Aha, a co do pada to jest to. moim zdaniem. skandaliczny skandal. To samo jest w Mass Effect 1 i 2. Naprawdę zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej przejść na konsolę.
Implementacja wyświetlania obrazu panoramicznego to prosta kwestia zmiany parametru wirtualnej kamery, który nazywa się aspect ratio. Jakież to błędy uniemożliwiły to, nie mam pojęcia :P .
@brakksywki - a ja nie mam zamiaru crackowac nowej gry - jak kupuje cos co bylo zapowiadane to chce to dostac - a napisy tez chce po angielsku bo warto wiedziec jak sie pisze tez - a premiere popsuli ci co ja przygotowali tak jak to bylo czyli niejasna sytuacja artbooka i nagle na dzien przed im wyszlo i 2. skandal z wersjami jezykowymi. chcialem miec wersje kolekcjonerska kupiona normalnie w sklepoie w polsce i grac juz dzis ale bez wersji angielskiej wole poczekac na egzemplarz z anglii
Ja zrezygnowałem z preordera i se zamówiłem normalną wersje w Anglii. Nie dam zarobić partaczom, którzy zepsuli polską premierę!
To, co Polacy robią z premierą tej wspaniałej gry jest skoandaliczne. Nie dość, że nie zdąrzyli z wydrukowaniem artbooka, to jeszcze trzeba hakować grę, jak jakiś cracker, żeby zagrać w porządną, angielską wesję (nie wspomnę już o tym, że oficjalnie gra ma się ukazać w dwóch wersjach językowych, więc tymbardziej hańba)!!!
Właśnie skończyłem tę grę. Historia jest wciągająca, ale grafika psuje efekt. Po prostu brak ekspresji.
Autor najwyraźniej popadł w depresję, a poza tem bardzo spłycił rozumowanie. Jedna sprawa - co do Blizzarda - jest to opinia, do której maja oni prawo. A co do tego, w co bedziemy grać, tomysle, ze jesli ma sie odpowiednia wiedze (np. na etapie badan czy projektow) to mozna pokusic sie o chocby przyblizone przewidywanie.
Podobna sytuacja ma obecnie miejsce w przypadku iPhone. Choć tutaj chodzi o markę, której właścicielem jest Linksys (należacy do Cisco). Apple prowadziło z Cisco negocjacje w sprawie licencjonowania nazwy iPhone na potrzeby swojego nowego telefonu. Jednak nigdy nie doszło do zawarcia umowy, a Apple, jak gdyby nigdy nic, oficjalnie zaprezentował produkt publiczności na MacWorld 2007. Cisco wniosło sprawę do sądu. Oczywiscie analogia polega tu na tym, iż Cisco jest odpowiednikiem Reilley'a, a Apple - Perception. W artykule jest ta różnica, że mamy jeszcze JoWood i T7. Ale wydaje mi się, że ta sprawa powinna się skończyć przed sądem (mimo wszystkich tłumaczeń).
Brawo! Cieszę się, że redaktor zgadza się z moim zdaniem. Już dawno mówiłem znajomym, że im więcej kupuje się produktów pirackich, tym bardziej się sobie szkodzi. Niszczy się twórców produktów, którzy przestają tworzyć, bo im się to nie opłaca. Wtedy już ludzie nie będą mieli ani oryginałów, ani piratów. Piractwo to samobójstwo :-P.