Graficznie jest lepiej, auta lepiej wyglądają niż w piątce, drzewa czy inne pierdoły w wyścigach zawsze wyglądają na sztuczne, ale podczas szybkiej jazdy nikt na to nie zwraca uwagi. Bardzo podobają mi się podczas wyścigu w deszczu pobocza tj. podmokła trawa. Niestety bez car passa trochę się nie opłaca kupować, bo 42 samochody to jednak nie tak mało.
Przerzuciłem się w tym roku z Diablo 3 RoS wersji PC na Xbox One i nie żałuję. Powody są dwa, po pierwsze przestałem grać na PC (używam go wyłącznie do pracy i połączeń z Internetem). Drugim powodem jest pad, dużo lepiej gra się trzymając kontroler w dłoniach niż tylko klikając myszą i kilkoma klawiszami z klawiatury. Brak lagów i granie z kimś żywym koło nas a nie tylko cyfrową postacią innych graczy jest świetne, zawsze komuś możemy podpowiedzieć jak połączyć skille czy jaki ekwipunek wybrać. Przybicie piątki po pokonaniu ciężkich przeciwników na VI Udręce daje mega satysfakcje, gracze czują się bardziej odpowiedzialność za siebie nawzajem, wzmacnia więź ludzi wspólnie grających na kanapie.
Jest to moja pierwsza gra z serii Forza Motosport (wcześniej kupowałem PlayStation i grałem w GT) i muszę powiedzieć, że mam większą frajdę płynącą z jazdy i ścigania się niż w produkcie Polyphony Digital. Bardzo ładnie odwzorowane samochody z zewnątrz jak i od wewnątrz (jeżdżę na kamerze zza kierownicy). Niestety jak dla mnie minusem nie są same paczki płatnych samochodów ale cena za nie, płacić np za kilka aut 34 zł to dla mnie za dużo. Szkoda, że bez kupienia aut z DLC czuje się lekko oszukany, dużo fajnych aut jest do kupienia za prawdziwą gotówkę. Ilość tras też w porównaniu do np. GT6 jest uboga, ale plusem jest, że szybciej się je opanuje, a dla tego typu gier jest to kluczowe. Wspomagacze typu TOKENY rozumiem w grach f2p, mikropłatności, ale w grze za ponad 200zł (w dniu premiery) takie rzeczy nie powinny występować. Jestem graczem starej daty i boje się, że tego typu zabiegi zaleją w przyszłości gry, za kilka stów kupi się sam szkielet gry z mikro zawartością, a mikrotranzakcjami będziemy go uzupełniali (już tak jest w Battlefieldzie, masa dlc).
W serię GT gram od jej początków, towarzyszyła mi przy wszystkich generacjach PlayStation (była jednym z głównych powodów do zakupu konsol, teraz mam Xbox One dla Forzy). Niestety, jak dla mnie jej piąta część jest najsłabszą ze wszystkich odsłon. Ogromna ilość samochodów, tylko dwa ale, 180 jest wykonana szczegółowo, reszta wygląda jak wyciągnięta żywcem z PS2, lekko podciągnięte tekstury i polepszenie odbić na karoserii. Drugim minusem co do samochodów jest nacisk na marki japońskie, ok gra pochodzi z Azji, ale np. trzy te same samochody tylko różnica roku produkcji ( 93, 94, 95) jest lekką przesadą. Karierę przechodzi się szybko, multiplayer chodził topornie. Jak na te kilka lat produkcji gra słaba, nie dorasta GT4 czy nawet GT2.