Szczerze to uwielbiam (a raczej uwielbiałem ) serię o asasynach. W ogóle mnie nie nudzily , no dobra może tylko trochę Syndicate, ale tylko w niektórych momentach. Kiedy dowiedziałem się o AC origins miałem złe przeczycia. Na szczęście odsłona była bardzo udana i odświeżona, czego seria trochę potrzebowała. Ale kiedy zagrałem w odyssey... Eh, to już nie był asasyn. Szczerze to wątpię abym kiedykolwiek zagrał jeszcze w asasyna który biega po dachach Rzymu , czy Florencji, ale no cóż Ubisoftu nie zmienisz jeżeli coś się sprzedaje i daje kasę to po co to zmieniać czyz nie ?