Tytuł kupiłem w dniu premiery ( sentyment z dzieciństwa ), wydałem ponad 150zł i szczerze mogę powiedzieć, ze gra nie byłą wartach tych pieniędzy. Klimat Fallout'a jest wszędzie zniszczenie i bieda. ALE system dialogów to był chyba jakiś zart, podobnie jest z systemem zadań. wykonałem z 40 zadań o nazwie " Idz oczyść " z nadzieją, ze pojawią sie w końcu jakies intrygujące, a przede wszystkim inne. Niestety cholernie się zdziwiłem tych " quest'ów " chyba nie ma końca. Pograłem 50h i chyba szybko nie wrócę do zniszczonego wojną nuklearną swiata. Całość 4/10
Nie rozumiem tych przeciętnych ocen dla tego tytułu. Wiktoriański Londyn to coś pięknego i bardzo oryginalnego ( chyba nie ma innej gry w takim uniwersum ). Grywalność świetna, czuć wyzwanie w walce ( to juz nie jest blok kontra blok kontra ), a przełączanie się miedzy dwoma protagonistami to najlepszy element gry. Po średnim Unity cieszę się, że powstał świetny Syndicate. Gra 9.5/10 !
Rok po premierze, a ja w końcu ograłem ten głośny tytuł. Powiem tylko tyle głupi byłem, że tyle czasu zwlekałem. Fabuła 10/10, grafika 10/10, Dialogi 11/10, optymalizacja również swietna ( pomimo niespełnionych rekomendowanych grałem na najwyższych ustawieniach ). Problem się pojawia przy walce, która po 10h gry opanowałem wręcz do perfekcji i na najwyższym poziomie trudności nie czułem wyzwania ( Unik, atak, Unik atak- oto cała filozofia walki ) oraz rozwój postaci ten z wiedzmina 1 był bardzo przyjemny. Dziki Gon oferuje bardzo słaby, najbardziej denerwującym aspektem był brak możliwosci posiadania więcej niz 12 aktywnych umiejętności. Pomimo tych niedociągnięć, Dziki Gon nadrabia to fabułą. Jeszcze wspomnę o Serach z Kamienia, które powinny mieć miano najlepszego DLC wydanego na rynku gier. Fabuła to genialny temat na jakiegoś kasowego Thrillera. TO by było na tyle. Czekam na Krew i Wino :)