A i jeszcze jedna ciekawostka. Większość studiów anime nie ma stałych pracowników a większość animatorów pracuje jako freelancerzy (głównie Kyoani i Toei mają swoich pracowników) to że często spotykasz tych samych ludzi w napisach razem jest spowodowane tym że dyrektor projektu często załatwia ludzi po znajomościach

Tylko że to tak nie działa. Budżet w anime jest ustalany przed jakimikolwiek pracami i on się w trakcie prac nie zmienia. Polecam poczytać wywiady z twórcami albo zainteresować się jak wygląda pipeline w anime (zapraszam również na konwenty albo na kanał azjatyckiej karczmy). Ogólnie jedyne co zmienia się w budżecie to kasa na promocję i tak outsourcing jest obecnie popularny w anime ale to nie gry komputerowe gdzie szukasz najlepszych, tutaj nie zatrudniasz ludzi do klatek kluczowych tylko do inbetweenów