> 9800GTX był wolniejszy niż 8800GTX.
Cena startowa 8800 GTX to było $599, a 9800 GTX to było $299.
Cena startowa RTX 4080 to $1199, RTX 4080 SUPER to $999, a RTX 5080 to $999.
Więc szczerze to wolałbym powtórkę 9800 GTX.
Koniecznie Gothic 3 Parallel Universe Patch - to poprawia szybkość ładowania gry, bardzo duże usprawnienie jakościowe.
Takze Update pack (różne fixy).
Z takich, które nie dodają zadań to warto Arenas (ok tu może być kilka zadań bez dubbingu, ale o tyle warto, że zwiększa trudność i różnorodność aren). Warto tekstury (jest tego dużo, na pewno budynki i wygląd Myrtany). More Teleportation Stones - drobne, ale dodaje na przykład kamienie do druidów. Jeszcze z mechanik to kojarzę ulepszone otwieranie zamków i poprawkę do muzyki bitewnej (mniejsze potyczki mają mniej wyniosłą muzykę), ale nie pamiętam, które to były mody w paczce.
Zazwyczaj mody Gothica są pakowane w większe paczki, które bazują albo na Quest Pack albo na LTM (albo jakoś łączą oba). Oba te mody dodają zadania i możliwości (np. nowe sposoby zdobywania reputacji itp.). Jako że nie chcesz modów dodających zadania to pewnie one odpadają, ale warto obejrzeć te paczki, bo w nich jest dużo pobocznych modów.
Jako punkt wyjścia zerknij na https://www.sefaris.eu/g3-mod-pack
Jeśli jednak zdecydujesz się na instalowanie modów z zadaniami to nie polecam LTM (zadania są raczej gorszej jakości). Bardziej polecam Quest Pack, bo tu faktycznie jest trochę zadań łatających fabułę.
Może Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans?
Z bardziej dojrzałych, ale nie nastawionych na walkę to Death Parade. A jeśli coś lżejszego to Baccano.
Zajrzałem do tłumaczenia na wbijam, które moim zdaniem jest bardzo solidne.
Pierwsza scena jest przetłumaczona tak: "Swoją drogą powiedział, że przyczyną złej reputacji Sperdów jest klątwa.".
Druga: "Już rozumiem." (pauza) "Na pewno czuje się beznadziejnie."
A tego ostatniego przykładu nie mogę znaleźć.
Osobną sprawą jest to, że wtrącanie polskiego kontekstu nie musi być złe - na przykład odwołania do japońskich marek mogą być całkowicie obce i niezrozumiałe w Polsce.
Zaskakujące, że gra jest tak mało popularna. Jest bardzo przyjemna i do tego nietypowa. Taki trochę miks Hack'n'Slash i Tower Defence. Przeszedłem kampanię w kilka dni (choć muszę przyznać, że pod koniec było już trochę nużąco).
Widać, że nie jest to gra AAA, ale ilość świeżości i potencjału jest bardzo duża.
O dokładnie to! Gdybym mógł to dałbym ze 2 plusy.
Też nie rozumiem, czemu wychwala się nieliniowość i karci za liniowość, gdy obie te rzeczy są w innej osi niż podział na gry dobre i złe.
Szczególnie to widać, gdy gra na siłę jest tworzona jako nieliniowa. Myślę, że dobrym przykładem jest tutaj pierwszy Dragon Age, który był wyjątkowo wychwalany za swobodę wykonywania zadań i wybory moralne. Szkoda tylko, że ci sami recenzenci zapominali wspomnieć o negatywnych konsekwencjach tych rozwiązań. I tak luźna kolejność zadań powodowała, że większość odwiedzanych miejsc była niezmieniona przez nasze wcześniejsze zadania. Zabiłeś smoka? Super, ale w sąsiedniej miejscowości z nikim o tym nie porozmawiasz.
Drugą wadą otwartości jest problem skalowania rozwoju postaci. Albo ten rozwój nie istnieje albo cały świat mniej lub bardziej musi się dostosowywać do naszej postaci (np. TES). Jest to zaskakująco rozczarowujące - po co mi apokaliptyczna kula ognia, skoro jest ona słabsza niż zwykła kula ognia albo po co mi lepszy miecz, skoro przeciętni bandyci będą teraz mieli zbroje warte tyle, co całe wioski.
A jednocześnie są gry, które moim zdaniem bez liniowej fabuły nie zostałyby nigdy docenione. Wystarczy sobie przypomnieć Mafię 1, w której w trakcie kampanii nie można było nawet swobodnie poruszać się po mieście.
Ja czytałem i jest tam sporo niejasnych zapisów. Ogólnie coś w stylu "PayPal ma prawo naliczyć karę za naruszenia regulaminu. Użytkownik zgadza się, że 2500 USD to mała kara za takie zdarzenie." a potem definicje naruszenia są bardzo swobodne - zaliczają się do nich takie rzeczy jak na przykład "przedmioty lub usługi z dużym prawdopodobieństwem nieuczciwe" albo "przedmioty obsceniczne". Oczywiście jest to napisane takim językiem, że pewnie duża część tego to klauzule niedozwolone, ale powodzenia w walce w sądzie o swoje prawa.
Nie ma sensu używać takiej usługi. Szczególnie, że ostatnio coraz częściej sprawia problemy przy płatnościach.
Ja bym się też zastanowił nad tym jak się one zestarzały.
Na przykład próbowałem ostatnio zagrać w Empire i okazało się, że skalowanie interfejsu jest całkowicie zepsute. Na 27 calowym monitorze Full HD miałem problem z czytaniem tekstu. A że tekstu jest tam bardzo dużo to odechciało mi się grać po godzinie.
Napoleon jest chyba reskinem Empire, więc tam może być podobny problem (ale w niego nie grałem, więc nie jestem pewny).
Jeśli chodzi o Medievala 2 to ja tę grę wspominam bardzo miło. Trzeba pamiętać, że to jest starsza generacja silnika i to widać na każdym kroku (np. interfejs jest za duży i nie do końca dopasowany do 16:9). W grze czuć, że trochę funkcji brakuje - chyba najbardziej jakiegoś drzewka technologii (zamiast tego o postępie technologicznym decyduje rozwój najlepszego miasta).
W Shoguna 2 nie miałem okazji zagrać.
Zacznijmy od cen:
1. Pamięci RAM są tanie (2 razy tańsze niż w szczycie jakieś 2 lata temu, ceny zbliżone do bardzo niskich cen sprzed 4 lat). Raczej nie stanieją już zbyt mocno.
2. Dyski SSD są tanie (nie opłaca się już brać HDD, też kilka razy tańsze niż parę lat temu). Pewnie będą tanieć, ale znacznie wolniej.
3. Procesory są trochę tańsze niż parę lat temu. Ale za to modele poprzedniej generacji można dostać bardzo tanio (np. Ryzen 5 2600 za około 500zł).
4. Karty graficzne są bardzo drogie. Ceny moim zdaniem są porównywalne ze szczytem gorączki kryptowalutowej. Dobra karta to koszt powyżej 1500 zł (i raczej bliżej 2000 zł). Najlepsze są jeszcze droższe - 5000 zł mogłoby nie wystarczyć na zakup samej karty.
5. Pozostałe komponenty chyba nie szaleją. Płyty główne chyba trochę podrożały.
Jeśli chodzi o perspektywy:
1. RAM - DDR 4 zbliża się do końca żywotności, DDR 5 chyba się pojawi w następnym roku, ale pewnie przewagę zyska trochę później.
2. SSD - tutaj raczej nie będzie rewolucji. Brać póki tanie.
3. Procesory - ostatnio zwiększyła się istotnie liczba rdzeni w procesorach, ale nie sądzę, by więcej niż 8 było w całości wykorzystywanych w najbliższym czasie (poza zastosowaniami profesjonalnymi)
4. Karty graficzne - w następnym roku nowe konsole i one pewnie zmuszą do ulepszania sprzętu. Następna generacja pewnie będzie się biła na wydajność Raytracingu.
5. Pozostałe komponenty raczej stabilnie.
Werdykt:
Wydaje mi się, że zawsze można odkładać kupno sprzętu "bo może zaraz będzie coś lepszego". Na ten moment podzespoły są raczej tanie. Wydaje mi się, że przy ewentualnym składaniu komputera nie warto dopłacać do karty graficznej, bo te są drogie i mają największe szanse na bycie przestarzałymi w następnym roku. DDR 4 może ograniczyć nieco możliwości taniego ulepszania w przyszłości, ale to nie jest tak, że DDR 5 jest świętym gralem.
Jest całkiem sporo.
Zacznijmy od tego, że TF2 jest pełne cziterów. W co drugiej rozgrywce wywalamy jakiegoś oszusta. Ostatnio pojawiają się też spamboty (wchodzi do gry na 2 minuty i jedyne co robi to spam na wewnętrznym czacie).
Druga rzecz to to, że przydałoby się odświeżyć kilka klas. Wszyscy oczekują zmian Grubego (poprzednia duża aktualizacja była dla Pyro albo Grubego - ludzie wybrali Pyro). Ta klasa trochę odstaje i przydałyby się jakieś poprawki.
Podobnie jest ze szpiegiem - w zawodach jest rzadko spotykany, bo przebrania wtedy nie działają (drużyna się komunikuje), a do tego wzmocnienie pyro i dodanie podglądu sojuszników przy odrodzeniu też go osłabiło.
Poza tym jest Man vs Machines, które trochę umarło. Ponadto sekcja Competitive wewnątrz gry też jest pusta.
Myślę, że jeszcze sporo mniejszych rzeczy by się znalazło.
Moim zdaniem zarówno użyty SSD jak i HDD są do wywalenia z tego zestawu. Zamiast tego lepiej jeden większy SSD (pewnie 1 TB).
Ja nie rozumiem po co przy obecnych cenach pchać się w dyski HDD w komputerze do codziennego użytku. 1TB SSD można dostać za około 400zł , a NVMe za jakieś 500zł (polecam popatrzeć na PurePC -> zestawy na konkretne polecane modele).
Ten dysk SSD Goodrama jest z budżetowej serii.
Mam Ryzena 1600 na dostarczonym chłodzeniu AMD i raczej jest ciche.
Ależ proszę bardzo - wyśmiewaj mnie. Nie mam czasu, by przebijać się przez dziesiątki gier tylko po to, by odbić się po chwili na złośliwie zaimplementowanym mechanizmie do pożerania pieniędzy.
To nie zmienia faktu, że ten artykuł mnie zawiódł - tytuł zapowiada "świetne, mobilne gry", ale w środku brak wystarczających informacji (jak na gry F2P oraz mobilne).
I mówię to wszystko z żalem. Jakiś czas temu porównałem sobie specyfikację Switcha z telefonem. Okazało się, że urządzenia mobilne bez problemu stają z nim w szranki. Ale potem okazało się, że nikt nie produkuje takich gier na telefony jak na Switcha. Chętnie bym zapłacił te 100 czy 200 zł za coś fajnego.
> o równie dobrze możesz wejść w listę najlepszych gier na androida w historii na podstawie opinii graczy i też się przejedziesz. Nikt za ciebie tego nie sprawdzi.
Jasne. To samo można napisać o czytaniu recenzji na GOL-u. A nie, czekaj...
Niestety, poza napisaniem, że gra jest Free to play, brakuje informacji, jakie konkretnie płatności są dostępne w grze.
Jako że na telefonach króluje model maksymalnego wyzysku i pomysły w stylu ograniczenie czasu grania, chyba że zapłacisz dużo, to ten artykuł jest bliski bezużyteczności.
Był już taki wątek, choć wtedy zakładający był bardziej hojny, bo oferował miliard...
To, czego nigdy nie widzę w tych wątkach to uświadomienia sobie jak dużą kwotą jest 40 milionów złotych.
Dla porównania:
1. Minimalna krajowa 1634 zł netto miesięcznie - przez całe życie zarobimy około 800 tysięcy (nawet nie przekroczymy miliona!)
2. Zarabiając 3000 zł netto miesięcznie (to jest mniej więcej mediana w Polsce, połowa osób zarabia tyle lub mniej) przez całe życie zarobimy około 1,5 miliona zł
3. Zarabiając netto dwukrotność średniej krajowej, czyli około 10000 zł miesięcznie przez całe życie zarobimy około 5 milionów złotych.
4. Trzeba zarabiać 80 000 zł miesięcznie (pensja prezesa banku) by przez całe życie zarobić coś bliskiego 40 milionom.
Innymi słowy - jeśli w rodzinie wszyscy zarabiają blisko mediany (tzn. przeciętnie) to 40 milionów to są pieniądze, jakie zarobi mąż, żona, dwójka dzieci, ich małżonkowie, 4 wnuków i ich małżonkowie, 7 prawnuków i ich małżonkowie łącznie pracując przez całe ich życia!
I to wszystko nie uwzględnia bieżących wydatków - wtedy porównanie jest bardziej bolesne.
Czyli wygląda na to, że poszli w stronę Ascension to the Throne https://www.gry-online.pl/gry/ascension-to-the-throne/zce34
Trochę dziwnie. Ascension to the Throne w bardzo niewielkim zakresie przypomina King's Bounty.
To z czym mi się kojarzy King's Bounty i co było dużym atutem serii to baśniowość świata. W zasadzie można było tam znaleźć postacie z całego kanonu klasycznej fantastyki - od wampirów i demonów, poprzez elfy, na krasnoludach kończąc. Pójście w stronę realizmu raczej zniszczy serce serii.
A sama gra wcale nie musi być zła. Ascension to the Throne było przyjemne, choć niedopracowane. Tyle tylko, że następca nie będzie King's Bounty tylko tworem żerującym na marce.
Ja nie polecam. Bardzo dobrze wspominam serię Gothic i grałem w Risen 1. Wiedziałem, że Risen 2 ma zmieniony klimat i będąc szczerym to jest najlepiej zrobiony fragment gry. Ale gra była tak słaba, że porzuciłem ją w połowie.
System walki jest okropny. Silniejsze potwory są ciężkie do pokonania, bo są szybkie. I nie w sumie byłby to dość ciekawy kierunek, gdyby nie to, że realnie gra nie oferowała rozwoju postaci, który by to równoważył. To, co było najbardziej absurdalne to to, że w pewnym momencie gry można było chodzić z towarzyszem (który w zasadzie tylko leczył) i wtedy nagle nasza postać stawała się bardzo silna (bo potwory mogły najpierw zaatakować tę drugą postać). To wszystko nie sprawiało w ogóle frajdy i nie dawało poczucia rozwoju.
Można było zbierać jakieś legendarne przedmioty. Całkiem fajny pomysł."legendarna fajka Janka, która zaginęła dekady temu" była do znalezienia przy głównej drodze z miasta do miasta...
Źle wspominam tę grę. Od tamtej pory poddaję w wątpliwość jakość nowych dzieł Piranha Bytes.
To jest wielokrotnie powtarzany mit...
Emisje CO2 w wyniku spalania paliw kopalnianych(itp.) rocznie: około 30 000 mln ton CO2 (ta liczba wciąż wzrasta)
Emisje CO2 w Polsce rocznie: około 300 mln ton CO2
Elektrownia Bełchatów rocznie: około 35 mln ton CO2
Wszystkie wulkany (i powiązane procesy, a nie tylko wybuchy) rocznie: coś rzędu 700 mln ton CO2
Wybuch dużego wulkanu (zdarza się raz na dekadę): około 50 mln ton CO2
en. wikipedia . org / wiki/ List_of_countries_by_carbon_dioxide_emissions
www. forbes. com/ sites/ startswithabang/ 2017/ 06/ 06/ how-much-co2-does-a-single-volcano-emit/
(Wikipedia linkuje do raportu UE)
Sprawdziłem sobie koszty gier i mało która gra dobija do $300mln.
Nie wiem, na ile lista z Wikipedii jest aktualna (List of most expensive video games to develop)
ale według niej najdroższe było GTAV z kwotą $265mln (zawiera koszt reklamy).
Dla porównania Wiedźmin 3 kosztował $81mln (wliczając reklamy) , ale już na przykład Wiedźmin 2 to był koszt około $10mln (nie jestem pewny, czy wliczając reklamy).
Tak więc dobre gry AAA kosztują jakiś rząd wielkości mniej niż te podane $300mln...