Pozwólcie, że podzielę się z wami tym, co zdradził mi niegdyś były gameplay designer z Reality Pump potem pracownik CDP. Spytałem się go, co tak naprawdę spowodowało, że interfejs Two Worlds 2 jest tak straszny. Prawda jest taka, że to zwykłe oszczędności i brak czasu o tym zadecydowały i to, że stworzył go programista. Pewnie pomyślał: Spoko dam rade jeśli grafik potrafi, to co, ja nie dam rady. Inną ciekawostką jest to, że trochę osób z Reality Pump pracowało nad Dzikim Gonem m.in właśnie ten gameplay designer i quest designer. Stąd chociażby w naszym Wieśku motyw pływania łódką. Warto też się przyjrzeć produkcji CDPR pod względem manier z Two Worlds 2 niekiedy są dość widoczne : )
@GrzesiekWroc- Dzięki za opnie : ) Fakt 5 dni mi na to zeszło, a pokój wyglądał od tych pasteli jakbym gładź kładł.
@Kursit- szacun ! :D Przegrać z tobą to będzie zaszczyt : ) Swoją drogą świetny motyw na opowiadanie lub książkę.

"Nowa patronka, nowa nadzieja"
Grafika przedstawiająca utopijną latającą Warszawę gdzie władzę przejął pierwszy Marszałek, a warszawską syrenkę zastąpiła bogini Nike. Całość wykonałem stosując iście chałupnicze metody, a instalacje którą stworzyłem nazwałem steampunkowym Photoshopem. Narzędzia jakich użyłem do zrobienia rysunków składających się na całą grafikę, to biała i złota farba oraz pastele.
Grafika: http://img842.imageshack.us/img842/4963/beznazwy1qj.jpg
Steampunkowy Photoshop: http://img27.imageshack.us/img27/9065/dsc05591dr.jpg
Rozumiem ,że talent nie był brany pod uwage, ale wkład włożony w tą prace co wygrała był naprawde znikomy. Wygrała praca zrobiona na odwal sie w 15 min która w zasadzie nic nie przedstawia. Naprawde nie mam pojęcia czym sie kierowaliście, ludzie którzy sie narobili i zrobili naprawde genialne prace w dodadatku na temat zostali totalnie pominięci. Mam wrażenie ,że główną nagrode to wyście wylosowali a nie wybrali.

Kolorowo i z humorem : ) Wykonane kredkami ołówkowymi , czarnym cienkopisem i białą pastelą.
Moja odpowiedź w formie nagrania dotycząca tego czym jest znaczek RPG dodawany w grach. Myśle ,że wyczerpuje ten temat tam już dostatecznie.
http://www.youtube.com/watch?v=C-kWAmlYRzk
ps. Jest to pierwszy filmik jaki nagrywałem, pilotarzowy w dodatku. Ale najważniejsza jest w nim treść.
W ostatnim czasie do głowy wpadła mi pewna myśl, która nie daje mi spokoju. Mianowicie ,czy typowy shooter może być nazwany klasycznym RPG? Mam świadomość ,że dla wielu ludzi to stwierdzenie brzmi strasznie niedorzecznie, bo co niby ma jedno z drugim wspólnego. Jednak jakby się tak zastanowić to ma i to naprawdę sporo. Do przedstawienia tego, chciałbym wykorzystać tutaj pewien spór istniejący w świecie gier fabularnych. Mianowicie konflikt pomiędzy tzw turlaczami i ludźmi stawiającymi na rozgrywkę opartą bardziej na wczuwaniu się w klimat całej fabuły niż na samym systemie.
Przechodząc jednak do rzeczy. Ludzie z tej pierwszej grupy uważają ,że głównym elementem tego co chcemy nazwać erpegiem są różnego rodzaju tabelki , rzuty praktycznie na wszystko od zwykłego ataku, po rzut określający czy moja postać potrafi rozwiązać tą zagadkę i dlatego ,że mam wysoką inteligencję to mistrz gry ma podać mi prawidłową odpowiedź. Jest to może przesadnym porównaniem ,ale to doskonale obrazuje ten tok myślenia, zero wczuwania i odgrywania tylko turlamy kostkami. Druga grupa, do której ja się osobiście zaliczam stawia bardziej na odgrywanie postaci i wszelkie działania stara się przedstawiać bardziej opisowo niż w oparciu o statystyki. W praktyce wygląda to mniej więcej tak, jak gracz opisze MG dokładnie co jego postać robi np. podczas wspinaczki. Mówi mu ,że na linie zawiązuje taki i taki węzeł , potem zarzucę ją na tamtą gałąź, sprawdzam dokładnie czy jest zamocowana, potem jeszcze opisuję w jaki sposób stawiam stopy by nie spaść. Prowadzący przy dokładnym rzeczowym opisie akcji może zaniechać jakichkolwiek rzutów, gdyż postać zrobiła dokładnie to ,co zrobić powinna. Pierwsza grupa powiedziała by tylko, próbuję się wspiąć na tą skarpę, rzut kostką ,a mg potem opisuje wszystko co robi postać podczas wspinaczki. Jednak co to wszystko ma do pytania ,które zadałem na samym początku? Otóż to ,że shooter pasuję dokładnie do wizji systemu narracyjnego, dziwne? A jednak.
Na przykład wezmę sobie tutaj markę Call of Duty. Jest ona typowym w dzisiejszych czasach przedstawicielem strzelanek ,który każdy dziś doskonale zna i kojarzy. Jednak co ta gra ma tak naprawdę wspólnego z RPG? Nie ma tu przecież żadnych tabelek, nie możemy zmieniać ciuszków, nie ma rozbudowanych opcji dialogowych ani nic w tym rodzaju. Jednak posiada ona coś wspólnego z grami fabularnymi a mianowicie fabułę i postać gracza która często nie jest zwykłym lewitującym karabinkiem ,tylko posiada ona jakąś swoją historię do przedstawienia. No tak ,ale RPG są nieliniowe ,polegają na podejmowaniu decyzji ,mamy wpływ na wygląd naszej postaci ,co mówi etc. Powiem tak,w prawdziwym RPG wszystko to zależy od mistrza gry, jeżeli wymyśli sobie kampanie która jest nieliniowa ,polega tylko na strzelaniu do przeciwników w oparciu o jakiś prosty system walki ,a w tle da jakąś jakąś banalną fabułę to nadal będzie to RPG. Więc czemu nie możemy nazwać shootera erpegiem ? W końcu w Black Opsie wczuwaliśmy się w niejedną postać, znaliśmy jej historię, głos ,zachowanie, momentami mieliśmy o wiele więcej rzeczy potrzebnych do odegrania postaci niż w typowych cRPG. Jakby nie patrzeć widzimy jego własnymi oczami, czy można wyobrazić sobie lepsze wczucie się w swojego bohatera? Teraz w ogóle wypadało by się zastanowić czy inne gry np. typu Assassin's creed też nie należą do tego gatunku? Wg mnie jak najbardziej tak ,Altair i Ezio to idealnie opisane postacie. Ponadto skakanie po dachach, zabójstwa znienacka to wspaniałe przedstawienie gry roli którą nam powierzono, bo nie klikamy myszką idź tu i tam, postać nie porusza się samowolnie, to my ją kontrolujemy ,my odgrywamy jej rolę niczym w teatrze lalek. Dziś ze skrótem RPG jest wiele problemów, dlatego powstają ActionRPG , strzelanki z elementami RPG itd. itp. Ten sam problem jest z Wiedźminem 2. Ciągle czytam narzekania ludzi ,że nie jest to już rasowe rpg, a ja powiem ,że jest on właśnie w jak największym stopniu czołowym przedstawicielem, gier tego typu opartych o narrację. Nie mamy tu wielu skomplikowanych tabelek i walka jest zręcznościowa. To właśnie jest tam wspaniałe, bo mogę się świetnie wczuć w Geralta, mogę sam nim skakać ,machać mieczem jak ja chce ,to jak on działa zależy głównie ode mnie jak ja go przedstawię, jak ja go odegram. Co prawda jest tam system, wykupywania umiejętności za punkty doświadczenia. Wg mnie gdyby z tego zrezygnowali i wprowadzili coś w stylu, przeczytaj książkę ,czy niech inny wiedźmin nauczy Cie ciosów to wtedy było by to o wiele bardziej sensowne.
Wracając jednak do ogólnego problemu. Dzisiejszy światopogląd, tego że gry RPG to głównie tabelki i turlanie zawdzięczamy utkanemu w naszej kulturze wizerunkiem przedstawionym przez Dungeons & Dragons i późniejsze adaptacje tego systemu na komputery. Tak owszem, Baldur's Gate to niema co ukrywać najznakomitszy wytwór z plakietkom RPG jaki powstał. Jednak zastanówmy się ,co ma więcej wspólnego z ogrywaniem ról, gra w której patrzymy z góry jak ludziki same klepią się mieczykami, czy shooter w którym to my patrząc oczyma bohatera rzucamy się w wir walki? Fakt jedno ma coś czego nie ma drugie. Dlatego przynajmniej wg mnie idealnym tworem RPG byłaby gra, pozbawiona jakichkolwiek tabelek, gdzie wszystko co się dzieje w grze uzależnione jest ode mnie i od tego jak ja tą postać odgrywam. Widok tak naprawdę nie ma znaczenia z oczu , z góry czy TPP. Zręcznościowy tryb rozgrywki jak najbardziej, tutaj idealnie pasuje. Sprawdził by się właśnie tutaj idealnie Move i Kinect z funkcją rozpoznawania głosu. Wyobraźcie sobie grę w której to my mówimy za naszą postać ,my podejmujemy decyzje to mu kucamy my sami celujemy i strzelamy, a tą całą mechaniczną i losową robotę odwala za nas mg którym jest konsola. Osobiście mam wielką nadzieje ,że prekursorem nowego gatunku będzie Mass Effect 3, bez żadnych tabel czy statystyk, czysty role play.
Wiem ,że to wszystko co napisałem wam widzi się jako czysta herezja. Jednak wyobraźcie sobie odrodzenie Baldura w takiej formię, gdzie teoretycznie wchodzimy w ciało naszego bohatera i mamy możliwość porozmawiania z innymi bohaterami w jego imieniu. Na koniec też chciałbym dać tutaj taki swój cichy apel do panów producentów, przestańcie tworzyć te głupiutkie gry rodzinne na kontrolery ruchy ,bo w tym naprawdę drzemie o wiele większy potencjał niż się wam wydaję.
Archangelukas
Dzieki ^^ ale ten wierszyk to tak by coś było tylko bo nie chciało mi sie go opisywać, bo sporo sie tam dzieje, a glupio by wygladało jakbym wypisywał po przecikach kto tam jest co robi dlaczego. XD A że rymy... tu sie ocenia rysunki anie wiersze :P Mogłem napisac tylko ,,moja praca na konkurs'' , ale po co. Szczerze to twój mi sie bardzo podoba, ale to już twój ,a nie mój :) Niech już będa te moje wypociny grunt by było wiadomo kto tam jest i co sie dzieje, zaraz by sie wszyscy zastanawiali czemu zające są czarne ^^ I jeszcze raz dzięki Archangelukas za fatygę :)

Praca P.t EXLUSIVE PARTY
Praca wykonana kredkami i czarnym pisakiem :) by bardziej zobrazowac co sie na nim dzieje wierszyk :)
Dziś we Francji jest balanga
Ubisoftowa wszech hulanka
Yves Guillemot wszem ogłosił
i wszystkie sławy gier zaprosił.
Sam Fischer dziś nie w ukryciu
lecz na scenie w brzmieniu bitu
Altair za to przeholował chcąc iść do wuceta
Galu z Herosów z bara potraktował
książę Persji jak zawsze piękny i śliczny
stara się dobrać do Giny która zagadkach myśli
Są tu też czarne afrykańskie zające
szukające zemsty za ostanie ogniste zamieszanie w wiosce
W rogu sali są też trzej bohaterzy
Ruse, kapitan łodzi i brat z kompani
Siedzą nad stołem z wielką mapa i czołgami
i kombinują jak się tu do barku dostaną
Dwaj przyjaciele choć odmienni od siebie wiele
Pilot Hawkx i Szlachcic z Anno tysiąc któregoś z kolei
Potrafią się zrozumieć ,że przeciwnik musi spaść
nie ważne czy od ekonomi czy rakiety
Na końcu choć nie najmniej ważni
jest kolaż z koszulką lidera
i mnich zakonny w todze
bohater siódmego Settlesra.
Nie mam konta na facebooku,więc napiszę tutaj. Mam 90% pewności ,że facet na zdjęciu koło Krzyśka to Yoshinori Ono facet odpowiedzialny za Street Fightera.
Wielka szkoda ze w grudniu nie wyjdzie Mass effect 2 na ps3, gra była by bardzo fajnym prezntem pod choinke zwłaszcza ze Ea zdecydowała się dołączyc do niego wszystkie DLC jakie dotąd wyszły. Chociaz ja bym wolał jakąś edycje premium na PC powiedzmy za 120 jako ze gra troche juz staniała. A i oczywiście pamietajmy ze VGA , który nie wiem szczerze kiedy bedzie, ma byc prezentowana na nim nowa gra od BioWare, czyżby ME3?
Może nie każdy wie, ale Sony miało już coś podobnego do kinecta i to jeszcze za PS2,mowa tu o Eyetoy.http://www.youtube.com/watch?v=sxaa-2t_d-A&feature=related. Pomysł niby ten sam, ale coś mi sie zdaje ze możliwości cacka od MS sa sporo wieksze, jednak o rewolucyjności trudno tu mówić.

Do zrobienia tej pracy użyłem : Kredki olówkowe, pisaki i piórko z tuszem.
Przedstawia ona mapę TV.GRYLANDI, krainę kolorową i radosną tylko na pierwszy rzut oka. Zły Lord Areon siedzy w swym zamczsku i knuje jak tu sprowadzić smutek i pożoge na niczego nie spodziewających się mieszkanców. Ma on na swych usługach smoka VON ZAYA, który miieszka w jaskini niedaleko zamku. TO jednak nie koniec niebezpieczeństw po drugiej stronie rzeki grasuję klan orków Palmowej Dłoni ,którzy napadają na wszystkich przejezdnych. Osobą która się z nimi zmierzy bedzie zwykły farmer Muuciej, wraz ze swoją cudowną gadającą krową w kapeluszu( która jest naprawde księżniczką zaklętą przez wiedźme DELLie ). Oto historia jak zwykły rolnik zmienia się w wielkiego bohatera i zdobywa miłość swojego życia.
Assassins of the toilets
1.Denerwujące pikanie które budzi mnie codziennie i dziś mnie nie zawiodło, co mnie podkusiło by kupić alkaliczne. 2. Wstaje otwieram oczy kolejny zwykły nudny dzień, trzeba wstać zjeść śniadanie i jakimś cudem zdążyć na ten tranwaj, ale dobra nazwijmy to poranny joging. 3. Przecierając zaspane oczy powoli zbliżam się to toalety, chwytam za klamkę gdy nagle słychać z wewnątrz dziwny chlupot. 4. Jestem sam w domu, co to do może być do czorta, szarpnąłem szybko otwierając je a sam gwałtownie odskoczyłem do tyłu. 5. Nie dowiary, nie wierze własnym oczem w moim klopie jest sam Biały Wilk słynny Geralt z Rivii ,ale nie jest sam siłuje się z jakimś potworem przypominającym wielkiego węża który próbuje owinąć mu się wokół nogi a on sam trzyma go za głowę. 6. Co się patrzysz jak idiota magister żagnicy miejskiej ześ widział? 7. Stoje teraz jak zamurowany, walka powoli zaczyna w zastraszającym tempie wychodzić poza obręb toalety 8. Wiedźmin z impetem rzucił bestią prosto we mnie, cudem udało mi się paść na ziemie ,a bestia przeleciała dalej rozbijając się na dębowej szafie, a sam potwór wijąc się stara przyjąć pozycje obronną. 9. Ja prubuje czołgać się w stronę mojego pokoju, ale Rzeźnik z Balviken zręcznie w przeskoku nademną dobywa swojego miecza, jest już praktycznie przy besti ,która lekko oszołomiona odsłania się na atak. 10 Dwa markujące machniecią klingą i szybkie cięcie sprawiają ,że na szafę bryzga wielka struga krwi, a straszliwy łeb spada z plaskiem na ziemie. 11. Wstaje przerażony, patrząc na niego nie wiedząc co powiedzieć, a ten jak gdyby nigdy nic wyciera ostrze o truchło i chowa je do pochwy przy pasie. 12. Owrócił się do mnie, patrząc mi prosto w oczy tymi swoimi kocimi oczami, zrobiło mi dziwnie ciepło i stwierdziłem ,że już nie musze do toalety. 13 Podszedł do mnie,chwycił moją dłoń ,uscisął i powiedział jedno krótkie zdanie. 14. Twoja matka wcześnie rano znalazła w kiblu potwora, zobaczyła moje ogłoczenie w gazecie ,a ja na nie odpowiedziałem, wiecej wiedzieć nie musisz, a terez pomóż wydostać mi ją z szafy. 15. Morał z tej histori jest krótki i niektórym znany, jeśli z wuceta wyłazi poczwara wynajmij Wiedźmina który takie bestie rozwala.
Mówi babcia do dziadunia
weź ,że przykład ze synunia
idź do sklepu idź prędziutko
bo promocja jest dziś krutko
PE ES MÓW jak syn głosi
jest dla starych i dla młodych
Ich zabawia
nas odmładza
Klub seniora drętwa paka
brak im duszy dziś dzieciaka
Dziadek weźmie różdżkę w łapę
wnet się stanie małolatem
Takim to oto krótkim wierszykiem z mojej strony chciałbym zacząć swój komentarz. Ja osobiście uważam ,że największa zaletą PS MOVE jest to ,że ściągnie prawdopodobnie przed ekrany nowe grono odbiorców ,którymi mogą tu być właśnie osoby starszę. W przeciwieństwie do KINECTA nie wymaga ono aż takiego wkładu fizycznego. Jednak z drugiej strony starszy człowiek posiada pewną mentalność i podchodzi nieco sceptycznie do takich wynalazków. Więc myślę ,że dobrym ruchem by właśnie zachęcić nowych potencjalnych klientów których nie jest mało. Pokazać im ,że mogą się nie tyle co trochę rozruszać nie łamiąc przy tym wszystkich kości ,ale i świetnie zabawić w gronie np. klubu seniora. Jak się w końcu mówi w każdym z nas drzemie wewnętrzne dziecko. Kampania SONY fakt reklamuje to jako zabawe dla całej rodziny ,jednak w głównym rozumowaniu dla dzieci lub wraz z dziećmi. Powinni pokazać ludziom starszym ,że równie dobrze mogą się bawić we własnym gronie bez dzieci. Pakiet PS MOVE i seria gier seniora np krykiet, carling czy bule byłby wspaniałym prezentem na dzień babci i dziadka.