Amathius

Amathius ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.03.2016 02:04
👍
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Amathius
1

Przegrałem w tą grę prawie 300 godzin, pokochałem ją od pierwszej minuty i nie żałowałem tych 40 zł wydanych na gierkę. Żałuje, że kupiłem ją tak późno, ale dostałem zwrot w postaci świetnie spędzonego czasu.
Pierwszy BF z którym miałem styczność, pozostawił niesamowity ślad we mnie. Dynamiczny, uzależniający. Rzeczywistość w jakiej osadzona jest akcja gry tylko mnie zachęciła, bowiem fala krytyki była ogromna. Do dziś, chyba to najmniej lubiana odsłona serii. Ludzie słysząc o roku 2142 wyobrażają sobie pola bitwy pełne blasterów rodem z Star Wars, kosmicznych bitew czy walki MMA mechów z japońskich kreskówek.

Do tej pory nie mogę przeżyć faktu, iż serwery GameSpy zostały wyłączone, przez co gra przestała mieć rację bytu. Fakt, dwa klany zajęły się "wskrzeszeniem" gry, tworząc autorskiej nakładki, próbując pobudzić do życia trupa. Nie zrozumcie mnie źle, ale wolałbym, aby gra nadal miała serwery oficjalne. Nie winię EA, bowiem pierwszy raz w historii tej firmy, nie skrewili w podejściu do gracza i jego potrzeb.

Spoczywaj w pokoju, najlepsza odsłono serii Battlefield.

14.03.2016 01:49
👎
1
odpowiedz
Amathius
1

Gra jest po prostu niegrywalna. Nie wiem dlaczego męczyłem się z tym dowcipem branży gier komputerowych, dlaczego już po pierwszej absurdalnej kraksie poprzedzonej dziwnym modelem jazdy, nie wyrzuciłem ten bękarta z swojego dysku. Uparci brnąłem, bo frajda jaką daje pędzenie przez miasto z prędkością ponad 200 km/h trzymała mnie przy tym. Model jazdy i fizyka zachowania pojazdu jest tragiczna. Mam dwie hipotezy - albo rzeczywiście tak zachowuje się samochód podczas szybkiej jazdy (swoją drogą, dobicie do setki zajmuje tutaj sekundę, nawet nie trzeba zmieniać biegu bo pod pedałem gazu czyha ta magiczna stówka w zabudowanym), a ja nie umiem sterować albo jest to splunięcie na twarz graczy. Grałem w Need for Speed Online, odczuwałem tam większą frajdę z gry niż tutaj. Kraksy są na porządku dziennym, co przy modelu prowadzenia rodem z fantazji sparaliżowanego szympansa, prowadzi do frustracji gracza. Nie można zapomnieć o pościgach, w których policja wykazuje się iście magicznym zmysłem tropienia, a rupiecie stróżów prawa bez pardonu dobijają do dwusetki. Niezapomniane sceny, gdy wyskakuje Lambo lub Audikiem R8 GT na prostą autostradę. Już widzę, jak audiola bez problemu wrzuca 200 na licznik, a zaraz obok mnie wyskakuje gruchot policji, niczym wystrzelony na pocisku Tomahawk. W dodatku przy prędkości grubo przekraczającej moją, policyjny piździk robił płyny skręt, by przelecieć bokiem kilkaset metrów i spróbować wskoczyć pod moje koła z uporem przechodniów w Rosji.
Jedyny plus, to modele samochodów. Ich odwzorowanie jest świetne, odgłosy tym bardziej. W zasadzie, nie różnią się od siebie zbytnio, bowiem upośledzony model jazdy psuja wszystko. Spędziłem w tej grze jakieś dwie godziny. O godzinę i pięćdziesiąt minut za długo. Wystarczy dziesięć minut gry, by przekonać się jak niegrywalny i cienki jest to "wypust".

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl