Ja oczekuję tego, by z postaciami dało się w jakimkolwiek stopniu utożsamić. Poczuć się w ich skórze. Poznawać inny świat przez nich.
w ER Daniel był aroganckim typkiem z przerośniętym ego, poza wszczepianiem sobie kolejnych rzeczy nie miał żadnej motywacji - bo ten końcowy księżyc osiągnął by szybciej, łatwiej i bez stresu. I tak, celowo przekręciłem jego imię, bo pamiętałem, że to co na "D" i całe zaangażowanie widza poszło w pi...ach.
Spoko gra, ale dla specyficznego odbiorcy. Aurelia to podróż, spotkani ludzie, nietypowe sytuacje. Coś, czego doświadczył by każdy kto nie jest zamknięty na innych ludzi.
Jeszcze nie grałem w KDC2 (taka obietnica przed samym sobą i żoną, że nie kupię KDC2 zanim nie przejdę KDC1) ale:
Fun Fact: Nazwisko Nowak jest jednym z najpopularniejszych nazwisk w Polsce i wywodzi się od staropolskiego słowa nowy, oznaczającego „nowego człowieka”, „nowoprzybyłego” lub „osiedleńca”.
W dawnych społecznościach wiejskich lub miejskich osoby, które przeprowadzały się do nowego miejsca, często były nazywane nowakami, co podkreślało ich status jako nowych mieszkańców danej społeczności. Z czasem to określenie przekształciło się w nazwisko dziedziczone przez kolejne pokolenia.
Generalnie, ci, którzy z różnych przyczyn, nie mogli żyć dłużej we własnej miejscowości, którym podawanie nazwiska było nie na rękę, zwani byli Nowakami. Czyli takie wyrzutki.
Do tej pory nie trafiłem na lepszą bijatykę niż Budokan: The Martial Spirit. Wielka szkoda, że to tytuł kompletnie zapomniany.
"W kwestii tej mechaniki rozgrywki, dużo fanów oczekuje jej całkowitego usunięcia. Wydaje się, że deweloperzy również mogą o tym myśleć."
Spora nadinterpretacja lub brak znajomości angielskiego. We wskazanym wątku raczaj chodzi o to, że gracze nie tyle oczekują/domagają się takiego kroku ile przewidują, że karty zostaną usunięte ale zastąpi je jakaś inna mechanika - na przykład scenki jak w w3.
Generalnie w wątku, wbrew temu co czytam w artykule, mało kto poruszał ten konkretny temat. O ile dyskutowana mechanika faktycznie jest przestarzała to była powplatana w fajne wątki, bądź też była ich zwieńczeniem i widziałbym tu raczej dostosowanie jej do standardów kulturowych niż jej całkowite usunięcie.
Za to, jako czytelnika martwi mnie, że zamiast dziennikarstwa widzę tu próbę opiniotwórczości.
Teoria trochę post factum - biorąc pod uwagę zwolnione tempo pojedynków w kolejnych produkcjach - zwłaszcza elegancję ostatniego pojedynku Kenobiego z Dathem Maulem w rebeliantach.
Ocena na gryonline magicznie skoczyła z 4.5 do 6.6. Mam ubaw z Karola L, którego noty będę miał od teraz w tym samym pojemniku co noty Elessara.
A Grzegorz mówił, że rotacja w tvgry nie istnieje...
Diablo, Pierwsze Diablo. Chyba pierwsza moja oryginalna gra, kupiona promocyjnie na jednym ze stoisk na pierwszej Gambleriadzie. Instrukcja - bombowa - grafiki i monstra opisanie, broń, czary, miasteczko Tristram... Klimat sączył się z ekranu litrami. Mroczne historie postaci pobocznych jak Leorica i jego narastającego szaleństwa, zdradzieckiego Lazarusa wiodącego na śmierć ludzi którzy mu ufali... Jak ja tęsknię za czasami, gdzie gry wydawało się w taki właśnie sposób.
Dwójka trzymała poziom ale zawsze irytowała mnie dżungla i bazar. Fajnie było by gdyby ją odświeżyli bez zmian mechaniki.
Trójka była dla mnie rozczarowaniem dekady. Brak klimatu, poziom normalny kojarzył mi się ze story mode. Historia nudna jak flaki z olejem i lukrowym patosem a rozwój postaci był po prostu żartem. Gdzie się podział ten mrok?
Asasyni nigdy nie przykuli mojej uwagi na dłużej niż do połowy gry. Jestem znajdźkowym nałogowcem, a ta aktywność jest bardzo powtarzalna i zniechęca do gry. Ostatnio postanowiłem olać czyszczenie map z każdej flagi, nutki itp i skupić się na przejściu gry. W ciągu dwóch tygodni zrobiłem wreszcie 1, 2, 2BH, 2RV, 3, 4BF i zamiast Liberation zacząłem Rouge.
Po BF poczułem się jak bym dostał w policzek od ubisoftu. Okropna hybryda 3 i BF. Te same drzewa, te same mechaniki, te same okręty, ba, ta sama kabina kapitańska. Strasznie mnie to wyrwało z uderzenia, gdyż widząc to na każdym kroku, mam problem z zanurzeniem się w realia gry.
Słabizna. 4/10.