemplarzy...
"Assassin’s Creed: Nexus VR opowiada o losach Dominiki Wilk, hakerki będącej członkinią Bractwa Asasynów. Przeczesuje ona wspomnienia Kassandry, Ezia Auditore da Firenze oraz Connora Kenwaya w poszukiwaniu informacji na temat ukrytych przez nich tajemniczych artefaktów." - gdzie wy się naczytaliście takich głupot? Ta Dominika Wilk (czyli postać grana przez Morenę Baccarin) nie będzie ani asasynką, ani hakerką, ani główną bohaterką, tylko szefową cyberbezpieczeństwa w Abstergo, czyli najprawdopodobniej antagonistką w grze. Sprawdzajcie u źródła, a nie powielajcie bzdur wymyślonych przez polskie serwisy, które podniecają się tym, że będzie Polka w Assassynie.
Ale kto powiedział, że VR będzie rewolucją, która wyprze tradycyjny gaming? Nie, nie będzie i nie ma takiego zamiaru, to oddzielny segment gamingu dla odporniejszych graczy, którzy oczekują pełnej immersji i intensywnych przeżyć podczas gry. Nie bójcie się, tradycyjne granie nie jest zagrożone :P
No i odnośnie tego czytania ze zrozumieniem, to chyba u ciebie jest problem, bo dalej nikt tu nie pisał, że was nie stać. A lubisz generalizować, że "obrońcy VR" wam to cały czas zarzucają.
I mało kto w to inwestuje? No chyba nie, skoro zarówno Sony jak i Meta ładują w tą branżę mnóstwo pieniędzy. Dlatego też można wyczytać ostatnio, że dział Reality Labs zalicza straty - bo poszły tam wielkie inwestycje, które jeszcze nie zaczęły się zwracać, bo opracowane rozwiązania jeszcze nie zostały wprowadzone. A to, że nie znasz takich studiów deweloperskich jak Ready at Dawn, Vertigo Games, Camouflaj, Sanzaru Games, Skydance, ILMxLAB, Resolution Games czy nawet polskie Incuvo czy Carbon Studios, to nie świadczy o tym, że nie ma deweloperów gier VR, tylko że ty nie masz o tym zielonego pojęcia.
Jedyne, co stanęło w miejscu, to PCVR, obecnie taki niekochany segment w branży VR. Graczy jest stosunkowo niewielu (ze względu na ceny komponentów do peceta), Meta/Facebook go porzuciła na rzecz standalone, Valve się nim na razie nie interesuje, producenci gier omijają go z daleka, bo gry się na nim nie sprzedają za dobrze. Obecnie cała para kasa idzie w gry standalone oraz te na PSVR2 - ponieważ to się sprzeda i na tym twórcy zarobią. PCVR dobija także inna rzecz - coraz to nowe mody do gier flatscreenowych, a niedługo za sprawą narzędzia VR Injector od Praydoga będzie można w locie przenieść do pełnego VR niemal każdą grę na Unreal Engine. Dla graczy to będzie świetna sprawa i cała masa darmowego contentu, ale dla twórców gier PCVR - pocałunek śmierci. Dlatego każdy, kto chce zarobić, robi gry na Questa czy PSVR2.
"Nie trzeba dysponować danymi, by dostrzegać rzeczywistość" - no tak, "ja wiem lepiej, nie muszę niczego udowadniać i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej". Bardzo to wiarygodne, nie ma co.
Jeśli w Village VR będzie się grało co najmniej tak dobrze jak na PC z modem VR Praydoga, to będzie miażdżyło :P
Oj, ile bzdur w jednej wypowiedzi. Sam do nich doszedłeś czy ktoś ci takie bajki sprzedał? Ale cóż, to zrozumiałe - siedzisz w swojej bańce informacyjnej, nie interesujesz się wirtualną rzeczywistością, nie śledzisz dynamicznego rozwoju tej technologii, nie znasz gier VR ani robiących je developerów, to nic dziwnego, że kompletnie nic na ten temat nie wiesz.
Asgard''s Wrath
Blade&Sorcery
Bonelab
Boneworks
Contractors
Cosmodread
Cyberpunk 2077 (z modem VR)
Demeo
GTA5 (z modem VR)
Half-Life: Alyx
Hubris
Into The Radius
Iron Man VR
Lone Echo
Lone Echo 2
Onward
Pavlov
Red Dead Redemption (z modem VR)
Red Matter 2
Resident Evil 2 Remake (z modem VR)
Resident Evil 3 Remake (z modem VR)
Resident Evil 4 VR
Resident Evil 7 (z modem VR)
Resident Evil 8 (z modem VR)
Skyrim VR
Star Wars: Tales from the Galaxy''s Edge
Stormland
SURV1V3
TWD: Saints&Sinners
TWD: Taints&Sinners 2: Retribution
Warhammer 40K: Battle Sister
Sorry, rozpędziłem się i wyszło ponad 30, ale w sumie mogę tak jeszcze wymieniać dalej...
Oj, widzę, że jak zwykle w temacie zebrało się mnóstwo specjalistów, którzy nigdy prawdziwego VR nie mieli na głowie, a uważają, że wiedzą o nim wszystko i powtarzają mity o tym, że VR jest drogi, niewygodny i nie ma na niego gier. No cóż, żyjcie dalej w swojej bańce, ale jesteście w błędzie.
Bardzo mi się podoba ta recenzja, rzetelnie i bez przesadnego hurraoptymizmu, którym otoczona jest nowa zabawka Sony. Przyczepię się tylko do tego fragmentu: "Gdy w grze otrzymujemy uderzenie lub coś gwałtownego się dzieje z naszą postacią – czujemy na głowie odpowiednią dawkę wibracji! To specyficzne, dziwne uczucie, jakiego żadna inna platforma Wam nie zapewni!" - noo, mój Tactal od bHaptics z 6 silnikami wibracyjnymi na czoło w Queście 2 mówi co innego :P
To znaczy, że kupiłeś przestarzały, archaiczny sprzęt 5 lat po swojej premierze, nic dziwnego, że cię nie porwało :P
I przy okazji port nie był zbyt udany, wiele mechanik było kulawych i zabugowanych, a sama gra nie była zbyt wygodna.