Miałem ten sam problem, to bug uniemożliwiający zakończenie zadania. Fragment miecza winien mieć Czekan, jeden z biedaków w Ratajach. który miał oddać go po przydzieleniu do pracy w mieście. Jeśli jednak do pracy wybierze się kogoś innego zamiast Czekana, to już zdobycie kawałka miecza możliwe nie będzie. Niby powinna być możliwa kradzież, jednak nie daje rezultatu - chłop zwyczajnie przedmiotu nie posiada.
Wprowadzone rozwiązania są idiotyczne i zostały wepchnięte do kpc zamiast bardzo potrzebnych przepisów antypieniaczych, walczących z przewlekaniem postępowań i koniecznością pochylania się za każdym razem nad składanymi niedozwolonymi środkami odwoławczymi, czy milionowymi wnioskami o wyłączenie sędziego.
A jakie wrażenia po odsłuchu nowego Rammsteina? Bo we mnie siedzi okrutny zawód i poczucie, że 10 lat oczekiwania poszło psu w d... I to pomimo rewelacyjnego pierwszego singla i takiegoż do niego klipu. Ech...
Może lepiej nie... Po dobrej pierwszej części oczekiwania wobec drugiej były spore, a co za okrutne barachło powstało, to wszyscy wiemy.
Loteria jak loteria, ale w poprzednim odcinku skrpiony zestrzeliły smoka trzema pociskami i to bez specjalnego trudu, a ostatni zwierz zwinął czym prędzej skrzydła.
A tu nagle w kolejnym odcinku jedyna gadzina demoluje flotę i pali miasto do gołej ziemi, a żadna machina trafić jej nie może.
Ilość absurdów w tym sezonie jest wprost nieznośna.
Jak śpiewał pewien polski bard - "Najbardziej mnie teraz wk...a u młodzieży to, że już więcej do niej nie należę".
Zakładam, że większego dziadostwa, niż "Ostatni Jedi" wypuścić nie można, ale może się mylę.
Dziecko, najpierw się odrobinę dokształć. Jeśli chcesz okłamywać ludzi, to przynajmniej poznaj temat.
Kocham te wątki a'la niezapomniany periodyk "Bravo", w którym można było odnaleźć odpowiedź na wszelkie możliwe pytania.
Oryginalna i przyjemna gra na jeden wieczór, a choć z początku wydaje się być prostym "symulatorem" palenia w kominku, to później pojawia się mały podkład fabularny i odrobinę łzawa historia. Dobrze wyciąga z człowieka ukrytego piromana, a zabawne kombosy dodatkowo mobilizują do spopielania kolejnych przedmiotów. And it burn, burns, burns...
Cóż, bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. Niech się sami taplają w tym sosie, mnie już nie nabiorą na kolejne części.
To już nie ta świeżość, co w pierwszej części. Brakuje klimatu, ewolucji od zera do bohatera, niesamowitego uroku graficznego, zamiast którego jest teraz pstrokacizna i kanciastość zakłócająca czytelność rozgrywki (gra zestarzała się nieszczególnie ładnie), a przy tym denerwuje za mocną liniowością przemierzanych ścieżek. Fabuła również nie zachwyca, gdyż jest absolutnie standardowa dla tego typu gier i w zasadzie niczym zaskoczyć nie potrafi. Ale… grać się jednak chce, bowiem jest to porządny h&s, upchany akcją, setkami przedmiotów, mnóstwem paskudztwa do wyrżnięcia i dający satysfakcję z przemierzania kolejnych etapów. 7,5/10 można swobodnie dać.
Ludzka głupota nie posiada dna, dlatego też piramidy, Amber Goldy, czy szemrane aplikacje zawsze będą miały rację bytu.
W Gdańsku warto odwiedzić Kreskę Mąki, albo Oliwę do Ognia. Wyjątkowej jakości placki, choć miłośnicy amerykańskich grubych gnieciuchów mogą poczuć się zawiedzeni.
Mam nadzieję, że będzie coś o judeoreptilianach rządzących z ukrycia płaską Ziemią i ich obecnych planach dokonania globalnego ludobójstwa za pomocą 5G.
Klasyczna Buka, lecz nie ta z japońskiej animki, ale ta z polskiej, kukiełkowej wersji. Była totalnie przerażająca, a jej świecące oczyska widziałem później przed zaśnięciem.
Kebab jest już w zasadzie daniem niemal narodowym - ludzie w odzieży patriotycznej, stanowiący bardzo istotny odsetek klienteli, nie mogą przecież się mylić :)
Ale przy tym serwuje się w tych przybytkach paszę najgorszego sortu, bo przecież i tak wszystko się sprzeda, więc po co stawiać na jakąkolwiek jakość. I to problem występujący już od wielu lat, zapewne niektórzy pamiętają, co się wyprawiało na Centralnym w Warszawie jakieś 10 lat temu i jakie "mięso" pchano tam w bułki.
-> Kiera
Dwa pytania:
- kto to jest Piłsudzki?
- dlaczego osoby określające się jako prawicowcy, patrioci, czy prawdziwi Polacy mają największe problemy z poprawnym używaniem języka ojczystego?
Najlepszy w mej opinii był "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri".
Za najgorszy uznałem "303. Bitwa o Anglię".
Przerażające jest to, ile osób znowu robi z siebie jeleni i bierze udział w tej kolejnej fali masowego publikowania śmiesznych "oświadczeń" dotyczących rzekomych naruszeń praw autorskich przez Fejsa. Co gorsze "oświadczeń" tych zapewne nawet nie czytają, bowiem część z nich napisana jest w jakimś języku bantu, a na pewno nie poprawną polszczyzną. A skoro cymbały wyrażały zgodę na regulamin Fejsa, to zakładam, że się z nim zapoznały? Wiedzą, na co wyraziły zgodę, prawda? Nie śmiem sądzić, że nastąpiło to bezrefleksyjnie. Bo jeśli tak, to mogę im przesłać kilka weksli do wypełnienia.
Ani czytania, ani zrozumienia, ani podstawowej wiedzy o zasadach działania portalu. Mnóstwo rozwielitek w tym społeczeństwie. Ech...
Tak jak lubię niezmiernie japońską tradycyjną kulturę, tak stylistyka japońskich gier odstręcza mnie całkowicie. Nie przemawia do mnie pstrokacizna, gigantomania, wszędobylskie nastolatki i piskliwe głosy. Nie moja bajka. Ale nie przypuszczałem, że można stworzyć ogólną tezę, że Polacy nie lubią gier z Kraju Wschodzącego Słońca...
Słodki jeżu, 15-letni emeryci... Idąc tym tokiem myślenia można stwierdzić, że osoby w moim wieku nie mają już prawa żyć i są ewentualnie wystawiane w muzeach historii naturalnej w roli wypchanych eksponatów.
Merchants of Kaidan - handlówka z elementami RPG, nic szczególnego, lecz w Encyklopedii jej brakuje.
https://store.steampowered.com/app/294020/Merchants_of_Kaidan/
Uprasza się o nieotwieranie tego czegoś i nienabijanie wyświetleń wyjącym glonojadom.
Secret Agent - leciwa, zręcznościowa gra na PC.
https://store.steampowered.com/app/358350/Secret_Agent/
Cóż, w najnowszej produkcji studia Amanita Deisgn zdecydowanie więcej jest oglądania niż grania, jednakże fani czeskich produkcji znają specyficzną stylistykę ich kolejnych dzieł i powinni bawić się nieźle. Większość gry opiera się na skeczach i zabawnych animacjach, w których gracz i jego kursor pełnią rolę jedynie swoistego bodźca do kolejnych popisów bohatera. Ponadto widać, iż w Czechach legalne są różne "substancje", a autorzy garściami z nich korzystali, bowiem poziom absurdu niektórych scenek zwala z nóg :) Przyjemna, zabawna, króciuteńka pozycja na jeden, a właściwie pół wieczoru.
W x-komie był dziś Crucial MX500 500 GB za 269 zł, a więc bardzo przyjemna obniżka.
Nawiedzony i napastliwy człek miota obelgi wobec wszystkich, którzy nie akceptują jego punktu widzenia. Może już wystarczy?
https://www.gry-online.pl/users/#/bluegrass/z61373fb
Mrwrobelos - na Twoim miejscu nie oczekiwałbym refleksji u 13-letnich dzieciaków. Weź przykład ciągłej chęci testowania dopalaczy, pomimo trąbienia na ich temat na okrągło.
Matołusz Mitoman. Z "towarzyszami broni" szalał jako 13-latek podczas stanu wojennego, negocjował warunki wstąpienia do UE, zapewne niebawem się dowiemy, że to jego celne podszepty skierowały Polskę ku NATO... A do tej pory sądziłem, że wszystko, co w Polsce dobre, jest zasługą Lecha Kaczyńskiego oraz zakulisowej nieomylności jego brata.
Tak się robi historię.
Za 400 zł można kupić już naprawdę porządny plecak miejski, czy miejsko-trekkingowy. Zorientuj się w ofercie Deutera, Salewy lub Ospreya, a jeśli chcesz coś trochę bardziej budżetowego, a też dobrej jakości, to dobrą opcją są plecaki McKinley.
Zawsze mnie zastanawiało czemu tak wielu osobom podoba się gromada spiętych kafarów wrzeszczących te jakże wyrafinowane przyśpiewki...
Tak jak TVP to kompletne dno w kategorii "Polityka i wizja świata", tak TVN to skończona żenada w kategorii "Rozrywka".
Notki z pierwszego roku zachowały aktualność, bo jak pamiętam, to pewnie masz w programie wstęp do prawoznawstwa, historię, logikę, czy prawo rzymskie. Na drugim roku zapewne masz różne prawa materialne, więc i one raczej powinny być na czasie. Ja akurat nie potrafiłem się uczyć z czyichś notatek, więc zdobywanie ich od starszych roczników w grę nie wchodziło. Ale przyznaję, że koleżka sprzedający ma patent ciekawy - sprzedaje ZDJĘCIA notatek, a nie je same, ciekawe ilu osobom je wciśnie :) Za moich czasów takich cudów nie było :)
W Twoim wypadku właściwsze byłoby wydanie pieniędzy na efektywniejszą edukację w zakresie używania języka ojczystego.
Co rozumiesz przez sformułowanie "pobrałem grę"? Skąd? Bo na zrzucie ekranu jest wskazana gra Cossacks 2, a nie Aleksander.
To ja już wolę zwykłych złodziei i aferzystów, niż obecnych złodziei usprawiedliwiająco wycierających sobie mordę bogojczyźnianą ideologią.
Podobny patent już został zastosowany przez Muchomora Toruńskiego, nasi nieocenieni włodarze z różnorakich tytułów co rusz przelewają kolejne kwoty, bo zakonne gardło jest wiecznie nienasycone, a rządzący wciąż dochodzą do przekonania, że wpłacają za mało.
Na szczęście mam jeszcze w tym kraju prawo do używania takiego porównania, na jakie mam ochotę. Jeśli mi coś nie smakuje i staje w gardle, to mogę określić je mianem kotleta z Maka, a jeśli coś mnie zachwyca, to mogę użyć porównania do znakomitej wołowiny.
Nic nie jest ekskluzywnego, od kiedy niby pizza jest daniem na wielkopańskie podniebienia? Po prostu klasyczna włoska zwyczajnie jest dużo smaczniejsza niż gruby, tłusty kawał ciasta, uginający się od mnogości składników i zalany sosem czosnkowym. Ale niech każdy spożywa to, co lubi. A w kuchni polskiej nie znajduję dla siebie zbyt wielu ciekawych pozycji, dlatego też z rzadka z niej korzystam.
To jest jednak ciekawe, że jak ktoś nie je tego, co "wszyscy", to zaraz staje się obiektem kpin.
W Pizzy Hut jadłem dwa razy, więcej tego błędu już nie popełnię, choć jeszcze gorszym świństwem jest to, co serwują w Telepizzy. Unikam sieciówek, bo mam jeszcze jako taki szacunek dla swego organizmu. Zresztą pizza "amerykańska", czy też "polska" ma się tak do włoskiego cienkiego placka z 3-4 składnikami i oliwą, jak kotlet z Maka do wołowiny Wagyu.
Spójrz jednak na pewien przykład. Warszawskie bulwary nad Wisłą zostały jakiś czas temu wyjęte z katalogu miejsc, w których spożywać nie wolno. Momentalnie zaroiło się tam od ludzi, którzy zostawiają po sobie tony potłuczonych butelek, puszek, kapsli, petów, opakowań itd. Policja przybywa tam regularnie, bo towarzystwo po alkoholu skore jest do wywijania kujawiaków, demolki lub okrada tych, co to już sił całkiem nie mają. Zapewne chodzą tam również ludzie, którzy wypiją 2-3 piwka i grzecznie się rozejdą, niemniej jednak reszta robi bardzo złą robotę i pokazuje właśnie, jak picie w Polsce wygląda. Wcale nie twierdzę, że tylko u nas tak jest, Anglicy na ten przykład to kompletna dzicz, ale jednak wpisujemy się do grupy narodów, które z zabawą po alkoholu mają problem.
Ty nie stwarzasz, ale całe mnóstwo ludzi i owszem. W Polsce kultura picia jest na niskim poziomie i często ogranicza się do dwóch skrajności - albo nie piję wcale, albo na umór. A jak już jeden z drugim się urżnie, to zaczynają wyłazić najgorsze instynkty i stąd właśnie wciąż pokutujący u nas zakaz picia w dowolnym miejscu.
W obsadzie Zakościelny i Wieczorkowski? Czyli piękne, smukłe i gładkie drewniane kołki? Dąb Bartek w obsadzie zapewniłby więcej emocji niż oni.
A swoją drogą wstawanie obok siebie dwóch filmowych premier o tym samym i w dodatku podobnym tytule, to iście samobójcze posunięcie.
Wystarczy nigdy polskim kopaczom nie kibicować. Dzięki temu spokój ducha zapewniony, można trochę się pośmiać, a od czasu do czasu doznać zaskoczenia.
https://www.gry-online.pl/forum/komputer-oplaca-sie/z8df2156?N=1
Wypowiedzi tego użytkownika
https://www.gry-online.pl/users/#/gravitacja313/zd13503a
to prostacki i prymitywny trolling, opierający się na zasadzie "nie i wuj". Zresztą nie tylko w tym jednym wątku.
Filmik przed meczem z Senegalem był zabawniejszy, niemniej jednak ten czerwony wieprz ma znakomite poczucie humoru.
No to mi jeszcze powiedz że chrześcijanie parali sie handlem niewolnikami. Oczywiście że niewolnictwo w Sredniowiecznej Europie występowało. Z tym że zajmowali się nim Arabowie
Sądziłem, że poczytam ciekawą wymianę opinii, lecz widzę, że za pouczanie innych zabrała się osoba o niebotycznych wręcz pokładach ignorancji i równie wielkim braku wiedzy. W dodatku zaczyna pachnieć fundamentalizmem.
Filozofia jest na tyle śmieszną dziedziną, że może opisać wszystko, wszystko podważyć, poprzeć własne tezy, jak i im samym zaprzeczyć. Dlatego nie widzę sensu w dyskusjach, w których interlokutorzy lubują się przede wszystkim w okopywaniu na własnych pozycjach.
A jeszcze bardziej nie lubię, jak ktoś uzurpuje sobie prawo do oceniania moich myśli i uznawania ich za "satysfakcjonujące".
A ja jestem ciekaw jakie papiery i na kogo ma Muchomor Toruński w swych archiwach. Podła zmiana karmi go oficjalnie kolejnymi dotacjami, ale poprzednie ekipy też go głaskały (a przynajmniej nie przeszkadzały w działalności) i nie mogły mu się do dupska dobrać, a przecież za defraudację pieniędzy "na ratowanie Stoczni Gdańskiej" powinien oglądać świat w kratkę.
Niby krótka i prosta gra, ale... wspaniale wciąga i raczy zmysły ciekawą i uroczą oprawą wizualną, przepiękną muzyką oraz wzruszającą (zwłaszcza w finale) historią. A względem spadku płynności, który to problem był tu poruszany, to wystarczy nie ustawiać antyaliasingu na max, a wszystko będzie porządnie działało.
Podaj mi numer konta bankowego oraz hasło do niego, a powiem Ci jak odzyskać konto steam.
Ten sam dzieciak, który wczoraj usunął konto znane jako "gejming man" (czy jakoś tak), teraz Was trolluje jako fan Bimbera. Wy go dopieszczacie łapiąc się na wpisy jak muchy na lep, lecz potem będzie krzyk, że "troll", "zbanować go", "debilne wątki" etc.
I właśnie tym żyją trolle-onaniści, wspomina się o nich, odpisuje im, reaguje na durnowate tematy... A rękodzieło trwa i mobilizuje ich do dalszej aktywności, pod starym nickiem, czy też nowym.
Nie rozumiem skąd takie kpiny... A może chłopiec myśli perspektywicznie i w przyszłości chce pójść do technikum leśnego?
Z tego samego powodu, dla którego izraelska reprezentacja, czy też izraelskie kluby, biorą udział w europejskich rozgrywkach piłkarskich.
Coś dla warszawiaków, drobna prezentacja tego, jak "dobra zmiana" może wyglądać na płaszczyźnie samorządowej w stolicy.
http://natemat.pl/237071,co-patryk-jaki-zrobil-w-opolu-bron-po-przeciwko-kandydatowi-pis-w-stolicy
Jeśli miałbym wskazać polityczną kurtyzanę, która pójdzie z każdym, byleby parę synekur się trafiło - to paluch skierowałbym na PSL. Ale, że jesteś jeszcze bardzo młodym człowiekiem, to sam możesz tego na razie nie dostrzegać.
Po kilkunastu latach od poprzedniego razu, pchany siłą sentymentu ponownie uruchomiłem tę grę i... ona ciągle potrafi wciągnąć i zauroczyć. Nie jest łatwo o strzelankę w podobnie sugestywnym klimacie, z nietypową walką nie opierającą się na tłuczeniu do rzeszy przeciwników, z kapitalnymi egzemplarzami broni i autentycznie do dziś zachwycającą oprawą muzyczną.
Wspaniale się grało, ale... tak jak podstawowa gra nadal doskonale bawi, tak dodatek do niej wciąż nuży, irytuje, wywołuje grymas niechęci i obnaża braki w zakresie pomysłowości autorów. Return To Na Pali mówimy stanowcze "nie".
To jakaś ekranizacja przygód Garretta? Mam wrażenie, że widzę filmową adaptację Thiefa z domieszką komiksowej papki o superherosach...
Kasa kasą, owszem, jest niezwykle istotna. Ale nie mniej ważne są cztery swobody przepływu, dzięki którym ta machina kroczy naprzód. Co prawda w Polsce jest jeszcze sporo osób, dla których to są nieistotne kwestie, a interesujące jest wyłącznie ich zaszczane podwórko, bowiem tak żył ojciec, dziad i pradziad. Mimo to jednak większość na tym zdecydowanie czynnie korzysta i jest świadoma pozytywów ze swobód płynących.
Bardzo przyjemna gierka w darmowej promocji.
https://lowcygier.pl/darmowe/mini-ninjas-na-steama-za-darmo/
Zgłoś się do Podkomisji Smoleńskiej, potrzebują tam takich ludzi, jak Ty. Wieloletnie finansowanie z publicznych pieniędzy gwarantowane, a w gratisie nieograniczony dostęp do parówek i puszek po piwie do celów naukowo-dowodowych.
Wielkieś mi pustki Wiedźminie uczynił w życiu moim,
po gry 180 godzinach zakończeniem swoim...
W tym rzecz, autor bierze się za pisanie kolejnej części historii o Wiedźminie w epoce ogromnego na nią popytu, choć wcześniej lansował się jako nonkonformista. Oczywiście prawdą jest, że sam jest źródłem popularności zjawiska, choć do przykładania ręki do jego rozwoju miał opory znaczne. Pytanie co z tego wyniknie, bo Sezon Burz już był raczej nijaki.
Chciałbym aby Sapkowski ruszył w odmienne terytoria, tak jak we wspomnianej Trylogii Husyckiej, bowiem pokazał, iż to, co potrafi uczynić z innymi historiami, jest znacznie lepsze niż Wiedźmin.
MANOLITO, kłopot tylko w tym, że wyborca Platformy może sobie w tej chwili jedynie utyskiwać na politykę pisowskiego rządu, a nie odgrywać się na PiSie i stan ten może się zbyt szybko nie zmienić.
"Przeciętny wyborca nie kocha PISu, po prostu bardziej nie kocha dzisiejszej opozycji, a dawnej władzy" - a czymże to jest, jak nie nawiązaniem do rewanżyzmu? Przecież klasyczny wyborca PiS jest zachwycony faktem, że można teraz odegrać się na Platformie. A co do opozycji... jest takie słowo jak "opozycja", tyle że w Polsce aktualnie nie występuje, bowiem to, co znajduje się po drugiej stronie barykady, to istna rozpacz, od której zęby wypadają, z dupy woda leci, a ziemniaki czwórkami z piwnicy wychodzą. Niech więc nie dziwi Cię fakt, że mnóstwo osób przeciwnych obecnym rządom jedynie narzeka i wytyka błędy, skoro, ekhm... "opozycja" nie potrafi wysunąć żadnych propozycji programowych.
Przeciętnemu wybory PiSu wstyd z pewnością nie jest. Ważne jest dla nich aby co miesiąc wpadały pieniądze z 500+ (a na horyzoncie już majaczą inne dofinansowania), by dopieszczać Kościół, by propagować postawy niechętne wszystkiemu, co obce i by szalał rewanżyzm, czyli podkreślanie na każdym kroku zgnilizny poprzedników. Reszta jest dla wyborcy nieistotna. Rządzący mogą do woli kraść, demolować, konfliktować, byleby "mi" było dobrze. I cóż, ten model doskonale się na polskim gruncie sprawdził i coś czuję, że będzie się sprawdzał jeszcze dłuuuugie lata.
Przeskakiwali ojcu z lewego jajka do prawego, dla większości członków tej organizacji rok '81 jest równie odległy co mezozoik.
W zakresie przygodówek, to pominąwszy wspomniany już zestaw tytułów z Sherlockiem, świetny jest stary i chyba zapomniany tytuł - The Gene Machine.
https://www.gry-online.pl/forum/removed-due-to-denunciation/z3de0e05?N=1
Zgłaszam wątek do usunięcia, jako idiotycznie prowokacyjny, ze z góry założoną kretyńską tezą.
Do zeszłego tygodnia nie miałem pojęcia co to za "Gural" i było mi z tym dobrze. Skoro był żądnym poklasku zboczeńcem, to krzyżyk mu na drogę i życzenia rychłego hangaru z odbytu. Ale bardziej mnie przeraża fakt, że jakieś rzesze tępych dewiantów go obserwowały i czerpały z tego chorą przyjemność. To jest potężniejszy wyznacznik upadku społeczeństwa niż fakt, że media internetowe pozwoliły na jawną działalność pedofilowi.
W sezonie letnim najniebezpieczniejszy jest Sopot. Nie dość, że przybywa tam jak co tydzień sporo elementu patologicznego z Kaszub, chcącego się wyżyć w tancbudach, to na urlopy i wakacje przyjeżdża mnóstwo straszliwej hołoty i pseudogangsterów z całej Polski, którzy szukają chlania, ćpania i awantur, a inni z kolei zjeżdżają się, by przez cały sezon żyć z okradania tych, którzy zdążyli odlecieć w stan nieważkości. Tragedia.
Cztery, kaloriami się nie przejmuję, bo i tak mi nie zaszkodzą. Jem, bo lubię, nie dlatego, że ktoś mnie zmusza do pielęgnowania rzekomej "tradycji", a też nie będę sobie odmawiał, bo ktoś mi mówi, iż to "lemingowatość", życie stadne, koniunkturalizm i co tylko. Umiar i własny rozum.
Oho, naziści z gry-online zaczynają weryfikacje prawdziwości programów telewizyjnych. Rozumiem, że na waszych spędach inaczej się zachowujecie i zamiast spożywać tort, oprawiacie ze skóry lokalnych przeciwników brunatnych struktur?
Jako, że to prawdopodobnie jedna osoba o osobowości dwubiegunowej, wybór jest niczym między dżumą, a cholerą.
Proszę o usunięcie wątku na forum zatytułowanego "Janusze". Stworzony został wyłącznie w celu obrażania i poniżania określonej kategorii osób. Prztyczek w nos wobec użytkownika metro8297262 - autora owego wpisu, również byłby na miejscu.
Można e-sport uważać za sport, można też twierdzić odwrotnie. Ale sformułowanie o patologii jest zdecydowanie przesadzone, bowiem jak wówczas nazwać dość mocno rozpowszechniony alkoholizm wśród działaczy sportowych, a nawet "sportowców"?
Niestety, ubolewam nad tym wielce - nawet nie z tego tytułu, że żadne z tych kawałków wśród moich ulubionych nie tkwi, a taki w ogóle Queen popełnił wiele lepszych nagrań - ale bardziej dlatego, że nic tu nie jest w stanie się zmienić i top 3, czy nawet top 5, to w zasadzie wciąż to samo, rzesza wyznawców nie dopuszcza żadnego utworu "z zewnątrz" :)
Shine On You... chyba zawsze leci w pełnej wersji, zresztą teraz można się wsłuchać.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Czy ktoś z forumowiczów lubi zaczynać Nowy Rok od wysłuchania Topu Wszech Czasów w radiowej Trójce (niezależnie od swojego stosunku do politycznych zmian w tym radiu)? Audycja niezwykła i jedyna swoim rodzaju, zawsze zapewnia wyjątkowe doznania dźwiękowe pomimo, iż prezentowane utwory są ogólnie znane i osłuchane. Rozkosz dla uszu każdego roku.
Pełna racja, niemniej jednak na tym forum również zjawisko fanatyzmu występuje. I zawsze dziwi mnie fakt, że z bzdurnymi czy prowokacyjnymi teoriami wygłaszanymi przez różnych tutejszych oszołomów, ktoś zawsze chce dyskutować i się spierać. Zignorowanie to najlepsza broń na fanatyków, sekciarzy etc., ale miną jeszcze chyba całe eony nim ludzie to zrozumieją.
Prawdopodobnie gra dostosowuje sposób działania proporcjonalnie do świadomości interpunkcyjnej jej właściciela.
Z nowszych produkcji zwala mnie z nóg ścieżka dźwiękowa do Samorost 3. Zresztą ogólnie produkcje Amanity stoją muzycznie na bardzo wysokim poziomie.
https://www.youtube.com/watch?v=-fYsEofid_o
Ze starszych nieco rzeczy, rozrzewnienie budzi soundtrack do Icewind Dale, w szczególności motyw z Kuldahar.
https://www.youtube.com/watch?v=LhVxvv4VWLc
Wesołych Świąt dla ekipy GOL-a i wszystkich forumowiczów. Rodzinnej, ciepłej atmosfery, pyszności na stole, obfitości podarunkowej i obyście nie wydali na świątecznych promocjach zbyt dużo pieniędzy na gry, w które i tak nigdy nie zagracie :)
W opisie każdej gry jest fragment oznaczony jako "Szczegóły gry" (po prawej stronie ekranu). Tam jest podpunkt "Języki" gdzie masz przedstawione wszystkie narzecza, jakimi posługuje się dany tytuł.
Wykorzystałem promocję na GoGu i postanowiłem przypomnieć sobie czasy licealnej beztroski. Coś niezwykłego, ta gra nadal wciąga potężnie, a jakość polskiego tłumaczenia i zawarta w nim ironia, wywołuje szczery uśmiech. Aż dziw, że porzucono plany stworzenia trzeciej odsłony, bowiem mnóstwo osób z radością znów zabawiłoby się w ponuro-humorystycznego tyrana.
W natłoku negatywnych recenzji The Last Jedi uznałem, że przecież nie może być tak źle, obejrzę i na pewno stwierdzę, iż mimo wszystko podobało mi się widowisko. Nie stwierdzę. Rozpacz taka, że pękają oczy, a z dupy woda leci.
Jeśli nie miałeś okazji nigdy się zapoznać z tymi tytułami, to polecam klasykę gatunku - Baldur's Gate, Planescape: Torment, Icewind Dale.
Myślenie zero-jedynkowe jest najprostsze. Jeśli nie jesteś z PiS-em, to jesteś zdrajcą. Jeśli nie jesteś fanatycznym katolikiem, to jesteś ubekiem (nawet mając np. 25 lat). Jeśli ośmielasz się podważać decyzje Najjaśniejszego Prezesa, to jesteś gorszym sortem, nieprawdziwym Polakiem. A jeśli nie oglądasz TVPiS, to na pewno jesteś wielbicielem TVNu. Świat wg "suwerena" jest czarno-biały, nie ma środka, nie ma odcieni szarości.
Próba zdobywania wiedzy historycznej na podstawie gier i to takiego sortu, jak wymienione przez Ciebie wskazuje, że chyba jeszcze jesteś bardzo młodym uczniem.
Zważ również przy tym, że historia to nie nauka o losie szarego człowieka, marginalnej jednostki, która dla tej dziedziny jest "prochem i niczem".
A zatem - do książek.
Króciuuuuutka i dość słabo wykonana kalka CoD, zwłaszcza podserii Modern Warfare. Jednakże mimo oklepanej historii, paskudnej, nawet jak na 2011 rok, grafiki (tekstury!!!), koślawej animacji, wielu błędów w rodzaju strzelania przez betonowe ściany, blokowania postaci, przenikających ciał, czasem dziwnej celności broni - samo strzelanie potrafi dać satysfakcję i przechodzenie kolejnych epizodów idzie w miarę przyjemnie, odpychając wykonanie gry na nieco dalszy plan. Ale urwanie historii po 4 godzinach gry to jakiś dramat...
Wersja trainera musi być całkowicie zgodna z wersją gry, inaczej nic z oszukiwania nie wyjdzie.
Dzięki za ostrzeżenie, żądanie ponad 100 zł za tak niedorobioną produkcję to jakiś okrutny żart. Efekt dopuszczenia do sytuacji, że na Steamie można wypuścić praktycznie wszystko, niezależnie od poziomu jakościowego.
Zdajecie sobie sprawę, że jeśli nie będziecie reagować na wpisy judaszy za ruble, to przeniosą się ze swymi bzdurami gdzie indziej?
Z WOTem jest tego rodzaju problem, że mnóstwo chętnych odpada w przedbiegach, gdyż nie jest w stanie zdobyć zaświadczenia o niekaralności.
O Kurskim można wiele fatalnych rzeczy powiedzieć, ale sztukę manipulowania opanował perfekcyjnie. "Ciemny lud", który sam stworzył, musi dostawać przekaz jasny i czytelny, odpowiednio negatywnie nacechowany w przypadku opisu wszystkiego wokół, z wyjątkiem partii rządzącej, a wspaniale czołobitny wobec każdego ruchu Najjaśniejszego Naczelnika i jego oklaskiwaczy. Hasła na pasku to teraz puzzle złożone z elementów orwellowskiego słownika, suweren te pojęcia zna i wie jak je rozumieć. Nie można pozostawiać ludowi przestrzeni na zastanawianie się, rozważanie, bo jeszcze jakaś jednostka gotowa podjąć analizę i potem może zacząć wątpić. A element wątpiący, to element stracony.
Nie porywa zupełnie, oprócz scenerii działań i "fabuły", rozgrywka w zasadzie nie zmienia się za wiele. Zasadą jest aby było jeszcze raz to samo danie, bo klient je lubi i po co ma poznawać inne smaki. Może tylko odrobinę inny sos się doda. Jak pasza w maku.
Witajcie!
Czy istnieje jakaś możliwość, aby członek społeczności mógł samodzielnie uzupełnić tutejszą encyklopedię gier? Wielu pozycji na gry-online brakuje. Wiem, że jest możliwość wpisania tytułu, a po wykazaniu jego braku - zgłoszenie go administratorom portalu. Jednakże nie wiadomo, co tak naprawdę dzieje się ze zgłoszeniem i czy w ogóle do kogoś ono dociera. Chyba zasadniejsza byłaby możliwość samodzielnej edycji danego tytułu i przekazanie go na ręce adminów do akceptacji/korekty.
Załóż sobie konto na największym portalu podróżniczym, czyli TripAdvisor i hulaj dusza. Będziesz miał mapkę, miejscowości, atrakcje turystyczne, knajpy i co tylko...
A co to Ubi takie szczodre ostatnio? Najpierw Watch Dogs, teraz WiC, za chwilę kolejna gra...
Wspaniała gra, dająca masę pytań, lecz nie wręczająca żadnej konkretnej odpowiedzi. Pole interpretacyjne jest szerokie jak ocean, a wytłumaczeń zapewne tyle, ilu graczy. Krótka, ale nader sugestywna przyjemność. To co, następna produkcja znów za lat parę?
P.S. Cena obecnie oscyluje w okolicach 25 zł, zdecydowanie rozsądniejszy to pieniądz, niż tuż po wydaniu.
Modowanie niespecjalnie starych gier coraz bardziej się rozprzestrzenia, będzie można jeszcze raz sprzedać niemal to samo.
Możesz nieco przybliżyć? Jaka platforma? Co znaczy 'w dzieciństwie", lata 80-te? 90-te?
Nowe części powstają, seria się rozrasta, a Armageddon i tak najlepszy jest i basta :)
Świetna, klasyczna przygodówka. Aż szkoda, że tak niewielkie zainteresowanie wśród graczy obecnie znajduje.
Darmowy egzemplarz z GOG pozwolił na przypomnienie sobie o tej grze. Tyle tylko, że gra się w to aktualnie wyjątkowo ciężko. Może i zagadki nie gwałcą zasad logiki, ale konieczność szukania odpowiedniego rzutu kamery, aby odnaleźć przedmiot lub wykonać czynność, a także węszenie za miejscem, skąd ów rzut można wykonać - skutecznie odpychają od gry (w zasadzie 20 lat temu też na to narzekano, tyle, że wówczas każdy zachwycał się faktem, iż Polacy taką grę wydali). Obecnie niegrywalna produkcja.
Znak szczególny gry - ponad 20 lat od wydania wciąga najbardziej ze wszystkich części, mimo iż mechanika i stopień skomplikowania mogłyby się wydawać obecnie ubogie. Wspaniała produkcja.
Nikt o tej grze nie pamięta? Jedna z najlepszych przygodówek lat 90-tych, a tu w komentarzach głucho...
Można to wyłączyć, dzięki temu faktycznie postacie przestają wyglądać jak kartonowe doklejanki do tła.
Feeria eksplozji, latających flaków, wodospadów krwi w opatrzonym nadętym patosem sparodiowanym klimacie lat 80-tych i 90-tych, plus plejada karykaturalnych bohaterów kina akcji z tych lat. Wspaniale odpręża.