Ta gra zniszczyła mi życie. 36 lat na tym padole, tysiące ogranych gier i teraz taki strzał. Żadna gra już nie będzie dla mnie "dobra" bo poprzeczkę postawiono w Ekspedycji 33 tak wysoko że jej z ziemi nie widać. Życzę każdemu by raz w życiu ograł to dzieło sztuki.
Paradoks - Nie lubię kultury Francuskiej, pokochałem grę Francuzów, a Francuzi zatrudnili Polaków do jej testowania przed wydaniem. Ta gra to niesamowite przeżycie, a fakt że kompozytor jej epickiej ścieżki dźwiękowej, był nauczycielem muzyki, przywraca wiarę w to że mamy jeszcze nauczycieli z pasją.
10000/10 bezapelacyjne.
Palony plastik... elektronika zawiera klej, środki zmniejszające palność, powłoki ochronne i plastyfikatory. Materiały te są pełne LZO, które parują w temperaturze pokojowej i tworzą zapach „nowej elektroniki”. Sęk w tym że te LZO w końcu znikają, bo nie ma ich nieskończonej ilości. Innymi słowy "Jeżeli śmierdzi, to dobrze bo nowe" :P
Z całym szacunkiem, ale jak nie widzisz sensu w zapłaceniu za grę która została poprawnie skonstruowana, na wzór swoich poprzedników będących legendami (AOE1 i AOE2) i czekasz na przecenę to nie mamy o czym gadać. Grałem w AOE od 1999 później przechodząc drugą część czy nawet pośrednie age of mytology lub empire earth i uważam że IV jest fantastycznym powrotem do korzeni z zachowaniem starych smaczków oraz dodaniem nowych. Cały sens tkwi w kupieniu tego kiedy jest ledwo po premierze i serwery online tętnią życiem bo to online rozgrywka jest największą siłą tej serii. Po za tym już pomijam fakt że komentujesz cenę 2 dni po premierze gdzie nawet kupując grę na premierę nie zdołałbyś do tego momentu poznać jej na tyle by ocenić czy warta jest tych pieniędzy i czy jest sens je na nią wydawać.