Idąc jej tokiem rozumowania (zakładamy że nie jest zainteresowana w 100%) powinna pomyśleć: "spotkam się, ciekawe co wymyśli czy bd mnie komplementował i będę mieć z głowy/odhaczone".
@sevenup dokładnie. Chodzi mi bardziej o rozpracowanie jej sposobu myślenia, bo doświadczenia nigdy mało :) A nikt nie lubi jak ludzie się nimi bawią.
Własnie bardzo lubi pisać itp. Ale ok może nie być zainteresowana, ale co to ma do pójścia na spotkanie? Ja się spotykam z rożnymi osobami które lubię bardziej lub mniej. Wcale nie jest tak, że każdy z kim się widzę, musi być 100% idealny itp.
Zaraz, sugerujesz że to ja popełniłem błąd ? Liczba proponowanych przeze mnie spotkań byłą większa i nigdy na zasadzie w ostatniej chwili. Przecież nie można być na każde zawołanie kobiety.
zdesperowany podrywacz Co? kilka razy ją zaprosiłem na samym od początku, tyle. Ona sam również inicjowała wtedy kontakt poprzez np. SMS.
niezdecydowanym dzieciakiem Przez cały czas zachowuję się prawie identycznie.
Jak ktoś jest zainteresowany to daje kilka opcji, a nie że spotkajmy się teraz bo mi pasuję i koniec. Później nie. Dlatego cały czas sądzę, że to jakaś gra/manipulacja.
Może, ale że nawet nie chcę się spotkać tak po koleżeńsku. Co więcej po mojej uzasadnionej olewce (ona mnie zachęcała do spotkania dzień przed - w ostatniej chwili) ona nadal była wyjątkowo miła przez jakiś czas. Dopiero jak ja zacząłem coś proponować to się dziwne problemy zaczęły.
Witam was ciekawy jestem Waszej opini o poniższej sytuacji.
Próbowałem parę miesięcy temu poderwać pewną dziewczynę w pracy. Ona pomimo, że bardzo miła i chętna do rozmów (również z jej inicjatywy) znajdywała zawsze wymówki aby nigdzie nie wyjść. Jak przestałem się do niej odzywać (SMS,czat) to ona po pewnym czasie zaczęła dużo pisać, proponować spotkania, komplementować. Ja straciłem zainteresowanie i pracowałem nad ważnym projektem, także odpisywałem jej, że nie mam chwilowo czasu (trwało to ok. miesiąc). Przez ostatnie dwa tygodnie gdy mam trochę wolnego czasu odezwałem się do niej kilka razy, ale ona robi powtórkę sprzed pół roku (pisze/ mówi że brak czasu itp.).Nie zależny mi już na tej osobie, ale jestem ciekawy co tu się dzieję. Czyżby prowadziła jakąś grę ?