U mnie odpowiedź może być tylko jedna - STREET FIGHTER V - i nie dlatego, że będzie to najlepsza gra miesiąca. W tym przypadku mamy do czynienia z przeznaczeniem. Zbyt wiele rzeczy zdarzyło się w ostatnim czasie, bym mógł przejść obok tego tytułu obojętnie. Zakupiłem niedawno Playstation 4 , i miałem okazję wypróbować Injustice: Gods Among Us. Gra nie zachwyciła, ale coś we mnie pękło. Jako zatwardziały wróg bijatyk postanowiłem dać temu gatunkowi jeszcze jedną szansę. Na pierwszy ogień poszedł Mortal Kombat na PS3. Boże! Jaka ta gra jest miodna. Klimat bijący z tego tytułu i pozorna prostota rozgrywki sprawiły, że odciąłem się od świata na długie godziny. Zachęcony postanowiłem dać szansę Ultra Street Fighter IV. I doznałem objawienia. Mała ilość kombinacji i ciosów specjalnych połączona z dużą ilością innych systemów odpowiadających za głębię i sukces tego tytułu w świecie e-sportu otworzyły mi oczy. Od kilku tygodni nie myślę o niczym innym. Chcę poznać wszystkie postacie, ich historię i możliwości. A przede wszystkim marzę o tym by w końcu stoczyć walkę online z innym graczem jak równy z równym. W USF IV nie mam na to szansy, ale nowe otwarcie jakim będzie premiera Street Fighter V może spełnić to małe marzenie. A Wy, droga redakcjo, możecie się do tego przyczynić :). Pozdrawiam serdecznie
Wybieram Star Wars: Battlefront. Pytacie dlaczego? Może dlatego, że jestem wielkim fanem Battlefielda 3 od DICE i uważam ją za najlepszą sieciową strzelankę w dziejach. A może dlatego, że kupiłem Battlefielda 4 przed premierą i zostałem oszukany dostając niesprawny i niekompletny produkt i najzwyczajniej w świecie oczekuję zadośćuczynienia. A może dlatego, że pograłem w betę, która sprawiła, że po raz pierwszy od miesięcy siedziałem przed telewizorem z uśmiechem na twarzy. A może w końcu dlatego, że wielkimi krokami zbliża się Przebudzenie Mocy, hype osiąga szczyty, ja właśnie zaczynam odświeżać sobie wszystkie poprzednie części w celu odnalezienia w sobie Mocy, a ta gra będzie idealnym dopełnieniem tej niesamowitej końcówki roku. A może znalazłbym jeszcze dziesiątki powodów... jak myślicie? May the Force be with You!
GTA V: Geneza
Rok 1997 (Grand Theft Auto) - pokój początkującego fana
Mama: Jezus Maria, w co Ty grasz?! Już mi to wyłączyć i do lekcji!
Ja: Alee mamooo jeszcze chwile to jest takie fajnee.
M: Masz dopiero 9 lat! Nie ma mowy!
J: Alee mamoooo! (w tle słychać płacz)
Rok 1998 (Grand Theft Auto II) - ten sam pokój
Mama: Znowu ta gra?! Zaraz wytargam Cię za uszy!
Ja: Pożyczyłem od kolegi poza tym jestem już dorosły. Pozwól chociaż chwile. Plisss!
M: Masz 10 lat! A rodzice tego kolegi zaraz się o wszystkim dowiedzą!
J: Alee mamooo!! (w tle słychać płacz)
Rok 2002 (Grand Theft Auto III) - szkolny korytarz
Kolega 1: Widzieliście nowe GTA? Ale czad muszę nagadać starych by mi to kupili.
Kolega 2: Na moim kompie i tak nie pójdzie.
Ja: Mam nowego kompa i GTA III. Zwijamy się do mnie?
Koledzy 1 2: Taaa dawaj. Ale obiecujemy Tobie, że jeśli ściemniasz to masz przechlapane (pierwsze wagary)
Rok 2003 (Vice City) - boisko szkolne
Kolega 1: Słuchaliście tej muzyki? Ścieżka dźwiękowa miażdży.
Kolega 2: Tak i ten klimat! Coś niesamowitego.
Ja: Zawijamy do mnie na Człowieka z Blizną?
Koledzy 1 2: Pewnie, że zawijamy. (kolejne wagary, pierwsze przyjaźnie)
Rok 2005 (San Andreas) - nowa szkoła
Kolega 1: Ale swojego wczoraj przypakowałem.
Kolega 2: Mój ostatnio trochę się roztył.
Ja: Widzieliście te akcje na Youtubie? Nie miałem pojęcia, że tam można tak robić.
Kolega 1: No co Ty? Muszę to zobaczyć! Zawijamy do mnie. Zamontowaliśmy ostatnio szybkiego neta na chacie!
Ja: Pewnie, że zawijamy!
Rok 2008 (Grand Theft Auto IV) - akademik ( słychać pukanie do drzwi)
Koledzy 1 2: Siema ziom co pora.... kurde czy to GTA IV? Skąd masz PS3?! I nic się nie pucowałeś? Daj popatrzeć. ("zakuwanie" przed sesją)
I jak tu nie kochać tej serii?
Gra miesiąca - The Last of Us... dlaczego? Crash Bandicoot, Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back, Crash Bandicoot 3: Warped, Crash Team Racing, Jak and Daxter: The Precursor Legacy, Jak II, Jak 3, Jak X: Combat Racing, Uncharted: Drake's Fortune, Uncharted 2: Among Thieves, Uncharted 3: Drake's Deception. I wszystko jasne. Kłaniam się i dziękuję
Chciałbym mieć fifkę trzynastkę,
przy tym zaoszczędzić kaskę.
Fifka od zawsze u mnie gości,
piwko, kumple, kupa radości.
Piłka to całe moje życie,
stoi ponad innymi grami,
przed TV w domu, na plaży w Madrycie,
czy to nogami, czy to padami.
Być mistrzem świata, wznosić puchary,
wszystko to mamy gdy w fifkę gramy.
O niczym innym dzisiaj nie marzę,
więc dajcie mi ją proszę, wręcz każę :)
Najbardziej frustrujący moment to... tadam tadam... Agent Gliniarz! Cały czas pamiętam, że w momencie odpalenia gry za żadne chiny nie wiedziałem o co chodzi i co trzeba w tej grze robić. Do tego gra odrzucała grafiką oraz mechaniką. Był to najgorszy Bożonarodzeniowy prezent jaki w życiu dostałem :P. Pozdro
Moim skromnym zdaniem Uncharted 2 w PEŁNI ZASŁUGUJE na to by zdobyć nagrodę za najlepszą grę roku. Dlaczego? Ponieważ chyba jako jedyna ze wszystkich hitów 2009 roku najzwyczajniej w świecie nie zawiodła. Inne tytuły są również świetne ale każdy z nich pozostawiał niedosyt i lekki rozczarowanie. Modern Warfare 2 był tylko i wyłącznie efektownym klonem pierwszej części, a AC2 po raz kolejny nie zaskoczył fabularnie. Reszta tytułów też jest bardzo dobra ale obiektywnie stwierdzając to Uncharted w mojej opinii postawił poprzeczkę niezwykle wysoko i reszcie najzwyczajniej w świecie nie udało się tej poprzeczki sięgnąć. Grając w drugą część przygód Nathana Drake'a utożsamiamy się z bohaterem a rozgrywka jest niesamowicie filmowa. Każdy z nas chyba uwielbia przygody Indiany Jones'a ;).