"...ale trudno uznać to za coś więcej niż przebieranie mumii ukochanego władcy w świeże bandaże." ohhhh zostałam tym kupiona <3
A co do gry, to jestem jej niezwykle ciekawa. Uwielbiam świat Zapomnianych Krain... no może poza tym badziewnym mmo Nverwinter, więc od lat czekałam na coś, co wybudzi mój zmysł estetyczny z długiego snu. Nie nastawiam się jednak na coś pokroju BG, bo chyba taka perełka wyszła twórcom przypadkiem ;)
Ja przez ten patch w ogóle gry nie mogę uruchomić. Robię reinstal i zobaczymy... :/
@Rumcykcyk A ja właśnie za to kochałam te gry. Denerwują mnie ugłosowieni protagoniści, dla mnie to zabija klimat gry.
Jestem rozczarowana ta grą. Widać od razu, że to miało być MMO i nawet nie musieli się do tego przyznawać, chyba każdy potrafiłby to zauważyć. Miliony zadań, które są takie same, nudne i niemające nic wspólnego z główną fabułą. Swoją droga główna fabuła też tyłka nie urywa. Miała potencjał i zapowiadała się genialnie, ale po przejściu gry czuję się, jakbym dostała obuchem w twarz... Dlaczego nie mogli zrobić czegoś takiego, jak w Origins, gdzie każda lokacja wnosiła coś do fabuły? No cóż, widać, że era gier typu Baldur's Gate z ogromnym światem i cudowną historią, czy DA:O, które miało klimat się skończyły i teraz pozostają nam takie gnioty konsolowe w stylu MMO.
Ciekawe skąd ta ocena. Mi się gra podoba, muzyka przyjemna dla ucha, grafika dla oka. Główna postać jest bardzo zabawna, a towarzysze mają swój charakter. Wiadomo, swoje minusy też ma, ale bez przesady może...
Ja czekam jedynie na Bound by Flame oraz DA:I, aczkolwiek co do tego drugiego to pomału mam dość. Na jakąkolwiek stronę nie wchodzę to wszyscy gadają o DA: I. To już jest nudne, bo Bioware ujawniło już tyle informacji, że za niedługo nie będę musiała kupować gry, bo po co, skoro podadzą mi wszystko na tacy...
A do tego dzisiejsza informacja o DLC... No cóż.
Jakie gry? W sumie zwykle jak zaczynam, to wolę skończyć, ale nie udało mi się do tej pory ukończyć Skyrima. Za każdym razem, gdy zaczynałam robiła misje poboczne, aż w końcu gra mnie nużyła i ją wyłączałam na dłuuuugie miesiące.
Druga z takich gier jest Mass Effect 3. Przeszłam go raz i byłam podirytowana niemal wszystkim: od wyglądu mojej głównej bohaterki (która nie mogła wyglądać inaczej niż jak chłop po terapii estrogenami), po to, że nie miałam aż takiego wpływu na to co moja postać mówi i wiele by wymieniać.
Trzecie na liście są MMORPG. Nienawidzę ich szczerą nienawiścią. Ograniczają się dla mnie jedynie do łażenia bez celu, a może jednak to ma jakiś cel, którego ja jednak jeszcze nie odkryłam. Grałam raz w Neverwinter'a, ale to chyba tylko dlatego, że uwielbiam Zapomniane Krainy.
Czekam z niecierpliwością. Dawno nie grałam w dobrego cRPGa. Miejmy nadzieję, że Pillars of Eternity nas nie zawiedzie :)
Ja się boje, że to za bardzo będzie przypominało DA2. Poza tym premiera za półtora roku... uschnę do tego czasu :D