Razzmatazz! Bo święta to czas, w którym są ważne pierogi i nawet Legalna blondynka Kevinowi ustępuje z drogi!
Cóż, nie będę płakać jeśli nie wyjdzie "piątka" pod warunkiem, że dodatki do najnowszej części wyeliminują błędy i uzupełnią atrakcyjne aspekty poprzedniej części tak, żeby za dwa/trzy lata wszyscy uznali, że warto kupić TS4 skoro to ostatnia część, w pełni zadowalająca graczy.
Cóż, jestem tą wariatką, która kupiła najnowsze Simsy. Do zakupu przekonały mnie wyłącznie zmiany w budowaniu domów bo najbardziej lubię to robić. A to, że taka zmiana wprowadzana jest dopiero teraz jest właściwie wredna, ale w końcu serie są po to by się sprzedawały, więc czemu by nie wstrzymywać graczy z dobrymi rozwiązaniami do hmm... może The Sims 9?! Być może w DLC coś pozmieniają, ale zamierzam zwrócić grę bo na szczęście kupiłam wersje pudełkową i mam taką możliwość. Stworzyłam sobie postać w demo. Całkiem spoko, ale już po wcześniejszych wieściach o braku basenu, samochodów i niemowlaków pomyślałam, że będzie co najmniej dziwnie. I ten brak fantastycznego świata otwartego z karierami i SPA... (nie chodziłam często, ale czasem się przydawało po ćwiczeniach albo stresującej dniówce w pracy). Kupiłam grę, ale po przeczytaniu recenzji i opinii samych graczy na simowym forum nie jestem przekonana czy warto. Być może, gdyby gra kosztowała powiedzmy 79 zł nie robiłoby mi to aż takiej różnicy, ale sama podstawa za 139 zł i ewentualny jeden bądź więcej dodatków, który doda pewnie tylko basen albo samochód (bo z pewnością nie wszystko czego brakuje z "trójki") nie jest tego wart. Trochę to smutne bo przeczytałam wczoraj przewidywania gracza, że to będzie ostatnia część, moim zdaniem nie bo brakuje jeszcze sporo do doskonałości (i hajs się musi zgadzać), ale jeśli byłaby ostatnią to mam nadzieję, że twórcy chociaż trochę, choćby gdzieś w ukryciu, będą wstydzić się za lekki blamażu.
P.S. Ciekawa jestem czy Agnieszka Chylińska promuje "czwórkę", oby nie.
Kobieta-asasyn, fascynujące! Jestem kobietą i nie mogłabym nie oczekiwać tej części, po prostu. Na razie zabijam czas w multiplayerze Black Flag i odrywam kartki z nowego kalendarza do premiery Assassin’s Creed: Liberation HD, ale potem... żebym tylko za bardzo nie wczuła się w postać i nie narozrabiała na początek roku.
Zaczynając pragnę zauważyć, że w pierwszym etapie konkursu chodziło o „stworzenie cosplay’ów inspirowanych postaciami z Assassin’s Creed IV: Black Flag”, a nie idealnym odwzorowaniu stroju Edwarda. Doceniam pracę BlackElf, jednak moją uwagę zwrócił cosplay watari_yumiko. Zacznę od tego co w cosplay’u jest jednak mniej istotne czyli od modelki. Zachwyt męskich fanów serią z pewnością był ogromny kiedy dojrzeli znak NVIDIA umieszczony na biuście, w tym miejscu doceniam pomysłowość i poczucie humoru autorki. Poza tym warkocz, właściwie nie posądzałoby się o to pirata, ale muszę przyznać, że dodaje on uroku i pewnej złudnej łagodności, która z pewnością jest tylko przykrywką. Strój bo to w cosplay’u ma największe znaczenie, ma dużo pasków i paseczków co mi się podoba, kamizelka wyszła naprawdę super, a kolory współgrają ze sobą, nie są ani słabo ani mocno nasycone. Elementy skórzane stroju, buty i sakiewki, a nawet broń palna są w tych samych kolorach dzięki czemu wygląda to kompletnie.
Szczerze? Ale tak naprawdę szczerze? Oczywiście czekam na Assassin's Creed IV, co rok czekam na nową część i jeszcze żadna mnie nie zawiodła. Można się dziwić, że gra nie traci na jakości, chociaż wydawana jest co roku. W sumie... tej części nie mogę się doczekać najbardziej, jako że tryb walki jest już znany, a walka na morzu została pokazana w ostatniej części najbardziej nie mogę się doczekać ukrytych zakątków, skarbów i całego krajobrazu Karaibów i rzecz jasna fabuły. Myślę, że ta część zdecydowanie sprawi mi więcej frajdy niż poprzednie.