Mialem przyjemnosc zagrac w ta gre wczoraj. Gracze prawie w ogole sie nie komunikuja, biegaja gdzie chca zamiast trzymac sie NCO. Na dziesiatki rozegranych meczy raz udalo mi sie zagrac cos taktycznego z VOIP. Do klimatu i grywalnosci PR wiele jej brakuje, w dodadku ta cena... Za plus mozna uznac grafike, ulepszony co do PR system budowania umocnien. Podejrzewam, ze ta gra bedzie wieczna alfa niczym Dayz.
A, zapomnialbym! Gdzie do cholery sa czolgi, helikoptery i samoloty? Ta gra nie moze byc nastepca PR bez tych rzeczy.
Mam nadzieje, ze gra skonczy sie bad endingiem... Wyobrazcie to sobie! Futurystyczna strzelanina, finałowa misja, cel tak blisko - a tu jebut, atomówki rozwalają wszystko i wszystkich. Nastepna czesc "Call of Duty: Wasteland". To by było ciekawe.
karta 512 mb, wiec raczej nie pojdzie ;p ale zobaczymy jak to w praktyce pozyje, dzieki za odpowiedz.
@reino musisz wpierw przejść kampanie niemiecką, by odblokować sowiecką.
Moja ulubiona gra, znajduje w niej wszystko co tylko chciałem znaleźć - realizm, taktyka, 2 wojna światowa... I jeszcze dodatek Rising Storm. Szturm banzai, ahh! A potem spalić wszystko flamethrowem, hehe. Klimat jest, dlatego daje 10/10.
Gre przeszedłem: fabuła średniawa (w porównaniu do innych części), optymalizacja ssie... W dodatku kupując samą gre nie masz odblokowanych nawet połowy przedmiotów do kupienia - są takie, które odblokowują się poprzez misje poboczne (co jest żmudne i czasochłonne) ale są i takie, gdzie trzeba grać w inne durne gierki mobilne, najgorsze co może być bo nie wszyscy mają dostęp do supertelefonów z możliwością odpalenia takich aplikacji. O optymalizacji już nie będę wspominał, każdy wie jaka jest. Pochwalić za to mogę sam Paryż oraz misje detektywistyczne. To one dały mi najwięcej frajdy w całej produkcji. Dlatego daje jedynke zamiast zera.
Współczesność to i owszem, templariusze górą. Mimo to, warto byłoby wprowadzić coś nowego. Wyobraźcie sobie sojusz asasynów i templariuszy w walce z inną organizacją. Nie musi być ona super potężna, może być równie przebiegła i używająca metod non-lethal w celu zniszczenia tych, którzy im się sprzeciwiają. Pod koniec sojusz zwycięży, jednak wielkie straty spowodują, że templariusze wykorzystają to i zaatakują osłabionych asasynów. A później, niedalekiej przyszłości, przejmą władzę w świecie. Wymyślane na szybko, ale mimo to wciąż lepszy scenariusz niż "jeden asasyn kontra wielu templariuszy", z przewidywalnym zakończeniem.
Ponownie linia fabularna opiera się na walce asasynów z templariuszami. A jak odebralibyście zmiane tej kompozycji? Zjednoczenie asasynów i templariuszy w celu zlikwidowania nowej, jeszcze potężniejszej, tajnej organizacji - to by było coś! Jeszcze dodać niespodziewanki, wybory moralne... Cud miód.
Intel i5 3350 4x3.30ghz, 8gb ram, ati radeon hd 6750 - myślicie, że na tej karcie graficznej pogram chociaż na minimalnych ustawieniach?
"wojnę opowiedziały nam 4 inne (z początku neutralne, póżniej jedna z nich dołączyła do wroga)"
Wykryłem błąd, powinno być:
"wojnę opowiedziały nam 4 inne (ostatnie dwie z początku neutralne, póżniej jedna z nich dołączyła do wroga)"
...na zbity mak bez problemu. Pamiętajcie o jednym: aktualizujcie statki od razu po odkryciu technologii której można użyć na statku (bronie, silniki etc). Uważajcie też, by nie zajmować niepotrzebnych rzeczy co powoduje zwiększenie tonażu a zmniejsza efektywność statku. Przy wyborze broni macie do wyboru "mały dystatns", "średni" oraz "duży". Ich wybór ma wpływ na masę jaka zostanie użyta na statku. Zwykłe karabiny po lewej używajcie do małego zasięgu, lasery do średniego a rakiety do dużego. Dzięki temu nie zostanie zabrane 11 tonażu, nawet nie 9, tylko 7. O i nie zapomnijcie o tarczach i barierach! Mimo, że dają mniej siły, dają mocną obronę co zauważycie podczas bitew. Statek z samymi karabinami i laserami bez nich zada jednorazowo olbrzymie obrażenia, ale też szybko zostanie zniszczony.
W późniejszych czasach (tury +200) gre zacznie lagować, no i występują także błędy uniemożliwiającą dalszą rozgrywke (rzadko, ale jednak) przez co trzeba zaczynać od nowa. Ale i tak daje tej grze 9.5, za świetny klimat i grywalność, która pochłonęła mnie na całe miesiące.
Jedna z najlepszych gier w jaką grałem (tuż obok trylogii Mass Effect). Niektórzy mają problemy militarne, po >100 turach komputer posiada dużo więcej jednostek posiadających nawet 15 tysięcy siły. Oto moja taktyka: pakujcie najwięcej w "naukę" (jedną - dwie planety zostawcie na "budownictwo"), badania w drzewku o dyplomacji dojdźcie do wykonywania pokoju i sprzedawania surowców, następnie w dolnym drzewku rozwoju rozwińcie nowe typy statków posiadających nawet +200 tonażu (zajmują one nawet po 2 miejsca, ale to nie problem - dwa duże statki i jeden nały wystarczy na początek). Następnie ilość statków we flocie w dyplomacji, a potem na przemian militarne badania i te z prawej strony (zapomniałem nazwy). Efekt: miałem sojusz z jedną cywilizacją, wojnę opowiedziały nam 4 inne (z początku neutralne, póżniej jedna z nich dołączyła do wroga). Na początku wielkiej wojny posiadałem 3-4 floty po 7 miejsc (3 duze statki i jeden maly) o sile do 25000, podczas gdy wrog mial +50 flot o siłach 200-3000. Po ok. 150 turach (odblokowane wszystkie badania) posiadałem z 20 15-miejscowych flot z siłami do 60 tysięcy. Wróg flotami od 200-15000 latał po planetach nie wiedząc co robić, rozgromiłem ich na zbity mak bez problemu. Pamiętajcie o jednym: aktualizujcie statki od razu po odkryciu technologii której można użyć na statku (bronie, silniki etc). Uważajcie też, by nie zajmować niepotrzebnych rzeczy co powoduje zwiększenie tonażu a zmniejsza efektywność statku. Przy wyborze broni macie do wyboru "mały dystatns", "średni" oraz "duży". Ich wybór ma wpływ na masę jaka zostanie użyta na statku. Zwykłe karabiny po lewej używajcie do małego zasięgu, lasery do średniego a rakiety do dużego. Dzięki temu nie zostanie zabrane 11 tonażu, nawet nie 9, tylko 7. O i nie zapomnijcie o tarczach i barierach! Mimo, że dają mniej siły, dają mocną obronę co zauważycie podczas bitew. Statek z samymi karabinami i laserami bez nich zada jednorazowo olbrzymie obrażenia, ale też szybko zostanie zniszczony.
W późniejszych czasach (tury +200) gre zacznie lagować, no i występują także błędy uniemożliwiającą dalszą rozgrywke (rzadko, ale jednak) przez co trzeba zaczynać od nowa. Ale i tak daje tej grze 9.5, za świetny klimat i grywalność, która pochłonęła mnie na całe miesiące.
Świetna gra, polecam. Jeszcze lepiej gra się na internecie (SI nie korzysta z zaawansowanych forteli, co jest bardzo smutne) i "oszukuje" swojego wroga. :) Jakby ktoś szukał kompana do rozgrywki wieloosobowej lub kooperacji, zapraszam na steam. Moje ID: adamdeby
Jak tak na niego patrzę, to widzę jakiegoś żula z biedronki... Altair jest o wiele lepszy ;]
Ta... Mafia 2 będzie zdecydowanie lepsza niż Ojciec Chrzestny 2 ... Te wozy w OC2 są marnie wykonane. To mnie najbardziej razi...