15 tysięcy wyświetleń, no to rzeczywiście cały zachód nas dostrzegł, teraz to się wszystko zmieni.
Sorry, ale od klikania w myszkę to mam Cookie Clickera. Od gier AAA jednak wymagam czegoś więcej niż bezmyślnej naparzanki, którą klasyczny Doom nigdy nie był.
O Eternalu można wiele złego powiedzieć, ale na pewno był znacznie lepszy od 2016, który był tak łatwy, że właściwie przechodził się sam. W Eternalu trzeba było CHOCIAŻ COŚ robić.
Udźwiękowienie tego trailera to jakaś porażka, w ogóle nie słychać uderzeń tej tarczy czy ryków przeciwników, dźwięki broni są ciche i bez polotu, muzyka do bólu generyczna. W dodatku sama gra wygląda jakby wrzucili tam byle jakie pomysły, które im przyszły przy produkcji Eternala, DOOMa to w ogóle nie przypomina.
Demo jest już dostępne oficjalnie, nie trzeba się bawić w jakieś minigierki ani w linki do Steama.
Tak na prawdę podaliście sposób "na skróty" bo dostać to demo. Twórcy na oficjalnej stronie gry przygotowali mini-ARG, za pomocą którego otrzymujecie "legalnie" dostęp do dema.
Wchodzicie na stronę thetalosprinciple(kropka)com, robiąc captche nie zaznaczacie opcji "I'm not a robot", następnie wybieracie obrazki z kotami a na końcu rozwiązujecie zagadkę układając puzzle tetrisa. Po wykonaniu tych czynności zjeżdżacie na dół do zakładki demo.txt
Mogliście jeszcze napisać, że demo dwójki jest już (nieoficjalnie) dostępne na Steamie.
I tak to ludzie kupią, i tak ten port będzie sukcesem, i tak Rockstar zarobi grube dolary, i powtórzy to się jeszcze ze sto razy.
Możecie se płakać w komentarzach na jutubie czy na reddicie, ale nic to nie zmieni. To że WY tego nie kupicie, nie oznacza że setki tysięcy każuali mający gdzieś jakość kupowanego przez nich produktu tego nie zrobi.
Co innego dawanie osób czarnoskórych do gry, która już ich miała, a co innego zmienianie koloru skóry postaciom już nakreślonym.
Przypomnę tylko Bloodwyna z Teasera.
Regeneracja smoków jest tym wyższa, im więcej klatek na sekundę masz, więc przed smokami zablokuj se klatki do np. 30.
Nic dziwnego, że zachwycił, bo fani "boomer shooterów" łykną wszystko, co ma w tytule czy opisie "retro". Większość tych pseudoklasycznych FPSów nie ma podjazdu do prawdziwych klasyków gatunku (czyli gier od iD Software oraz "wielkiej trójki Builda" - Duke, Shadow Warrior, Blood), mają znacznie prostszy i mniej wymagający gameplay, okropny level design, generyczny (zazwyczaj metalowy) soundtrack i kompletny brak własnej osobowości, bo to jedynie marne kopie już istniejących gier.
Grałem w demo Cultica i nie mam ochoty na więcej, bo po co, skoro w tej samej cenie mam Blooda, który działa lepiej, ma lepszy artstyle, lepsze poziomy, strzelanie, ścieżkę dźwiękową i ogólnie jest we wszystkim lepszy, a do tego ma całą masę darmowych modów. O Culticu i o innych grach tego typu (bęc) za 10 lat nikt nie będzie pamiętał, a o Duke Nukem 3D i Bloodzie będzie się rozmawiać po wsze czasy.
Sam wkracza na poziom Painkillera, za chwilę będziemy dostawać masę płatnych mo... znaczy sequeli na tym samym silniku tylko z "nowymi" mapami.
Wymagania nie są "brutalne", są minimalne i z każdym rokiem niższe, bo gracze przyzwyczajają się do coraz to gorszej jakości gier, więc żeby nie spełniać tych najbardziej podstawowych wymagań to NAPRAWDĘ trzeba się postarać.
Jeżeli na każdej mapie i w każdym trybie będzie "My Team vs Enemy Team" zamiast nazw krajów to mogą se w rzyć te drugą wojnę wsadzić.
"Stać nas na coś więcej", "Zasługujecie na coś lepszego", "Żałujemy, że zajęło nam to tak dużo czasu"
Najbardziej żałosny virtue signalling jaki widziałem. Mam nadzieje, że serduszka na twitterze były tego warte.
Przecież ten "sekret" z Dooma 2 to tak na prawdę glitch. Romero ma ego jak stąd do Saturna więc nic dziwnego, że musiał pochwalić się swoim "geniuszem" zamiast przyznać się, że zwalił sprawę. Akurat tego typu błąd jest bardzo często popełniany przez mapperów, logika nakazuje by ustawić sektor przed teleportem na sekretny, gdyż na sam sektor teleportu gracz raczej nie ma szansy wejść. Problem w tym, że silnik Dooma zalicza wejście gracza na sektor dopiero wtedy, gdy jego centrum znajdzie się na jego podłożu, a ten sektor w mapie 15 jest zwyczajnie za mały.
Wszyscy tylko o tym, że wygląda to jak CoD albo Battlefield
Mi to bardziej Resistance przypomina.
Warto również dodać, że wersja na Nintendo Switch wychodzi 8 grudnia.
Chciałbym, żeby tak było. Samowi przydałby się odpoczynek i zmiana studia tak jak Duke'owi.
Po porażce Serious Sama 4 to była pewnie ich jedyna deska ratunku. Nie wiem po co się jeszcze silą na robienie shooterów, przecież widać że im to już nie wychodzi i lepiej im idzie robienie puzzlerów.
Smutno mi patrzeć jak ta seria upada, po czym przypominam sobie, że ten upadek trwa od 15 lat.
Te 100 000 przeciwników to tylko maksymalna sprawdzona wartość jaką silnik mógł udźwignąć, nie zobaczycie takich ilości w grze. Poza tym, większość walk będzie z góra 50-100 przeciwnikami naraz, a większe ilości wrogów mają służyć jako tło do walk z bossami.
Jak na grę wyglądającą gorzej od The Talos Principle z 2014 roku to wymagania nieziemsko wysokie. Coś czuję, że optymalizacja leży i kwiczy.
Reagan jak żywy, szkoda że nie zarzucił jakimś żarcikiem o komunizmie.
Wystartował również pre-order Serious Sama 4 na GOGu. Wcześniej grę można było kupić tylko na Steam.
Możecie już zmienić box art na ten oficjalny:
https://cdn.cloudflare.steamstatic.com/steam/apps/257420/library_600x900.jpg?t=1589810212
Podsumujmy:
-Stara grafika
-Straszne animacje
-Co-op tylko dla 4 graczy
-Brak split screenu
-Brak deathmatchu
-Brak trybu survival
-Brak tabeli wyników
-Brak edytora poziomów
-Brak wsparcia dla Maca/Linuxa
Nie ma szans żeby to się udało.
Jak wpiszesz w google "Serious Sam 4" to ci wyświetli film z pokazanym czasem. Pozatym, to podobno cinematic trailer więc na gameplay raczej nie ma co liczyć.
Są to jakieś informacje, pisanie że nie ma żadnych szczegółów na temat DLC jest po prostu nieprawdą.
"Niestety szczegółów na temat samego DLC na razie nie podano."
Tymczasem na Steamie wczoraj pojawiła się taka notka:
"The Slayer’s legend grows…
Your victory over Hell’s armies pulled humanity back from the edge of extinction, but it came at a cost. An imbalance of power in the heavens requires the true ruler of this universe to rise and set things right. Wage war across never-before-seen realms of the DOOM Universe, fight against new demons, and wield new abilities in your never-ending battle against the forces of evil."
W tekście ani razu nie pada słowo "mikropłatności". Martin wspomina tylko, że skórki zdobywa się przez XP, więc prawdopodobnie będzie można kupić boostery doświadczenia.
Dlaczego dosłownie każdy polski recenzent/redaktor growy/jutuber/inny twórca narzeka na te elementy platformowe? W zagranicznych serwisach rzadko jest to problem, natomiast w Polsce każdy na to narzeka. Takie moje małe spostrzeżenie, pewnie błędne.
Dla mnie te elementy platformowe do doskonały sposób na urozmaicenie rozgrywki, szczególnie że w poprzednim Doomie sekcje pomiędzy arenami wiały nudą, a same areny nie były znacząco ciekawsze.
To niestety prawda. Większości ludzi kompletnie nie obchodzi, gdzie kupują swoje gry.
No to widać jak wielkie masz standardy.
Tylko nie zapomnij potem pojechać po CoDzie/FIFIE/Maddenie/Assasins Creedzie/Maddenie/Far Cry'u/Ghost Reconie, że co roku jest to samo i 0 progressu i nie zapomnij wtedy śmiać się z debili, którzy to kupują.
No tak bo opinia większości jest zawsze tą właściwą, a jak ktoś się nie zgadza to po prostu przypierdala się na siłę.
"Nie zamierzają zrobić dobrej gry"
To po kij ją wydają? A może twórcy Postala 3 też nie chcieli zrobić dobrej gry? Co to w ogóle za argument jest, to jest tak niedorzeczne, może przeczytaj to jeszcze raz.
W grę można zagrać już teraz i z tego co widzę to jest twór dużo gorszy niż nawet Postal 2. Strzelanie jest okropne, level design zatrzymał się w 2003 roku (już nawet lokacje z Paradise Lost były lepsze), optymalizacji nie ma, Djuk Njukem jako Postal Dude brzmi okropnie, wszystko jest brzydkie, smętne i bez polotu. Wiem, że to dopiero "irli akces" i wczesna alpha, ale to coś kosztuje ponad 8 dych bez przeceny, masa innych tytułów dostała po dupie za taki stan techniczny nawet w EA.
Nie mam pojęcia jak ktokolwiek może bronić tego szajsu, RWS nie mają pojęcia jak tworzyć gry na miarę 2019 roku. Nie ocali tego ani marka, ani specyficzny humor.
A czy nie lepiej jest stworzyć raz w końcu dobrą grę, która nie wygląda jak z początków poprzedniej dekady, tak aby zaprezentować, że gry skrajnie obraźliwe, szokujące i obrzydliwe potrafią być dobre?
No bo wiecie co się teraz stanie? Starzy fani se zagrają bo "nostalgia", a cała reszta wyłoży kasztany bo to gra nijakiej jakości i zostanie doszczętnie zrównana z ziemią przez kogokolwiek z iq wyższym niż temperatura pokoju.
Po co się starać skoro takie barany będą łykać wszystko. Myślałem, że po Postalu 3 czy Hatred nareszcie coś się zmieni, ale nie. Gry, które przekraczają granice moralności zawsze będą słabe, a te najlepsze produkcje będą do bólu ostrożne i przewidywalne. Aż chciałoby się zacytować Z. Stonogę, bo to przez was się nic z tym nie zmieni.
Najlepiej po prostu powiedzieć, że ktoś czegoś "nie rozumie", sztuka nowoczesna w pigułce. Żadnych argumentów.
I żeby nie było, uwielbiam Postala 1 i 2 wraz z dodatkami, ale czwórki w takiej formie raczej nie przełknę.
To "coś" w ogóle nie powinno ujrzeć światła dziennego, wygląda jak projekt studencki sklejony w 3 tygodnie na Unity ze spiraconych assetów.
Nie rozumiem, wszyscy tak narzekali jakim barachłem był Postal 3 a to gunwo przyjmują z otwartymi ramionami?

Chyba można się rozejść. Nawet cieszę się, że te przecieki okazały się być nieprawdą, bo ta fabuła brzmiała bardziej jak jakiś fanfic napisany przez 13 letniego fana Brutal Dooma, a nie jak pełnoprawna fabuła w grze AAA.
Na 4chanie pojawiło się parę tematów od ludzi, którzy rzekomo pracują dla iD software i grali w Dooma Eternal. Ich zeznania są czasami sprzeczne, ale jest parę spójnych rzeczy. Linki do tematów:
https://boards.4channel.org/v/thread/476283202
https://boards.4channel.org/v/thread/476286790#p476286790
https://boards.4channel.org/v/thread/476379680
W tym ostatnim temacie pojawiąją się także szczegóły na temat The Elder Scrolls VI.
Oczywiście wszystko należy brać z przymróżeniem oka, nie mniej jednak wydaje się to ciekawe.
Toksyczność w grach on-line jest na porządku dziennym i moim zdaniem nie powinno się tego zmieniać. Jest to po prostu część rozgrywki. Jeżeli ktoś czuje się urażony tym, że jakiś ośmiolatek go wyzywa i chędoży matkę przez internet to niech lepiej odejdzie od ekranu i pobawi się klockami.
"Źródłem informacji jest karta gry w sklepie Amazon"
Jedną z pierwszych rzeczy jaką się widzi na Steamie pod wersją Deluxe Edition jest Year One Pass zawierający dwa dodatki. Jest to informacja powszechnie znana i dostępna od momentu włączenia preordera a wy to przedstawiacie jako tajemnicę wypuszczoną nieumyślnie przez Amazona. Nawet nie napisaliście o czym będą te dodatki, a to też jest napisane na Steamowskiej stronie gry.
Nie do końca. Te deathmatchowe mapki są na tych samych slotach co singleplayerowe, są po prostu obok głównej mapy. Jak grasz se na singlu możesz wpisać IDCLIP i wejść w obszar deathmatchowy.
Jezu, aż musiałem się zarejestrować by wskazać tę głupotę. Nie ma czegoś takiego jak "plik megawad". Jest tylko plik WAD, czyli "where's all the data". WADy dzielą się na IWADy i PWADy, z czego IWADy to wady z główną zawartością gry (czyli doom.wad, doom2.wad, tnt.wad, plutonia.wad), a PWADy to wady z dodatkową zawartością, czyli np. z nowymi poziomami. Megawad to PWAD, który posiada więcej niż 15 map, a z tego co wiem to Sigil nie posiada tylu, więc nie powinien być uznawany za megawada.