Pomysł ogólnie ok, aczkolwiek wolałbym gdybyście nie mieszali anime z Marvelem i DC, jako że to kompletnie różne światy. Część bohaterów z Japonii pewnie wygrałoby samą fryzurą i zachowaniem, bo ciężko walczyć ciągle się śmiejąc, inni zaś najpierw musieliby przez kilka odcinków ładować swoje moce, robiąc przy tym cuda na kiju z łapami, by dopiero wejść do gry.
Przydałoby się ostrzeżenie o zepsuciu niespodzianki. Odrodzenie nie jest jednak takie stare.
No nie wiem, może jakby już naładował te swoje moce po 10 odcinkach spinając się przy tym nie na żarty to by ich rozwalił... śmiechem z włosów.
Obie opcje mogą prowadzić do romansu, co zresztą jest jak najbardziej logiczne biorąc pod uwagę charakter Panam. Bez przesady nie było aż tak ciężko to sprawdzić drogi autorze komentarza, aczkolwiek zgadzam się co do kwestii płacenia za poradnik.
To już nie można się cieszyć z poprawek? Może dajcie już ten koniec świata i sąd ostateczny, bo już chyba gorzej z ludźmi być nie może.