arde_t4isa

arde_t4isa ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.12.2020 01:52
odpowiedz
arde_t4isa
2

Odpowiednim wyborem będzie pozycja, w którą się zagrywałam za młodu - Ghost Master. Mam z tym masę przyjemnych wspomnień i regularnie do niej wracam. Skoro mi się spodobała w młodości, jest duża szansa, że siądzie również młodym. Gra nie jest zbyt skomplikowana, ale jednocześnie angażująca i dla rodzeństwa może być umiarkowanym wyzwaniem. Jest jednocześnie sielankowa i nie powoduje stresu, więc ewentualnie niepowodzenia nie będą okupione krzykiem i rage quitami. Grafika może ich trochę rozczulić, ale myślę, że się nie odbiją. Będzie to też dla nich coś nowego, bo po prostu dzisiaj tego typu gier się nie robi. Nie można też nie wspomnieć o wspaniałym dubbingu pełnym śmiesznych kwestii. Ogólnie w grze jest sporo odniesień do popkultury. Sama nie wyłapałam wszystkich, więc dzisiejsze dzieciaki pewnie załapią jeszcze mniej. Można w takim razie zrobić na ich podstawie jakiś quiz? Niech się uczą o dawnych czasach, kiedy na topie był Hannibal Lecter, czy Chłopcy z ferajny. Kiedy wróci internet można będzie pomyśleć o jakimś filmowym maratonie w klimacie. Myślę tutaj raczej o lekkich Pogromcach duchów niż Locie nad kukułczym gniazdem. Tylko nie chcę tutaj brzmieć boomersko - żadnych "kurde kiedyś to było". Po prostu warto skorzystać z okazji i pokazać im jakieś klasyczne rzeczy, a nóż im się spodoba.
Dodam tylko, że Ghost Master ma tylko jedną wadę - brak kontynuacji.

19.12.2020 03:58
odpowiedz
arde_t4isa
2

Halo, Halo!
Dzisiaj mamy dla Państwa coś specjalnego - GLaDOS zorganizowała Zimowe Igrzyska Olimpijskie dla redaktorów TVGRY i już za chwilę przybliżymy ich przebieg. Od razu informuję, aby Państwa uspokoić - nikt nie został na polu boju z neurotoksyną w organizmie, ponieważ wszyscy zajęli ex aequo pierwsze miejsce - po prostu każdy zwyciężył w jednej dyscyplinie. Mimo braku ofiar atmosfera była niezwykle gorąca i emocje niejednokrotnie sięgały zenitu!
Trzeba jednak przyznać, że Igrzyska nie zaczęły się z przytupem. Pierwszą dyscypliną był Portal-Curling. Kamienie nie tylko należało zgrabnie puścić po tafli, ale też trafić do odpowiedniego portalu. Trudne się wylosowało. Zwyciężył Arasz, zapewne dzięki swojemu zmysłowi strategicznemu.
Atmosfera trochę się rozgrzała, kiedy rozpoczęły się zmagania Biatlonowe. Pierwotnie każdy obstawiał zwycięstwo Gambrinusa z oczywistych względów. Sytuacja diametralnie się odwróciła, kiedy GLaDOS oznajmiła, że nie będzie strzelania, a rzucanie i nie bronią, a żartami. Gratulacje, Hed!
Kolejne dwie dyscypliny były klasycznym wydaniem łyżwiarstwa. Zaczęło się od jazdy figurowej i tutaj zwycięstwo odniósł Kacper. Zapytany przez nas w wywiadzie o swoje doświadczenie w tej dyscyplinie odparł "Jako ten mądry, zawsze byłem dobry z geometrii". Następnie przenieśliśmy się na tor do jazdy szybkiej. Tutaj Jordan zaprezentował piękny Naruto-run i zdeklasował rywali!
Splinter odniósł zwycięstwo w GLaDOSowym hokeju. Uczestnikom rozdano tytanowe kije. Krążków nie było. Splinter rozgrzewał się niczym Rocky Balboa (skąd wytrzasnął ten podkład?), więc wszyscy zgodnie uznali jego zwycięstwo przed pierwszym gongiem.
Z łyżew przerzuciliśmy się na narty, a z lodowiska na skocznię. Przy nartach uczestników zamontowano małe silniki, które miotały skoczkami to w lewą, to w prawą stronę. Sceny prawdziwie mrożące krew w żyłach, ale obyło się bez ofiar. Tutaj złoty medal przypadł PanuMateuszowi. Jedni mówią, że to zasługa pięknej techniki w locie. Inni, że bródka służyła mu za stabilizujące śmigło. Niestety, obraz tak śnieżył, że nigdy się nie dowiemy.
Gambrinus z kolei miał okazję odkuć się po biatlonowej porażce, kiedy wyszło na jaw, że zjazd po torze saneczkarskim odbędzie się w czołgach. Na starcie oznajmił pozostałym, że III Rzesza w 1939 roku wystawiła zaledwie trzy tysiące czołgów, a ogółem podczas wojny armata przeciwpancerna PAK 40 75mm trafiła na fronty w ilości dwudziestu tysięcy sztuk. Chyba uśpił czujność przeciwników.
Ostatnią dyscypliną było narciarstwo alpejskie, ale jego wynik był uzależniony od liczby wyświetleń klipu na Youtube. Każdy walczył o kliknięcia na swój sposób, ale ostatecznie zwyciężył Fannnggooootttttttttttttten. Jego film o wdzięcznym tytule "JA vs TVGRY. DLACZEGO WYGRAŁEM IGRZYSKA?" cieszył się największą popularnością. Gdyby ktoś chciał odnaleźć ten film w sieci, to przypominam poprawną pisownię pseudonimu: Fannnggooootttttttttttttten.

Ufff i dobrnęliśmy do końca naszego raportu! Bardzo dziękujemy Państwu za uwagę i mamy nadzieję, że bawiliście się równie dobrze, co ja i redakcja TVGRY. Jedyną przegraną dzisiejszego dnia jest GLaDOS, więc mamy informację, że do czasu Igrzysk Letnich redakcja GRY-OnLine powinna ostro trenować!

post wyedytowany przez arde_t4isa 2020-12-19 04:02:30
16.12.2020 09:33
odpowiedz
arde_t4isa
2

Jest taka gra
Bardzo dobra, choć zabugowana
Gra, zwykła gra
Która wywołała wielkie spory

Jest taka gra
Która nie spełni oczekiwań wszystkich
Gra, którą zna
Każdy od pierwszego trailera

Twórcy - Graczom, Gracze - Twórcom
Wszyscy wszystkim ślą oświadczenia
Recenzenci - czytelnikom, czytelnicy - recenzentom,
Inwestorzy giełdowi - zarządowi Redów

04.12.2020 01:59
odpowiedz
arde_t4isa
2

Topór idealnie leżał w dłoni. Eivor wykonała kilka zamachnięć w powietrzu żeby lepiej wyczuć jego wagę i rozgrzać zastane stawy. Kiedy ostrze przecinało powietrze, krew w jej żyłach zaczynała płynąć szybciej. Czuła już bitewny zew. Wiedziała, co ją czeka i była gotowa na wszystko - jeśli umrze, to z bronią w ręku. Asowie spoglądali na nią zaciekawieniem, a w sercu Thora z pewnością jawiła się zazdrość, gdyż sam chciałby zająć jej miejsce w tej walce.
Eivor ruszyła zdecydowanym krokiem przedzierając się przez chaszcze. W pewnym momencie przystanęła... Tak, to ten Iglak, o którym opowiadali w wiosce. Stał dumnie na środku polany i sięgał pod sklepienie nieba. Został zapewne zasadzony przez któregoś z olbrzymów, bo rozmiarami przypominał odwieczny jesion Yggdrasil. Eivor wzięła kilka głębokich oddechów - ich starcie będzie legendarne. Z okrzykiem na ustach ruszyła w jego kierunku dzierżąc pewnie topór. Iglak wciąż stał nieruchomo. Jego pewna poza zasiała w sercu Eivor lekkie zwątpienie - jej przeciwnik powinien być chociaż zaskoczony. Chyba go nie doceniła. Śnieg skrzypiał pod jej stopami, a włosy powiewały na mroźnym wietrze. Gdy była już blisko i szykowała się do zamachu, niespodziewanie przed jej oczami wyrosła gałąź najeżona ostrymi igłami, która zdzieliła ją po twarzy. Eivor padła niczym ścięta. Twoje niedoczekanie - szepnęła plując śniegiem. Iglak stał niewzruszony. Wojowniczka przetoczyła się po białej ściółce i wyprowadziła zabójczy cios od dołu. Cios okazał się zabójczy jedynie w jej mniemaniu - topór ledwo musnął warstwę kory. Gałęzie Iglaka poruszyły się na wietrze. A może to jej przeciwnik skwitował jej próbę śmiechem? Nie mogła zawieść przodków i Bogów, sprężystym ruchem odskoczyła na bok i zaczęła wyprowadzać szybkie ciosy. Topór raz za razem przecinał powietrze, a Eivor tanecznym krokiem unikała podstępnych gałęzi gotowych zostawić igły głęboko pod jej skórą. Po jednym z uderzeń odłupany kawałek kory trafił ją prosto w oko. Eivor syknęła, ale nie przestawała rąbać. Ból jedynie ją wzmacniał. Niestety, ograniczona widoczność nie pozwoliła jej uniknąć jednego z podstępnych ataków wymierzonych w jej twarz. Eivor znów padła na ziemię, jednak wiedziała, że Bogowie są po jej stronie i nie mogła pozwolić by jej ciało zostało przykryte białym puchem u korzeni Iglaka. Pozwoliła by złość i adrenalina zawładnęły jej ciałem i rozlały się po wszystkich kończynach. Krzycząc "Odyn!" pełnią piersi, zerwała się na równe nogi i z całych sił wymierzyła cios prosto w pozbawiony kory pień Iglaka. Las wypełnił głuchy odgłos walącego się drzewa.

02.12.2020 13:10
odpowiedz
arde_t4isa
2

Nieporządny kolor w zimowy, świąteczny czas określili już mędrcy w starożytnych podaniach. Powinniśmy z ich dorobku korzystać. Zacytuję jeden z ważniejszych fragmentów, prawdę objawioną: "Gdy nadejdzie czas Białego Zimna - nie jedz żółtego śniegu". Więc oczywistym jest, że to żółty może nam zepsuć święta. Jeszcze nie jesteście przekonani? Ta przedwieczna wróżba nic dla was nie znaczy? Dobrze! Wyciągam cięższy kaliber. Wiecie co jeszcze jest żółte? Tło komunikatów dotyczących premiery Cyberpunka 2077. Jeśli taka żółta plansza się w social mediach pojawi, to gwarantuje, że święta będziemy mieć zepsute.

24.12.2019 01:23
😉
odpowiedz
arde_t4isa
2

Były emocje przy odświeżaniu strony, czy przypadkiem nie pojawiły się wyniki, aj były. Coż, nie można mieć wszystkiego, czasem trzeba oddać miejsce innym. Dziękuję za iście (e) sportowe zmagania i uczciwą konkurencję. Liczę, że jeszcze to powtórzymy. W tym miejscu głęboki ukłon i podziękowania w stronę Redakcji. Świetna inicjatywa, daliście radość wielu osobom w świąteczny czas.

Golowicze, Redakcjo - życzę Wam szczęśliwych i spokojnych świąt. W takim gronie, w jakim lubicie. Jeśli jesteście towarzyscy, gorących rozmów przy stole. Jeśli wolicie sobie sami pograć - spokoju. Żeby nie lagowało i dopisało szczęście. Żeby bugi nie psuły save'ów. Żeby portfel zniósł wszystkie wyprzedaże i premiery, jakie przyniesie nam 2020 rok. Bądźcie mili dla innych w internecie i w rzeczywistości. Pamiętajcie o swoich bliskich. Życzę Wam też zdrowia, bo to fundament wszystkiego. A na koniec... zamknijcie oczy i pomyślcie o swoim najskrytszym marzeniu - życzę Wam aby się spełniło. W końcu sami wiecie, czego pragniecie najbardziej.

Wesołych świąt!

23.12.2019 09:57
odpowiedz
arde_t4isa
2

Witamy Państwa z położonego na terenach obfitujących w katoblefasy Garmisch-Partenkirchen. Z uwagi na chorobę głównego komentatora, ja, Talar spędzę z Państwem ten wieczór pełen zmagań. Proszę się nie martwić, bo jestem, kurza twarz, absolutnym mistrzem skoków. Jestem komentatorem - widzę i mówię. Potrzebują mnie zarówno wspaniali sportowcy, jak i kochani widzowie.
...
Do kroćset beczek, teraz na belce melduje się główny rywal, kurze pióro, naszego zawodnika. Wychodzi z progu i... kurde balnas, nie był to zły skok, ale tez nie najlepszy. Jeszcze sępy nie zebrały się nad naszym reprezentantem. Raczej, motyla noga, nie inaczej. Teraz jego kolej na skok. Kurde blaszka! Słabo mu poszło. Gdyby nie ten, niech go dunder świśnie, wiatr... Na tym kończymy pierwszą serię zmagań, oddaję głos do studia.
Post scriptum: ale w Garmisch-Partenkirchen to nam nie idzie.

22.12.2019 19:08
arde_t4isa
2

Jestem zwolenniczką założenia, że zgineli. Ale juz rozwiewając wszelkie niedopowiedzenia i zadowalając purystów książkowych, którzy nie widzą nic dziwnego, że według zadania konkursowego stają obok postaci książkowych, a drażni ich postać, która w książkach zmarła:
Akcja mojego komentarza rozgrywa się 2,5 roku po wydarzeniach z opowiadania Trochę Poświęcenia :)

22.12.2019 12:22
arde_t4isa
2

Tak, jak Geralt i Yennefer ;)

22.12.2019 08:51
😍
odpowiedz
5 odpowiedzi
arde_t4isa
2

Toksyczny związek z Yennefer? Czarodziejka ma charakter, nie można jej tego odmówić, ale jednocześnie jest to bardzo trudny charakter - istna królowa lodu. Triss? Marna z niej przyjaciółka wobec Yennefer. Magiczka z Mariboru też ma swoje wady.
Więc co w takim razie? Słynna neutralność? Nie mam zamiaru wybierać między złem, a złem... ale nie zachowam też wiedźmińskiej neutralności, bo znam wybór nieszablonowy i pozytywny. Stukam Geralta w ramię i pokazuję mu, kto stoi po drugiej stronie sali. Stara znajoma, Essi Daven. Z tej trójki chyba jedyna osoba szczerze i prawdziwie kochająca Geralta. Bez żadnych gierek i intryg, które są domeną czarodziejek. Prosta dziewczyna, która jest obdarzona talentem muzycznym i silną empatią. Wiedźmin nie czuje się dobrze na spotkaniach pełnych powagi i ważnych rozmów. Mało to razy narzekał na bankiety? Triss i Yennefer są z innego niż on świata - wielkiej polityki. Geralt doskonale czuje się w towarzystwie Jaskra, czy Zoltana, a Oczko idealnie wpasuje się do tej kompanii. "Koczowniczy" tryb życia Wiedźmina też jest jej nie straszny, w końcu sama sporo podróżuje. Essi Daven jest szczera, urocza i dobra. Ma w sobie pokłady uczuć, którymi obdarzyła Wiedźmina. Może dać mu ciepło, stabilizację, zrozumienie, wytchnienie i spokój od gierek oraz intryg, a także męczących spotkań koronowanych głów i aroganckich czarodziejów, a wszystko to w zamian za trochę poświęcenia, a jak mawiała Sh'eenaz: "co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na odrobinę poświęcenia".
Ale Geralt już raz odrzucił Essi. Czy zrobi to ponownie? Nie wiem. Jedyne, co mogę zrobić, to poprosić go o trochę poświęcenia. Może tym razem będzie gotowy.

20.12.2019 02:19
😐
odpowiedz
arde_t4isa
2

W styczniu czeka mnie klasyka
Może Prince of persia: dusza wojownika

W lutym myślę o walentynkach
Na randkę pójdę, ale w simsach

Potem usprawnię swoje stanowisko
W marcu kupię myszkę, do sklepu mam blisko

Premiera Cyberpunka w kwietniu!
Nie wyciągnięcie mnie z domu nawet w siedmiu!

Majówka to grilla czas
Ogram w końcu The last of us

Początek wakacji, słońce świeci w ekran
Tak w czerwcu ze studiami się pożegnam

W lipcu czeka mnie sporo pod namiotem spania
Chyba zrobię sobie przerwę od grania

Sierpień - może grafikę wymienię
Zrobicie mi zrzutkę? Jestem w potrzebie

Kto ze mna we wrześniu kurs zrobi?
Chodzi o rosyjski - rush B!

Kiedy w październiku wrócę na uczelnie
Zagram w Until Dawn - straszy śmiertelnie

W listopadzie znów deszcz pada
Kupię nową Fifę i podłączę pada

Na koniec wrócę do Disciples III Odrodzenie
I w grudniu napisze nowe postanowienie

16.12.2019 10:15
odpowiedz
arde_t4isa
2

Pamiętacie jeszcze taki klasyk jak Rayman 3? Reflux to czarny charakter, który spróbuje zepsuć święta 2019!

Reflux jest jednym z Knaarenów. Te potwory przerażały mnie w młodości - ciągłe nazywanie mnie mięskiem brrr - i to one najprawdopodobniej podkradają najwięcej przysmaków ze stołu. Pogoda nie sprzyja - jeden z Knaarenów pytał kolegów o syrop na kaszel, więc może, gdyby święta były mroźne i pełne śniegu, Knaareny siedziałyby w swoich jaskiniach i bały się przeziębienia. Lubią zmuszać innych do wypisywania czeków in blanco, więc zagrożone są nawet świąteczne zakupy.
Reflux ma w sobie te wszystkie potworne knaareńskie cechy, ale jest od swoich kolegów silniejszy. Jaki jest jego plan na zrujnowanie świąt?

- uczucie pieczenia w mostku
- puste i kwaśne odbijanie
- zgaga
- ból brzucha
- chrypka
- nadkwasota
- suchy kaszel
- ból w klatce piersiowej

Zwłaszcza w święta jesteśmy podatni na ataki Refluxa, chociaż i normalnie dręczy on ponad 20% dorosłych ludzi w krajach rozwiniętych. Lubi on zakradać się do nas zwłaszcza w święta, kiedy mamy pełne stoły. Jak możemy pokrzyżować jego plany? Przede wszystkim ostrożność i brak zachłanności za stołem. Poleca się także ciepłą wodę i mleko.

Nie dajcie się Refluxowi, zdrowia życzę!

14.12.2019 09:39
odpowiedz
arde_t4isa
2

Powiedzmy sobie szczerze, gry dają nam szeroki wybór broni, które powstrzymałyby horde bałwanów, ale pewna broń pozwoli te bałwany wykorzystać w miły sposób. Dubstep Gun z Saints Row! Dzięki temu zmienimy horde złych bałwanów w tłum tańczących bałwanków. W ten sposób można na przykład nagrać najbardziej epicki teledysk do którejś ze świątecznych piosenek. Ogólnie będzie to miły widok po przełamaniu oblężenia. Bałwanki, rozgrzane tańcem, i tak się w końcu rozpuszczą, więc nie będą stanowić zagrożenia. Dubstep Gun ma nawet swoją świąteczną wersję. Święta to magiczny czas, po co go zakłócać wybuchami, skoro możemy zatańczyć?

13.12.2019 01:41
odpowiedz
arde_t4isa
2

Gdy się Smocze Dziecię rodzi i do Skyrim zmierza
Alduin w swej złości inne smoki wskrzesza
Siwobrodzi się radują
Na Hrothgardzie wykrzykują
Fus, Fus, Fus Ro Dah

Krzyczą do Gromowładnych, którzy z Cesarskimi walczyli
By do Białej Grani czym prędzej pobieżyli
Bo zjawił się Dovahkiin
Odkupienie niesie im
Fus, Fus, Fus Ro Dah

post wyedytowany przez arde_t4isa 2019-12-13 01:46:28
12.12.2019 11:46
odpowiedz
arde_t4isa
2

Zaprosiłabym pewną miłą starszą panią. Jest bardzo dobrą kucharką, w zasadzie to jej główne zajęcie. Kocha dzieci i lubi kontakty z młodym dziewczynami. Często wspomina czasy, kiedy sama była piękna i młoda. Opowiada przygody swoje i swoich dwóch przyjaciółek, więc miło spędzimy czas. Do wypieku pierników i innych słodyczy nadaje się jak nikt inny - jest nawet współautorką społecznego projektu, który pomaga głodnym dzieciom Słodka Ścieżka. Jej obecność gwarantuje, że w te święta nie będzie żadnych smutnych dzieci.
Tak. Mówię o Kuchcie z Wiedźmina 3.

11.12.2019 10:02
odpowiedz
arde_t4isa
2

Moi rodzice mają już swoje lata. Nigdy też nie grali. Gry wymagające sprawności, czy opanowania konkretnych mechanik po prostu nie są dla nich. To musi być coś prostego i pod każdym względem rekreacyjnego. Stawiam na Simsy. Przy Simsach można się bardzo dobrze odprężyć i pozbawione są presji, czy negatywnych emocji. Sama często do nich wracam, kiedy mam dość strzelania, czy machania mieczem.
Simsy będą też odpowiednie dla moich rodziców z innego powodu. Jak już mówiłam, mają swoje lata. Wiem, że nie spełnili swoich wszystkich marzeń, a niektórych życiowych decyzji żałują. Dzięki tej grze, będą mieli okazję stworzyć inny scenariusz. Oczywiście nie chcę tu zrównywać rzeczywistości z wirtualnym życiem. Po prostu to może przywołać miłe wspomnienia młodości i przyjemną nostalgę za czasami, kiedy wszystko jeszcze było przed nimi.

10.12.2019 08:58
1
odpowiedz
arde_t4isa
2

Patrzę przybyszowi głęboko w oczy, bez słowa.
- Ogłuchłaś? Za kim jesteś?
Dalej się nie odzywam, moja twarz nie okazuje żadnych emocji.
- Słuchaj no, nie wiem skąd się urwałaś, ale my tutaj mamy wojnę... Eh, pewnie podróżujesz z daleka, od razu to po tobie widać. Chodź, ogrzejesz się i odpoczniesz u mnie.
Lekkie skinienie głową i cień uśmiechu. Mężczyzna uznał to za zgodę - odwrócił się i ruszył w stronę domu.
-Wiesz, kiedyś byłem poszukiwaczem przygód, tak jak ty, ale...
Błysk ostrza. Plamy na śniegu. Już po wszystkim. To nie był przypadkowy zjazd na autostradzie. Kontrakt został wypełniony, Słodka Matko.

09.12.2019 07:25
odpowiedz
arde_t4isa
2

Pamiętajmy, że nie może być zbyt "gamersko" - tutaj chodzi o wszystkie ekrany świata! Na szczęście mamy dobrą opcję. Sylwester będzie czasem królowania serialu Wiedźmin, więc warto z tego skorzystać i wstawić scenę z Wiedźmina 3. Jest tutaj scenka o dość sylwestrowym charakterze. Zadanie poboczne Kwestia życia i śmierci, a w zasadzie już jego końcówka: Lekko podpita Triss ucieka Geraltowi przez ogród, spada z fontanny w jego objęcia... i całują się na tle wybuchających fajerwerków. Trudno o bardziej sylwestrowy klimat. Scena dzieje się na balu - większość będzie witać Nowy Rok na większych, bądź mniejszych imprezach. Taki romantyczny pocałunek na tle fajerwerków... Kto by tego nie chciał? Chyba tylko zagorzali fani Yennefer! ;) Scena nadaje się też do takiego wyświetlenia, bo spodoba się nie tylko graczom. Pozostaje mi tylko życzyć każdemu i każdej z nas takiego Geralta, czy Triss do pocałunku o północy (ewentualnie Jaskra do wychylenia kolejki temerskiej żytniej).

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl