Ta ekranizacja ma tyle wspólnego z oryginałem co Wiedźmin Netflixa z książką. Może w tym należałoby upatrywać porażki....
Uwierzę że to Wisienka na torcie jak będę mógł odsprzedać całą grę, np. na Steamie
Trochę z innej beczki. Spodziewałem się wchodząc na polski portal, że zobaczę dziś czarne tło w jedności z protestem wolnych mediów, a tu nic......
Póki co nie widać tego co w bitewniaku wygrywa bitwy - załamania jednostek. Tylko Konni strzelcy uciekli z bitwy.
Tak bym się nie czepiał, tego całego strzelania - pewnie to przeniesienie mechaniki bitewniaka, stąd skuteczność takiej czy innej broni. Brak było również pokazania zawodności czarów/armat. Ale to może później. Może być całkiem fajnie jeśli będzie czuć różnicę pomiędzy rasami/buildem armii.
zasnałem przed końcem 30s. Co było po nieobowiązkowej reklamie bez regulacji głośności?
Fajne, ale co to za nowość - Public questy już były w Warhammerze. Fajna rzecz, ale jak nie ma w tym przysłowiowej marchewki - szybko poszła w zapomnienie.
Pomysł może nie najnowszy ale robi wrażenie. Szkoda że to tylko tech-demo.
@misiek345 mylisz się. Nie za wykorzystywanie (bo to trzeba udowodnić) ale za DOMNIEMANE wykorzystanie.
@anotherworld86
A potem okaże się, że król to królowa - i blizzard jak zwykle wyjdzie na swoje.
@rapez.
Każdy musi kiedyś odkryć że "brudzenie ręczników i wiatry pod kołdrą nie są jedynie domeną mężczyzn"
Może się mylę, ale Dijkstra po przewrocie musiał czmychać na rubieże znanego świata....
Zajączki chrupane w lesie pospołu z dowódcą komanda Scoia'tael to dość daleka droga do rady regencyjnej.
A ja jestem ciekaw co by wyszło, gdyby zrobili porównanie: Jaki procent dochodów przeznaczony jest na gry.
@Annihiluzz
O ile dobrze zrozumiałem artykuł gra jest dostępna od teraz, ale tylko dla nabywców pudełkowej wersji. Więc skąd to swięte oburzenie? Nie płacisz- czekasz.
Co za różnica jakie tekstury nałożą, i tak szkielet wciąż ten sam. Czy to JE czy ME, czy cokolwiek innego od Bioware. DA trochę się różni, ale niewiele.
Plądrowanie - jak kogoś gryzie sumienie to niech nie plądruje. A jak nie gryzie, to jaki chłopek z kłonicą powsztrzyma draba z dwoma mieczami przed przywłaszczeniem mienia. Bardziej raziłoby mnie to, że wsród brudnych onuc można znaleźć coś przydatnego.
Do ideału RPG zbliża się... GTA. Jest historia, jest otwarty świat. A że nie ma statystyk? Jak idę do sklepu po bułki to nie dodaję sobie potem +1 do barter. Jedyna wada to liniowość.
Od wiedźmina dużo więcej nie oczekuję - byle historia była ciekawa, i dawała możliwość wyboru.
Biorąc pod uwagę średnio ze 2h dziennie (raz mniej, raz więcej) to daje około 60h w miesiącu. Pokażcie mi nową grę za 45PLN z dłuższym gameplayem. Jeśli takie są, to można je policzyć na palcach jednej ręki.
Żart jeszcze z Fallouta2.
Wejście w power armorze do kasyna w New Reno skutkowało zdaje się odpowiednim komentarzem...
@ole.k
Może i pruderyjni. Tyle że biorąc pod uwagę płodność artystyczną branży filmów dla dorosłych, i prawie pewną "adaptację filmową" WE Dare - ciekawe skąd nadejdzie taka produkcja... :P
@BartK1342
Jakby ci się chciało przeczytać chociaż wstęp, to byś wiedział że nie jest "wiadome".
Wychodzi na to że jednak takie artykuły są potrzebne.
Komentującym polecam dobrnąć chociaż do akapitów "Cel artykułu". Potem komentować.
Klawiatury, itp uważa się za całkiem pokaźne siedlisko bakterii. W tym kontekście, jak sobie patrzę na to co robiąw reklamie, ciężko mi się robi na żołądku
Czego się spodziewać po kraju, gdzie na plaży nie można pokazać się w kąpielówkach/bikini, a i "jeździec" gdzieniegdzie jest prawnie karalny. Jak ktoś zauważył z racji liczebności istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo trafienie wyjątkowych kretynów za oceanem, a tym samym szansa, że takowi będą stanowić prawo.. a potem rosną z tego niezłe kwiatki.
Dawno nie widziałem trudności jako wady. Ale może to pokolenie graczy utyskujących na rzekomą trudność Dragon Age...
Ciekawe czy balwierz z miną artysty będzie mógł zmieniać kitkę w normalne włosy.
A i kunsztownikiem tatuażu bym nie pogardził :P
Zawsze coś.
Mag w 1 słaby? Rotfl to za mało. Magowie w jedynce byli tak przegięci, że psuli całą zabawę postaci walczących "tradycyjnie". Przez to, jak wyglądała magia, DA:O był strasznie schematyczny i łatwy w kwestii walk.
Jeśli jeszcze mają magów wzmocnić, to chyba się wstrzymam z zakupem do czasu wypuszczenia kilku patchy.
Ostatnie sekundy - po zobaczeniu tego malutkiego młotka, i tych pięknych baletowych kroczków stwierdzam że zainteresuję się tą produkcją dwa razy - pierwszy i ostatni.
jak masz gre zarejestrowaną to te VIP map packi są w ramach patchy. Obojętne ile byś nie zrobił formatów.
Idzie pecetowa sonda cenowa. A myślałem że tylko nasz rząd jest na tyle głupi, żeby szukać dodatkowych zysków poprzez zwiększanie cen/podatków
To dla rodziców, którzy kupują swoim pociechom produkty 18+ i potem je "cenzurują". O ile tacy istnieją, i chce im się zgłębić na tyle temat.
Skąd Szpaner takie ceny bierzesz? Tysiaka to kosztuje karta pod full HD. Przy trochę starszym TV (1370x768) zakładając obraz z PC na telewizorze spokojnie starcza karta za 600PLN. Znośny czterordzeniowiec 500-600PLN. A potem 100PLN oszczędności na każdej grze. A teraz podziękowania dla konsol: dzieki nim od dłuższego czasu nie trzeba robić upgradów.
Jakbym był Kotickiem to też bym doił. Taka prawda. Jak się znajdą chętni, żeby płacić, to czemu nie. Instytucji charytatywnej przecież nie prowadzi. A to co może zrobić, reguluje popyt.
Dziwne że do tej pory nie wprowadzili na szerszą skalę mikrotrasakcji. A płatne multi to następny krok. Szczególnie że chyba nikt zdrowy na umyśle CoD nie kupuje wyłącznie dla singla.
Nie ma się co dziwić. Z mojej perspektywy wygląda to tak: mam powiedzmy 100PLN/miesiąc budżetu na gry (przykładowo). Zakładając że jestem wielbicielem FPSów, mogę te pieniądze wydawać na nowe produkcje. Ale jeśli rynek zostanie zdominowany przez abonamenty, to pieniądze te zamiast na nowe tytuły będą iść na abonament, bo wydawać więcej nie zamierzam. Pytanie, czy producentowi bardziej opłaca się tworzyć nowe gry za duże pieniądze, czy żerować na jednym, gotowym produkcie? W końcku abonementowe plony nie wymagają "podlewania" (w przypadku FPS tak czy siak utrzymują serwery)
Tak więc nie dziwcie się Kotikowi. W końcu to on zgarnia grube $$, więc chyba wie co robi. Bać się raczej należy, że jeśli znajdzie się wystarczająco dużo łosi gotowych płacić daninę, pozostali wydawcy pójdą w ślady Acti.
Co do oprawy graficznej: DiabloII wychodząc też nie był świeżutką bułeczką, a jednak zawojował graczy.
Raczej martwi mnie sposób rozgrywki będący klonem WoW.
Mam wrażenie że Bioware stawia na fabułę jako coś innego w ich grze, przy czym mechanika nie będzie niczym nowym.
W kwestii rozgrywki wolałem już Warhammera - gdyby nie lagi wielkie bitwy były tam ciekawsze niż instancje w WoW.
nienajgorzej to wyglada. przy wiekszej liczbie osob na mapce bedzie ciekawie. nie zwróciłem uwagi ale czy podaja ile osób na raz się goni??
Bobby chyba w tym miesiącu zapomniał opłacić abonament na dostęp do szarych komórek.
A tak poważniej: wyobrażacie sobie jak będzie wyglądać rynek gier przy założeniu że przeciętny nabywca wydaje określoną kwotę na gry (powiedzmy 150PLN miesięcznie - tak dla przykładu) oraz że większość dostępnych na rynku produkcji będzie wymagać abonamentu? Bo ja tu widzę drogę do zmniejszenia produkcji nowych tytułów na rzecz zgarniania comiesięcznego haraczu.
Sorki panowie ale te wszystkie JE Kotor ME to jakby winamp z różnymi skórkami. Fajnie mi się w nie gra, ale po zagraniu w jedną przy każdej kolejnej mam wrażenie deja vu.
Lukas - bo na zmianę silnika potrzeba więcej niż rok pomiędzy kolejnymi częściami??
Koobon nie ma co na WAR narzekać. Gdyby chodził wystarczająco szybko przy większych bitwach, byłby naprawdę niezłą grą. Nie gram obecnie z braku kasy/czasu/mocnego kompa, ale i tak uważam WAR za przyjemniejszą od WoW produkcję.
Zobzczymy jak będzie wyglądał W40k MMO. Dobrze zbalansują wielkość bitew/stabilność rozgrywki i będzie dobrze (mam nadzieję). I oby tym razem do dark fantasy(S-F) wkradło się więcej mroku niż w przypadku WARa
To bardziej wariacja na temat Bioshocka niż X-Com. Nadanie grze takiego tytułu dla mnie jako osoby która pierwsze kroki z PC stawiała razem z UFO:Enemy Unknown to wręcz profanacja. Cóż - marketing, a jako że Bioshock mnie jakoś nieszczególnie wciągnął, to i ten tytuł sobie odpuszczę.
Taa. Łezka się w oku kręci na wspomnienie wiraży w podziemnym garażu. O muzyce nie wspomnę, bo towarzyszy mi do tej pory (i nie wiedzieć czemu zwykle szybciej docieram na miejsce;) )
Piratos, ortodoksi ci tego nie wybaczą. Wstawki w Mythu (o ile mnie pamięć nie zawodzi) były animowane, nie anime :P
@Fristron Ano murarze/kamieniarze/cieśle mają tyle do ubytków w kamieniu, że mogą takowe wspólnymi siłami załatać.
"...chłodniejsza paleta barw + więcej cienia + chropowate tekstury na budynkach, bo mają podobno ileśtam wieków, a wyglądają, jakby dopiero ktoś je skończył polerować..."
Poświata "ogni piekielnych" jak dla mnie jest wystarczająca na potrzeby mroczności. Za to twój opis jak ulał pasuje do opuszczonego krasnoludzkiego miasta, gdzie brak jest murarzy i innych cieśli. Ale to detale, i rzecz mocno indywidualna, komu jaka stylistyka pasuje. Nie będę się w tej materii sprzeczać.
Ja tam w Orzamarze raczej skupiałem się na zachowaniu krasnoludów bardziej niż otoczce. A że zachowanie mieli chłopcy prawie jak z polskich sejmowych kuluarów, odciągnęło to zapewne moją uwagę od plastiku - tak więc takowego nie dostrzegłem. Do bazowej definicji DA rzeczywiście parę kroków brakuje - raczej idzie w stronę tego czym według niektórych był Warhammer (można zerknąć na polską-przesadzoną, jeśli nie błędną -definicję na wiki). Mamy kulty, namy plagę za każdym razem sięgającą dalej, mamy ludzi i krasnoludy spiskujących przeciw sobie nawet w obliczu wspólnego przeciwnika... Warhammer określany jest jako dark fantasy, to i nic dziwnego że w tę stronę poszedł cios marketingowy. A że marketing nadużywa sloganów, nikomu chyba mówić nie trzeba.
Swoją drogą dobrze że DA nie jest na unreal engine - nie obeszłoby się zapewne bez porównania z McDonaldem w celofanie :P
Poza tym, skoro zarzutem jest wygląd Orzamaru, czyli sylizacja grafiki (ten sam środek co hektolitry wylewanej przez naszych herosów krwi) to chciałbym zauważyć że Disneyland skąpany w czerwieni nie będzie już tym samym wesołym miasteczkiem.
Albo Kate Beckinsale. Angielski rodowód, a i po filmografii można stwiedzić, że nieźle wygląda w obcisłym :P
Powiedz lepiej od razu że ci Orzamar za bardzo WoWem śmierdzi. Bo do Disneylandu to mu daleko. Poza tym jak niby powinno wyglądać krasnoludzkie miasto? Bo wszystkie wizje jakie kojarzę kończą się monumentalnymi salami.
Klimat w Wieśku rzeczywiście bardziej mi leżal bo jakoś taki mniej heroic fantasy był. Ale w tym przypadku mam skrzywione spojrzenie, bo za bardzo książki lubię.
Rozbryzgi w DA uznaję za przesadzone, aczkolwiek jest to jeden z możliwych środków budowania klimatu, temu zaprzeczyć nie można. Żal mieć można jedynie do tego że w DA to środek dominujący, niemniej świat jako taki landrynkowy nie jest, co najwyżej niedoszlifowany i uproszczony.Kilka dobrych motywów się znajdzie
spoiler start
(Szalona krasnoludka produkująca golemy mnie się osobiście podobała na przykład)
spoiler stop
Porównując do Wieśka porównujesz właściwie grę i książki do samej gry (ja jakoś w przypadku wiedźmina nie byłbym w stanie rozgraniczyć odbioru do jedengo medium)
Baldurs bardziej mroczny? Dawno nie grałem ale to co przebija się z odmętów pamięci raczej oscyluje dookoła DA niż wiedźmina. Do Vampira się nie ustosunkuję, bo nie miałem przyjemności.
Dziewczyna nakręciła jeden film "offowy" i już jest rozpoznawalna(a przynajmniej na tym forum, z tego co widzę ;) ). Znaczy: się nadaje, szczególnie że i rola sprowadza się do tego, żeby wyskoczyć przed kamerę i dobrze wyglądać. Poza tym Jolie wyglądała dobrze z przodu (i to w wypchanym staniku). Kim będzie wyglądać imponująco z każdej strony :P (bez pchania waty w bieliznę...)
@Irek22 - rozumieć można jako kontynuację w formie filmu, co jest wyraźnie wspomniane na początku newsa.
@Fristron rozumiem że aby było mroczniej bryzgać powinny dookoła mózgi i jelita, a nie tylko posoka? Wybacz ale porównanie do Simsów jest sporym nadużyciem. Oczywiście same zaprezentowane przez Bioware rozbryzgi nie uczynią gry od razu "mroczną". Wypadałoby troszkę lepiej popracować nad światem przedstawionym (tu trochę gorzej poszło scenarzystom). Ale za szczególnie bym się nie czepiał, bo na to co mogłoby być niewybaczalne w przypadku filmu, w grze można przymknąć oko. A jak ktoś bardzo chce więcej mroku, może pograć w Tension.
@Irek22 Ależ zagraj, zagraj. Byłby to pierwszy stwierdzony przypadek interaktywności nieinteraktywnego filmu. Naprawdę- warto czasem przeczytać news przed komentarzem.
Co do pomysłu Bioware- raczej nie napawa entuzjazmem. Nawet jeśli utrzymają mroczny klimat. Niemniej drugiego "Ghost in the shell" to się raczej nie spodziewam.
W końcu coś, co łączy ze sobą dwie poprzednie części. Niby nic się nie dzieje ale zrobiło się ciekawiej...
Battleswarm mnie zaciekawił. Szczególnie że od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie idea takiego własnie modułowego MMO. MMO gdzie każdy gra w co innego, ale jednoczesnie w tę samą grę. Blizzard mógłby się o coś takiego pokusić i połączyć WoW z klasycznym Warcraftem. Albo tryb Nazi zombie sterowanych przez ludzi. Ciekawe czy to wogóle wykonalne przy większej ilości graczy...
Na szczęscie nie muszę jeść angielskiego chleba.. Co do reszty to się zgodzę :P
Może że nie pije to nie znaczy, ale że nie przepije to już ze sporą dozą prawdopodobieństwa.
@Likfidator2 - Gdybyś miał "przyjemność" rozliczać się w tym roku z fiskusem drogą elektroniczną twoja wiedza na temat języka polskiego i obowiązujących w nim norm mogłaby zostać dość boleśnie zweryfikowana :P
Tylko co ma DLC czy mini gry do WWW?
Się nam tu trochę felietonista rozpasał, rozszerzając metaforę na aspekty zgoła niewspółmierne :P
Porównanie www do sieci pająka wydaje się całkiem trafne. Póki co pacnęliśmy z lepkim odgłosem w pajęczynkę, ale pająk pozostaje poza zasięgiem wzroku. I zapewne podkradnie się do swojej ofiary i wyssa nie wiadomo kiedy. (sobie troszkę podemonizowałem )
Taaaa. Nie wiem czy dobrz4e pamiętam Alan Wake miał być pod directX 10. Co z tego wyszło - wszyscy widzą. Poza tym ta okładka to raczej ściema - okładki są zwykle albo pod konsolę albo pod PC, po co niby takie dodatkowe oznaczenie?
Privateer - chyba za granicą. U nas dobrze zarządzana firma ma złotówkę dochodu. Jak wykaże stratę - 100% szans na wizytę skarbówki (i "wydatki na obiadki") :P
Wykresy dla konsol są zebrane dla wszystkich platform razem. Patrząc na nie przez pryzmat exclusivów (w końcu to one przesądzają niby o wyborze platformy) uznałbym pecety za równorzędnego gracza w tej batalii. Traktując każdą platformę z osobna można pokusić się o stwierdzenie PC=Pstation=Xbox=Wii (nawet w USA). A u naszych sąsiadów? tu PC króluje. Szczególnie jeśli dodamy do rynku PC rynek dystrybucji elektornicznej i MMO.
@Losek92
Po pierwsze mój post to nie interpretacja a jedynie stwierdzenie faktów.
Jak już chcesz mojej opinii:Odnoszenie jakiejkolwiek mechaniki w grze do "realu" mija się mocno z celem. Chociażby przywołany M95 - wątpię czy trafienie z borni przewidzianej do przebijania bloku silnika skończyłoby się czymś innym niż amputacja/dekapitacja i szybki zgon. Wątpię również by ktokolwiek trafiony z dowolnej innej broni tak wesoło odkicał sobie w siną dal jak ma to miejsce w dowolnym FPSie (czy to hardcore czy nie). Tak więc mechanikę możesz potraktować jako coś w rodzaju szachów w wersji dla marcowych zajęcy. W przypadku hardcore są to marcowe zające odtwarzane w przyspieszonym tępie. I tyle na temat mechaniki. Kwestię grania w danym trybie pozostawiam indywidualnym upodobaniom. W kwestii skuteczności snajperek w BC2 - byłoby ok z jednym strzałem = śmierć, ale wtedy wypadałoby dodać pełną fizykę strzału, a tu nawet zwykły bullet drop wywołuje płacz niebotyczny. W tym względzie CoD był o tyle lepszy że stabilnie dało się strzelać tylko przez krótki czas. Ale to jak napisałem kwestia umowna - mechanika.
M95 obecnie jest zbugowany(zdaje się że nawet headshoty nie zawsze zabijają na miejscu), a nie znerfiony. Ale owszem, był nerf snajperek, a własciwie podkręcenie życia na hardcore, żeby nie dało się jednym strzałem w korpus zabijać na dużych dystansach.
Nie wiem czemu ale po przeczytaniu "niusa" przemknęła mi przed oczami scenka z "Urodzonych morderców". Ta z restauracji, z wyliczanką. Zaraz sobie wyobraziłem kaprawe oczka Koticka w stylowych pomarańczowych "lenonkach".......
@Igloopol Ja natomiast lubię korzystać z sieci do gier sieciowych, a w singla grać jak sieć padnie, albo akurat słabo chodzi. Niezależnie od tego na ile rzeczywiście zabezpieczenie Ubi jest upierdliwe.
Ciekawe swoją drogą na ile ta kwestia zadecydowała o zmianie wydawcy (o ile w ogóle)
Igloopol jak mniemam masz ochotę na UBIkowy DRM w Dead Island? Techland najwyraźniej nie ma...
Z tym zasiegiem to nie wiedziałem. Co do różnic w typach broni (assault/engineer/medic) to moim zdaniem są mocno umowne, bardziej dopasowane do gry niż rzeczywistości. Patrząc na statystyki to bron mechaników na krótszy dystans jest najsilniejszą bronią automatyczną (wyjątkiem jest M60). Patrząc na statystyki które linkowałeś wcześniej, MG3 jest lepszy na większy dystans, i zdaje się ma mniejszy rozrzut niż PP2000
@Hedzik fajna stronka. Trochę dziwi podkręcenie AN-94 (i tak był całkiem niezły). Patrząc na snajperki w zadawanych obrażeniach te samopowtarzalne praktycznie niczym się nie różnią. Nie do końca masz rację z zasięgiem 10m na 1shot kill - jako ze większość snajperów biega z magnum ammo to jest on trochę większy (około 15m hehe). No i w czym problem przy PP2000 a MG3 ? Trochę się jednak różnią, tak samo jak różnią się między sobą pozostałe bronie medyka.
Co do map, zwróćcie uwagę na to, że mimo iż teoretycznie te same, zwykle w innym trybie rozgrywki mają inny aktywny obszar. Na przykład w VIP2 mappacku laguna presa dawała dostęp do nowego fragmentu mapy. Kierowanie specjalnej oferty do kopii "ze sklepu" też mnie nie drażni. Wolę już taki system zachęcania do zakupu z pierwszej ręki, niż UBI-podobny
Tak mi jeszcze przyszło do głowy: Ile drzew trzeba spalić, aby dostarczyć energii na przeczytanie tego PDF??
Przesadzasz z tym medykiem. Póki co tylko M60 jest przegięty. Nie zapominaj, że medyk nie poczęstuje cię rakietą ani granatnikiem. A wszelkie starcia wygrywa raczej ilością amunicji, niż mocą broni (wyjątkiem jest M60)
I zdaje się nie można mieć jednocześnie kamizelki kuloodpornej i bonusów do broni.
A stado Medyków? zawsze można zbombardować granatnikami :)
Ahh, w końcu ruskie pojazdy nie będą tak dawać po gałach !!!
I okienko w CKM zrobili ....
Bardzo dobrze. Mniej papieru na produkcję. Mniejszy koszt to mniejsza cena, nie trzeba będzie tyle pieniędzy drukować/tłoczyć czyli jeszcze więcej ekologii... STOP chyba się zagalopowałem :P
JOY - Co z tego że wyjdzie jak zapewne w pełni zgodnie z prawem nie pograsz w multi (LIVE)
A jak nazwać zablokowanie przez producenta możliwości robienia modów/map żeby potem móc za parę mapek zgarnąć $$ ? I jak nazwać graczy, którzy to łyknęli??
Z drugiej strony dziwne że stało się to dopiero teraz....
@B4r4n
Jak już rozważamy taką kalkulację - do kina nie chodzi się zwykle samemu. W rzeczonej kalkulacji ma to zarówno wady, jak i zalety... :P
Skoro wolisz wydać 50PLN na 3 nowe mapki, niż mieć kupę zabawy w nowych trybach za darmo (tak na marginesie te niby stare mapki zostały chyba powiększone na potrzeby nowych trybów), to nikt ci pieniędzy marnować nie broni. W końcu każdy wydaje $$ wedle swojej woli.
Ciekawe ile razy jeszcze musi zostać napisane, że WERSJA PC NIE POTRZEBUJE VIP-KODÓW
Mogę porównać tylko MW (w MW2 nie grałem, ale to mniej więcej to samo).
MW jest jakiś taki bardziej "arcadowy". Może to złe określenie, niemniej takie są moje wrażenia po porównaniu obu tytułów.
Więcej w przypadku MW miejsca na solówki, i jakby trochę bardziej przez to dynamiczny jest.
BC2 daje więcej możliwości, i cała walka nastawiona jest na współdziałanie w grupie. Taki przykład może, o co mi chodzi(w kwestii możliwości): na niektórych serwerach nie wolno uprawiać dzihadu - obklejać quadów materiałami wybuchowymi, i wysyłać samobójców.
Nawet relatywnie słaba moc broni jest jakby ukłonem w stronę współdziałania (wymusza wskazywanie celów i koncentrację ognia drużyny).
Mapy są większe przez co rozgrywka trochę wolniejsza, ale za to jest miejsce na oskrzydlanie przeciwnika czy inne manewry. Destrukcja otoczenia też robi swoje, zarówno pod względem wizualnym, jak i taktycznym.
Podsumowując - niby obie gry to strzelanki, ale w rozgrywce się od siebie różnią. Mnie bardziej do gustu przypadł BC2. I to pomimo tego, że nie jestemw żadnym klanie, co wydawałoby się koniecznością przy grze ukierunkowanej mocno zespołowo. Jakoś tak cała ta współpraca zrobiona na tyle intuicyjnie qby skusić takiego strzelankowego casuala jak ja.
A co ja napisałem? "Do twojego konta". I raczej nie miałem na myśli konta w banku :)
A że nowy właściciel będzie miał własne konto (EA, żeby nie było że mam na myśli jakieś inne :P ), będzie musiał wszystkie DLC odblokować ponownie.
@Koktail
Po wpisaniu kodu DLC przypisane jest do twojego konta. Kiedykolwiek i gdziekolwiek zainstalujesz grę, będziesz mieć odblokowane dla swojego konta DLC dostępne. Jeśli odsprzedasz grę, nowy właściciel będzie te dodatki musiał sobie odblokować nowymi kodami (dodatkowo płacąc) dla swojego konta. Chyba że sprzedasz grę razem z kontem.
Mastyl - WAR to nie WoW - nie potrzebujesz roku farmienia, żeby nawiązać sensowną walkę z innymi graczami. Szczególnie, że walki sąna trochę większą skalę przez co jakby mniejszy nacisk kładzie się na możliwości jednostki, a większy na dobre zgranie grupy. Za miesiąc gry chyba warto wysupłać te 50PLN (na allegro pewnie taniej) i zobaczyć co ciekawego czai się powyżej 10levelu.
Od wieśka Bioware powinno się uczyć, że mroczny klimat to nie tylko fruwające flaki.Nie wiem czemu, ale jak popatrzyłem sobie na zbroje w DA, pierwszym skojarzeniembyło WoW i naramienniki (nie żeby mi się DA nie podobał, bo fajnie się grało).
Takiej przyjemnej dla oka zwyczajności od czasu Fallouta mi brakowało.
Marty, a nie przyszło ci do głowy, że tak się stało w "twojej" historii? Widzę tu co prawda zadziwiającą zbieżność z własną wersją zakończenia, niemniej równie dobrze można stwierdzić - po co ciuchy dla Shepparda skoro
spoiler start
zginął w podstawce
spoiler stop
No i zawsze można skończyć grę drugi raz..
@[4]
EA zmusza? Jakieś pół roku-rok temu BIOWARE robiło prezentację/wykład na temat szybkiego, modułowego robienia gier, celem przyspieszenia procesu produkcji i zmniejszania kosztów. Teraz powoli widać tego efekty. Nie ujmując oczywiście nic wydawanym przez Bio tytułom, chyba widać podobieństwa w "montażu".
Dodatki do DA mamy już zapowiedziane. KOTOR raczej nie, bo w tym temacie robi się MMO. Czyli albo coś większego do Mass Efect (trzecia część będzie pewnie za niecały rok), albo coś nowego.
Hmm. A nie wiedziałem jeszcze wczoraj o co biega z tą szybką przy CKM :P
Po patchu szybka wciąż straszy. Co do listy serwerów to mam wrażenie, że usprawnili (u mnie można najpierw włączyć filtry przed pierwszym wyszukiwaniem). Trochę parodia że opcja "graj teraz" potrafi nie zlokalizować pustego serwera (wszystkie zajęte?)
I czemu to niby ta opcja jest taka idiotyczna? jak dla mnie ok, nie muszę się irytować próbując dołączyć się ręcznie do przepełnionych serwerów. Tym bardziej że niestety u mnie często przy BC2 komp pada (trzeba resetować). A i do klanów nie należę (mocno casualowo sobie gram).
Trochę więcej serwerów, trochę lepsza stabilność (nie zamierzam wymieniać podzespołów w PC tylko po to żeby sprawdzić czy to wina sprzętu, czy gry), i byłoby ok. Przyjemna alternatywa do World at War.
Bone_man - jest ustawianie kolejności po pingu, a nie filtrowanie po pingu, jeśli dobrze pamiętam.
Przecież tego typu gry kupuje się raczej pod kątem rozgrywki sieciowej. Single to taki tutorial.
Mnie tam się nawet nie chciało kończyć ostatniego COD, a i Battlefielda pewnie też oleje w trybie single.
Tak więc do "sieciówek" bym raczej nie miał zastrzeżeń. Gorzej jak taki Splinter będzie na 5-6h. Niby tam też opcja multi jest, ale w tym przypadku jakoś sobie nie wyobrażam tak krótkiego gameplaya.
3DTV + Phisx i spadek wydajności 60% gwarantowany ;P
To jest właśnie "way it meant to be played"
I nawet okuliści na tym zarobią....
Czy ja jestem nieprzyzwyczajony czy w Battlefieldach to normalne, że trzeba w przeciwnika załadować cały magazynek, żeby padł? Przy delikatnym lagu, który panuje na większości serwerów mocno to upierdliwe.
Póki co na XP męczą mnie tylko lagi i zwiechy, ale problemy techniczne to może być wina mojego PC. Jak na badziew jaki mam w pudle (E2180 + ATI3850) gra chodzi całkiem żwawo :)
Zdarza się komuś że zostaje powidok po wybuchu albo lunecie snajperskiej i trzeba od nowa grę włączać??
Niby kotlet, ale jak ktoś nie wie co to grafika EGA, to będzie to dlaniego powiew świerzości :)
Ależ bardzo dobrze że wolicie taniej i bez bonusów. Ale przede wszystkim bardzo dobrze, że macie taki wybór.
Podejrzewam, że jeśli taki model się sprawdzi (EA odnotuje większy dochód) to można się spodziewać coraz bardziej zachęcających bonusów. Ewentualnie niższych cen dodatków.
Ja zdecydowanie wolę cokolwiek woleć, nie mieć żadnej opcji, jak w przypadku Asasina czy gier STEAMowych.
Muszę cię zmartwić Snah, ale zarówno w materiale GOL zaraz pod tytułem jest znacznik "PC" jak i materiał źródłowy znajduje się w dziale PC. Pewnie stąd te rozbieżności w danych na temat długości gameplaya :P
Nie. Po prostu w dniu premiery będzie możliwy do ściągnięcia płatny DLC do "dwójki" ;P
Lubicie DLC? to fajnie, ten wam się spodoba. Ten od God of War III. Ten z zakończeniem gry. Płatny. Fajny news, czyż nie?
Niby nie na temat, ale oby Bioware na taki pomysł nie wpadło. Bo póki co osłabia mnie tylko hypem swoich DLC do DA:O i ME2 godnym co najmniej promocji pierwszego Wiedźmina w polskich mediach.
"kupuję w pudełku bo taniej" - no to dość paranoiczna sytuacja. To jakby piwo butelkowe(bez flakonu) było droższe od puszkowego.
Reasumując otrzymujemy za wyższą cenę produkt tańszy w produkcji oraz bez możliwości odsprzedaży (lub oddania, jeśli się już EULA czepiać).
Dla producentów chyba najważniejszym czynnikiem jest blokowanie rynku wtórnego. Czyli z perspektywy konsumenta mamy dwa powody, dla których cyfrowa dystrybucja powinna (lub chociaż mogłaby być) tańsza. A wychodzi na to, że jest odwrotnie. Jeszcze trochę i przywitamy się z cenami konsolowymi :/
Zrobią coś innego - źle bo nie to samo co w poprzednich częściach.
Zrobią po staremu - źle bo odgrzewany kotlet.
Wypadałoby się cieszyć i doceniać starania i próby innowacji....
Mnie tam się marzy Interstate72 MMO. Pomieszać delikatnie ze skillami z Fallouta i mogła by wyjść niezła mieszanka.
Ha. w końcu udało się połączyć na tyle długo aby zrealizować film??? ;)
Ci strażnicy na łódce to jacyś mocno tępi na umyśle. Jeśli tak wygląda czujność AI.....
Nooooooo !!!!! To otwieramy szampana !!!!
Jeśli będzie choćby cieniem dwójki, będzie super.
Pierwszy raz widzę test w którym procek ma tak potężny wpływ na skalowalność karty grafiki. Wszystkie słupki przy dual core jakby nożem równo uciąć, obojętne jaki potwór graficzny drzemie w kompie.... To nie jest absolutnie oskarżenie ale te wyniki wyglądają jak Intelowska propaganda czterordzeniowa...
Ewentualnie wskazówka, żeby mając stary procek nie ładować do PC nie wiadomo jakiej grafiki. Przynajmniej do tej gry.
Swoją drogą to dość zabawne.
Oczywistym wydaje się złamanie wprowadzonych zabezpieczeń (prędzej czy później). Czyli mają one na celu raczej opóźnienie wyjścia crackowanej wersji aby zmaksymalizować dochody z pierwszych dni po premierze. Jednoczeście wprowadzony system i jego zawodność skłania raczej do wzięcia na wstrzymanie, i późniejszych zakupów. Ale "później" oznacza prawdopodobną obecność na rynku pirata. Tym samym błędne koło się zamyka.
Blizz pracuje nad MMO o nowym modelu rozgrywki...
+
AB wywala ludzi za stawanie okoniem przy adaptacji FPS do MMO...
To jeden scenariusz.
Drugi to taki - patrzą sobie decydenci na graczy siedzących na serwerach CoD i dumają jakby ich tu skubać co miesiąc... Nieładne zagranie, ale z drugiej strony to dziwię się, że dopiero teraz wpadli na pomysł opodatkowania shooterowców. Pierwszy krok już został zrobiony - eliminacja dedykowanych serwerów.
A jak sobie to połączę z nowym zabezpieczeniem antypirackim Ubi i ich trzymaniem zapisów na serwerach.... zaiste, smutne czasy idą dla naszych portfeli.
To trochę jak z moim dobrym kolegą - zawsze zamiast regionalnych specjałów zamawia w restauracjach schabowego z frytkami. Najlepiej żeby był jak w domu...
Jest to w jakiś sposób logiczne, bo trudniej się naciąć, niemniej świadomość, że tylu ciekawych "smaczków" się nie spróbuje...
Tu jeszcze jedna uwaga - są potrawy (jeśli już jesteśmy przy kuchennych analogiach) których esencją jest odgrzewanie. Są również i takie w przypadku których ponowna obróbka graniczy z profanacją. W przypadku gier to schematy lepiej lub gorzej nadające się do ponownego wykorzystania. Taki Mass Efect chociażby. Zagrałem, i na fali postanowiłem zobaczyć w końcu inną grę Bioware - Jade Empire. I od razu poczułem się jakbym grał znowu w Mass Efect. Co absolutnie w przyjemności prowadzenia rozgrywki nie przeszkadzało.
A FPSy? Praktycznie wszystkie można by wrzucić do jednego worka (trochę tu generalizuję, niemniej w mniejszym lub większym stopnoiu każdy kolejny FPS jest wtórny).
Jedyne obawy to przesadne wykorzystanie schematu, jako że jedyną znaną mi potrawą zdatną do wielokrotnego odgrzewania jest bigos. Taki Baldurs Gate nadaje się do tego maksymalnie 2 razy (przynajmniej taka była moja tolerancja)
@Szulcu - Zgadzam się w zupełności. Takie rozwiązanie pozwala na swobodę nabywcy, jednocześnie promując zakup gry w sklepie. Moim skromnym zdaniem najlepsze rozwiązanie. Dobry kompromis pomiędzy przesadnym ograniczaniem swobody nabywcy a dbaniem o dobrą sprzedaż.
Wygląda to tak jakby z metody kija i marchewki, Bioware wzięło marchewkę, a UBI - kij.
Niby są ale jak spojrzysz na sklepową cenę pakietu saga Fallout, i porównasz z G.O.G. to już nie jest tak różowo. Szczególnie że sporo tytułów ociera się oprawą o abandonware. Tak więc prawie 20PLN za gry naprawdę stare nie jest taką znowu atrakcją w naszym kraiku, gdzie minimum miesięczne nie sięga nawet 500$
Jak ktos próbował wykręcić numer w dotykowym telefonie nie patrząc na niego, albo "na ślepo" wysłać sms, powinien wiedzieć że to mocno poroniony pomysł.
@Kapitan Oblech. Trzeba zaznajomić się ze sztuką czytania. Jak się takową posiądzie, w tekście magicznym sposobem ujawni się informacja o konieczności nabycia pre-orderu w celu przystąpienia do bety
Jest jeszcze coś takiego jak "Fallen Earth". Falloutopodobne, niestety płatne...
Zaglądałem, ale z forum da się wyciągnąć tylko część info. Jak zrozumiałem, jest podział na kilka serwerów.Ilu ludzi siedzi na serwerze? Ciekawi mnie czy jest jakiś systewm jak w EVE, pozwalający graczom na pełną kontrolę nad sektorami świata. jak działa bank? I czy transakcje da się wykonywać "przelewem"? Bo z tego co zrozumiałem praktycznie nie ma miejsc bezpiecznych. Namiot można przenosić? Jak wyglądają większe walki? Trochę sobie nie wyobrażam walki turowej 50 luda....
Jak wygląda system znajomych?
Jeszcze tylko skołuję znowu F2 sprawdzę osobiście (acha - czy mogą być pliki z PL wersji?)
Lothers możesz coś więcej o tym MMO na silniku dwójeczki napisać? albo dać linka do jakiegoś opisu (na stronce brak konkretów)
Prośba do twórców poradnika - znajdzie się tu może miejsce na rozpiskę, gdzie można zdobyć poszczególne specjalizacje dla naszych postaci?
@ujemny - wojownicy nie są w DA:O od zadawania obrażeń tylko od skupiania na sobie uwagi. 3 tanków w drużynie to niepotrzebna rozpusta żelastwa na polu bitwy, skoro i tak uwagę na sobie ma skupić jeden(u mnie akurat Alistar). Trzech magów też można, ale moim skromnym zdaniem łotrzyk lepszy (zwiad, rozbrajanie pułapek, otwietanie skrzyń). No i z łotrzykiem można stosować munchkinową taktykę "zaklęć zza węgła"
@Soniczny - Gram podobnym zestawem (z tym że jeden mag bardziej leczy/ przeklina). Zdecydowanie z dwoma magami wyposażonymi w bariery telekinetyczne gra robi się o wiele łatwiejsza. Podstawowa taktyka: bariery na bossów - roztrzaskanie na leszczy - dobicie resztek - kasacja bossów.
Mikstury, których Ujemnemu tak brakuje prawie wszystkie zostały mi do końca gry (poszło trochę na walkę z Loghainem) Wojowników zakutych w pancerze w drużynie nie potrzeba więcej niż jeden. Jeśli jest więcej to lepiej im założyć słabszy pancerz i wyspecjalizować w zadawaniu obrażeń (choć do tego i tak łotrzyk lepszy.
Gorzej że ze względów moralnych chyba będę się musiał na końcowe sceny przemęczyć z jednym magiem
spoiler start
(jakoś mi się nie uśmiecha pozwolić Morrigan na to co ma najprawdopodobniej zamiar zrobić z dzieckiem..)
spoiler stop
I to mi się w DA:O podoba. Mimo oczywistych korzyści bywa że się człowiek zastanawia nad decyzją...
@land6r
Możesz uspić wrogów a następnie potraktować ich koszmarami sennymi lub"grozą"
Można założyć barierę telekinetyczną a potem na tę samą postać klatkę kinetyczną (u mnie niestety nie da się tego zrobić :/ )
Oprócz stożka zimna działa również zamiana w kamień w ten sam sposób. (rozbić można dowolnym ciosem krytycznym elentualnie klatka telekinetyczną/ pięścią)
Zmniejszenie odporności + wyssanie życia/many.
Ehh ogólnie to przyjemnego fabularnego ćwieka mi gra zabiła na koniec. Drużyna oparta na dwóch magach (pelna kontrola przeciwnika i wzajemne uzupełnianie sobie many), a tu na koniec Morrigan się wypina. Biorąc pod uwagę fabułę jest prawie pewne że chce z dzieciakiem zrobić to co Flemeth z nią, ale - cholera - potrzebuję jej w drużynie!!
Małe pytanko: jak odblokuje DLC, potem skasuje grę i zainstaluję ponownie to będę miał dostęp do DLC? rozumiem że bonusy przypisane są do konta EA... ??
Gra niezła. Skrzyżowanie Baldursa z Jade Empire(w sporym uproszczeniu). W pierwszej chwili poczułem się lekko zawiedziony "niewidzialnymi ścianami" ale po namyśle stwierdzam, że to nie przeszkadza (tak jak nie przeszkadzało w wiedźminie. Patcha nie instalowałem i walki bywają trudne na normal, szczególnie że nie wgryzłem się jeszcze w możliwości combosów. Miksturki potrafią znikać w zastraszającym tempie. Niemniej przyjemnie jest odetchnąć po skończonej walce z demonem, gdy z drużyny pozostał jeden, słaniający się na nogach woj :)
Co do kończenia gry w 20h - jeśli jest możliwość pominięcia zdobywania poparcia wszystkich możliwych frakcji... pewnie się da, tylko po co?
Zastanawia mnie jeszcze jedno - czy opcje dialogowe wynikające z przymusu mają % szanse powodzenia, czy są mają sukces/porażkę na sztywno przypisaną do poziomu zdolności naszej postaci w tym względzie?
Ja bym tak zaraz ME jako RPG nie skreślał. W czym taki Baldur był niby lepszy? Tony tekstu nie czyniły go mniej liniowym. ME to nie ideał, bo rzeczywiście momentami trącił powtarzalnością, niemniej idealizowanie starych produkcji, jest - mam wrażenie - trochę na siłę. Nawet stare Fallouty, które uwielbiam, miały niejedną wadę.
Całe marudzenie na system walki w cRPG jest moim zdaniem jak dyskusja czy lepiej rzucać kośćią k100, czy kilkoma k20. a może k6.
Ciekawi mnie swoją drogą czy kiedyś znów pojawi się "przegadany" cRPG taki jak Planescape:T
Super. Uwielbiam gry w których sciągnięcie patcha to obowiązek a nie wybór.
Uwielbiam gry które można sobie w d--- wsadzić jak net padnie. Akurat w przypadku MW2 brak netu może nie jest taki wkurzający, ale konieczność polączenia sieciowego, kiedy chce się pograć w singla (albo się musi bo akurat net fiknął) to wielka porażka.
Poza tym uwielbiam gry których się nie da odsprzedać ani pożyczyć (lub oddać za darmo jak kogoś razi zapis w licencji o zakazie odsprzedaży).
Steam to nie jest narzędzie antypirackie. To jest badziew do walki z wtórnym rynkiem.
To jest odpowiedź dla tych co to wciąż nie wiedzą czemu Steam jest be.
@RedCrow - Cena gry na stronie producenta to 10$ więc możesz spełnić swe deklaracje :)
@spamer - Aby wymagać od kogoś konstruktywnej i rozbudowanej krytyki wypadałoby samemu sprostać takim wymaganiom. Nie mówiąc już o tym że czepiasz się akurat całkiem rzeczowych i wystarczająco jak na formę (post) rozbudowanych wypowiedzi.
Gra przyznam odbiega od norm. Trudno tu zresztą mówić o grze, z przedstawionego materiału raczej wygląda to na interaktywną opowiastkę.
Horror? Niby nic strasznego, ale jednak przelatuje po karku jakiś niesprecyzowany dreszczyk, a to już nie najgorzej. Szczególnie jeśli obcuje się z "grą" przez dwie godziny, a trawi ją przez kolejne 6. Pozostaje pytanie u ilu odbiorców wystąpi chęć trawienia. Tu małe porównanie - trochę przesadzone, ale niech będzie - jaki jest odsetek chętnych do analizy i dumania nad "Ulissesem" czy "Damą z łasiczką" Pewnie poddane ocenie forum internetowego wyglądałyby na kicz.
Po co precyzować co w "the Path" wzbudza niepokój, ogólnie pojęty "dreszczyk"? Ważne że jest, a to już domena dobrego horroru (czy jak kto woli: powiastki psychodelicznej)
Arcydziełem bym obiektu naszej dyskusji nie nazwał, niemniej wybija się poza przeciętność. A że nie dla wszystkich - to widać. Jeśli ktoś klasyfikuje "dorosłość" materiału po ilości posoki i cycków w nim występujących... cóż to chyba potwierdza konieczność wpisania odpowiedniej daty przed obejrzeniem materiału. Aczkolwiek to co się tam wpisuje pomimo zgodności z dowodem osobistym, nie zawsze (sądząc po sporej ilości wypowiedzi) jest zgodne z prawdą.