Gram w "Star Wars Jedi: Fallen Order" już około 15 godz. i moje wrażenia są niesamowite. Ja wybrałem poziom trudności "Rycerz Jedi", który podczas potyczek z prostszymi przeciwnikami nie sprawia problemów, lecz bossowie bywają wymagający. Mam również w planach rozegrać grę na poziomie najtrudniejszym, czyli "Wielki Mistrz Jedi". Moim jedynym zastrzeżeniem do tej gry jest występowanie tzw. "Wyyshocków", czyli gigantycznych pająków. Przez ten incydent parę razy musiałem poprosić kogoś o pokonanie grupki "Wyyshocków". Wiem, że dla niektórych może to być absurdalnie, ale ja jestem arachnofobem.