Osobiscie poszedlnym nawet o krok dalej i dal tytul z gra slow polegajaca na uzyciu slowa "skasuje" dwa razy w dwoch znaczeniach, news wygladalby ciekawiej tj: "Hogwarts Legacy: Definitive Edition zostało ponoć skasowane. Warner Bros. Games obawiało się, że nie będzie mogło odpowiednio... "skasowac" graczy.
Ale dlaczego od razu przegrać życie i być nolifem? To nasz wolny czas i robimy z nim co chcemy, sam mam przegrana masę czasu w grach w tym np. 1300h w division i może trzy razy tyle na wszystkich częściach AC i... nie żałuję ani sekundy, tyle frajdy chillu świetnych emocji ile mi to dostarczyło to mógłbym obdarować niejednego smutnego człowieka w corpo czy innych pracach. Zapytacie a prywatnie? Żona dziecko dom za miastem i jednak można to wszystko połączyć. Pzdr
Oby tylko naprawili drabinę w Starej Kopalni ... bo to koło zębate samo się nie zbierze.
Zawsze mnie zastanawia w jaki sposób, albo ile zbiegów okoliczności musiało wystąpić, że doszło do wyłapania tej luki. Kto normalny grając w grę wykonuje te czynności, które zostały opisane w treści?
Niesamowite to jest, wielkie słowa uznania. A i tak wzorem do naśladowania dla młodych ludzi jest, za przeproszeniem, jakiś debil z tiktoka.
efekt raczej mizerny, więc może następnym razem z 12 godzin dziennie trzeba robić
Dokąd to zmierza?
Uwielbiałem pierwsze wersje AC, wątek główny budowany w pierwszych 4-5 seriach, wątek współczesny także (oferował wiele o ile się chciało "łączyć kropki"). Elementy fantasy były oczywiście, ale były tak dopasowane do faktów historycznych, że czasem niejedne teorie spiskowe naprawdę nabierały sensu (np. obrazy z "ukrytymi" jabłkami edenu - no to było świetne).
Teraz? to już całkowita bajka dla dzieci. Rozumiem ubi, hajs musi się zgadzać, a wiadomo co teraz napędza ten biznes, ale mimo wszystko mega szkoda mi tej serii.
Mi osobiście, pozostaje ogrywać (po raz enty :)) tę bardziej "poważną" część serii (o dziwo do Origins włącznie).
Tak jest! idealnie to ująłeś. Grając pierwsze minuty w CP myślałem sobie: "oho nieźle, zaczynam się wkręcać, odgrywać postać, dość mocna immersja, poznaję Jack'iego, mechaniki itd." i nagle jeb bum łubudu i pojawiam się w miejscu całkowicie dla mnie nieznanym. Ten przerywnik filmowy mocno mnie wkurzył i całkowicie zaburzył immersję. Potrzebowałem chwili aby się z tego "otrząsnąć".
Twój koment w 100% oddaje to, co należało zrobić.
No cóż za piękny trolling twórców. Skoro poziom jest "niezwyciężony" to nie można z nim wygrać i tyle. Gdzie jest zapisane, że poziomy trudności w grze muszą być "osiągalne" dla istoty ludzkiej?
Oczywiście, że produkt nie jest tym czego byśmy oczekiwali. Zgadzam się z Tobą, że to co zostało zrobione to skandal.
Ale uważam, że dużą część opinii determinuje jednak olbrzymi hype i oczekiwanie po remasterze czegoś na miarę GTA6. Opieram się na obserwacjach różnego rodzaju forów itd., gdzie jak padło info o robieniu remastera to można było odnieść wrażenie (według opinii), że rockstar zrobi drugie GTA5, doda nowe misje, polepszy techniki gier wydanych kilkanaście lat temu. Część głosów oczywiście była racjonalna, że remaster to będzie tylko i wyłącznie ingerencja w grafikę (jak widzimy także pozostawiająca wiele do życzenia).
Ludzie się za bardzo nahypowali nie oszukujmy się. Większość osób oczekiwała po tym remasterze zupełnie innych gier, a z tyłu głowy także GTA VI. Po prostu oczekiwania są takie, że Rockstar wyda COŚ NOWEGO, a nie odgrzewany kotlet. Został wybrany zły czas na tę trylogię.
"it's a good life we lead" - kto grał w AC2 ten wie że ta lista ma ogromny brak.
Ja z kolei chętnie zagram, o ile to w końcu powstanie, bo czekam już kilkanaście lat. Stary się zrobiłem przez ten czas.
Moim zdaniem największą bolączką RDO jest brak ciekawych rzeczy/usług/aktywności do kupienia za sztabki złota. Na co to wydawać? na kolejne spodnie w innym kolorze? przecież to bez sensu. Gdyby dodali jakieś nieruchomości, dyliżanse na własność, nowe bronie, rozwinięcia prowadzonych działalności etc. to byłby sens gry, a tak? starsi gracze mają po xxx sztabek złota i najzwyczajniej w świecie nie mają co z tym robić.
Jestem świeżo po ukończeniu gry. Pier****ny majstersztyk. Dawno nie miałem "moralniaka" po zakończeniu gry, a tutaj byłem wbity w napisy końcowe i muzyka ... piękne dzięki Hideo za tę grę.
Fenomenalna. Magiczna. Wciągająca. Tajemnicza. Majestatyczna.
O co chodzi w tej grze? każdy znajdzie sobie własne wytłumaczenie. Zależy ono od wielu czynników, a przede wszystkim od naszej wewnętrznej wrażliwości, przeżyć, własnych realnych historii.
Ta gra rozbija cię wewnętrznie, niesamowite doznanie. Dawno nic mnie tak nie wciągnęło i zniszczyło, jak kolega wyżej, płakałem jak bóbr. Na końcowych scenach po prostu się patrzyłem w monitor, tyle myśli, tyle uczuć, coś fantastycznego.
Bardzo szkoda średniej ocen jaką otrzymała tutaj ta gra. Naprawdę czasem chciałoby się aby niektóre gry zostały zaszeregowane do oceny wyłącznie przez pełnoletnie osoby. Gra jest poważna, porusza poważne tematy, tworzy poważny klimat i z pewnością wymaga poważnej i rzetelnej oceny.
Ode mnie jak się zapewne domyślacie: 10/10.
Gra wygląda dobrze, jest po prostu przehype'owana i tyle. Za długo redzi ją przekładali, albo za wcześnie podali datę premiery :P
Ludzie oczekują wieśka3 +, ale tak nie będzie, to będzie dobra, fajna gra, ale nie przeskoczy wysoko zawieszonej poprzeczki.
Coś jak rdr2, dużo uwagi poświęcone detalom, które są spoko na moment, mówisz sobie: "o super, jaja kurczą się na zimnie", ale po 2-3 takich reakcjach zaczynasz to po prostu zlewać. Fajna przyjemna gra, ale zagrałem przeszedłem i w zasadzie tyle, a np. wiedźmin czy gothic do tej pory w środku dnia mi się przypomina i nachodzi chęć zagrania.
W CP wkurzają mnie przede wszystkim brak kamery "zza pleców" oraz fakt, że mogę ustalić długość włosów łonowych, a wg artykułu zobaczę swoją postać kilka razy, po co poświęcać tyle uwagi na takie nieistotne rzeczy???
Koniecznie zagrać w D1 !.
Obczaisz mechanikę gry, ale przede wszystkim - złapiesz KLIMAT, D1 i D2 to jedna historia, historia wirusa który zniszczył znaną nam cywilizację. Ja sam grałem i nadal w większości gram samotnie, D1 przeszedłem w zasadzie fabularną część, troszeczkę pograłem na endgamie, ale wychodziła właśnie D2 więc się przerzuciłem na dwójkę (myśląc sobie, że dla fabuły) i wsiąkłem na ponad 250h z czego ze 150-200 to tzw "endgame".
Nie czytaj opinii, bo każdy ma swoją, po prostu wyrób sobie własne zdanie o tej produkcji. Moim zdaniem D1 wygrywa klimatem, ale D2 pod katem tzw "grywalności" wymiata.
A ekipę sam znajdziesz, zresztą każdą misję robię z inną ekipą na endgamie.
Dlatego legend sie nie rusza, to nie moglo i nie moze wypalic. Zawsze bedzie zle: za duzo zmian, za malo, za kolorowo, za czarno bialo, chcemy remake ale to nie to itd etc Gothic powinien pozostac nieruszany i tyle, wspomnienia to moc tego tytulu.

W sumie, mogli zrobić plakat na wzór tego:
https://5.allegroimg.com/original/0c2fc3/7ab6d2314a6a9c66e956c664ff15
może nie byłoby aż takiego płaczu.
Polak malkontent, widać to pięknie w komentarzach. Czekam z niecierpliwością, w końcu będzie co oglądać.
Panowie ja zrobiłem w ten sposób, dodałem wyjątek w windows defender, zainstalowałem najnowsze sterowniki (normalnie w ustawieniach jako sprawdz aktualizację sterów) do NVidii i o dziwo znalazło aktualizację (kilka dni temu nic nie było), zrobiłem restart kompa i ... odpaliło ;)))
Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam
Mam pytanie: premiera jest o 00:01? tzn. będzie gra dostępna po północy (ew. jakieś jeszcze pobrania) czy o jakiejś konkretnej godzinie 5 listopada?
@wwad a wystarczyło trochę pomyśleć a przede wszystkim się rozejrzeć bo ...
spoiler start
od 1"wajchy" odchodzi żółta rura na górze i łączy się z 3 słupami z 7 i przy tych słupach są "wajchy" które trzeba przekręcić
spoiler stop
Dziwne, The Division 2 samo w sobie świetne, moim zdaniem pod względem grywalności lepsze niż 1, natomiast klimat hmm to już kwestia gustu, 1 była bardziej "niepokojąca".
Natomiast moim zdaniem Ubi całkowicie spartolił season passa. Każe płacić 160zł za kilka dodatkowych misji, wcześniejszy dostęp do misji (które i tak są darmowe tylko tydzień później) i jakieś śmieciowe zestawy wizualne (1 strój i jakieś naklejki (?!)). Moim zdaniem jest to skandal, ten pass powinien dać wymierne korzyści, jakiś zestaw pancerza wpływającego na statystyki, coś extra, egzotyczną broń (którą już nie tak łatwo znaleźć jak w 1).
Kupiłem pasa w "przecenie" za 90 zł i ogromnie się zawiodłem, to typowy skok na kasę Ubi, i za to ogromny minus, ale sama podstawa TD2 jak dla mnie świetna, przegrałem ze 120 godzin i dopiero dostałem "zadyszki" z tym tytułem.
@==>ChRiS<== no rozumiemy się w pełni ;) ale ten gadżet raczej ma inny target póki co. Nie każdy może sobie pozwolić na takie coś w kuchni, ale kto wie, może się przyjmie w przyszłości do szerszego użytku.
Sam też póki co w to nie wejdę bo zwykły kawałek drewna/plastiku mi wystarczy i nie należę to osób, które sprawdzają gramaturę zgodnie z przepisem (raczej dodaję "na oko"), ale podziw budzi zebrana kwota na kickstarterze.
No tak, ale ... Zaprezentowałeś myślenie Polaka, a tutaj chodzi o to, że jak kogoś stać to zapłaci nawet 5x więcej niż Twoje 30-50 dol. i będzie miał to wszystko w jednym, poręcznym i ładnym urządzeniu. Wygoda i postęp, a nie myślenie Polaka z lat 90, że zrobię wszystko sam, będzie nieporęcznie, ale tanio i zaoszczędzę kilkanaście złotych.
Moim zdaniem pomysł dobry, deseczka troszeczkę za drogą, ale w przyszłości zapewne będzie do kupienia w rozsądnej cenie.
Cena spora, dla jednych do przelkniecia, dla drugich horrendalna. Mozna faktycznie poczekac na mniejsze ceny np. na g2a. Chociaz porownujac do np fify ktora co roku jest taka sama a jej cena to okolo 200-250zl w dniu premiery to cena takiej rozbudowanej wersji rdr2 plus te wszystkie bonusy nie wydaje sie zbyt wygorowana.
Osobiscie kupilem ultimate, za dlugo czekalem na wydanie na pc. Mam nadzieje ze nie bede zalowac.
WOW ! Powiem wam, że traciłem już nadzieję po tych wszystkich plotkach wyssanych z palca, ale JEST ! w końcu, masakra jak się cieszę, tyle lat czekania ... ;)))
@AIDIDPI: mam taki sam problem, z Bullym też ciekawa sytuacja, bo kupiłem go na steamie i raz go widzi w launcherze a raz nie ;)
Co raz więcej tych dowodów, co raz częściej, dawajcie już oficjalkę bo trzeba jakoś zabić czas do CP2077.
moim zdaniem jest to temat w ogóle niepotrzebny, w sensie nie, że temat trans bo mi to obojętne, ale temat pod tytułem, że CDRed w ogóle musi rozważać ten scenariusz na forum publicznym, jak chcą niech to robią, a jak nie chcą to nie. W tutaj na każdym kroku jakaś chora poprawność polityczna i tłumaczenie gościa, że takie coś będzie w grze możliwe ... i jeszcze wątek, że kontrowersyjna reklama? przecież takie rzeczy się dzieją i mają miejsce co w tym dziwnego, ale to nie zmienia faktu, że CDRed traci czas na takie pier*****doły , które nie powinny być w ogóle tematem do rozmowy przy tej grze bo politycznie ułożeni dziennikarze zarzucają ich takimi sugestiami ;/ to jest wkurzające.
Generalnie gra jest niby ok, niby ciekawa oprawa graficzna i widok z lotu ptaka, a także niby ciekawe misje (zróżnicowane) i oryginalne mechaniki np. okradania domów.
Wszystko jest naprawdę ok, ale w pewnym momencie gry dostajesz niezrozumiałego znudzenia, nie wiem z czego to wynika bo na serio nie ma zapychaczy typu powtarzalne misje, nabijanie punktów itd wszystko jest zróżnicowane a mimo to hmm nudzące, nie potrafię tego wyjaśnić ale dokończyłem grę z lekkim przymusem (chociaż i tak wcześniej się skończyła niż sądziłem).
Generalnie daję 7,5 bo pomysł fajny i wykonanie poprawne, możliwe, że już wymagam czegoś więcej od gier.
hmm WD1 nie wyszedł ze względów technicznych, WD2 nie wyszedł ze względów na fabułę/klimat (chociaż jakoś przebolałem ten hipsterski latorośl) ale z tego co widzę, to WD3 ma przebić to wszystko i połączyć niewypały z 1 i 2. Póki co bardziej odrzuca niż zachęca, tak jak niektórzy piszą, UBI zmierza w kierunku chorych saint row'ów i "luźnych" klimatów, które jednak w praniu wydają się bardziej dziecinne niż luzackie.
A co do pomysłu grania "niemal każdym", już to widzę ... wygląd może faktycznie będzie zróżnicowany, ale "cechy" postaci zapewne będą oscylować w liczbie 3-4 rodzajów, takie zróżnicowanie. Widać to po trailerze, gdzie prezentowane są 4 "rodzaje" postaci, reszta to zmiana skórek.
Coś jak w ACO, niby misje różne ale jednak takie same
Jeżeli to zostanie wyłącznie multikiem to Ubi zmarnuje jeden z największych potencjałów tego wieku, jak można było do czegoś takiego dopuścić?
dokładnie, jest to dzisiejsza plaga w świecie gier. Gra wychodzi tak naprawdę będąc beta wersją ;/ pierwsi gracze zamiast dostać nagrodę za to, że wspierają produkcję itd. dostają "coś" do testów. Dopiero po stu łatkach, pier****liardów patchy i kilku DLC gra wygląda tak jak ma wyglądać.
Trochę czuję się oszukany, że KCD kupiłem wcześniej, drugi raz przechodzić tę samą grę? bez sensu, może za kilka lat, ale wtedy już będą nowe tytuły i nie będzie czasu, dramat.
Sam podchodziłem sceptycznie (nawet w poprzednim wątku napisałem niezbyt przychylną opinię), ale muszę posypać głowę popiołem.
Odyssey jest grą świetną, nie legendarną, ale świetną.
spoiler start
Zmiana opinii generalnie wynika z faktu, że lubię łazić godzinami w grze, eksplorować + fabuła się rozwija w pewnym momencie (na początku drętwo) + musimy uświadomić sobie, że to nie będzie assassin tylko mamy do czynienia z młodym herosem greckim
spoiler stop
Grywalność odyssey przy powyższych założeniach staje się przyjemnością i słodyczą.
ps. zamach na tron wiedźmina 3?! moim zdaniem ta gra nawet nie stała przy stoliku stojącym obok stolika, gdzie ktoś marzył o zamachu na tron.
Kalka ACOrigins i to do tego, nie akceptowanego już przeze mnie, poziomu. Wszystko jest identyczne poza mapą i klimatem. Drętwe dialogi nie pomagają. Fabuła narazie jakoś leci, ale no panowie z Ubi czas zamknąć serię AC i zrobić "rebranding" serii, nazwać to inaczej bo zaczyna boleć nazywanie tej gry Assassinem. To nie jest AC, to jest jakiś rpg w różnych realiach. Podobnie jak kolega wyżej, niestety gra jest przeznaczona dla młodszego odbiorcy, także nastawiałem się na "coś poważniejszego".
Z plusów z pewnością grafika (ale nie może być inaczej), świat i w zasadzie narazie niestety tyle ;/
Minusy wymieniłem wyżej, dodam, że mechanika gry jest identyczna jak w ACorigins, a miejscami nawet wygląda to bardziej sztucznie (topornie). Najbardziej wkurzyło mnie niedopracowanie typu wyjmowanie broni (zamiast sięgać po broń to w zasadzie pojawia się ona w ręku w momencie naciśnięcia LPM).
Trochę się zawiodłem, bo pomimo, że ogólne pójście w stronę RPGa mi się osobiście nie podoba to ACOrigins ograłem z przyjemnością, zaś tutaj w tym "wielkim DLC" do ACOrigins trochę się męczę ... no ale z racji przywiązania do serii, serce nadal chce tam wracać, pomimo, że rozum zaczyna się buntować i odczuwać "skok na kasę".
mireks
Święta prawda, dzisiejsi młodzi użytkownicy internetu mogą nie doceniać otrzymanych od rodziców pieniędzy, w końcu otrzymali to tak łatwo.
Wracając do tematu, zapewne za pomocą punktów UBI (które mnożą się na koncie szybciej niż da się je wydać na coś wartościowego) "zakupię" kilka takich dodatków, ale realne pieniądze wolę wydać na gry, a nie na dodatki, które mają na celu wyłudzanie pieniędzy od m.in. rodziców patryx'a.
Pozdrawiam
Wydaje mi się, że zagrać Geralta może większość gości. Dodajesz siwe włosy, kocie oczy, bliznę oraz makijaż i tyle.
@domin123456 prawda, ale działa to też w drugą stronę. Kolega wyraził swoją opinię i miał do tego prawo.
Nie wiem czy ta seria zmierza w dobrym kierunku. Ceniłem sobie wszystkie serie, po prostu AC to gra szyta pode mnie, fabuła mechanika itd. Każda część mogła być bez zmian względem AC 2-4. Gra w AC od 1 do Syndicate sprawiała mi frajdę i tyle, nawet pomimo, że był do odgrzewany kotlet. W origins grało mi się także bardzo fajnie, ale ... no właśnie, ten kierunek zmian do mnie nie do końca trafia. Punkty życia, siła ciosów liczona cyferkami itd, super ataki? no jakoś mi to nie gra.
ACOrigins ukończyłem tylko dlatego, że w międzyczasie pojawiła się opcja zmodyfikowania zabójstw z ukrycia (tzn. że zabójstwa ostrzem w szyję od tyłu, biorąc pod uwagę wszelką logikę powinny zabijać od razu). Jak dla mnie zabijanie z ukrycia (ciche zabójstwa) były kwintesencją AC i zostało mi to brutalnie odebrane w ACorigins.
Obawiam się, że jeżeli seria będzie już całkowitym RPGiem, a do tego zmierza nieuchronnie, przestanie mieć klimat AC i stanie się rpgiem hmm niczyim/nijakim, bez klimatu, który pokochałem.
Zagrać warto, ale tylko i wyłącznie od pierwszej części. To tak naprawdę jedna opowieść podzielona na 3, bez poprzednich słabo z wejściem w klimat itd. a ten jest największą zaletą gry. Mną osobiście świat gry i historia zawładnęła od samego początku.