Bardzo przyjemna i super mroczna część. Idealnie łączy w sobie mechaniki starszych części RE ze świeższym motywem zapoczątkowanym od RE7. Na duży plus możliwość wyboru kamery pod każdą z postaci z osobna, można grać w perspektywie pierwszo lub trzecioosobowej.
Bez zbędnych spojlerów i rozwijania się w kwestii fabuły, nie nudzi, zaciekawia i świetnie łączy się w pewną klamrę z wcześniejszymi przygodami Leona. Gameplay daje nam chwilę mega akcji, podczas gry Leonem i nieco bardziej dreszczowe spokojne sekwencje skradankowe, gdy przyjdzie nam sterować Grace.
Graficznie gra satysfakcjonuje, lokacje są utrzymane w mocno ponurym stylu, niejednokrotnie ubabrane solidnie we wnętrznościach naszych oponentów. Widać dużą staranność w detalach pomieszczeń oraz wszelkich dekoracji. Bardzo dobrze dopasowane oświetlenie, a także ciemność w poszczególnych pomieszczeniach.
To wszystko sprawia, że jest to naprawdę świetny survival horror i jedna z najlepszych części Resident Evil w jakie grałem. No i mamy Leona ??
Gierka ma przyjemny klimat dzikiego zachodu, co od razu mnie urzekło. Przyjemnie się w nią gra, ale z czasem zaczyna się strasznie nudzić. Przeciwnicy, mamy tutaj zaledwie kilka modeli, które wraz z rozwojem wydarzeń zmieniają się głównie wyglądem i długością paska życia. Brakuje mi też jakiejs broni do walki wręcz, które odblokowujemy z czasem. Niestety całą grę bijemy naszą piorunującą rękawicą. Wpadają co jakiś czas jakieś dodatkowe bronie, jednak są to jedynie bronie dystansowe, w których robi się z czasem duży chaos. przyjemna przygoda, można ograć, jednak wiele mogło pójść lepiej